Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To z której to strony można ugryżc? Przecież jak ktos nabywal psa keidys i tne pies nei by na liscie to teraz czeka go masakra na ktora sie nie godzil! I to ejst neisprawiedliwe...A sam fakt wyzbywania sie psa???

  • Replies 205
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='MSMIMI']Poniżej zalączam list do Prezydenta z prośbą o nie podpisywanie ustawy z 22 kwietnia 2005roku (nowelizacji ustawy 'o ochronie zwierząt', czyli tej o ktorej tak sie dyskutuje i ktorej konsekwencje moga być opłakane)

Wysyłajcie go masowo do prezydenta, przedstawiając się imieniem i nazwiskiem oraz adresem. Jeśli możecie poświęcić na akcję trochę więcej czasu, wydrukujcie list, dodajcie tabelkę z imieniem, nazwiskiem, adresem i podpisem i zbierajcie wśród znajomych podpisy. Wszystkie duże rasy są w zagrożeniu, amstaffy, molosy, akita inu, chow, chowy i inne..
Potem proszę taki list wysłać do kancelarii prezydenta. Prezydent sam nie czyta listów, ale jeśli w tej samej sprawie przyjdą tysiące identycznych listów, to w końcu to zrobi. Na akcję mamy z 1,5-2 tygodnie, parę dni trwa rejestracja listu w kancelarii, po 3 tygodniach od zeszlego piątku prezydent podejmie decyzję.
Oto list do wykorzystania:

TYTUŁ MAILA : Prośba o nie podpisywanie Ustawy z dnia 22 kwietnia 2005 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt.

Imię i nazwisko
Adres

Szanowny Panie Prezydencie

Jako miłośnicy zwierząt zwracamy się do Pana z prośbą o nie podpisywanie Ustawy z dnia 22 kwietnia 2005 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt.
Rozumiemy, że prawo ma za zadanie ochronę zarówno zwierząt jak i ludzi, jednak wprowadzenie w życie tej ustawy przyniesie skutki przeciwne do zakładanych.
Czy obostrzenie dotychczasowych przepisów może przynieść dobry rezultat? Może mogłoby, gdyby obecne przepisy działały – niestety tak nie jest.
Faktem jest, że u powstania tej ustawy leżą fałszywe przesłanki. Zakłada ona bowiem, że są psy z natury agresywne i to one właśnie stanowią zagrożenie dla ludzi. Tymczasem to nie zwierzęta są winni nieszczęść, ale ludzie. Nie istnieją żadne statystyki potwierdzające prawdziwość tezy o agresywności ras psów (czy też psów w typie tych ras). W Polsce nie prowadzi się żadnych statystyk pogryzień, jednak z podobnych prac prowadzonych w krajach zachodnich wynika jednoznacznie, że nie istnieje coś takiego jak rasa psów agresywnych z natury do ludzi, a w czołówce statystyk pogryzień znajdują się rasy nie najbardziej niebezpieczne, ale najbardziej popularne i statystyki te raczej świadczą właśnie o popularności danej rasy. Wśród dużej populacji zawsze znajdzie się jakiś procent osobników, które trafiają do nieodpowiedzialnych właścicieli. Co więcej również nauka nie dostarcza dowodów na to, że jakieś rasy psów są bardziej agresywne do ludzi od innych, dostarcza natomiast dowodów, że najbardziej w zachowaniu psa liczy się jego wychowanie, socjalizacja, właściwe prowadzenie i trening.
Komisje sejmowe opracowując nową wersję ustawy nie wzięły pod uwagę ani faktów naukowych ani opinii żadnej z organizacji zajmujących się zwierzętami. Przepisy oparte jedynie na wyobrażeniach Wysokiej Izby o sytuacji nie mogą być ani efektywne, ani egzekwowalne, ani też sprawiedliwe.
W świetle istniejącej obecnie obojętności ludzi na los zwierząt można łatwo przewidzieć, że ogromna ilość posiadaczy psów nie zechce spełnić surowych warunków zawartych w nowelizacji ustawy. Co zrobią? Jak najszybciej pozbędą się psów. To oznacza w najlepszym razie ich uśpienie. Uśpienie to jednak koszty, te psy będą więc wyrzucane. Przepełnione schroniska nie znajdą dla nich miejsca, zatem zostaną one w tychże schroniskach uśpione, czyli szykuje nam się masowy holocaust, tym razem psi. Holocaust istot, które w niczym nie zawiniły, po prostu są, kochane przez swoich właścicieli. Istot, które nie czynią innym szkody. Bo przecież jeśli to robią, to jest od tego sąd, aby rozstrzygać o winie i karze.
Zapewne intencją sejmu nie było pogorszenie i tak już złej sytuacji zwierząt w naszym kraju, tymczasem ustawa nie przewiduje dodatkowych środków dla schronisk - nie wiadomo kto zajmie się wyrzucanymi psami, co stanie się z tymi, które zostaną odebrane dotychczasowym właścicielom.
W przekonaniu, że nie jest Panu obcy los psów i ich właścicieli wierzymy, że skłonny jest Pan wspierać jedynie takie przepisy, które działać będą z korzyścią tak dla ludzi jak i zwierząt. Niestety ta ustawa istniejącą sytuację może jedynie pogorszyć.
Organizacje pozarządowe sugerowały, że nasze prawodawstwo powinno iść raczej w kierunku rozwiązań przyjętych w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Niestety zapomniały one wspomnieć, że sami autorzy tych rozwiązań nie potrafią już ich obronić. Po zgoła 15 latach od wprowadzonego w Wielkiej Brytanii DDA, liczba pogryzień nie zmalała, ale wzrosła. Jak to możliwe, skoro nie ma tam już niebezpiecznych ras psów? Zawsze tak się będzie działo, dopóki prawo nie zwróci się w kierunku nieodpowiedzialnych właścicieli, a nie psich ras, które od setek lat współistnieją z człowiekiem.
- - - - - -- - -- - -

Na wszelki wypadek zamieszczam zasady wysyłanie listów/mejli do prezydenta (wyjatek ze jego strony):
"
Listy adresowane do Prezydenta RP i Kancelarii Prezydenta RP należy przesyłać pod adres:

Kancelaria Prezydenta RP
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa
e-mail: listy@prezydent.pl " rel="external nofollow noopener"> listy@prezydent.pl
fax. (22) 695-22-38

Listy można składać osobiście w Biurze Podawczym Kancelarii (ul.Wiejska 10 - wejście D) w godz. 8.15-16.15 od poniedziałku do piątku.



Wszelka korespondencja powinna zawierać imię, nazwisko i dokładny adres nadawcy.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania
i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz.U. z 2002 r., Nr 5, poz. 46) listy nie podpisane przez nadawcę pełnym imieniem i nazwiskiem oraz bez pełnego adresu zamieszkania pozostawiane są bez rozpatrzenia."

BARDZO WAS PROSZE WYSLIJCIE LIST, JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO!!!!!
KOPIUJCIE GO NA INNE FORA, PRZESYŁAJCIE LUDZIOM, Jeśli idziecie na spacer i spotykacie rozsądnego znajomego z psem, weźcie jego podpis lub jego adres mejlowy i wyślijcie mu list, niech wpisze swoje dane i wyśle do Prezydenta. To nic nie kosztuje, a tylko głos tysięcy będzie wysłuchany!!!!

Posted

LAZY napisał(a):
To z której to strony można ugryżc? Przecież jak ktos nabywal psa keidys i tne pies nei by na liscie to teraz czeka go masakra na ktora sie nie godzil! I to ejst neisprawiedliwe...A sam fakt wyzbywania sie psa???


Ja też myślałam nad ugryzieniem tego. Już mniej więcej napisałam w innym topicu więc wkleję

"Listy protestacyjne ok ale co ze źródłem tego zamieszania? Tak sobie myślę że trzeba robić jakieś akcje informacyjne, dawać płatne ogłoszenia czy cóś... Tak długo jak ludzie będą żyć w ciemnocie i reagować wrogo (często ze strachu) na psy a nie durnych właścicieli problem będzie nawet jeżeli teraz uda się coś z tym zrobić. Wiecie jakie oczy robili moi sąsiedzi słysząc że psy hodowlane są poddawane testom psychicznym??? I że od dawna wszystkie szczenięta dostają rodowód a te niby ente z miotu to zwykłe kundle???
Za chwilę kolejne oszołomy będą w ten sposób pozyskiwać "ciemnych" wyborców, może spróbujemy zmniejszyć ich ilość?"

  • 3 years later...
Posted

Matylda1975 napisał(a):
· 9. dog de Bordeaux

na liscie agresywnych?????????
lomatko!

faktycznie chyba ktos po glebszym to wymyslal ...


tę liste ktos tworzyl z zalozeniem ze kazdy pies powyzej jakiejs wagi "x" jest potencjalnie niebezpieczny, bo ma duza paszcze... :mad: ,

z tego co wiem koń tez potrafi ugryźc i jest WIELKI;)

Posted

mam psa napisał(a):
tę liste ktos tworzyl z zalozeniem ze kazdy pies powyzej jakiejs wagi "x" jest potencjalnie niebezpieczny, bo ma duza paszcze... :mad: ,

Ten ktos może po prostu przeczytał historie rasy i dowiedział sie że kiedyś był to niezwykle groźny pies bojowy

  • 2 months later...
Posted

W schronisku były amstafy z pseudohodowli zostawione przez właściciela , bo poczuł że już czas wydać zarobione pieniądze na wojaże i ...pojechał w świat. Psa można ze schroniska wziąć "na dowód" - jeżeli nie ma rodowodu wpisuje się w książce szczepień - mieszaniec. Przecież wystarczy dowód, czyż nie?

Posted

teresz10 napisał(a):
W schronisku były amstafy z pseudohodowli zostawione przez właściciela , bo poczuł że już czas wydać zarobione pieniądze na wojaże i ...pojechał w świat. Psa można ze schroniska wziąć "na dowód" - jeżeli nie ma rodowodu wpisuje się w książce szczepień - mieszaniec. Przecież wystarczy dowód, czyż nie?

Wystarczy dowód,to prawda,ale jeśli ktoś nie ma pojęcia o rasie,nigdy nie miał psa to nie powinien takiego adoptować.Amstaffy nie są na liście.Poza tym każdy pies w nieodpowiedzialnych rękach może być groźny a rasa nie ma nic do rzeczy.

Posted


. 22. doberman
· 23. dog niemiecki
· 24. owczarek niemiecki

z tym sie nie zgodze. kazdy pies w dobrych rekach nie jest agresywny, a przynajmniej da sie ogarnac i nad soba zapanowac
owczarek niemiecki nie jest psem agresywnym, no poprostu kto to wymyslil:shake::angryy:
doberman tez odstrasza samym wygladem z tymi kopiowanymi uszami, ale nie jest to pies zly, zaden pies nie jest zly, to ludzie prowadza do agresji...
niech jeszcze umieszcza yorka i husky to bedzie komplet:shake:

Posted

za chwilę wszystkie rasy będą uznawać za agresywne bo przecież każdy pies ma zęby i pazury :shake: przecież pies w dobrych rękach nie będzie agresywny.Ludzie kupują trudne rasy na pierwszego psa i potem piszą głupoty

Posted

Zgadzam się z przedmówczynią.
Dla mnie nie istnieje coś takiego jak rasa agresywna. Ona może być tylko trudna, ale każdy pie może taki być.

· 24. owczarek niemiecki


No myślałam że padnę :crazyeye: ONek agresywny? Ja ONkowi mojego dziadka mogę włożyć rękę do pyska i i tak nic mi nie zrobi... :roll:

Posted

z tym sie nie zgodze. kazdy pies w dobrych rekach nie jest agresywny,

Niestety - to nieprawda.
Agresja jest dziedziczna.
To wie każdy doświadczony hodowca, obserwujący długie lata pewne psy i ich potomstwo.
Potwierdziły to ostatnie badania genomu psa.
Dlatego eliminuje się z rozrodu psy agresywne, żeby tej cechy nie przekazywały dalej.

Posted

Dla mnie nie istnieje coś takiego jak rasa agresywna. Ona może być tylko trudna, ale każdy pie może taki być.

Takie rasy istnieją. Niestety. Są skutkiem działalności człowieka, dobierającego do rozrodu egzemplarze agresywne.
Bo, jak wspomniałam wyżej, żaden doświadczony psiarz nie ma watpliwości co do dziedziczenia skłonności do agresji.

Posted

Wkurzaja mnie debilni własciciele małych ras. Niczego psa nie nauczyli, puszczają samopas.I najbardziej agresywne są właśnie nie te duże, a małe rasy - yorki, ratlerki. Na osiedlu latają bez smyczy, bo "takie maleństwa", nie sluchają się kompletnie właścicieli i zaczepiają te duże, prowadzone na smyczy. Takiego jednego yorka pogoniłam, bo szlag mnie trafił, kiedy próbował zaatakować mojego bokserka na smyczy. Prosiłam, żeby właściciel zabrał psa, bo drażni mojego. Zaśmiał mi się w nos. To zasugerowałam, że w takim razie mój będzie bez smyczy także. Ten dalej nie reaguje. To mój bokser spuszczony złapał małego i lekko przydusił. Od tej pory yorczek obchodzi mojego psa szerokim łukiem.

Co do dużych - kwestia wychowania psa. Znam parę ON-ow, kompletnie niewychowanych, które chodzą na krotkiej smyczy. Na widok każdego psa dostają wścieklizny Właściciele ledwo są w stanie je utrzymać. Aż nadejdzie taki dzień, że dojdzie do jatki...

Posted

Generalizując, że wszystkie psy małych ras są niewychowane, zaczepne i puszczane samopas, robisz dokładnie to samo co autorzy pożal się boze listy, którzy stwierdzili, że wszystkie rottki/ONki/amstaffy są niebezpieczne.

Naprawdę, moim zdaniem wszystko rozchodzi się o odpowiedzialność i kontrolę właściciela, a nie o to, jakiej rasy jest pies.

Posted

Popatrzcie na date 1go posta. W 2005 były przymiarki do poszerzenia listy ale odpuszczono bo chyba ta co jest, nie jest przez kogokolwiek pilnowana ( albo w niewielkim stopniu jak juz)

  • 2 weeks later...
Posted

Ostatnio w moim bloku był poszukiwany agresywny york, ktory ugryzł wnoge , pana architekta (biuro miesci się w mojej klatce).
Bardzo się uśmialam, ponieważ moj DONek jest najwiekszym psem tu mieszkajacym. Yorków jest 5 w tym co najmniej 2 agresywne.:evil_lol:

Guest Msand
Posted

Do tego właśnie zmierzam. Każdy pies, a już szczególnie wymagający pracy z człowiekiem, jest niebezpiecznym narzędziem w rękach idioty. I gdyby miały dotyczyć "mnie" (czyt. rasy, której osobniki są moją miłością życia i doberman będzie mojej rodzinie towarzyszyć zawsze) - restrykcje związane z posiadaniem dobermana - to się do nich podporządkowuję w 100% dla dobra tej rasy, pod warunkiem, że ta wykonalność zaostrzeń prawa jest wymierzona w przygłupa. To, że większość astów czy bulli ma spapraną opinię / obraz rasy - to w 99% zawdzięczają kretynom, w łapska które wpadły (pomijam teraz rozdział na rasopodobne i rasowe). Kiedyś właśnie dobermany i rotki zasługiwały sobie na ten obraz - dzięki taki samym przygłupom, ale przestały być modne. Gdyby rzeczywiście rozgraniczyć definicje osobników z hodowli rejestrowanych i rasopodobnych - to jest szansa na egzekucję tych właśnie ograniczeń wymierzonych w debiliadę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...