Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z tamtej rodziny dupa. mieli psa , który uciekl za suką i sie nie znalazł. moim zdaniem to takie nie przemyslane, ze o jest sliczny to wezmiemy. Same "rasowce" były, Tamten pies nie byl wykastrowany bo dzieci sie nie zgodzily..

ehh
jest ejszcze jeden super dom, zalozylam im watek. tych z kolei przeraza podwiniecie powieki (znajoma zplacila ponad 1tys zl za operacje podwinietej powieki). Wiec sa w kontakcie i sie caly czas zastanawiają. No i rozgladaja sie jeszcze za innymi

wiecie kazdy chce pieknego zdrowego psa a malo kto liczy sie z wydatami jakby cos sie dzialo...
Albo kastracja? no jak, Pani se meza wyakstruje :P

Posted

ja w sumie mam dobry dom dla tego szczeniaka, tam , gdzie trzymam konia, mieli bernardynkę ale już dożyła swego, bardzo kochają zwierzęta a pan domu tęskni za benkiem, miałby dobrze , no i te operacje straszliwe mogę zrobić sama. miałby być wykastrowany jak dorośnie, jest taki warunek, tam maja kilka psin rożnych i są koty i jest dziewczynka malutka i konie, nadałam im Stiviego ale ten byłby lepszy, bo młodszy i łatwiej zżyje się z amstaffką. Mnie nie przeraża ani entropium ani kastracja ani nic w tym stylu:)

Posted

rybon36 napisał(a):
ja w sumie mam dobry dom dla tego szczeniaka, tam , gdzie trzymam konia, mieli bernardynkę ale już dożyła swego, bardzo kochają zwierzęta a pan domu tęskni za benkiem, miałby dobrze , no i te operacje straszliwe mogę zrobić sama. miałby być wykastrowany jak dorośnie, jest taki warunek, tam maja kilka psin rożnych i są koty i jest dziewczynka malutka i konie, nadałam im Stiviego ale ten byłby lepszy, bo młodszy i łatwiej zżyje się z amstaffką. Mnie nie przeraża ani entropium ani kastracja ani nic w tym stylu:)

Jakby było wspaniale :loveu::kciuki:

Posted

Rybon36: Mam pytanie, czy ten Pan to nie przypadkiem Piotr J. ? Jeżeli tak to niezły zbieg okoliczności, bo już ich powiadomiłam przez koleżankę, też jako pierwsi wpadli mi do głowy na domek dla Billego :lol: Jeżeli tak to chyba jest to znak, że powinien tam trafić :eviltong:
Mówiłam już Mariolce o nich parę dni temu, żona pana Piotra miała się do mnie odezwać.

Posted

tak , top Piotr J, nie odezwała się, bo ja czekałam aż zobaczę Stiviego , który jako wynędzniały i chory miał pierwszeństwo ale po dogłębnym zastanowieniu się my slę, że szczeniak byłby lepszy dla nich, Orka się przyzwyczai szybciej do niego a on do Misi. Piotr ma dziś urodziny. szkoda, że nie mogę go już dziś odebrać i zawieźć, bardzo przeżył stratę Berty. to mój trener jeździectwa

Posted

Noooo, od Bzyka też, od niedawna :diabloti: A Twój który?

A żeby nie robić off'a, Mariolka, jaka decyzja z oczkami Billego? Dzieje się coś niepokojącego?

Posted

juz jestem
Ci panstwo mieli dzwonic do mnie i jak na razie cisza.
mam kilka pytan, czy psy / suki tam sa kastrowane? czy psy maja wstep do domu? czy teren jest ogrodzony i jak p0rzyjezdzaja ludzie to psy sa na zamknietym terenie, czy wszystko jest otwarte?
czy sa ludzmi tego typu ze beda dbac i dogladac stawów i oczek?

Dleph oczka mozna na razie zostawic poczekac az podwoi swoja wage, troszke urosnie. i zobaczyc czy bedzie poprawa, jak nie to konieczny zabieg.
Wczoraj zaplacilam 40zł za antybiotyk. dostalam na dzis i jutro tabl.

Posted

Paulina_mickey napisał(a):



Paulina dzieki za pomoc! przepraszam ale nie zwrocilam uwagi na posta, bazarek. jestem prawie nieprzytomna (do pracy 4,30, ze szczeniakiem, potem wet i tak w kolko i w nocy budzenie).
Na razie nie mam wielkich wydatkow, na szczescie, wiec damy rade. chyba ze wyjda jakies nowe wieksze , drozsze sprawy. dzieki ;)

Posted

odpowiadam, teren jest zamknięty, jak przyjeżdżają ludzie, to psy nie sa zamykane, bo zawsze chodzą z nami w teren albo na plac, wysterylizowane są wszystkie suki z wyjątkiem amstaffki, która będzie sterylizowana w tym tygodniu, 12 letni ast jest wykastrowany, benek też maiłby być. Wszystkie psy mieszkają w domu, koty zresztą też. Oni bardzo dbają o zwierzęta i kochają je niemożliwie - co ja, weterynarz z długoletnim doświadczeniem potwierdzam. jedno jednak jest pewne, chciałabym, żeby w miarę możliwości nie mnożyć barier i problemów, zajmuję się adopcjami od lat, mamy sprawną ekipę adopcyjną, raz tylko mieliśmy skuchę z adopcją - pies wrócił ale wina nie była ludzi, tylko psa i nasza, bo nie przewidzieliśmy, że będzie takim wariatem, poza tym zawsze sprawdzamy wszystko ale zachowujemy w tym zdrowy rozsądek. ja kastruję psy, które wydaję ludziom ale nie wymagam, żeby jeśłi chca mojego psa , to mają mieć wszystkie wykastrowane. W ogóle nie staram się ustawiac ludziom życia pod modłę ewentualnej adopcji. rozważam, czy psu będzie tam dobrze, czy będzie kochany a reszta nie leży w moje gestii. co do obsługi wet, to ja się zajmuję całym tym stadem i serwisuję je regularnie. bardzo proszę o ustosunkowanie się do moich pytań, osobiście uważam, że dom jest wspaniały i wyjątkowo prozwierzęcy, bo zwierzęta są tam na pierwszym miejscu ale jeśłi z powodu adopcji ma się im przewrócić życie do góry nogami, to powiedzcie mi to szczerze a ja zorganizuję zrzutkę i kupimy Piotrowi tego wymarzonego dużego psinę, bo nie chcę pakowac ich w zupełnie zbędne kłopoty. Nie miejcie do mnie pretensji ale siedzę w tym od lat i wiem jak na dogo bywa. Czasem adopcja dziecka przez parę recydywistów bez ślubu i na zasiłku jest łatwiejsza niż adopcja psiaka :)

Posted

Podpisuję się pod wypowiedzią Rybon36, widziałam zwierzęta p. Piotra, wszystkie są szczęśliwe i kochane, moim zdaniem mają lepiej, niż niejeden kanapowiec na łóżeczku swojej paniusi. Rodzina jest wyjątkowo prozwierzęca, jak napisała Rybon, to ich życie.
Mają do zwierząt bardzo zdrowe podejście, dodam jeszcze że psy nie są zamykane i mają dużo swobody, ale moim zdaniem to super, bo mają do tego warunki. To jest teren na odludziu, przepiękny zresztą, nie ma zagrożeń typu droga szybkiego ruchu, nie widzę więc problemu, że psy (oczywiście jeżeli mają ochotę) np. wybierają się z końmi w teren. To dla nich niesamowita radocha, nie dostępna psiakom mieszkającym w mieście. To tyle ode mnie ;)

Oczywiście decyzja należy do Mariolki, jeżeli się nie zdecyduje jest dużo biedaków do adopcji i na pewno znajdziemy p. Piotrowi innego psiaka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...