brazowa1 Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Przepiekny pies w typie malinois,o pięknym umaszczeniu i sylwetce.Jest bardzo młody,okolo 8-9 miesiecy i mocno przerazony nagła zmiana warunkow zycia.W boksie psow raczej unika,widac,ze nie bardzo sobie radzi.Zabrany z boksu,poza teren schroniska,wyspokaja sie.Zna smycz,obroże,ma sierść domowego psa,chodzenie na smyczy jak to u mlodego psa-odbywa sie zrywami,ale w tym wieku i w tej sytuacji,wszystko mozna mu wybaczyc.Potrzeba mu spokoju i duzo,duzo spacerow. Pies jest przepiekny,oczywiscie adopcja tylko rozważna,wpierw przemyslmy,czy owczarek to akurat pies dla nas. Jest młodziutki,dobrze,gdyby dom znalazl sie szybko-szkoda go na schronisko,szkoda,zeby nabral schroniskowych nawykow. wykastrowany zabawa z maliniakiem...długo trwało,zanim sie zdecydował na zabawe szmatką... Quote
KONICZYNKA 47 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Czy ma wątek na forum owczarków belgijskich? Może tam kogoś zainteresuje. Quote
brazowa1 Posted August 25, 2009 Author Posted August 25, 2009 Jest na belgach w potrzebie,na forum nie-i niestety,raczej ludzi z forum nie zainteresuje,bo tam psy pracujace,rodowodowe,po sprawdzonych rodzicach-taki miałby wzięcie. Quote
pinkmoon Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Jeśli charakter ma belgowaty, to musiałby trafić się naprawdę doświadczony właściciel, gotowy na porządną pracę nad psem w razie czego... Quote
brazowa1 Posted August 26, 2009 Author Posted August 26, 2009 oczywiscie nie jest to belg z linii pracujacych rodzicow.Tylko mieszaniec belga.Pies potrzebuje zajecia jak kazdy mlody owczarek,ten dodatkowo po przejsciach,ale czy jakies wielkie doswiadczenie do niego potrzebne? jak do kazdego duzego owczarka.Raczej w jego przypadku poczatkowo przez długi czas skupiłabym sie na wyspokajaniu i dodawaniu pewnosci siebie,budowaniu zaufania do przewodnika.Bo to młodziutenki pies i juz ma skołatane nerwy. Przez pierwszy czas w schronisku,byl potwornie zestresowany,ślinił sie,zupełny brak kontaktu z ludzmi.Poprawilo mu sie,kiedy dostal towarzyszke,mini astke,ktora jest chodzaca miłoscia na kaczych łapkach i na widok czlowieka,urywa jej doopke ze szczescia.Mlody chcial nie chciał,podebral odruchowo jej zachowania,raz przez przypadek sie ucieszył,a potem poszło juz samo. Quote
akucha Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Minia astce tez musimy pomóc, co? Ona taka w typie naszej Sabusi? Quote
KONICZYNKA 47 Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 brazowa1 napisał(a): Przez pierwszy czas w schronisku,byl potwornie zestresowany,ślinił sie,zupełny brak kontaktu z ludzmi.Poprawilo mu sie,kiedy dostal towarzyszke,mini astke,ktora jest chodzaca miłoscia na kaczych łapkach i na widok czlowieka,urywa jej doopke ze szczescia.Mlody chcial nie chciał,podebral odruchowo jej zachowania,raz przez przypadek sie ucieszył,a potem poszło juz samo. W myśl zasady: kto z kim przystaje - takim się staje;) Astusia ma ma niego dobry wpływ. Quote
brazowa1 Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 Obiecanki to nie cacanki,juz jest kastratem :multi: Quote
Fiks Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Czyli miał zabieg i chodzi z tubą na łbie? Czyli to z Maliniakiem byłam wczoraj na spacerze. To on chciał mi rękę urwać :mad: Quote
brazowa1 Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 O NIE!!! To o tym pieknym psie mówiłas:byłam z jakims wariatem na spacerze.:nono: Quote
brazowa1 Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 Dzownia ludzie,pytaja sie o niego,ale jak na złość wszyscy maja małe dzieci! Quote
Fiks Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Ja nie wiem jaki on jest naprawdę. Był ze mną na spacerze, po tygodniowym pobycie w klatce, po zabiegu, płakał.... Quote
pinkmoon Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 brazowa1 napisał(a):Dzownia ludzie,pytaja sie o niego,ale jak na złość wszyscy maja małe dzieci! To może do dzieci Playboya sprzedać? On taki spokojny, nadawałby się. Quote
brazowa1 Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 tylko ludzie pytaja o niego,bo powala uroda,nie o Playboya Quote
Fiks Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Tak! Nawet w tubce na głowie wygląda zabójczo :lol: Quote
akucha Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Ja tak bardzo chcę, żeby on do domu poszedł. Zawiesilam się na tym psie. Quote
akucha Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Byłam pewna, że on wyjdzie w mig. A tu doopa... Quote
pinkmoon Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Bo on ma urodę, a oprócz tego nic. Ani mózgu, ani jajek, ani pasji. Dziwny jest, bardzo nieobliczalny, chwiejny, niepewny. Schronisko wiadomo robi swoje, ale on jest tak stłamszony psychicznie że kompletnie nie wie co się dzieje. To nie jest fajny, otwarty pies, on jest bardzo znerwicowany, wyłączony, niestabilny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.