Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

epe napisał(a):
Ageralion!
Tak było,wiem to napewno! Może teraz się coś zmieniło -na lepsze?;)

Czy na lepsze nei wiem. Dalej w schronie panuje zasada kto pierwszy ten lepszy. Na szczescie nie ma dyskryminacji i psow za plecami nie wydaja "swoim" ludziom. Sprawa byla jasna i pytanie czy bokser pojedzie do fundacji czy nie. Jak nie, szukamy mu domu tutaj a Julka odwoluje miejsce dla niego zaklepane w notboxer.

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuje w imieniu boksia Cioteczkom :) :loveu:
Iza dostałam właśnie paczuszke. Nie wiem czemu moja Wariatka tak przy paczuszcze tak waruje :razz:

Nie jestem z żadnych stowarzyszeń, organizacji. Nie jestem wolontariuszem w schronisku ani niczyjim znajomym i masowo nie wykupuje PSÓW. Boksia jak tylko zobaczyłam to sie zakochałam, to pierwszy psiak, którego wziełam ze schroniska. Bardzo przypomina mi moja pierwszą bokserkę, liczyłam na to iż obecny moj bokser sie z Ambi dogada jedak moja jest tak zazdrosna, że atakuje go. Wiem, że wprowadzanie psa też wymaga czasu, jednak doszłam do wniosku, że jak nie moge go mieć w domu to znajde mu prawdziwy dom. W tym pomogła mi właśnie Jula z TOZu, która ma kontakt z niemiecką fundacją not-boxer. Fundacja ma strone internetową i nie widze problemu, żeby napisać e-maila, zapytać się. Gdybym zauważyła u psa choć nute agresji, nie wysłałabym go do niemiec, jedak pies jest tak spokojny i radosny a przede wszystkim przystojny taki że HEJ (amorek), że bez problemu znajdzie dom. Powiem nawet, że prawdopodobnie dom już na niego czeka :loveu:.

Erazm napisał(a):
Skąd ten pośpiech ? Pies miesiąc w schronie, bez kastracji i wywozimy? Gdyby poczekal te dwa tygodnie nic by mu nie było , zwykle fundacje sterylizuja w Polsce, tak jest taniej.... Dziwna ta historia


Ja nie wiem na co tu czekać? Myśle, że im szybcie znajdzie sie dom tym lepiej.No gdyby 2 tygodnie jeszcze by w schronisku poczekał to chyba by znikł. Nie wiem co tam w schronisku jadł i ile... ale chyba wszyscy sobie zdają sprawe jaka jest sytuacja w przepełnionych schroniskach. Ciekawa jestem dlaczego Fundacja go nie wzieła, kwiestia jest tego, że Domy Tymczasowe też są pełne, a funduszy też brak. Jeżeli pies ma taką szanke i ktoś sie nim interesuje to ja nie robie problemu, zwłaszcza że kontakt z Not-boxer jest, a czym ona sie różni od polskiej? Chyba tym, że zapewnia lepszy byt- takie jest moje zdanie.

Posted

O kastracje walczymy, bo nawet w najlepszym domu mogą zdarzyć się szczeniaki, policz niech bedzie ich piec, z nich narodza się następne i już mamy stado, z którego cześć zasila schroniska. Nie wszyscy maja świadomość co się tam dzieje i nie ma znaczenia czy to w Polsce czy nie. Wszędzie jest przepelnienie, a pokusa posiadania slicznyvh szczeniakpw czy to ze względów czysto emocjonalnych czy finansowych jest wszędzie tak samo duża . Kastracja psa wielkości boksia to wydatek ok 160 zł to nie fortuna, utrzymanie szczeniakow w schronie to już dobre kilkaset zł znalezienie dla nich dow to wiele godzin pracy wolontariuszy. Co się bardziej opłaca ?
Wlasnie dlatego ze widziałam prawie dwadzieścia różnych miejsc typu schron azyl zbieracze hycle optuje za bezwgledna kastracja wydawanych zwierząt

Posted

[quote name='Sventata']Nie jestem z żadnych stowarzyszeń, organizacji. Nie jestem wolontariuszem w schronisku ani niczyjim znajomym i masowo nie wykupuje PSÓW.

Nikt cię tu o to nie oskarża!


[quote name='Sventata']Boksia jak tylko zobaczyłam to sie zakochałam, to pierwszy psiak, którego wziełam ze schroniska.

Biorąc psa ze schroniska stałaś się za niego odpowiedzialna. Wydaje mi się, że nie masz za dużego doświadczenia w adopcjach psów? Uwierz więc nam, że oddawanie niewykastrowanego psa w typie rasy do niesprawdzonego domku nie jest dobrym pomysłem.


[quote name='Sventata'] liczyłam na to iż obecny moj bokser sie z Ambi dogada jedak moja jest tak zazdrosna, że atakuje go. Wiem, że wprowadzanie psa też wymaga czasu, jednak doszłam do wniosku, że jak nie moge go mieć w domu to znajde mu prawdziwy dom.

Nie wyszło z DT, to chcesz się psa pozbyć? :angryy:

[quote name='Sventata']W tym pomogła mi właśnie Jula z TOZu, która ma kontakt z niemiecką fundacją not-boxer. Fundacja ma strone internetową i nie widze problemu, żeby napisać e-maila, zapytać się.

Napisać i zapytać oczywiście możesz, ale czy doczekasz się odpowiedzi?


[quote name='Sventata']Powiem nawet, że prawdopodobnie dom już na niego czeka :loveu:.

PRAWDOPODOBNIE, czyli nic nie jest pewne, ale ciebie to widać nie obchodzi, skoro chcesz się tylko pozbyć problemu...


[quote name='Sventata'] Ja nie wiem na co tu czekać? Myśle, że im szybcie znajdzie sie dom tym lepiej.No gdyby 2 tygodnie jeszcze by w schronisku poczekał to chyba by znikł. Nie wiem co tam w schronisku jadł i ile... ale chyba wszyscy sobie zdają sprawe jaka jest sytuacja w przepełnionych schroniskach.

Z tego co pisałaś pies jest w hoteliku, nie w schronie, więc powiedz nam w czym jest problem, żeby psa wykastrować i wysłać go do tego super, prawdopodobnego domku kilka dni później?

Posted

Ja w ogóle nie znam sie na psach, a zwłaszcza na bokserach!! ;]

A następnie, oczywiście chce się pozbyć problemów- bo przecież kto chce żyć wiecznie pokrzywdzony, niezadowolony i z PROBLEMAMI!! Najlepiej je poprostu rozwiązać ;]!! Bądź czyt. pozbyć. Tylko nie wiem jaki problem Ty widzisz? Chyba taki, że najlepiej jest być teoretykiem i nic nie robić, ja jestem praktykiem i poprostu działam a nie siedze przed komputerem i pisze takie bzdury. Ja nie widze, żadnego problemu. Jak chcesz moge go wykastrować i rachunek Tobie przesłać, wraz z kosztami utrzymania jak tego tak bardzo pragniesz. Jednak pies w swoim czasie zostanie wykastrowany. Nikt nie zamierza rozmnażać i kryć suk tym psem.
Nie rozumiem w czym jest problem zadzwonić i sie zapytać do not-boxer, dlaczego miałabym nie dostać informacji? Wiesz każdy mierzy własną miarką i nie ocenia sie książki po okładce.
Ja nie zamierzam tutaj na forum wszystkiego ze szczegółami pisać. Zazwyczaj tutaj są tylko urywki a jak ktoś chce coś wiecej wiedzieć to zapraszam na PW.

Posted

To nie kwestia oskarzania. Jeśli się zgodzisz znajdę fundacje która przejmie psa, jest on ze wshechmiar adopcyjny, różnica polega na tym, ze pies pójdzie do adopcji po kastracji. Nadal nie mogę pojąć, ze ktoś kto tak bardzo chce go adoptowac nie pokryje kosztów kastracji i jego utrzymania. Z jakiej racji spad to na Ciebie skoro sobie tego nie zyczysz? W Polsce kastracja to śmieszne koszty. Czy jednak to nie daje Ci do myślenia? Prosty przykład za zabieg rehabiltacyjny w Polsce placilam 32 zł teraz płace 30 euro. nadal dla mnie sytuacja jest dziwna

Posted

[quote name='Sventata']Ja akurat byłam w schronisku w Berlinie i życze każdemu schroniskowi w Polsce, żeby tak wyglądał- ale to mission imposible. A poza tym jaki jest interes w zapychaniu schroniska kolejnymi zwierzętami? Ty wiesz ile kosztuje oddanie psa do schroniska w Niemczech? Wiesz jakie są wymogi, żeby zostać w ogóle właścicielem psa w Niemczech?


A w Berlinie równiez, w najwiékszym w Europie instytucie doswiadczalnym na zwierzétach, tez bylas? :razz:

Posted

Cudak jak zwykle cuduje i wylewa swoje stare żale na forum .....
a toz powstał po to oddając psa do C.G dostać trochę karmy i na sterylki.
Przez wasze postępowanie wiele psów może stracić szanse na nowy kochający
dom i nie chodzi tu już bynajmniej o boksery

Posted

Erazm napisał(a):
Twoje poczucie humoru jest zupełnie nie na miejscu. Jesteś wrogiem kastracji?a twierdzisz, ze pomagasz....


jak ktoś jej nie potrafi wykonać i dać na tyle dobrych warunków by to się zagoiło to ja dziękuje nawet za 10000zł by pies się męczył i cierpiał

Posted

[quote name='Sventata']Ja w ogóle nie znam sie na psach, a zwłaszcza na bokserach!! ;]

I znów nadinterpretujesz...

[quote name='Sventata'] A następnie, oczywiście chce się pozbyć problemów- bo przecież kto chce żyć wiecznie pokrzywdzony, niezadowolony i z PROBLEMAMI!! Najlepiej je poprostu rozwiązać ;]!! Bądź czyt. pozbyć. Tylko nie wiem jaki problem Ty widzisz?

Jaki widzę problem? KASA, KASA, KASA :evil_lol:


[quote name='Sventata']Chyba taki, że najlepiej jest być teoretykiem i nic nie robić, ja jestem praktykiem i poprostu działam a nie siedze przed komputerem i pisze takie bzdury.

Pochwal się tymi swoimi działaniami....


[quote name='Sventata']Ja nie widze, żadnego problemu. Jak chcesz moge go wykastrować i rachunek Tobie przesłać, wraz z kosztami utrzymania jak tego tak bardzo pragniesz.

I widzisz, nie mylę się. Problemem jest KASA. Płacisz za hotel i boli cię to, na kastrację już się nie szarpniesz, bo i po co? Nie twój pies, nie twój problem?
Ty wzięłaś tego psa ze schronu i ty zorganizuj teraz kasę na jego kastrację! Możesz poprosic tu o zbiórkę na ten cel, możesz zrobic bazarek... ale taki "praktyk", jak ty, pewnie nie ma na to czasu?

[quote name='Sventata']Nikt nie zamierza rozmnażać i kryć suk tym psem.

Skąd wiesz? Skoro nie wiesz nawet gdzie dokładnie pies jedzie! Nie wiesz, czy do domku, czy do schronu, czy może do jakiejś pseudo...?


[quote name='Sventata'] Nie rozumiem w czym jest problem zadzwonić i sie zapytać do not-boxer, dlaczego miałabym nie dostać informacji?

http://www.dogomania.pl/forum/f85/oskalpowana-bez-skory-pojechala-do-niemiec-130777/

Dlaczego o tej suni ślad zaginął po wyjeździe do Niemiec? To tylko jeden z wielu przykładów, ale jeśli nie widzisz problemu...

[quote name='Sventata']Ja nie zamierzam tutaj na forum wszystkiego ze szczegółami pisać.

Masz coś do ukrycia?

Posted

li1 napisał(a):
Sventata, wszyscy milosnicy zwierzat wydaja kastrowane psy do adopcji.


A kto powiedział, że pies nie zostanie wykastrowany??? Ja przy obecnym stanie psa nie będe sie podejmować takiego zabiegu.

Posted

a skąd Twoja pewność, ze go wykastruja? Nie bedziesz jak wcześniej mowilas miała wglądu bezpośredniego tylko kontakt z fundacja
Czy kiedyś mialas do czynienia z psem po kastracji? Mój 32 kilowy psiak biegał już na drugi dzień jak by nic się nie wydarzyło, interesował się cieciem, ale od tego jest osłon na szyji.sama widzisz co się dzieje w schronach.... Pies da nogę pobiegnie za suka i już są szczeniory wybitne kundelki, może tez zostać pogryziony przez innych samcow. Na instynkt nie ma mocnych. Stres związany z kastracja uudzi jest dużo większy , cięcia boja się błyskawicznie, dziś używa się rozpuszczalnych nici. Nie taki diabeł czarny jak go maluja

Posted

kamilqax95x napisał(a):
jak ktoś jej nie potrafi wykonać i dać na tyle dobrych warunków by to się zagoiło to ja dziękuje nawet za 10000zł by pies się męczył i cierpiał

O czym Ty dziewczyno piszesz?! Znasz wątek Trevora? Jest na dogo.. nie porównuj pana K. do wetów w schronie, bo obrażasz 'wasz' schron...

Ageralion zna mój stosunek do niemieckich adopcji, o C.G. ja nie chcę nawet słyszeć.. Ale ufam jej co do notboxer.. choć sama bym nie skorzystała z pomocy. Traci się całkowity kontakt z psem, ja bym tego dla żadnego ze 'swoich' tymczasów nie chciała.. Ale każdy odpowiada za psa, którego wziął pod opiekę.. Nie nam to oceniać. Decyzja chyba zapadła..
Najgorsze/najlepsze jest to, że każdy ma trochę racji i nigdy nie dowiemy się co byłoby lepsze .

Posted

[quote name='aicrew']Cudak jak zwykle cuduje i wylewa swoje stare żale na forum .....
a toz powstał po to oddając psa do C.G dostać trochę karmy i na sterylki.
Przez wasze postępowanie wiele psów może stracić szanse na nowy kochający
dom i nie chodzi tu już bynajmniej o boksery

Karma, kasa, najczésciej jest niewielká frakcjá darów i wplat zbieranych przez te fundacje na psy "medialne" oglaszane przez fundacje na swoich stronach www. darczyncy odpowiadajá na apel fundacji, wiéc te dary nie pochodzá od fundacji a od darczynców, bez laski.

Poczytajcie sobie troche, zwlaszcza ostatnie kilka stron, najlepsze info na stronie 82:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/co-powinnismy-wiedziec-wyadoptowujac-poza-granice-polski-89321/index93.html

A "kochajácy dom", tez znajdziesz w linku powyzej- lapy posredników:

cyt z powyzszego linku, strona 82, post Wolnego Psa:
"...wiesz może, ze prawie wszystkie psy, które jadą z Hundehilfe z Polski do Niemiec przyjeżdżają do "pośredników handlowych" ? Niektóre z nich do schronisk z szansą pozostania tam do końca ich życia. Ale większość - do pośredników handlowych. Pośrednik handlowy przejmuje odpowiedzialność za psa, ponieważ kupuje psa od Hundehilfe Polen. Więc mogą potem odsprzedać psa swoimi sposobami. Głównie przez drobne ogłoszenia w gazecie. ..."

Posted

emilia2280 napisał(a):
A w Berlinie równiez, w najwiékszym w Europie instytucie doswiadczalnym na zwierzétach, tez bylas? :razz:


Wyobraź sobie, że nie miałam takiej potrzeby, a wnioskuje, że ty tam byłas. A pies nie jedzie do Berlina :].

Posted

kamilqax95x napisał(a):
jak ktoś jej nie potrafi wykonać i dać na tyle dobrych warunków by to się zagoiło to ja dziękuje nawet za 10000zł by pies się męczył i cierpiał


Przepraszam ale ile Ty masz lat? moze poogladaj poczytaj troche bo ta wypowiedz jest dziecinna

Posted

No cóż- życzę psu powodzenia i z niecierpliwością czekam na wieści i zdjęcia z nowego domku :) Mam nadzieję, że nie "znikniesz" i że się ich doczekamy?

Posted

Sventata, napisalas, ze nie stac Cie na kastracje, ale jezeli ktos zaplaci, to wykastrjesz.
Proponuje zbiorke na kastracje boksera. Deklaruje 20zl, kto jeszcze sie dolozy ?

Posted

Erazm napisał(a):
Przepraszam ale ile Ty masz lat? moze poogladaj poczytaj troche bo ta wypowiedz jest dziecinna

Erazm - nick..
Ageralion pisała o kastracji, że pies musiałby byc jeszcze przez 10dni na miejscu, a jechać ma wcześniej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...