Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kamilqax95x napisał(a):
przykro mi ale taka jest prawda :shake::shake:

Mam ochote spotkac tych wlascicieli i sobie z nimi porozmawiac na temat :mad: W poniedzialek sprobuje go zachecic do smaczkow :eviltong:

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ageralion napisał(a):
Mam ochote spotkac tych wlascicieli i sobie z nimi porozmawiac na temat :mad: W poniedzialek sprobuje go zachecic do smaczkow :eviltong:

to się spotkamy bo ja też będę :eviltong:

Posted

...To nic nie rozumiem:shake:
jezeli jest na obserwacji i nie ma w nim agresji co zostanie zauwazone to co dalej?
schronisko?
czy do domu?
Napiszcie do dziewczyn z Fundacji
mamy dwie,one pomoga ustalic jego status w tym schronisku i pomoga w razie pozostania w schronie;)
Maja w tym wprawe,ja korzystam z ich pomocy-zawsze:eviltong:

Posted

giselle4 napisał(a):
...To nic nie rozumiem:shake:
jezeli jest na obserwacji i nie ma w nim agresji co zostanie zauwazone to co dalej?
schronisko?
czy do domu?
Napiszcie do dziewczyn z Fundacji
mamy dwie,one pomoga ustalic jego status w tym schronisku i pomoga w razie pozostania w schronie;)
Maja w tym wprawe,ja korzystam z ich pomocy-zawsze:eviltong:

On jest obserwowany pod katem wscieklizny, standardowa procedura w przypadkach pogryzien. Po tych 14 dniach, jezeli wlasciciele sie nie zrzekna, wraca do nich. Jesli ga juz nie beda chcieli, biore go pod skrzydla swoje (czyt. fundacja SOS bokserom ;)).

Posted

ageralion napisał(a):
On jest obserwowany pod katem wscieklizny, standardowa procedura w przypadkach pogryzien. Po tych 14 dniach, jezeli wlasciciele sie nie zrzekna, wraca do nich. Jesli ga juz nie beda chcieli, biore go pod skrzydla swoje (czyt. fundacja SOS bokserom ;)).

cioteczko kochana
teraz juz wszystko jasne:evil_lol:
Lepiej niech to sie szybko konczy i malutki ma wszystko czego zapragnie
a najlepiej leczenie i dobrego weta
AMEN:p

Posted

Soema napisał(a):
wiesz coś nowego o nim?

ageralion już więcej ci nie powie oprócz tego ze to chłopak, ma jakiegoś "Tłuszczaka" na głowie, jest na obserwacji, DAJE ŁAPĘ I SIADA :loveu:
wieku nawet w schronisku nie wiedzą ale ostatnio był taki doktor co się zajmuje tymi psami i nie wiem co powiedział bo musiałam już iść :placz:
ale wiem ze dzwonił do właścicieli

Posted

[quote name='kamilqax95x']ageralion już więcej ci nie powie oprócz tego ze to chłopak, ma jakiegoś "Tłuszczaka" na głowie, jest na obserwacji, DAJE ŁAPĘ I SIADA :loveu:
wieku nawet w schronisku nie wiedzą ale ostatnio był taki doktor co się zajmuje tymi psami i nie wiem co powiedział bo musiałam już iść :placz:
ale wiem ze dzwonił do właścicieli
Tłuszczak to nic takiego
z tym sie zyje długo
Prosze napiszcie co z malutkim
jak trzeba zrobimy ogłoszenia i allegro


Soema zobacz tutaj-przepraszam ze na tym wątku:oops:
http://www.dogomania.pl/forum/f1169/kiana-sunia-w-typie-boksera-schronisko-ostrow-wlkp-144971/index3.html#post12861139

Posted

Cioteczki przepraszam, ze zniknelam na tydzien ale maly dal mi popalic, chyba mu pogoda nie pasowala. Myslalam, ze sie wykoncze (i niech mi ktos powie, ze ciaza to nie choroba :mad:), do tego problemy z moja Mambula :shake: Czy chlopak wciaz w schronisku? Do kiedy on wogole pod obserwacja?

Posted

CHOLERA JASNA !!!!


imię: 1137/09
płeć: pies
wiek: 4 lata
rasa: bokser

boks: 15
numer: 1137/09
miasto: Szczecin

sterylizacja: nie
szczepienia: tak
odrobaczenie: nie

charakter i opis:
Bokser trafił do nas niedawno, odbył obserwację po prawdopodobnym pogryzieniu i nie został odebrany przez właściciela. My nie zaobserwowaliśmy u niego żadnych oznak agresji. Czeka na nowego odpowiedzialnego opiekuna.

Posted

Z jednej strony dobrze, że opiekunowie zamiast dalej bawić sie psem oddali go, ale mogli pomysleć, poszukać mu domu, oddac nawet do hotelu na czas szukania domu- przecież niedaleko Szczecina hotelik jest. tylko trzeba chcieć :shake::shake: Biedak, w boksie za dłogo nie pożyje, jak psy go nie pogryzą, to wpadnie w depresję, widac po jego mince że chłopak jest strasznie zagubiony :-(

A skoro opiekunowie go nie odebrali, to to się nie kwalifikuje jako porzucenie?

Posted

boksiu strasznie schudł... byłam dzisiaj go odwiedzić, jest smutny, przygaszony, a tak strasznie ciesyz sie jak ktoś podejdzie do niego. Boję się, że on długo nie wytrzyma w boksie, mimo, iż jest sam:-(:-(:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...