Sventata Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Umówiłam sie z Państwem na Sobote. Mają go wziąść, najpierw na próbę (wiadomo, że mają sukę MIX boksera i jak sie zaakceptują to zostaje u nich na stałe), mam nadzieje, że będzie miał dobrze. Z chęcią chcieli go wziąśc już w 26.IX. niestety ja psa nie wydam bez dokumentów, ani bez żadnej umowy adopcyjnej, a nie uprzedzili mnie o takich zamiarach więc się nie przygotowałam. Byliśmy umówieni tylko na zapoznanie się psiaków. Niestety państwo w tygodniu nie mają czasu, żeby podjechać do mnie do hoteliku, ani też nie przystali na propozycję, ża ja im zawiozę Ambusia. Quote
Jagoda1 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='Sventata']Umówiłam sie z Państwem na Sobote. Mają go wziąść, najpierw na próbę (wiadomo, że mają sukę MIX boksera i jak sie zaakceptują to zostaje u nich na stałe), mam nadzieje, że będzie miał dobrze. Z chęcią chcieli go wziąśc już w 26.IX. niestety ja psa nie wydam bez dokumentów, ani bez żadnej umowy adopcyjnej, a nie uprzedzili mnie o takich zamiarach więc się nie przygotowałam. Byliśmy umówieni tylko na zapoznanie się psiaków. Niestety państwo w tygodniu nie mają czasu, żeby podjechać do mnie do hoteliku, ani też nie przystali na propozycję, ża ja im zawiozę Ambusia.[/quote] No to z allegro nie zdejmuję.... Quote
epe Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Sventata! Uderzyło mnie to co napisałaś,że nie chcieli,abyś to Ty im psa przywiozła!:crazyeye: Nie uważasz,że to dziwne? Nie podoba mi się to! Boje się,że to może być przypadek typu -pies adoptowany na jedną osobę,a de facto jest przeznaczony dla kogoś innego!:angryy: Nasze krakowskie kontrole psów ze schronu,już kilka takich "afer" wykryły,na wizytach poadopcyjnych!:mad: Uważam i tak jakoś intuicyjnie czuje,że należy się wycofać z tej oferty! Quote
dii Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Dodałam ogłoszenie na Bokser szuka kochaj�cego domu ! - Szczecin - Oddam psa na Morusek.pl Bokser pilnie szuka domu ! walcze jeszcze z adopcje.org (skasowali mi ogłoszenie, próbuję jeszcze, może się uda ) Wstawiłam też na http://www.psy.pl/adopcje/ Quote
Erazm Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='epe']Sventata! Uderzyło mnie to co napisałaś,że nie chcieli,abyś to Ty im psa przywiozła!:crazyeye: Nie uważasz,że to dziwne? Nie podoba mi się to! Boje się,że to może być przypadek typu -pies adoptowany na jedną osobę,a de facto jest przeznaczony dla kogoś innego!:angryy: Nasze krakowskie kontrole psów ze schronu,już kilka takich "afer" wykryły,na wizytach poadopcyjnych!:mad: Uważam i tak jakoś intuicyjnie czuje,że należy się wycofać z tej oferty! Na to nie zwrocilam uwagi, rzeczywiscie dziwne. Trzeba poprosic kogos doswiadczonego na dogo o wizyte przedaadopcyjna Quote
Cudak Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='Sventata'] (wiadomo, że mają sukę MIX boksera i jak sie zaakceptują to zostaje u nich na stałe).[/quote] Wysterylizowana? [quote name='Sventata']ani też nie przystali na propozycję, ża ja im zawiozę Ambusia.[/quote] Jak to uargumentowali? Nie zgadzają się na wizytę przedadopcyjną? Quote
Faro Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Dla mnie taka postawa dyskwalifikuje kandydatów. Nie wyobrażam sobie wydania psa bez wizyty przedadopcyjnej , a juz zupełnie nie ma o czym mówic jesli ludzie nie zgadzaja sie by im psa przywieżc - to znaczy , że cos maja do ukrycia , bo normalnie to ucieszyliby sie z takiej propozycji. Sewntata - propozycja , która przedstawiła Ci fundacja jest nadal aktualna . Psiak może zostać przez nas przejety i pojechac na szkolenie do szkoleniowca z którym wspólpracujemy i powierzalismy już mu boksery , które potem prosto od niego szły do domków. (może jestem czarnowidzącą i zbyt podejrzliwą , ale zapytam tu na watku wprost : psiak nie jest jeszcze wykastrowany , a czy ich suka jest wysterylizowana ??? ) Quote
Sventata Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Suka ich jest wysterylizowana, zadbana. Facet jest OK. Nawet w przyszłym tygodniu bierze urlop z pracy, żeby siedzieć z psiakami. PIes może iść na próbe a ja przecież moge pojechać za nimi, ale jeżeli jest ktoś chętny żeby pojechać ze mną i sprawdzić warunki była bym szczęsliwa i wdzięczna. FARO propozycja fundacji nie była jakaś oszałamiająca. Wynikało tylko tyle, że ja psa mam zawieść do Poznania, a pis jest przerzucany z samochodu do samochodu chyba ze 3 razy by dotarł w końcu do Lublina. Zero zwrotów kosztów i zero załatwiania ze strony prawnej, albo propozycja ogłoszenia na dogo- przecież to śmiechu warte. Dziewczyny porobiły ogłoszenia wszędzie gdzie sie dało. A Fundacja do tej pory nie wstawiła go na strone mimo, że wie o bokserze od dawna no i wg powinna w pierwszej kolejności go wstawić na stronke są działy psów w DT, w schronisku czy też domy zaprzyjażnione/psy oddawane przez właścicieli- jaki to problem- Ja się szczerze powiem rozczarowałam. Quote
Erazm Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Tak sie zastanawiam najblizej to chyba ma Greven, ale zalezy gdzie psiak ma wyladowac, bo albo nie zauwazylam, albo nie doczytalam. Quote
Sventata Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Pies ma być między Szczecinem a Gryfinem w Nowych Brynkach. Ja do gryfina mam 30 min więc ta wioska jest bliżej. Quote
Faro Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Swentata - nie jest tak do końca . Jesli psiak przechodzi pod nasza opiekę, to fundacja ponosi zarówno wszelkie koszty z tym zwiazane jak i zapewnia strone prawna adopcji , oczywiscie , że osoba , która zaangazowana była w ratowanie tego psa, zwiazała sie z nim emocjonalnie jak najbardziej ma wiesci o tym co się z psiakiem dzieje, ale jak wywnioskowałam z Twojej odpowiedzi na pw - Ty nie chciałas by pies przeszedł pod naszą pieczę . Psiak potrzebuje szkolenia , albo moze lepiej to nazwac "fachowego ułożenia" bo były pewne problemy, o których nam sygnalizowałas (mysle, że to własnie wynikało z kwestii mocnego charakteru i braku własciwego wczesniej wychowania/prowadzenia psa , być może własnie z tego powodu stracił dom). Mysle, że oferta jaka złozyła fundacji była konkretna i rzeczowa . Niepokoi mnie fakt , że we wszystkich ogłoszeniach psiak jest przedstawiany jako "kochana , posłuszna przytualanka". A z korespondencji i rozmowy z Tobą wywnioskowałam, że psiak wymaga pracy, ułozenia i konsekwentnego prowadzenia (własnie delikatności i konsekwencji w prowadzeniu , bo w odpowiedzi na siłę z pewnoscia sie postawi, a wycofanie przewodnika - wykorzysta ) Nie chciałabym , by ktoś kto go adoptuje był zaskoczony sytuacją i psiak ponownie wyladował w schronie, bo wtedy może sie juz nie udać go uratować ...... Czy nie sadzisz, że lepiej psa porzadnie przygotowac do adopcji a nie "wydawać na próbę" ? Takie jest moje zdanie , ale cóz - decyzja nalezy do prawnego opiekuna psa , a to TY nim jesteś. A tak na marginesie - fundacja do tej pory nie doczekała się na odpowiedź na meila z oferta pomocy , więc nie podejmuje żadnych działań, bo nie wie czy jestes zainteresowana jakimkolwiek fragmentem "tej pomocy" Quote
Sventata Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 FARO to że pies chodzi po stołach i wskakuje na kanape, nie wyklucza, że pies nie jest przytulanką. To, że opisałam jedną jedyną sytuacje, która była MOJĄ prowokacją a pies zareagował tak jak zareagował, w chwilach strachu i niepewności, większość psów tak reaguje. Co do maila nie był on w ogóle konkretny i nie będe go przytaczać, choć grubo sie zastanawiałam nad tym... bo jak piszesz był konkretny i rzeczowy. Dla mnie słowo "częsciowo" nie jest konkretne. Konkrety to jest jak, kiedy, po co. A nie odpisałam na maila bo sie zastanawiam. Jak pies ma dom na wyciągnięciu ręki to po co mam go wywozić do Lublina. Jak byłby w schronisku to facet by go zabrał i nikt by nie dyskutował, a schronisko nawet ludzi nie sprawdza. Ja sama się upieram i pies jest na mnie, wiec ja bede dążyć, żeby wiedzieć gdzie MÓJ pies idzie i do jakich warunków. Quote
Sventata Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 A poza tym sama pracuje od 2 tyg z psem i są zanczne poprawy w jego zachowaniu. A to czy pis pojdzie na stałe do tego Państwa to czas pokaze. Wierze, że w końcu znajdzie ten DOM. Quote
dii Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='Sventata']A poza tym sama pracuje od 2 tyg z psem i są zanczne poprawy w jego zachowaniu....... Wierze, że w końcu znajdzie ten DOM.[/QUOTE] I tego się trzymajmy . :iloveyou: Ps. Sventata , napisz do moderatorów , żeby zmienili tytuł wątku , że pies jest w hotelu i szuka DS . Osoba , która założyła wątek niestety nie zajmuje się nim . Quote
Soema Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='dii']I tego się trzymajmy . :iloveyou: Ps. Sventata , napisz do moderatorów , żeby zmienili tytuł wątku , że pies jest w hotelu i szuka DS . Osoba , która założyła wątek niestety nie zajmuje się nim .[/quote] Ageralion nie było na dogo. Wejdzie niedługo i zmieni temat. Sventata szybko zmieniasz zdanie. Teraz podkreślasz, że to Twój pies.. jak miał jechać do Niemiec to wystarczyłyby Ci pierwsze zdjęcia. Ty widziałaś pomoc fundacji, że będzie płaciła za Twoje wybory. Wyciągnęłaś psa ze schronu i Cię pewne rzeczy przerosły. Ciągle sobie przeczysz. Nie miałaś pomocy, nie takiej pomocy chcesz.. Zastanów się czego chcesz dla psa.. Quote
Faro Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Sventata - nie wątpię , że chcesz dla psiaka jak najlepiej i też nie chciałabyś by wracał do schronu. Skąd wiesz, że suka jest sterylizowana ? Czy widziałas wpis lekarza w ksiązeczce psa czy tylko wiesz to z ustnego przekazu tego Pana ? ( bo ze pies "ciachniety" widać "gołym okiem" ). Jak Pan zapatruje sie na kastracje psa ? Była o tym mowa? Czy była mowa o wizycie przedadopcyjnej i co Pan na to ??? Myslę, że to są podstawowe kwestie, na które trzeba znać odpowiedź , bo jakos podejrzanie mi brzmi to branie go "na próbę". A co do "przerzucania psa z samochodu do samochodu" to też nie jest tak jak sobie to pewnie wyobrażasz , że psa wiezie nie wiadomo kto - w Poznaniu jest zaprzyjażniona z fundacja osoba, która "robi" nam przewozy do Warszawy do Lublina zawozimy go już sami. (Myśle, ze taka podróz dla niego byłaby z pewnością mniej traumatyczna niż ta do Niemiec) Quote
dii Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='Soema']Ageralion nie było na dogo. Wejdzie niedługo i zmieni temat. Sventata szybko zmieniasz zdanie. Teraz podkreślasz, że to Twój pies.. jak miał jechać do Niemiec to wystarczyłyby Ci pierwsze zdjęcia. Ty widziałaś pomoc fundacji, że będzie płaciła za Twoje wybory. Wyciągnęłaś psa ze schronu i Cię pewne rzeczy przerosły. Ciągle sobie przeczysz. Nie miałaś pomocy, nie takiej pomocy chcesz.. Zastanów się czego chcesz dla psa.. Soema według ciebie niepotrzebnie Sentata wzięła sobie problem na głowę , bo pies to powinien siedzieć w schronisku , a raczej już by nie siedział bo pośrednicy go do Niemiec by wywieźli to wtedy byłoby ok. ( nawet bez kastracji). Mogę jeszcze zrozumieć ,że fundacja mimo że wiedziała o psie nie miała może możliwości na pomoc i zabranie psa ze schronu ale mieć pretensje , że ktoś chce pomóc to już przesada . Czytałam , że to schronisko nie wyraża zgody na ogłoszenia choćby na Allegro i żeby psa ogłaszać trzeba zabrać go ze schronu, no chyba że coś się zmieniło. Nie chcesz pomóc ? Nie pomagaj , tylko nie przeszkadzaj ! Quote
kamilqax95x Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='Sventata']FARO to że pies chodzi po stołach i wskakuje na kanape, nie wyklucza, że pies nie jest przytulanką. To, że opisałam jedną jedyną sytuacje, która była MOJĄ prowokacją a pies zareagował tak jak zareagował, w chwilach strachu i niepewności, większość psów tak reaguje. a co się stało jeśli można wiedzieć ?? bo się zgubiłam :shake: Quote
Soema Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Dii, nie będę z Tobą wchodzić w dyskusję. Mam prawo do swojego zdania. Nie podoba mi się ciągła zmiana zdania na temat losu psa. Fundacja zaoferowała konkretną pomoc, nie dostała odpowiedzi. Na wątku nie jest przedstawiana obiektywnie sytuacja i nie mam zamiaru czytać, że ktoś jest "rozczarowany" postępowaniem Fundacji, bo nie chcę ona opłacić szkolenia i hotelu psa w Szczecinie i nie mieć nad nim prawnej opieki. Ogłoszenie na stronie miało być od samego początku, ale zostało cofnięte, bo pies miał jechać do Niemiec. Przy najbliższej aktualizacji, jeśli będzie potrzeba pewnie się pojawi. A to schronisko nie zgadza się tylko na allegra, psów które są w schronie, wszelkie inne ogłoszenia mile widziane. Quote
Sventata Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='Soema']nie mam zamiaru czytać, że ktoś jest "rozczarowany" postępowaniem Fundacji, bo nie chcę ona opłacić szkolenia i hotelu psa w Szczecinie i nie mieć nad nim prawnej opieki. Ogłoszenie na stronie miało być od samego początku, ale zostało cofnięte, bo pies miał jechać do Niemiec. Przy najbliższej aktualizacji, jeśli będzie potrzeba pewnie się pojawi. Nie chcesz nie czytaj. Ja nie mam pretensji akutrat do szkolenia. Jak narazie to ERAZM wyraziła chęć pokrycia kosztów hotelu. Ja poświęcam swój czas, wychodze na spacery, karmię i SZKOLĘ a dziewczyny zrobiły ogłoszenia. Ja nie szukam dziury w całym tylko szukam DOMU dla psa bo ON tu powinien być najważniejszy a nie jakieś polityczne zagrywki. Zwłaszcza, że proszono mnie żebym nie podawała swojego konta tylko Fundacyjne. Brzmi to niemal zagadkowo przy tym co piszesz. Najlepsze by było gdybym z powrotem psa oddała do schroniska- no niestety tego nie zrobie. Najpierw jest AFERA, że pies jedzie do niemiec a teraz AFERA, że mam wątpliwości co do waszej pracy i propozycji z której nic nie wynika, tylko tyle że pies ma jechać do waszego szkoleniowcy, ale czy ktoś go ze szczecina odbierze, kiedy i jak sobie to wyobraża to już nic nie wiadomo? I to ma być rzeczowo i konkretnie? Też mam prawo mieć swoje zdanie, wątpliwości. Każdy umie fajnie pisać na forum i przed komputerem, ale żeby coś konktretnego zrobić to jakoś tego nie widze bo skrzynka mailowa pusta- można sie ze mna skontaktować, dogadać. Quote
Faro Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Swentata - w jednym z pewnoscia się zgadzamy - albo przynajmniej do tej pory zgadzalismy sie - w kwestii, ze pies potrzebuje szkolenia . Ty widziałas opcje: pies w hotelu , pod Twoja opieka plus szkolenie tam na miejscu (tzn w Szczecinie) . My zaproponowaliśmy opcje przejecia opieki nad psem i zabrania go na szkolenie u szkoleniowca z którym wspólpracujemy (w Lublinie) . Warunki lokalowe - takie same , kwestia finansowa - zdecydowanie rózna , na korzyśc Lublina . Wybacz, ale nie zdecydujemy sie na Twoje warunki, jesli mamy zapewniac również kwestie finansowe - a w pewnym momencie tak byłoby, bowiem składki na dogo nie pokryją całości kosztów i hotelowania i szkolenia , naszym (może to zabrzmi górnolotnie , ale trudno) moralnym obowiązkiem jest wybrać opcje lepsza , a w naszej ocenie lepsze jest szkolenie u osoby z którą wspólpracujemy (za to co pozostanie w "kasie" mozna pomóc jeszcze innej "sierocie w potrzebie") . Co do kwestii transportu Szczecin - Poznań - jesli tylko to byłoby problemem - z pewnoscia zostałby rozwiązany. Ale wydaje mi sie , że problem jest właśnie taki jak napisała Soema . A że Fundacja nie "zasypuje Cię " meilami .... Po co ma je wysyłac skoro nie odpowiedziałas na poprzedni ? Ja również zaprzestałam korespondencji przez pw, bo odniosłąm wrażenie, że poczułas sie urażona moimi radami wynikającymi z troski o psa i mojego wieloletniego doswiadczenia z róznymi bokserami "z odzysku" - dając mi wyraźnie do zrozumienia swą wypowiedzią , że są one zbedne, bowiem masz wystarczające doswiadczenie ,Szczerze mówiąc trudno sie z Toba porozumieć .......... Ponawiam pytania (z poprzedniego wpisu ) co do - sterylki suki , - kastracji boksia - wizyty przedadopcyjnej , bo jakos Ci chyba umknęły Quote
emilia2280 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Ja tylko w kwestii ewentualnego transportu- mam suczké domowá, malutká (zwrot z adopcji) i szukam transportu Szczecin- Warszawa (Sochaczew). Jesli istnialaby mozliwosc poláczenia transportu, koszty mozna by podzielic na pól. Quote
gerta Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Takiej treści maila przesłaliśmy do Sventana 24 września (czwartek): Witam, mamy następującą propozycję: jeśli mielibyśmy wziąć psa pod opiekę Fundacji, zbierać pieniądze i pokrywać w jakiejś części koszty jego utrzymania, oto co proponujemy: - chcielibyśmy, aby Ambi był szkolony u "naszego" szkoleniowca w Lublinie, który zajmuje się podobnymi przypadkami. Mamy do niego zaufanie, poparte sukcesami (psy z "problemami", które przeszły u niego szkolenie i obecnie praktycznie bezproblemowo żyją już we własnych domach: Albin, Baks, Garry). Dodatkowo, posiadamy u tego szkoleniowca zniżkę.Takie szkolenie Ambi mógłby rozpocząc od 8 października. - W związku z powyższym najlepiej byłoby, aby pies został w między czasie (zanim pojedzie na szkolenie) wykastrowany, jeszcze w Szczecinie (czyli najpóźniej w przyszłym tygodniu), będąc pod Pani opieką. Czy jego stan zdrowia na to pozwala? - Transport należałoby wtedy rozegrać nastepująco: ze Szczecina do Poznania (na tym odcinku potrzebna byłaby pomoc w transporcie), z Poznania do Warszawy (ten odcinek najpewniej przejechałby nasz wolontariusz) i z Warszawy do Lublina (tak jak w przypadku wczesniejszego odcinka). Jeśli z jakiś względów nie będzie Pani zainteresowana powyższą propozycją, możemy zaoferować: - zbieranie pieniędzy, poprzez naszą stronę, na utrzymanie Ambiego, na konto Fundacji oraz ogłaszanie 2 razy w tygodniu na portalu dogomanii, jakiej wysokości wplaty i od kogo odnotowaliśmy (z podaniem nicku); a następnie przekazywanie powyższech sum, na podstawie rachunków; - ogłaszanie psa na naszej stronie oraz na innych portalach internetowych, na których zwykle ogłaszamy psy (jest ich w sumie kilka/kilkanascie); - pomoc w sprawdzaniu potencjalnych domów dla boksera. Bardzo prosimy o potwierdzenie do konca tygodnia, którą propozycją jest Pani zainteresowana: musimy potwierdzić u szkoleniowca czy Ambi do niego przyjedzie. Dla osób, które może dziwią się naszej propozycji trzy słowa wyjaśnienia: - u szkoleniowca z racji długoterminowej współpracy mamy bardzo dużą zniżkę (koszt szkolenia były czterokrotnie niższy od tego, co proponowała Sventana tutaj) - zbieranie pieniędzy na prywatne konto jest w naszym kraju niezgodne z prawem - chyba, że ktoś odprowadza od każdej kwoty podatek dochodowy od darowizn - chcieliśmy tu na dogo rozliczać darowizny, które wpłynęłyby na nasze konto, tak, by każdy mógł sprawdzić, czy jego wpłata została poprawnie zaksięgowana w naszych księgach i czy została przeznaczona na ustalony cel. Co do transportu - trudno organizować transport psa, jeśli nie ma się decyzji, czy on w ogóle będzie gdziekolwiek jechał. Nie mamy wolontariuszy, którzy byliby w stanie pokonać trasę Szczecin - Lublin jednym rzutem. Pomagają nam ludzie, którzy gdzieś pracują, mają swoje życie, a to jest trasa coś koło 700 km w jedną stronę, albo i lepiej... Sventana - co do Twoich wątpliwości - np. dotyczących transportu, można było zwyczajnie odpowiedzieć na naszego maila. Podkreślę raz jeszcze - Ambi nie jest jedynym psem, którego potencjalnie mielibyśmy objąć opieką. Co do ogłoszenia na stronie - wszystkie zaprzyjaźnione DT i schroniska, których psy są u nas ogłaszane staramy się skłaniać do tego, by chociaż informację o wyadoptowaniu psa przekazali nam sami. Ciężko jest cyklicznie obdzwaniać 15-20 osób, które opiekują się ogłaszanymi przez nas psami. Jeśli nie odpowiadasz na nasze maile - jakie są szanse, że powiadomisz nas, że pies znalazł dom, jeśli go ogłosimy w dziale "zaprzyjaźnione DT"? Quote
dii Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='Soema']Dii, nie będę z Tobą wchodzić w dyskusję. Mam prawo do swojego zdania. Nie podoba mi się ciągła zmiana zdania na temat losu psa. Fundacja zaoferowała konkretną pomoc, nie dostała odpowiedzi. Na wątku nie jest przedstawiana obiektywnie sytuacja i nie mam zamiaru czytać, że ktoś jest "rozczarowany" postępowaniem Fundacji, bo nie chcę ona opłacić szkolenia i hotelu psa w Szczecinie i nie mieć nad nim prawnej opieki. Ogłoszenie na stronie miało być od samego początku, ale zostało cofnięte, bo pies miał jechać do Niemiec. Przy najbliższej aktualizacji, jeśli będzie potrzeba pewnie się pojawi. A to schronisko nie zgadza się tylko na allegra, psów które są w schronie, wszelkie inne ogłoszenia mile widziane. Skoro piszesz , że nie będziesz ze mną dyskutować a jednak to robisz . Nie pierwszy raz zmieniasz zdanie na tym wątku , nawet w stosunku do Sventaty i pomocy jej 21,09,2009r [quote name='Soema']Jaki u Was jest koszt kastracji? Czy można już powiedzieć, kiedy może zostać przeprowadzona? Jest młody, piękny na pewno dom szybko znajdzie. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę, że zostaje tu i będzie z nim kontakt.:) Jaka jest cena hotelu, potrzebujesz wsparcia? ale skoro to twoje prywatne zdanie , zmieniane zresztą co tydzień to nie warto na ten temat pisać. Tym bardziej , że twoja deklarowana wcześniej pomoc ogranicza się do klepania w klawiaturę . Skoro piszesz w imieniu Fundacji SOS Bokserom to podaj swoje imię i nazwisko i funkcję jaką tam pełnisz . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.