riku Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Czy wasze maltańczyki chodzą normalnie i ładnie na smyczy? Ja mam z tym ogromny problem. Najpierw w ogóle bał się smyczy i jak tylko do niego z nią podchodziłam to uciekał i kładł się na plecki :( Na dworze w ogóle nie chciał iść do przodu, tylko siadał. Potem uczyłam go w domu, codziennie kilka kroczków, smakołyki itd. Następnie machałam mu miską przed nosem (to był najlepszy sposób) i wtedy ładnie chodził po całym mieszkaniu. Ale na dworze dalej często po prostu siada i nie chce iść. Jak widzi że mam w ręce coś dobrego to czasami idzie ze mną dosyć daleko, ale na ogól nasze spacery ograniczają się do podwórka. Czy on się z wiekiem nauczy?? Nawet nie mogę z nim iść do parku, bo droga do parku to ok. 15 minut. Czasami go tam niosę, a wtedy przechodnie mnie krytykują "nie noś go" --' Poza tym on najbardziej lubi iść do domu - jak już wie, w którą stronę, to biegnie i strasznie ciągnie. Ale w inną stronę nie chce iść. A wasze maltańczyki chodzą na długie spacery?? Mój ma 5 miesięcy. Czasami myślę, że może jest zmęczony i nie chce, ale potem w domu mi biega do wieczora i cały czas chce się bawić ;) Inny problem, to że jak tylko zobaczy jakiegoś człowieka, to od razu musi do niego podejść i się przywitać, więc nie ma mowy, żeby szedł tam, gdzie ja chcę. Próbowałam też z szelkami, ale było jeszcze gorzej. Jak widzi szelki to ucieka, a jak mu je założę to kładzie się i udaje, że śpi :/ Quote
emue Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Mój ładnie wychodzi na dwór na smyczy.Trochę ciąga, ale to normalne, bo to jeszcze szczeniaczek. Nie było problemu z załozeniem mu smyczy. Chodzi normalnie, ale zatrzymuje się, żeby coś podjeść albo powąchać. A jak mu się nie chce już iść to kładzie się na środku drogi i patrzy błagalnym wzrokiem, żeby go ponieść. Co ja mam wtedy uczynic ? No co ? :roll: Biore maleństwo na ręce i niose. :) Quote
marta23t Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 moja jedna maltanka ślicznie chodziła i chodzi / teraz już wolniej bo ma 16 lat, nie widzi i nie słyszy:shake:/ na smyczy-uwielbiała zawsze długie spacerki / teraz nosimy ją w plecaczku bo to babcinka/ druga sunia ciągła na smyczy jak wół:diabloti: ale od kiedy kupiłam linkę 10 jest już troszkę lepiej / ale nie zawsze idealnie/. co do spacerków - uwielbia i może chodzić kilometry;)/ po plaży dziennie szliśmy z nią łącznie około 7-8 km. pamiętam, że jak była szczeniakiem też często siadała i nie chciała iść dalej. z wiekiem jak zobaczyła, że spacerki to coś fajnego chodzi bardzo chętnie i na widok smyczy jest szał radości. pamiętaj, że szczeniaczki szybko się męczą / może dlatego psiak nie chce dużo chodzić?/ albo jest mu za gorąco / czy wieczorkiem też się pokłada i nie chce iść??/ co do nauki chodzenia na smyczy to tylko smakołyk albo ulubiona zabawka i dużo cierpliwości. jak piesek się zatrzyma odejdź na długość smyczy- przyklęknij - zawołaj - jak podejdzie pochwal- wstań i idź dalej. codziennie staraj się wydłużać odcinek, który przeszłaś. albo poszukaj osobę do pomocy / rodzeństwo, koleżankę/, które jak piesek przysiądzie i nie będzie chciał iść dalej ruszy przodem i zawoła maluszka;) Quote
Gosia9712P Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 znam Twoj ból riku. Jaskier (w typie maltana_) tez kiedys nei chcial chodzic na spacery. nasz rekord wtedy to koneic plotu sąsiadów. pies podkulal ogon i nie chcial dalej isc. (i tez siadal na ziemi). za to jak wracalismy to ciągnął. i to jest problem bo nie mogę ci doradzic. Jaskeir przeszedł jakby metamorfozę. po kilku dniach bez spaceru wyszłam z nim zniechęcona, patrze a on normalnie idzie! tylko ze wszystko wąchal. musialam sie zatrzymywac i czekac, czekac, czekac. nei chcialam go ciagnąć zeby się nie zniechęcił. i droga ktorą sama przeszlabym w 15 minut z nim przechodzilam w 45... ale teraz (ma pół roku) juz tak kocha spacery i wariuje na widok smyczy, ze po prostu przeciagam go przez meijsca gdzie sie zatrzymuje i tych zatrzyman jest coraz mniej. wracając do domu troche nadal ciągnie (choc potem nei chce wejsc na podworko ;p) ale to po prostu czasem z nim biegne ;p wiem ze to troche glupio brzmi ale pies bedzioe ywbiegany i nei bedie ciagnal ;p powodzenia! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.