Suciune Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Tak jak w temacie. Moja suczka bawiła dzisiaj z psem przyjaciółki. W pewnym momencie w euforii gonitwy zaczęły na siebie powarkiwać, potem podgryzać, gryźć jak kto woli. Czy było to typowe zachowanie w zabawie czy już agresja? Nie znam się na behawiorze, a taka sytuacja zdarza mi się pierwszy raz. Pzdr ;) Quote
goldi1270 Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Oooo właśnie:P fajnie że sie założyłaś ten temat :lol: (ja być ta przyjaciółka i mój ten piesor:cool3:) czekam z niecierpliwością na jakąś odpowiedź ;) Quote
Jami Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Niektóre psy (jak moja) bawią się nieco agresywnie - społeczeństwu może się wydawać że to groźne :lol: Ważne jest żeby się nauczyć odróżnić zabawe od agresji. Powarkiwanie i gryzienie nic nie znaczy - bardziej się liczy postawa psa i jego "mina" :) Jeśli pies uśmiechnięty jest to ok, jeżeli ma bardziej poważną minę należy zaczać uważać po psu może w każdej chwili coś dobić :evil_lol: Quote
Zulcia Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Nie powiem, żebym była znawczynią tematu, ale wierzę, że jestem w stanie pomóc. Jako właścicielka suczki labradorki o charakterze dominantki jestem czasem zmuszona przerywać jej zabawy z innymi suczkami, aby nie doszło do konfliktów. Przydarzyły mi się dwie sytuacje, w których gonitwa dwóch suczek (przy czym moja była psem goniącym, szybszym od suczki uciekającej) zakończyła się walką (na szczęście niegroźną, przerwaną). Gdy zabawa dla jednej ze stron staje się zbyt natarczywa, a drugi pies tego nie zauważa, jest niedobrze. Psy przed atakiem wysyłają sobie (i nam) sygnały uspokajające (np. ziewają, oblizują się, ustawiają w pozycji zachęcającej do zabawy), następnie sygnały grożące (powarkują, sztywnieją, "stawiają irokeza", pokazują zęby) i dopiero później rozwiązują sytuację stresową atakując lub uciekając. Nie zawsze powarkiwanie lub szczekanie przy zabawie musi być sygnałem grożącym i tu już właściciel musi uważnie obserwować psa. Jak sprawdzić, czy przerwana gonitwa rzeczywiście była dobrą zabawą (tj. sytuacją niestresującą dla psa)? Jeżeli oba psy ciągną do dalszej zabawy i chcą wspólnie coś robić - wówczas była to niegroźna frajda, lecz jeśli choć jeden z psów odwraca się od drugiego - jest przeciwnie. Są to wnioski wysnute na podstawie moich własnych spostrzeżeń oraz wykładów pań prowadzących zajęcia na obozie nad jeziorem Mausz, z gdańskiej szkoły Canis Sapiens. Quote
mala90210 Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Ja też nie należe do znawczyń ale mnie sie wydaję że kiedy zabawa przeradza się w "gryzienie" to wchodzi tutaj w grę chęć dominacji . mój pies czesto bawi sie z psem mojego chłopaka i często wlaśnie z zabawy przychodzi atak bo i mój pies i jego koleżanka chcą dominować :) sama jestem ciekawa który podda się dominacji ;);););) Quote
Saite Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Sposób w jaki psy się bawią zależy od wielu czynników, od relacji między konkretnymi osobnikami, od ich typów, temperamentu czy instynktów. Mimo wszystko da się rozpoznać czy powarkiwanie i pewne zachowania to już agresja czy nadal zabawa. Szczególnie, jeśli psy mają ze sobą już dłużej kontakt. Można wtedy zauważyć odmienne od dotychczasowych zachowania czy reakcje, które mogą poprzedzać agresywne zapędy. Mnóstwo psów lubi się bawić dość brutalnie, a im większe emocje podczas zabawy, tym głośniejsze, groźniejsze warknięcia. Teraz sobie uświadomiłam, że ostatniego psa, który bawił się w sposób nie budzący wątpliwości, co do jego zamiarów miałam wiele lat temu. Wszystkie moje kolejne psy bawią się tak, że w opinii postronnego obserwatora próbują się pozagryzać. Jeden drugiego np. ściga szczerząc się potwornie, powala w biegu na ziemię chwytając zębami, po czym udaje, że przegryza mu gardło, a później zmiana ról i od nowa. Albo siłują się, chwytają za karki itp. Tak więc co pies, to inny styl zabawy. Quote
*Monia* Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Hexolina brutalnie zaprasza do zabawy - szczerzy się, warczy i szczeka, a do tego czasem się jeży (emocje ;)) i wielu ludzi może to przerazić. Nie każde psy mogą się razem bawić, ganiać. Hexa z Aresem bawić się nie potrafili i dlatego jak widziałam, że ganianie przekształca się w przewalanie to wkraczałam i kończyłam ich przepychanki. Ich style zabaw po prostu do siebie nie pasowały. Quote
mala90210 Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Saite napisał(a): Jeden drugiego np. ściga szczerząc się potwornie, powala w biegu na ziemię chwytając zębami, po czym udaje, że przegryza mu gardło, a później zmiana ról i od nowa. Albo siłują się, chwytają za karki itp. Tak więc co pies, to inny styl zabawy. Mój Neron ze swoją koleżanką Qwendi robią dokładnie to samo , Neron dogania Qwendi chwyta ją za sierść przewraca i rzuca się jej na szyję , wygląda to tak jak by chciał ja zagryźć , i później na odwrót Qwendi tarmosi Nerona ;) bawią się tak za każdym razem kiedy się spotkają ;);););) Quote
Suciune Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 Moja suczka rzeczywiście bardzo chce dominować, spaniel znajomej nie jest chętny się podporządkowywać i ot, konflikt gotowy. Wydaje, mi się że to rzeczywiście była walka, bo oba psy nie chciały wrócić do gonitwy, i były zjeżone. Ogólnie dziwię się, bo bawiły się ze sobą już kilka razy i problemu nie było. Cóż, spotkamy się jeszcze raz i poobserwuję mojego psa. Dzięki za odpowiedzi ;) Quote
Zulcia Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Pozwolę sobie jeszcze dodać, że odgłosy zabawy polegającej na podgryzaniu, przewracaniu, "zagryzaniu", gonieniu itd. są też zupełnie inne niż w przypadku konfliktu dwóch psów. Psy bawiące się warczą w zupełnie inny sposób niż psy walczące, ale nie bardzo potrafię to opisać. W dodatku starcie samca i samicy zdarza się bardzo rzadko, w końcu przetrwanie gatunku najważniejsze, nie? ;) Obserwuj, obserwuj. Powodzenia! Quote
*Monia* Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Zulcia napisał(a):W dodatku starcie samca i samicy zdarza się bardzo rzadko, w końcu przetrwanie gatunku najważniejsze, nie? Z tym się nie zgodzę. Ares z Hexą starcia (albo fazę 'przedstarciową' bo ja wkraczałam) mieli dosyć często. I nie miało to związku ze sterylką (jak wiele osob sugerowało), bo przed nią było to samo. Na Hexę też wiele samców się rzuca, a Ares jak mu się coś nie spodobało to i sukę przyatakować potrafił. Także ta reguła moim zdaniem się nie sprawdza, bo to sprawa osobnicza. Quote
Zulcia Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 O, to muszę przyznać, że mnie zaskoczyłaś. Mimo wszystko wydaje mi się to wyjątkiem od reguły. Quote
puli Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Regułą u suk jest to ze podczas rui kochaja niemal każdego psa. Poza tym okresem nie maja żadnego powodu żeby być uprzejme dla obcych osobników płci przeciwnej. :evil_lol: Quote
*Monia* Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 No nie wiem... Na Hexę samiec całkiem niedawno się rzucił i miała rankę na uchu (czyli nie takie powarczenie, ale gryzienie było). Jak była młodsza to samiec inny też jej coś w ucho zrobił. Kolejny rzucił się na nią i okładał kagańcem (gdyby nie kaganiec to by było krucho pewnie, bo biedula się nie umie bronić a ja bym nie dała rady). Jeszcze inny samiec złapał idącą spokojnie Hexolinę za brzuch (tamten pies akurat mógł być zwichrowany). Może Hexi wygląda na taką ofiarę losu, że psy jej nie lubią? Quote
Saite Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Zulcia napisał(a):O, to muszę przyznać, że mnie zaskoczyłaś. Mimo wszystko wydaje mi się to wyjątkiem od reguły. Wbrew pozorom to znowu nie taki wyjątek. Przekonałam się co do tego i na swoich niektórych psach i obserwując cudze psy oraz niejednokrotnie zdarzało mi się o tym słyszeć od właścicieli psów. Zaznaczę, że nie chodzi mi tylko o jakieś tam powarkiwanie czy ostrzeżenia, ale o prawdziwą agresję i atakowanie. Quote
tonacja Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 A co jeżeli szczeniak podczas zabawy z właścicielem lekko kąsa go po rękach, a podczas "przeciągania liny" powarkuje? Należy mu tego kategorycznie zabronić? Teoretycznie jest to jego naturalne zachowanie...ale z drugiej strony chyba chęć zdominowania właściciela... Quote
*Monia* Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 mam uczulenie na 'dominację', szczególnie przez szczeniaki. Maluch jak się bawi z człowiekiem na początku to nie wie że to nie jest drugi pies i ugryzienia mogą boleć. Nie wie, że za ręce się nie gryzie i trzeba go tego nauczyć przekierowując na zabawkę. Ja się dzisiaj bawiłam ze szczeniakiem i zamiast skoczyć i złapać zabawkę to w locie złapała moją rękę i zawisła. Zabolało, zapiszczałam i mała mnie zaczęła lizać. Od tamtej chwili jest jakby delikatniejsza.. Warczenie podczas zabawy nie jest niczym groźnym. Moja dorosla suńka warczy z wściekłością przeciągając się zabawką i jest to dla niej najlepsza zabawa. Mała też sobie lubi powarczeć przy przeciąganiu i wiem, że to dla niej frajda i super się bawi. Nie mogła bym jej odebrać przyjemności z takiej zabawy :razz:. A jak wygra zabawkę to skacze zadowolona i po chwili znowu mi podaje, żeby się ciągać. Szczeniak nie układa w swojej małej główce planów zdominowania właściciela, jego rodziny, znajomych i świata ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.