Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam od 5 dni dalamta z fundacji. Bingo ma 2 lata i był z warszawy. Przed trafieniem do nas musiał zostać wykastrowany i przez 3 tyg. był w Częstochowie w hotelu dla zwierząt. Wobec tamtych psów nie przejawiał agresjii.Ale kiedy ja z nim wychodzę to rzuca się na wszystkie psy i suki (nawet szczeniaki) ,ostatnio nawet uderzył sukę goldena. Wiem ,że to zachowanie jest spowodowane strachem (widac że chce się bawic ,ale się boi:shake:) pewnie za 2-3 miesiące się uspokoi jeśli zrozumie ,że nasz dom jest jego ostatnim i nie ma już czego się bac. Ale poradźcie co mam zrobic aby się uspokoił na spacerze! Są jakieś preparaty na uspokojenie psa(coś niegroźnego na naturalnej bazie). I czy ktoś wie jak działa kastracja przez podwiązanie nasieniowodow u psa? Po ilu tyg. działa?

Posted

A może idź np. z jakąś swoją koleżanką na spacer, która też ma psa i po trochu i spokojnie niech się ze sobą oswajają, najpierw spacer na smyczach, jeśli pies w obecności psa koleżanki będzie się grzecznie zachowywał daj smaczek i pochwałę słowną lub wypieść go. ;)

Posted

Niezaleznie od podstawy reakcji, nie nalezy dopuszczac by taka sytuacja sie powtarzala. Niebezpieczne jest to, ze atakuje suki i szczeniaki, moze w zabawie pojawil sie bol po zabiegu i zaczelo sie od reakcji na to?
Na poczatek opanowanie podstaw posluszenstwa, wspolpracy z psem, moze warto by bylo sie wybrac na szkolenie?
Dopiero po bezwzglednym opanowaniu i kontroli psa, powoli mozna sprobowac wprowadzac miedzy psy.

Posted

Właśnie goldenkę koleżanki uderzył ,bo ona ją spuściła mimo iż mówiłam ,żeby nie ryzykowała:shake:. Na szkolenie go zabiorę za 2-3 m-ce. Teraz jest niepewny wszystkiego i pewnie uważa że każdy pies jest jego konkurentem. Najbardziej jednak wkurza mnie to ,że ludzie puszczają swoje psy przy moim ,bo myślą że jak młody to lubi się bawic z psami:angryy::mad: ,albo nie zabierają ich na czas bo oni myśleli że.....:angryy:

Posted

Nie ma na co czekac za szkoleniem, bedzie jeszcze gorzej i trudniej.
Unikaj takich psiarzy, jak kolezanka, poszukaj madrych ludzi, ale najpierw kaganiec i praca nad posluszenstwem.

Posted

Nad posłuszeństwem rozpoczęłam pracę (idzie ciężko) a nad kagańcem pomyślę ,bo w sumie umiem go przytrzymac przy nodze i obronic przed puszczonym psem. Tylko szkoda że nie mogę iśc spokojnie na spacer wiedząc ,że akurat na tego psa się nie rzuci:roll:

Przedwczoraj miałam ostrą sytuację: Wracałam już znad rzeki kiedy na mojej drodze szła kobieta z Rottweilerem, mój oczywiście przygotował się do ataku(skradał się) i zaczął szczekać. ja myślałam jak go tu uciszyc kiedy usłyszałam jak ten drugi wyrywa się właścicielce(a wyglądał na 50 kg lekko:mad:) właścicielka prawie na nim usiadła ,a ja myślałam już jak uciec z moim szogunem i ewentualnie go obronic przed tą''psiną''. Na szczęście mój szybko się wycofał po szarpaninie ze mną....

Posted

Paulinko, nie ma na co czekać, że szkoleniem, agresja będzie się utrwalać, nie wiemy czym jest spowodowana, więc nikt ci jednej słusznej drogi nie wskaże, praca nad posłuszeństwem, i to bardzo intensywna.
Takie czekanie 2-3 miesiące, aż się zadomowi, aż zrozumie to jeden z najczestszych błędów właścicieli psów ze schronu/adopcji. Pies otrzymuje jakieś przywileje, wolno mu spać gdzie chce, żebrać przy stole, szczekać na inne psy, a potem o zgrozo, piesek już ajka zadomowiony i nagle co? Zabieracie mu te przywileje, on nie wie w czym rzecz i walczy o swoje. Błędne koło!
Od pierwszych dni w nowym domu, jasne, klarowne zasady, które są przestrzegane konsekwentnie i bezwzględnie!
Inaczej dołożysz sobie pracy na własne życzenie. I będzie dużo gorzej.
Kaganiec na pysk, najlepiej fizjologiczny i omijać szerokim łukiem sytuacje w których pies atakuje,każdy następny atak do kolejny krok w tył dla Twojego psa.

Spróbuj dzienna porcje żarcia dawać psu w trakcie szkolenia, gwarantuje, że będzie dużo bardziej zainteresowany współpraca :diabloti:

Posted

Latwiej bedzie omijac ludzi z psami, zmieniac kierunek spaceru i to przed rozpoczeciem 'skradania sie'.
Poczytaj np. tu, jak pracowac nad posluszenstwem, bez opanowania do perfekcji przynajmniej komendy 'siad' ciezko bedzie:
Onet.pl Pies

Posted

Masz rację ja już bym chciała iśc z nim na szkolenie ,ale w moim mieście nie ma zbytnio możliwości szkolenia psów. Jeszcze rozejrzę się w straży miejskiej bo dostałam cynk ,że tam jest pan szkolący psy i zapytam czy miałby czas dla nas;)
Kolejnym i ostatnim problemem jest zostawienie Binga w domu samego (niedługo zaczyna się rok szkolny ,a do mnie najbardziej się przywiązał)Czy ktoś zna sprawdzone metody?:cool3:

Posted

komendę siad nauczyłam go dzisiaj w kilkanaście minut i cały czas mu przypominam o niej żeby wbił ją sobie do głowy;) oczywiście załapał tak szybko ,bo miałam co trzeba w ręce(jego ciastka:eviltong:) i bez ciastek teraz idzie trochę oporniej ,ale za parę dni opanujemy to...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...