Goś Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 A ktoś szuka deklaracji? Mam dziwne wrażenie stania w miejscu. Ketunia chce przekazać bardzo duże wsparcie. Ja już dawno temu zadeklarowałam opłacenie pierwszego miesiąca. Trzeba walczyć... Pietrucha, nie odbieraj tego jako naciskanie na Ciebie. Po prostu trzeba się zdecydować - albo coś robimy, albo nie. Daj znak, jak dostaniesz odpowiedz od Jamora. To nadal jest najważniejsze. Quote
pietrucha204 Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 napisałam tekst do rozesłania - bazylowa oferowała w tym pomoc. sprawdźcie czy coś zmienić, nie mam talentu do pisania ;) wszelkie uwagi z chęcią przyjmę i pozmieniamy coś razem:) " Od jesieni w naszym schronie przebywa pies prawdopodobnie mix wilczarza (jest bardzo duży). Został znaleziony w okolicy Gogolina - przywiązany do drzewa w lesie na łańcuchu grubszym niż się krowy wiąże wykończony, wychudzony, łysawy - pies miał chorobę skóry, po której nie ma już śladu (prawdopodobnie powód pozbycia się psa!!!). Jakby tego było mało to w schronisku już 3 razy przechodził kaszel kenelowy...Całą zimę wędrował pomiędzy zimnym boksem a szpitalem schroniskowym. Jak przestawał kaszleć - od razu na mróz na dwór gdzie po kilku dniach znowu zaczynał się dusić. Na szczęście znalazł w sobie dość siły żeby w końcu zwalczyć choróbsko. Ma około 3 lat...więc jeszcze sporo życia przed nim. Ze względu na swój rozmiar jest bardzo małe zainteresowanie jego adopcją bezpośrednio ze schroniska – ludzie się go obawiają, nie ma możliwości sprawdzenia jak pies się zachowuje poza ciasnym boksem...W placówce nikt nie pracuje z psami, nie wyprowadza na spacery...nikt się nie przejmuje tym, że Golin jest w grupie ryzyka psów, które mogą dożywotnio zostać w schronisku. Gdyby udało nam się umieścić go w hotelu (DT) jego szanse na adopcje znacznie wrastają, gdyż w końcu ktoś by się nim zajął, poznał go, dostarczył nam niezbędnych informacji o psie do ogłoszeń adopcyjnych. Na dzień dzisiejszy wiemy, że może być problem z tolerowaniem innych psów gdyż w schronisku próby dokwaterowania mu innego psa lub suki kończyły się atakowaniem ich przez Golina. Nie wiem na ile to wynik stresu a na ile charakter psa. Golin za wszelką cenę próbuje wydostać się z boksu – nauczył się wspinać po sam sufit po kratach. Niestety brak możliwości wyjścia choćby raz w tygodniu doprowadziły do poważnej depresji u psa. Dzisiaj jest już lepiej bo przynajmniej zaczął jeść...W tej chwili mamy miejsce w hotelu żeby psa tam umieścić ale nie mamy wystarczająco dużo deklaracji... Prosimy pomóż nam uratować tego pięknego psa!!! Zastanów się może mógłbyś podarować chociaż 5 zł miesięcznie Golinowi..." i to zdjęcie dołączyć? Quote
Goś Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Bardzo dobry i szczery tekst. Jedyna drobna uwaga - nie używajmy skrótów takich jak DT. Zwykły człowiek nie będzie wiedział, o co chodzi. Przynajmniej jak nie wiedziałam, zanim weszłam na dogo;-) A teraz jeszcze jedna rzecz, która mi chodzi po głowie. Propozycja. Wyciągnijmy psa ze schronu na moje ryzyko. Wierzę, że się uda. Widzę, że ze wsparciem osób takich jak tu są, się uda. Mam naturę ryzykanta i raczej mi się udaje (teraz mam dwie lale z mojego podpisu w hotelu bez złotówki deklaracji. Utrzymuję je z datków spoza dogo i bazarków i jakoś się udaje. Wcześniej był Szakal też bez stałych i Borys, który miał 130 zł stałych. I też - wspólnymi siłami i bazarkami się udawało.) Pomyślałam sobie dziś, że nie mogę wymagać od innych, żeby byli takimi samymi ryzykantami jak ja i że jestem na równi odpowiedzialna za to, że on wciąż jest w schronie z innymi. Może być? Jeśli tak, to potrzebne są 3 rzeczy: - info od Jamora, czy możemy się ustawić w kolejce i ile jest osób przed nami - informacji, co teraz u Golina - jeśli to możliwe. Pietrucha, czy Ty masz już możliwość wchodzenia do schronu? - dalszego szukania kasy oczywiście Powiedzcie, co o tym myślicie. Quote
pietrucha204 Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 jamor dalej nie odpisał.muszę dopisać, że mamy na 2 miechy z góry ;) to może odpisze ;)) dobra to poprawie tekst,. do schronu z nati jutro może się uda podjechać bo jedziemy do przytuliska to może i tam wpadniemy. wstęp mam ale zakaz fot ale zrobie telefonem:) Quote
pietrucha204 Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 dzięki Ati:) zadzwonię jutro rano i będziemy wiedzieć jak z miejscami Quote
Goś Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 A może dziś? Nie jest późno. Zadzwonisz, czy ja mam zadzwonić? Quote
ketunia Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Ja też uważam, że psiaka można już wyciągać. Mamy 2 miesiące opłacone. Może nawet trzy. W tym czasie z pewnością uda się nazbierać deklaracje. Quote
pietrucha204 Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 jak możesz to zadzwoń ja dopiero rano kartę kupię do telefonu:) to moze już dzisiaj wiedziałybyśmy na czym stoimy Quote
Goś Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Dobra, rozmawiałam. Jamor ma jeszcze kole 23 potwierdzić, kiedy byłoby miejsce. Tak czy siak gdzieś w kolejce jesteśmy:-) Quote
Bjuta Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Jeśli u Jamiora nie będzie miejsca - to dajcie mi znać. Znam hotlik (Ketuniu - ten od Dina i Kajtka), gdzie psy typu wilczarz chętnie przyjmą, z tym, że do kojca (nasi chłopcy są w domu, ale to maluchy). Quote
pietrucha204 Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 uff udało mi się wejść na dogo :) no to poczekajmy na info, którzy jesteśmy w kolejce :):) Quote
jamor Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 w sobote powinno sie zwolnic miejsce. najlepiej jeszcze w sobote zadzonic do mnie i potwierdzic. Tylko chodzi mi po głowie, czy pies nie bedzie próbował przeskoczyc ogrodzenia wybiegu. siatka standartowa 1.5m. Ile pies waży ? Quote
Goś Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Witaj, Jamorze:-) Pietrucha, potrafisz odpowiedzieć na pytanie o wadze? Na oko to pewnie z 50 kg, ale ja go na żywo nie widziałam. I chyba nie będziemy mogły zagwarantować, że nie będzie próbował z tym ogrodzeniem... :( Chociaż może być tak, że on w schronie wariuje, siedząc w małym boksie od wielu miesięcy i dlatego się nauczył chodzić po siatce. Poprzednim właścicielom nie uciekł, skoro udało im się go przywiązać do drzewa. Quote
pietrucha204 Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 nie wiem ile waży no z 40 na pewno nie wiem jak po zimie wygląda pojadę dzisiaj go zobaczyć. on na początku był chudy jak trafił do schronu, potem go troche utuczyli (z braku ruchu - duże psy niestety niektóre tyją bardzo w schronie) a teraz po zimie pewnie schudł. co do przechodzenia - nie wiem szczerze mówiąc czy to własnie tylko w schronie czy ogólnie ma takie tendencje. Quote
pietrucha204 Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 i jeszcze kwestia transportu :) założe tam temat już Quote
pietrucha204 Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 zdjęcia z dzisiaj. Pies merda ogonem przez kraty, do ludzi jest łagodny:):) dzisiaj się nie wspinał, za to wył :( i tak patrzył i patrzył swymi oczętami... po zimei schudł i myślę, że wazy ok 40 może kilka więcej kilo Quote
Goś Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Śliczny smutny rudzielec. Ale już niedługo! Naprawdę jest piękny. Quote
ketunia Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Piękny jest. Dziewczyny dajcie znać kiedy wpłacić pieniądze. Quote
pietrucha204 Posted March 13, 2010 Author Posted March 13, 2010 w górę :) teraz musi sie już udać :):) Quote
Goś Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Rozmawiałam z Jamorem. To miejsce, które ewentualnie miało się zwolnić dziś się nie zwolniło. Ale na 100% miejsce będzie czekało w pierwszy dzień po świętach, czyli 6 kwietnia. Na tą datę trzeba szukać transportu. Golinku, to szybko zleci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.