Bjuta Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Bardzo, BARDZO dziękujemy za wpłatę na Pimpusia! :loveu::loveu::loveu: Quote
ona03 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Golinku :loveu: jak bardzo się cieszę :multi: powodzenia :multi:. Quote
Bjuta Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Prawda? Jaka radość!!! :) :) :) A wiadomo może jak się Golinkowi układa? Quote
mariamc Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Dobrze, Inez de Vilaro była na poadopcyjnej. Muszę Jej przypomnieć o wpisie. Dzięki za kasę na moje psy. Quote
juliaikamil Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 czekamy niecierpliwie na info od Inez... :) Quote
Inez de Villaro Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Witam, dwa razy jeździłam do Golina, sprawdzając, jak się ma...krótko opiszę, od razu mówię, że nie mam fotek. :) Golin ma do swej dyspozycji duży, ogrodzony teren, wielką , ocieploną budę. Gdy byłam pierwszy raz, nie reagowal na obcych, za drugim jednak razem obszczekał mnie mocno, widać, że czuje sie już panem terenu i jest u siebie. Właściciel Golina mieszka obok, większość czasu jednak po pracy spędza wraz z nim na posesji, bo remontuje tę część budynku. Golina ma na oku także w czasie pracy , bo pracuje dosłownie naprzeciwko posesji. Golin przez pierwsze dni jadł do oporu- bardzo żarłocznie, teraz już wynosi z miski i zakopuje nosem , dostaje gotowane jedzenie i kaszę. Pana uczuliłam, aby nie dawał kości z kurczaka. Golin lubi być czesanym, chetnie bawi się z dziećmi- wnuczkami pana, które tez mieszkają obok. Lubi bawić sie piłką, którą otrzymał. Pilnuje posesji. Myslę, że czuje sie dobrze, pan ma przykazane, że w razie pytań, powinien do nas zadzwonić, to poradzimy. Przypomniałam tez o regularnym odrobaczaniu. To chyba tyle. Pan jest miłym i rozmownym człowiekiem, może niezbyt doświadczonym w opiece nad psem, ale pełnym dobrych chęci, widać juz między nimi silną więź. Quote
juliaikamil Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 to dobrze, tak się cieszę, ze Golinek ma dom, i swój teren na którym może pobiegać który chyba woli niż kanapę... :) Quote
pietrucha204 Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 fajnie, że wszystko dobrze się ułożyło...:):):) gdyby nie upór Gosi i wiara, że się uda pewnie padłby już w naszym "schronie"... a tak to chłopakowi poszczęściło się w życiu jeszcze :):):) oby sobie pożył w tym szczęściu parę latek :):):) Quote
_gos_ Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Inez, ogromne dzięki za informacje i za doglądanie Golina. Czyli Golin jest teraz pan-stróż? Wyobrażam sobie, że to dla niego może być duża przyjemność. Trochę się pogubiłam w tym kto jest na jakiej posesji (Golin pilnuje jednej, pan mieszka obok, pracuje vis a vis, a dziewuszki też niedaleko). Ważne jest to, że - jak rozumiem - nasz puchacz ma kontakt i z człowiekiem, i z dziecięciem, i z piłeczką:-) Cieszę się:-) Ot co:-) Quote
_gos_ Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 pietrucha204 napisał(a):fajnie, że wszystko dobrze się ułożyło...:):):) gdyby nie upór Gosi i wiara, że się uda pewnie padłby już w naszym "schronie"... a tak to chłopakowi poszczęściło się w życiu jeszcze :):):) oby sobie pożył w tym szczęściu parę latek :):):) Dzięki, pietrucha:-) Prawda to, że mam słabość do wielkich i bez szans. Ale wszyscyśmy tutaj zauroczyli się tym rudzielcem. Oby mu się! Quote
Bjuta Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Golin czuje się potrzebny! Ach jak to cieszy!! Quote
Inez de Villaro Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Tak myślałam, że opis posesji będzie niejasny , więc objaśniam... Borne to miasteczko poradzieckie- był tam garnizon armii czerwonej, pozostały po nim zabudowanie- tzw. koszarowce- długie dwupietrowe budynki. Pan jest właścicielem połowy tego budynku- sam zamieszkuje w środkowej jego części, natomiast część narożna (o. 1/3 budynku) jest niezamieszkała, bo pan ją remontuje, wokół niej jest duży ogrodzony teren, na którym jest Golin, jego pan i wnuczki pana mieszkają zatem w tym samym budynku tylko w środkowych mieszkaniach. A praca pana znajduje sie po drugiej stronie ulicy. Mam nadzieję, że teraz jest jaśniej. Quote
_gos_ Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Teraz już wszystko jasne. Dzięki za wyjaśnienie:-) Quote
pietrucha204 Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 wczoraj dostałam potwierdzenie od Nati, że pieniądze ma na koncie i na poczatku kwietnia pojedzie z karmą do przytuliska :) to teraz mogę złożyć serdeczne podziękowania za wsparcie finansowe! :):):) Quote
pietrucha204 Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 mam jeszcze jedną prośbę: czy nowi właściciele Golina mogliby zmienić dane w Gdańsku odnośnie chipa? pies jest dalej na mnie zarejestrowany i ściga mnie urząd miasta w sprawie podatku :/ zresztą jak tfu tfu Golin zwieje to mi go przyprowadzą ;) jak nie zmienią danych w bazie:D Quote
pietrucha204 Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 super :) dzięki wielkie :):):) pozdrawiam serdecznie! Quote
azalia Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Cieszę się,że Golin znalazł swoje miejsce na ziemi i jest szczęśliwy. Quote
juliaikamil Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 witam Cioteczki - ktoś wie coś o Golinku, jak mu się wiedzie? jakoś nie mogę zapomnieć o Rudzielcu.... Quote
azalia Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Co u Golinka?Inez,może Ty mogłabyś zadzwonić,prosimy bardzo.J powiedz Panu delikatnie,żeby nie karmił Golina kaszą jęczmienną(jeśli karmi),bo pisałaś że je kaszę. Quote
juliaikamil Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 dziewczyny wiecie co u Golina? odwiedzał go ktoś? Quote
azalia Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 jak się Golinek miewa,nie może ktoś chociaż zadzwonić do Pana,plis.. Quote
_gos_ Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Dziewczyny - kontaktowałam się z Inez - ona nie ma teraz możliwości, żeby odwiedzić Golina. Wezmę od mariamc telefon do państwa Golina i zadzwonię zapytać się, jak mu leci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.