pietrucha204 Posted March 13, 2010 Author Posted March 13, 2010 ok. będe śledzić wątek transportowy. mal miała ze mna zawieź go chociaż do częstochowy ale niestety nie am auta jednak. Quote
Goś Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Dlaczego myślałam, że Jamor jest pod Poznaniem? A tu Warka. To nie tak daleko ode mnie, co oznacza, że mam szansę na spotkanie się z Golinem na żywo. Super:-) Quote
pietrucha204 Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 hehe ja tez całe życie myślałam, że Warka to wielkopolska :) jadę w czwartek znowu do schronu - zdam relację jak się miewa:) Quote
Goś Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Pietrucha, masz jakieś odpowiedzi odnośnie transportu? Myślę, że już czas zbierać kasę. Jeśli nie macie nic przeciwko, to ja mogę gromadzić i rozliczać się z Jamorem. Właściwie ketunia już mi przesłała 600 zł dla Golina. Quote
pietrucha204 Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 super :) jasne, że możesz :) nie ma ic o transporcie. znalazłam tylko info,że jest Szczepon, ktory tylko za zwrot kosztów wozi psy po Polsce ze Śląska. zadzwonię spytać, na ile by wycenił ta podróż. a w wątku, który załozyłam już mieniam tytuł skoro znamy konkretna datę :) Quote
Goś Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Super. Dobrze wiedzieć, ile by wyszło za zwrotem. Zawsze to jakaś opcja rezerwowa. Quote
Bjuta Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Gwoli przypomnienia - GOLIN potrzebuje deklaracji!!! [quote name='pietrucha204']napisałam tekst do rozesłania - bazylowa oferowała w tym pomoc. sprawdźcie czy coś zmienić, nie mam talentu do pisania ;) wszelkie uwagi z chęcią przyjmę i pozmieniamy coś razem:) " Od jesieni w naszym schronie przebywa pies prawdopodobnie mix wilczarza (jest bardzo duży). Został znaleziony w okolicy Gogolina - przywiązany do drzewa w lesie na łańcuchu grubszym niż się krowy wiąże wykończony, wychudzony, łysawy - pies miał chorobę skóry, po której nie ma już śladu (prawdopodobnie powód pozbycia się psa!!!). Jakby tego było mało to w schronisku już 3 razy przechodził kaszel kenelowy...Całą zimę wędrował pomiędzy zimnym boksem a szpitalem schroniskowym. Jak przestawał kaszleć - od razu na mróz na dwór gdzie po kilku dniach znowu zaczynał się dusić. Na szczęście znalazł w sobie dość siły żeby w końcu zwalczyć choróbsko. Ma około 3 lat...więc jeszcze sporo życia przed nim. Ze względu na swój rozmiar jest bardzo małe zainteresowanie jego adopcją bezpośrednio ze schroniska – ludzie się go obawiają, nie ma możliwości sprawdzenia jak pies się zachowuje poza ciasnym boksem...W placówce nikt nie pracuje z psami, nie wyprowadza na spacery...nikt się nie przejmuje tym, że Golin jest w grupie ryzyka psów, które mogą dożywotnio zostać w schronisku. Gdyby udało nam się umieścić go w hotelu (DT) jego szanse na adopcje znacznie wrastają, gdyż w końcu ktoś by się nim zajął, poznał go, dostarczył nam niezbędnych informacji o psie do ogłoszeń adopcyjnych. Na dzień dzisiejszy wiemy, że może być problem z tolerowaniem innych psów gdyż w schronisku próby dokwaterowania mu innego psa lub suki kończyły się atakowaniem ich przez Golina. Nie wiem na ile to wynik stresu a na ile charakter psa. Golin za wszelką cenę próbuje wydostać się z boksu – nauczył się wspinać po sam sufit po kratach. Niestety brak możliwości wyjścia choćby raz w tygodniu doprowadziły do poważnej depresji u psa. Dzisiaj jest już lepiej bo przynajmniej zaczął jeść...W tej chwili mamy miejsce w hotelu żeby psa tam umieścić ale nie mamy wystarczająco dużo deklaracji... Prosimy pomóż nam uratować tego pięknego psa!!! Zastanów się może mógłbyś podarować chociaż 5 zł miesięcznie Golinowi..." i to zdjęcie dołączyć? Quote
pietrucha204 Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 obiecuję, że jutro od rana zabieram się za rozsyłanie :) na PW - chociaż miałam obiecana pomoc w tym od bazylowej :/ no ale szkoda czasu na czekanie ...jutro start:) Quote
Bjuta Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 To zacznij od Bazylowej! To zacna kobieta, tylko trzeba się przypomnieć! Quote
pietrucha204 Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 napisałam do niej już :) to może mi pomoże ;) Quote
Goś Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Do góry Golinek! Duży pies w małej klatce, czekający na uśmiech losu. Quote
pietrucha204 Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 i mający spora szansę przed sobą :) w górę pokazuj się Quote
Piromanka Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 pietrucha204 napisał(a):obiecuję, że jutro od rana zabieram się za rozsyłanie :) na PW - chociaż miałam obiecana pomoc w tym od bazylowej :/ no ale szkoda czasu na czekanie ...jutro start:) I jak? PW rozesłane? Quote
pietrucha204 Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 przyznam bez bicia, że nie :( właśnie wrócilam ze schronu :( Golin dzisiaj osowiały, leżał na budzie, mia bardzo małe oczy (mrużył je ciągle) :(:(:( z koleżanką nie wiemy co mu jest, może po jedzeniu tak się zachowywał ale obawiam się, że coś mu dolega :(:(:( juz wstawiam zdjęcia, ryczeć mi się chce... jaki on biedny, co mu się stało ?:placz::placz::placz: Quote
kizimizi Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Zapraszam wszystkich na Lęborski wątek gdzie psaiki uratowane przed schrono-umeiralnią potrzebują waszej pomocy. Jak np. Skarbus z nużycą: http://www.dogomania.pl/threads/180462-OsiAE-gneliA-my-juA-punkt-krytyczny-Potrzebna-KAA-DA-Twoja-pomoc Quote
bazylowa Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Ja zaczęłam rozsyłać ten tekst, który napisała Pietrucha, plus link do wątku. Wybralam sobie aktywnych po 1 lutego i lecę od początku listy. Podzielmy się może jakość alfabetem, żeby się nie dublować bo szkoda roboty. Quote
Goś Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Zmroziły mnie te zdjęcia. Czy wet schroniskowy coś może powiedzieć o nim? Dziewczyny, kiedy będziecie znów w schronie? Jeszcze tylko 2 tygodnie i Golin będzie mógł opuścić schron na zawsze... Musi wytrzymać. Quote
pietrucha204 Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 dzisiaj koleżanka ta co tam pracuje była w biurze na chwile - mówiła, że Golina nie było widać :(:( a zawsze skakał przecież po kratach. ja będę dopiero w czwartek ale w poniedziałek się dowiem co z nim. konia z rzędem temu kto tam ściągnie weta przez weekend :( Quote
Lu_Gosiak Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 kurcze....wygląda fatalnie...biedny Golinek Quote
pietrucha204 Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 tez nie wierzyłam, że on nawet nie podszedł do krat się przywitać - nigdy tak nie było :( chyba że ma depresję znowu, ale te jego malutkie oczy mnie martwią, jakby jakiś światlowstret miał :( Quote
Goś Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Z depresją sobie poradzimy. Już niedługo. Oby tylko nie był chory. Pietrucha, jak to wygląda z tym wetem. W poniedziałek można liczyć na jakąś opinię schroniskowego weta? Quote
pietrucha204 Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 dzisiaj się dowiemy co mu dolega. w góre pokazuj się Quote
Piromanka Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 pietrucha204 napisał(a):dzisiaj się dowiemy co mu dolega. w góre pokazuj się I jak? Dowiedziałyście się co mu jest? Też się martwię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.