Bjuta Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 O to super! Też jestem bardzo ciekawa jak się tam przystojniaczek miewa. :) Quote
pietrucha204 Posted December 6, 2011 Author Posted December 6, 2011 czekam z niecierpliwością ;) przypomina mi się rudzielec czasem ...:) Quote
azalia Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Gos,obiecałaś zadzwonić do Pana Golina,prosimy i czekamy na wieści. Quote
_gos_ Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Tak, dzwoniłam do mariamc, ona próbuje dodzwonić się do pana, żeby się dowiedzieć bezpośrednio lub uzyskać jego zgodę na to, by dać mi telefon. Przypomnę się Danusi. Quote
pietrucha204 Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 mam nadzieję, że wszystko dobrze u rudzielca ;) Quote
Inez de Villaro Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Byłam w Bornem 3 razy o różnych porach dnia chciałam zobaczyć, co się dzieje, jednak nikogo na posesji nie zastałam, a pies wychylił z budy jedynie głowę, mimo wołań nie chciał wyjść, przekazałam to marimc, miała tam zadzwonić, ale z tego co wiem nikt nie odbiera telefonu...nie wiem, czy się dodzwoniła w końcu. Obiecała, że podeśle tam kogoś z Bornego, kto jest na miejscu i może zajrzeć częściej niż ja, jest większe prawdopodobieństwo zastania kogoś. Quote
_gos_ Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Dzięki Inez za wypowiedź. Nie brzmi to optymistycznie, ale... nie panikujmy. Quote
pietrucha204 Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 ale ma wybieg normalnie? bez łańcucha? dobra poczekajmy spokojnie... Quote
Inez de Villaro Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 pietrucha204 napisał(a):ale ma wybieg normalnie? bez łańcucha? dobra poczekajmy spokojnie... Pies jest luzem na ogrodzonej posesji, siedzi w budzie, nie ma łańcucha, nie chce wyjść na mróz jak tam łażę i wołam. Quote
pietrucha204 Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 a to mnie choć trochę mimo wszystko uspokoiłaś;) Quote
_gos_ Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 No tak, właściwie jest w takich warunkach, jakie miały być. Niepokojące jest tylko to, że do pana nie można się dodzwonić, ale i tak czasem się składa. Trzeba mieć nadzieję, że Danusi uda się dodzwonić. Quote
pietrucha204 Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 no już miałam wizję, że siedzi na krótkim łańcuchu z depresją i nie wychodzi z budy:/ ale skoro lata luzem no to mam nadzieję, że mimo wszystko ok i nie jest tam opuszczony, samotny, głodny! Quote
Inez de Villaro Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Zrobiło się ciepło, więc znowu wyruszyłam do Goliśka. Tym razem spotkałam go na podwórku, wygrzewał się na tarasie na słońcu. Właściciela nie było, tylko jego zięć, więc niewiele sie dowiedziałam, natomiast poprosiłam o nr telefonu, który przekazuję mariamc. Pies nie wyglada źle, jest grubiutki, sierść może wymagałaby czesania. Goliś pokasłuje, był wet u niego dawał zastrzyki, chyba nie pomogło. Mariamc zadzwoni do pana i dowie się pewnie więcej. Wklejam fotkę, bo w tym słońcu tylko jedna wyszła mi. NO i chyba nie wkleję, bo nie działa mi imageshack do kogo mogę wysłać? Quote
Bjuta Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 To super, że ci się udało czegoś dowiedzieć! Wygląda faktycznie na grubaska. Wygląda na to, że nie siedzi w kojcu cały czas. Quote
azalia Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Golinak przeziębiony,moźe zmarzł w tej budzie(czy aby dobrze ocieplona)w tęgie mrozy. Czytałam,źe powyżej minus 15 stopni,psy nie powinny pozostawać nawet w najlepszej budzie,lecz w domu. Quote
Inez de Villaro Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='Bjuta']To super, że ci się udało czegoś dowiedzieć! Wygląda faktycznie na grubaska. Wygląda na to, że nie siedzi w kojcu cały czas.[/QUOTE] On nie ma kojca, po prostu porusza się luzem po całym dużym terenie podwórka, który jest ogrodzony. Buda jest ocieplona i nawet ma dobudowany przedsionek zadaszony, gdzie stoją miski. Pewnie, najlepiej jak każdy pies jest w domu, ale ja nie uczestniczyłam w jego adopcji, więc nie wiem, do jakich warunków miał być wydany, czy do domu , czy na podwórko...opisuję tylko jak jest. Quote
_gos_ Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Inez, Wielkie dzięki za sprawdzenie sytuacji i zdjęcie. Psiak jest, żyje i wygląda nieźle. Może się przeziębił, a może po prostu jest stary (może mieć nawet 10-kilkanaście lat). Ogromnie się cieszę, że udało się wziąć telefon do pana. Myślę o tym, żeby ew. zaproponować panu pomoc w diagnostyce, gdyby okazała się kosztowna, bo kasłanie może być objawem bardzo wielu rzeczy. Zadzwonię do Danusi w poniedziałek, żeby ew wysondowała, czy państwo potrzebują takiego wsparcia. Quote
Inez de Villaro Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 gos- Danusia juz poczyniła kroki, wyśle tam weta , ja mam też filmik z psem , żeby wet obejrzał zanim pojedzie. Nie martw się, Danusia już wszystko organizuje, pomoc w leczeniu również. pozdrawiam Quote
beataczl Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 ktos wie jak zyje sie Golinkowi, czy zdrowy...? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.