Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Nikki napisał(a):
Chętnie wystawię bazarki na pomoc dla suni.


Nikki byłoby wspaniale :oops:

Sara ma białaczkę, nowotwór zaatakował szpik, choć wyniki biochemii są w normie. Sarenka ma silną anemię, będzie codziennie dostawała leki, steryd, czekają nas comiesięczne badania krwi. I powolna śmierć. Wiemy już, że nie uda nam się wydrzeć jej śmierci, będzie z nami najdłużej rok, będzie powoli gasła. Bunia każe być twardym, a nie "miętkim", ale to wcale nie takie proste. Będziemy cieszyli się wspólnie spędzanymi chwilami najdłużej, jak będzie to możliwe :)
Tyle zrozumiałam z relacji Buni, wyniki zszokowały mnie i mózg nie chciał zarejestrować tych informacji; byłam przekonana, że wyniki będą w normie i że jednak będziemy szukali jej domu. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że tak przywiązaliśmy się do tego małego łobuza. Zdążyliśmy ją już poznać, to mały rozbójnik o gołębim sercu. Próbami gryzienia i agresją reaguje w sytuacjach silnie lękowych, np. gdy dziś podbiegł do niej młody doberman i zaczął ją zaczepiać. Schowała się za mną i próbowała kłapnąć go zębami. W lecznicy nie jest agresywna, tuli się za to do nas mocno, łapką prosi, żeby ją ratować od tej strasznej osoby w białym fartuchu, która tylko kłuje kuper. Nie lubi gdy przeszkadza jej się, gdy je, ani gdy za bardzo się ją zaczepia gdy śpi, burczy wtedy na nas z niezadowolenia, ale przecież to wszystko to normalne i zrozumiałe zachowania starszego psa. Sara ma słabe serce, dostaje leki ułatwiające mu pompowanie krwi. Szybko się męczy, choć kilka dni temu nieustępliwie przynosiła nam piłkę do zabawy, wręcz wciskała na siłę w rękę i zadowolona aportowała ją.
na razie to tyle, muszę się pozbierać, zorganizuję małej jakiś bazarek, może komuś z Was wpadnie coś w oko.

Posted

karoluch,
bardzo mi przykro, że z sunią tak źle :-(
ale obiecuję, że będę dla niej wystawiać bazarki, ma tylko rok czasu.... zrobię wszystko, żeby miała pieniążki ma leki i opiekę.

Ciotki, proszę Was, zrobcie wszystko żeby była szczęśliwa :-(

Posted

Pięknie dziękuję w imieniu naszym i Sarenki! :loveu: :loveu: :loveu:

Bunia każe nie panikować, mówi, że białaczka nie jest jeszcze zaawansowana, ale nie da się jej zatrzymać. Nie martwi mnie to co jest teraz, ale to co przed nami. Najprawdopodobniej zmiany nowotworowe w szpiku pojawiły się pierwsze i dały przerzuty na śledzionę. Dziś nasze psie słonko jest bardzo spokojne. Gdy tż wychodził z nią wczoraj przed północą na spacer, do klatki wchodził mocno podchmielony żul. Na jego widok (zapach) Sarenka tak się wściekła, że obudziła szczekaniem i warczeniem pół bloku ;) kochana obrończyni. Nauczyła się już co robić z kostkami, początkowo tylko je lizała, przekładała z miejsca w miejsce, nie wiedziała jak się za nie zabrać, teraz już zawzięcie rozsupłuje związane ścięgna. Na ogół jest bardzo spokojna, choć zdarzają jej się młodzieńcze zrywy. 30 minutowy spacer to dla niej góra, nie ma siły na więcej.
Mimo tego Sara to cud miód i orzeszki :loveu: tuli się, rozdaje buziaczki, jest grzeczna i cicha, czyściutka, nie wybrzydza, grzecznie zjada leki, nie można prosić o więcej :)
boję się, że choroba uderzy nagle. mieliśmy już kotkę z białaczką szpikową, choroba uaktywniła się gwałtownie i straciliśmy ją w ciągu doby. Zrobimy wszystko, żeby Sara była z nami jak najdłużej, ale nie pozwolimy jej się męczyć - mam nadzieję, że mamy dla siebie jeszcze dużo czasu. Jeszcze raz pięknie dziękujemy wszystkim za pomoc :Rose:

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Nikki']Byłam w banku, przelałam kasę, uzbierałam 35 zł.

Jutro wystawię kolejny bazarek.[/quote]

Bardzo dziękujemy! :loveu: jak tylko wpłyną, przekażemy Buni.

  • 2 weeks later...
Posted

Przepraszamy, że nie piszemy, ale jesteśmy strasznie zalatani. Studia, praca, banda w domu, trudno znaleźć czas na dogomanię i miau. Sarenka czuje się całkiem dobrze :) Strasznie się rozkokosiła, nie da nam żyć, jeśli codziennie nie pobawimy się z nią w aportowanie. Niedawno na zakupach w zoologicznym dostała od jednej z cioć winylową głowę słonia. Leżała nieruszana przez kilka dni, po czym Sarenka dopadła się do niej. Najpierw urwała trąbę, potem uszy i porozrywała głowę na kawałki. Zakochała się kostkach ze ścięgien, uwielbia je żuć. problemy trawienne uspokoiły się, pice wody w normie, w domu jest super czyściochem, ogólnie nie jest źle :) po niedzieli jedziemy na badanie krwi.
Jakiś czas temu wizytę złożyła nam dawna "opiekunka" Sary. Kobitka przydreptała w pięknych wysokich szpilkach, TŻ zabrał ją na spacer po błotnistym i rozkopanym polu. Oczywiście nie obyło się bez warczenia. Myślę, że już nie wróci.




Posted

Tak, wpłata od Darianny dotarła, przepraszam, zapomniałam napisać :oops: mam nadzieję, że Darianna się nie pogniewa..
Sarenka wykąpana i pachnąca dręczy właśnie zabawkę napchaną przysmakami :)
Część wpłat z bazarków przekazałam już Buni (ok. 100zł), jeśli dobrze pójdzie pod koniec tego miesiąca przekażę całą zaległą kwotę i wyjdziemy na czysto. Reszta jest w śwince skarbonce, po trochu tam dorzucamy w miarę możliwości i w ciągu najbliższych dwóch tygodni powinniśmy spłacić całość długu, co by nie rozdrabniać się i nie pogubić. Buniu, dziękujemy za cierpliwość :loveu:

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...