kamilqax95x Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 p to całe szczęście :) tak fajny psiak z tak poważną chorobą nie powinien się stresować w schronisku :-( Quote
dzodzo Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 dobus juz w hoteliku i jest podobno boski:multi: jak dostane foty to wkleje, ku pokrzepieniu serc hihi Quote
kamilqax95x Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 o jej jak fajnie :) :loveu::loveu::loveu::multi::multi: dacie mu jakieś imię ?? Quote
dzodzo Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 oto pan Ares, foteczki z DT:loveu: jest kochany, zna komendy i pozdrawia cioteczki, ktore umiescily go na dogo i daly nam szanse mu pomoc;) Quote
Cudak Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Ta kolczatka bardzo brzydko wygląda na takim pięknym psie ;) Quote
kamilqax95x Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 no prawda z tą kolczatką piękniś <3 Quote
dzodzo Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 kolczatka ? ta sama ktora pies mial w schronisku na sobie i w niej wyszedl,nie wiedziec czemu 3/4 psow w schroniskach ma kolczatki w boksach Błagam o zmianę tego błedu ortograficznego w tytule-nie "chotel" tylko "hotel" bo mi to rani moja dusze humanisty :cool3: Quote
kamilqax95x Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 dzodzo napisał(a):kolczatka ? ta sama ktora pies mial w schronisku na sobie i w niej wyszedl,nie wiedziec czemu 3/4 psow w schroniskach ma kolczatki w boksach on ją miał bo z nią był znaleziony Quote
dzodzo Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 a wiecie, ze okazalo sie ze to rodowodowy pies?????/zresztą patrząc na świetna głowe i fachowo ciete uszy mielismy takie podejrzenia dobek ma tatuaz na brzuchu,okazalo sie to przy zabiegu jaki mial wczoraj w klinice,poszukamy hodowcy teraz Quote
dzodzo Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 po nitce do klębka...znamy juz hodowle, co więcej okazalo sie ze to brat psa naszej Beaty.......tą droga znamy tez wlasciciela, bo wspolnie jeździli na wystawy, na spacery:shake: urodzil sie w 1998 roku, czyli ma 11 lat-jak na dobka to bardzo duzo hodowczyni poryczala sie jak uslyszala o nim, zabiera go dziś do siebie Quote
kamilqax95x Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 to znaczy ze na stałe czy na tym czas ?? Quote
dzodzo Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Argo-bo tak brzmi prawdziwe imie dobka wczoraj wrocil do domu w ktorym przyszedl na swiat ponad 11 lat temu, do swojej hodowli i zostanie tam do konca zycia.Ile mu życia zostalo?Rok, dwa?Niech spędzi je w godziwych warunkach. Hodowczyni pokryla koszty leczenia (niemale), bedzie kontaktowala sie z wlascicielami ale nie chce go im oddawac juz, doprowadzili kiedys przepięknego psa wygrywającego wystawy do zlego stanu, jakims dziwnym trafem znalazl sie na ulicy chory, zagłodzony.Mimo ze ostatni raz widziala go 3 lata temu poznal ją i jej syna, cieszyl sie:) niesamowitym zbiegiem okolicznosci ta historia ma happy end, mozna zmienic tytul i przeniesc wątek Quote
Ciencienia Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Argo, to piekny Dobek, był u mnie te pare dni, zanim wyszła ta sprawa że jest rodowodowy i bedzie miał zapewniony dom juz do końca swoich dni. Jego nowa Pani-hodowczyni-jest typowa psią Mamą, super kobieta. A poza tym Argo już się czuje lepiej, po operacji, którą przeszedł, myślę, ze trochę potrwa zanim całkowicie dojdzie do siebie - tylko sześć dni a już się można przywiązać do psiaka... Quote
Ciencienia Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Niestety, Arguś odszedł dzisiaj wieczorem, podczas snu, w domu u Pani Henryki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.