eselu Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 Hmmm mam do Was takie pytanko. 29 kwietnia odbieram z hodowli sceniaka airedale terriera. Będzie miał wtedy skończone 8 tygodni. Czy myślicie, że mogę się z nim wybrać w lipcu na 3 dni nad jeziorko do Sierakowa? Chyba nie będzie za mały, prawda? ;> Dowieziona byłabym samochodem, więc z podróżą nie byłoby problemu. Pozdrawiam Was Quote
coztego Posted April 21, 2005 Posted April 21, 2005 eselu, przecież w lipcu będzie Twój śliczny będzie miał już 4 miesiące :) Spokojnie możesz pojechać, tylko pilnuj maluszka dobrze :wink: Quote
eselu Posted April 21, 2005 Author Posted April 21, 2005 coztego -> tak też myslalam, ale to bedzie moj pierwszy piesek i wiesz, boję się zrobic cokolwiek zle i wszystkiego wole byc pewna :) Quote
INA Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 eselu - z moim poprzednim 4,5 miesiecznym maluszkiem byłam na 3 -dniowych wakacjach- gdyby nie to że właśnie tam okazalo sie że jest ciężko chory...nieuleczalnie to byłyby najpiekniejsze wakacje.... Tylko tak jak mówi coztego z takim malcem to jak z małym dzieckiem musisz na niego uważać 8) i miseczki i świeza woda i kocyki i jedzonko wszystko musi być :P ...ta klatka o której pisałam na AT okazałby Ci sie bardzo pomocna i zbawienna :wink: Quote
*Monia* Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Moja sunieczka pierwszy raz podróżowała samochodem w wieku 2 miesięcy i okazało się,że bardzo źle znosi jazdę (moje spodnie bardzo ucierpiały). Później pojechaliśmy do znajomych nad jezioro (miała wtedy już 3,5 miesiąca a to było około 60 km) i wcale nie było tak źle. Psinka pilnowała się bardzo i nie oddalała się od domu. Nawet zaliczyła wtedy pierwszą kompiel w jeziorze (z własnej woli). To było w wakacje, więc na szczęście nie skończyło się to chorobą. Teraz jeździ z nami wszędzie i bardzo to lubi, ale niestety w dalszą podróż muszę jeździć z reklamówkami bo jej żołądek nie wytrzymuje. Co mogę jej dać przed podróżą, żeby nie wymiotowała? Oczywiście nie karmię jej przed wyjazdem bo wiadomo.... Quote
coztego Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 [quote name='*Monia*']Co mogę jej dać przed podróżą, żeby nie wymiotowała? Tutaj jest topik o różnych lekach i sposobach na jazdę samochodem z psem... Powodzenia! ;) Quote
*Monia* Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Dzięki. Muszę wypróbować cocculine. Mam nadzieję, że pomoże. Quote
gugu Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Monia wypróbowałaś?Jeśli tak to napisz jak psiaczek zachował się w podróży po podaniu cocculine..... :P Quote
*Monia* Posted May 30, 2005 Posted May 30, 2005 Wypróbowałam, ale jechałyśmy autobusem i nie poskutkowało (podróżowała pierwszy raz od dłuższego czasu autobusem i dalej niż zwykle). Pierwszy raz spróbowałam jej dać na dzień przed podróżą, a w dniu podróży dostała dwie tabletki przed wyjazdem (rano wyjeżdżałyśmy). zachowywała się normalnie, stresowała się i wierciła i oczywiście okropnie śliniła. Już pomyślałam, że nic jej nie da ten lek, ale jak wracałam z nią samochodem i też dałam jej cocculine, podziałało! Owszem śliniła się, ale nie zwymiotowała. Była też trochę spokojniejsza. Zrobiła postęp. To chyba dzięki cocculine, albo dzięki autobusowi :wink: . Lepiej jechać samochodem niż wielkim, pełnym ludzi i huczącym autobusem, w którym do tego okropnie trzęsie. :D Quote
gugu Posted May 30, 2005 Posted May 30, 2005 Dzieki bardzo za tak obszerne info na temat tego leku,wyczytałam na dogo ze jest tez inny lek Sedalin,znasz go??Nie wyobrazam sobie jazdy z psiakiem w autobusie.... :roll: i nie daj boze zeby zwymiotowała,oczy ludzi skierowane na psiaka i na mnie,jeszcze jak się zdąży podstawic torebke to dobrze,a jak nie!!..... :( Quote
*Monia* Posted May 30, 2005 Posted May 30, 2005 Tego leku nie znam jeszcze, ale jak suńce będzie gorzej w podróży to może go wypróbujemy (mam nadzieję, że nie będzie takiej konieczności). W autobusie siedziałuśmy na samym końcu i nikt nas nie widział (pewnie niektórzy nawet nie wiedzieli o obecności psiaka). Niestety tym razem nie zdążyłam z reklamówką i cała zawartość żołądka suńki wylądowała prosto na moich spodniach. Dobrze, że nikt nie siedział obok mnie, bo nie wytrzymał by tego. Ja jestem już przyzwyczajona, ale teraz refleks nie zadziałał poprawnie :D . Miałam wielką mokrą plamę na spodniach z soków żołądkowych mojego psiaka. Na szczęście nic wcześniej nie jadła, bo przed podróżą nie dostała śniadanka :) . Cocculine ma miętowawy smak (musiałam najpierw zobaczyć czym psiaka faszeruje :D ) i jest do ssania. Moja suńka jakoś go jakby ssała i co chwila wypluwała. Musiałam uważać, żeby pożarła całą tabletkę i była zabawa w chowanie pod językiem i wypluwanie. Quote
gugu Posted May 31, 2005 Posted May 31, 2005 No to przygoda przednia..... :wink: ,ja nie znam zadnego z tych dwóch,podawałam aviomarin,niepotrzebnie z tego co wyczytałam na dogo,jeszcze bede próbować bez leków,zobaczymy,ostatetnie jak się nie uda to podam..... :( ,coś musi pomóc..... :P Quote
karolaGd Posted June 13, 2005 Posted June 13, 2005 witam a nasza agusia zawsze miala tak ze tylko raz zwymiotowala nie wazne ile jechalismy trzeba bylo wyczaic kiedy jest zle i juz potem nie bylo problemow tak miala a moje pozostale psy bez problemu p pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.