Paulina_mickey Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Zapraszam na bazarek, wystawiłam na sunię i Stiviego. http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-dla-stiviego-pobitej-suni-do-27-sierpnia-144728/#post12826853 Quote
sonikowa Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Ciotki, wyślijcie numer konta to będzie trochę grosza po Gałeczce (która w DS jets). Przelew będzie robiła Bico. Quote
Paulina_mickey Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 dogo nie działało, więc jak lacrima wejdzie to na pewno wyśle ;) Quote
:: FiGa :: Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 ulv masz jakieś kocyki, żeby małej legowisko zrobić? Wywaliłam prawie wszystkie fotele z auta, zmieściłyby się i 2 bernusie :loveu: Quote
LACRIMA Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 [quote name='sonikowa']Ciotki, wyślijcie numer konta to będzie trochę grosza po Gałeczce (która w DS jets). Przelew będzie robiła Bico. Jejku, od razu wysłałam ekspresowo, jak tylko zobaczyłam. Dziękujemy z całego serca Ciotki. Może jakoś dzięki Wam damy radę z tą kasą :loveu::loveu::loveu: Quote
LACRIMA Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Nie mogłam od wczoraj wejść na dogo. Mamy wpłatę od naszej Ciotki Anetki. 50 zł. To razem jest teraz 250 zł. Jutro te pieniądze przekazuję Ulv. Dziękuję bardzo wszystkim za pomoc. Dobrze, że jesteście. Rano, ok. 7.00 jadę do lecznicy po naszą maleńką. Quote
Paulina_mickey Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 I kolejna sunia będzie bezpieczna! uff Ale zajrzyjcie proszę na ogólny beniów, bo tam też jest benia w potrzebie. Quote
sonikowa Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 [quote name='LACRIMA']Jejku, od razu wysłałam ekspresowo, jak tylko zobaczyłam. Dziękujemy z całego serca Ciotki. Może jakoś dzięki Wam damy radę z tą kasą :loveu::loveu::loveu: Dostalam numer konta i przekazalam Bico, bo to ona bedzie robila przelew, a nie bylam pewna czy jej tez wyslalas. To teraz juz chyba wszystko wiadomo i benia moze liczyc na wsparc ie od Gałeczki ;-) Quote
bico Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Uwaga! Kwotę 394,5 zł - pozostałość pieniędzy po suni Gałce, przelałam na prywatne konto Lacrimy, skąd kwota ta ma zostać przekazana na wparcie beni po wypadku. Quote
Paulina_mickey Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 [quote name='bico']Uwaga! Kwotę 394,5 zł - pozostałość pieniędzy po suni Gałce, przelałam na prywatne konto Lacrimy, skąd kwota ta ma zostać przekazana na wparcie beni po wypadku. Łał bardzo serdecznie dziękuję w imieniu dziewczyn a przede wszystkim suni:loveu: :buzi: :Rose: Quote
sonikowa Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 [quote name='bico']Uwaga! Kwotę 394,5 zł - pozostałość pieniędzy po suni Gałce, przelałam na prywatne konto Lacrimy, skąd kwota ta ma zostać przekazana na wparcie beni po wypadku. Myślę, że tak duża kwota - dzięki Soema, Bico i Gałeczko - umożliwi spokojne zdiagnozowanie suni i jej poczatki w DT. Przydałyby się wieści o niej. Kieyd sunia jedzie do Ulv? Quote
Paulina_mickey Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Pewnie wieczorem będziemy wiedzieć więcej o suni. Jak dziewczyny wpadną na dogo. :cool3: Quote
bico Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 sonikowa napisał(a):Myślę, że tak duża kwota - dzięki Soema, Bico i Gałeczko - umożliwi spokojne zdiagnozowanie suni i jej poczatki w DT. Przydałyby się wieści o niej. Kieyd sunia jedzie do Ulv? ja jestem tylko przekaźnikiem i "udostępniaczem" konta, nie podejmuję decyzji w sprawie nie mojej kasy na nim zgromadzonej - to zasługa sonikowej i Soema. Quote
Paulina_mickey Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Ponownie zapraszam na bazarek dla suni i Stiviego. Link w moim podpisie! Quote
Soema Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 bico napisał(a):ja jestem tylko przekaźnikiem i "udostępniaczem" konta, nie podejmuję decyzji w sprawie nie mojej kasy na nim zgromadzonej - to zasługa sonikowej i Soema. żeby było jasne, to pieniądze od ludzi którzy pomagali Gałeczce :) Mam nadzieję, że sunia szybko dojdzie do siebie mając wsparcie tylu Ciotek.. Quote
ulvhedinn Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Uff... już jesteśmy. Razem... mam wiadomości złe, bardzo złe, dobre i bardzo dobre. Dziewczynka jest cudowna, piekna jak marzenie, absolutnie zaden tak mix, benia jak się patrzy. Chuda jest potwornie, żadne zdjęcie tego nie oddaje, preparat anatomiczny to mało powiedziane. Każda kosteczka sterczy jak szpikulec,a u weta, to nie wiedziałam, za co ją łapać, żeby jej nie urazić..... Ciotka Lacrima wymaglowała nas na wszystkie strony, kazała mi przysięgać, że pokocham maleńką (żebym zadbała) i nie pokocham (żebym oddała do dobrego domu), a dziewczynom (Negri i Figa były ze mną :loveu: - dziekuję!!!) przysięgać, że pomogą przy beniulce i dopilnują. Obejrzała wszystko, w gary zajrzała :evil_lol: Podpisałyśmy obustronnie umowę. Pogoda nam wybitnie dopisała, pochmurno, ale bez deszczu i nie za gorąco. Idealnie na podróż. Po debacie i konsultacjach "maleńka" dostała na imię Luna. Księżycowa panienka o miodowych oczach :loveu: We Wrocku popędziłysmy do weta, do kliniki... Mała ma pobraną krew, wszystkie wyniki jutro. MA zapaskudzone uszy i niepiękną skórę, ale raczej bez strasznych sensacji. No i zostały zrobione zdjęcia RTG. I tu zła wiadomość. Ta bania to wielki nowotwór, zajmuje kość, a bardziej prawdopodobne, że się z kości rozwija :-( Dobra wiadomość- nie ma przerzutów w płucach, ani nigdzie. Wet jest za jak najszybsza amputacja, bo to da Lunie szanse na dłuższe życie bez bólu. Tym bardziej że kość tak zmieniona najprawdopodobniej prędzej czy później pod ciężarem psa się złamie i tak będzie wymagała odjęcia, a wtedy może juz być po ptokach, bo będą przerzuty :shake: Tak, że najpewniej doprowadzamy Lunię do stanu pozwalającego na zabieg i wtedy zaraz będzie operowana. Luna ma poza tym opatrzone rany na głowie :placz: ostrzyzona wokół nich sierść, obcięte pazury, dostała antybiotyk i steryd (bo się paskudnie drapie), leki do uszu. Jutro powtórka. Przez całą wizytę u weterynarza, miętolona, podnoszona, kładziona, kłuta sunia ANI RAZU nie warknęła, nie wyszarpnęła się, jedynie usiłowała sie schować do kąta. A teraz relacja "domowa". Sunia bez najmniejszych oporów weszła do bramy, wlazła bez niczego po schodach- widać, że je zna. Załatwia się chetnie na trawniku, chodzi na smyczy, jeździ z upodobaniem autem. Na moje "oko" była psem domowym, byc może została wywalona, bo się jej łapka popsuła? W domu ładnie się przywitała z psami, zero burkania, darcie japy przez Piksel nie robi na niej żadnego wrażenia. Micha z wodą jest ok. Koty są ok (acha, inni nie gonią = nie gonimy). Uwaliła się na grubym posłanku z wełny przy moim łóżku i robi wrażenie jakby wróciła do siebie....... eeech...... Nie wiem, nie rozumiem i nie chcę zrozumieć, jak można było wywalić TAKIEGO wspaniałego psa, ani tym bardziej, jak można było TAKIEGO psu (a właściwie jakiegokolwiek psa!) skatować siekierą... bo że to była siekiera, to raczej nie mam wątpliwości, pod strupami widać wyraźne ślady ostrza :placz: Podróż kosztowała 70 zł- koszt paliwa, dziękuję dziewczynom za towarzyszenie i pomoc :loveu: Quote
LACRIMA Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 Jestem podłamana i pisać mi się nie chce :-( Wieczorem wejdę i wszystko porozliczam. Dziękuję Dziewczyny. Quote
ulvhedinn Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Asior napisał(a):Ulv, czyli amputacja łapki??? Myślę że tak. Na pociechę- poznałam (spotkałam ją kilka razy w lecznicy na UP i oczywiście pogadałam z właścicielami) bernardynkę bez przedniej łapki i radzi sobie znakomicie. Quote
Paulina_mickey Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Jej prawdopodobnie tylko na początku to będzie przeszkadzało, jak nauczy się chodzić na trzech i będzie utrzymywała równowagę to będzie to bez różnicy. Tak mi się wydaje, po obserwacji innych psów w takiej sytuacji. Quote
malawaszka Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 biedna niunia :-( Ulv ukochaj ją ode mnie :calus: Quote
Paulina_mickey Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 malawaszka napisał(a):biedna niunia :-( Ulv ukochaj ją ode mnie :calus: Od nas wszystkich :loveu: Dobrze, że nie ma chociaż żadnych przerzutów...:roll: Quote
sonikowa Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Rzeczywiście wieści i dobre i złe... Trzeba jendak patrzeć na to tak, że chorobę zdiagnozowano i można jeszcze sunie uratować. Amputacja u dużego psa, to problem, ale nie wyrok chyba? Nie znam sie na tym, przyznaję.. Ulv, Lacrima trzymajcie się dziewczyny. Lunieczko, mizianka.. Quote
Asior Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 ulvhedinn napisał(a):Myślę że tak. Na pociechę- poznałam (spotkałam ją kilka razy w lecznicy na UP i oczywiście pogadałam z właścicielami) bernardynkę bez przedniej łapki i radzi sobie znakomicie. dla mnie to zawsze jest straszne :( Brak przedniej łapki u tak duzego psa to tragedia :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.