Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 739
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sonikowa']Ciotki, wyślijcie numer konta to będzie trochę grosza po Gałeczce (która w DS jets). Przelew będzie robiła Bico.

Jejku, od razu wysłałam ekspresowo, jak tylko zobaczyłam. Dziękujemy z całego serca Ciotki. Może jakoś dzięki Wam damy radę z tą kasą :loveu::loveu::loveu:

Posted

Nie mogłam od wczoraj wejść na dogo. Mamy wpłatę od naszej Ciotki Anetki. 50 zł. To razem jest teraz 250 zł. Jutro te pieniądze przekazuję Ulv.

Dziękuję bardzo wszystkim za pomoc. Dobrze, że jesteście.

Rano, ok. 7.00 jadę do lecznicy po naszą maleńką.

Posted

[quote name='LACRIMA']Jejku, od razu wysłałam ekspresowo, jak tylko zobaczyłam. Dziękujemy z całego serca Ciotki. Może jakoś dzięki Wam damy radę z tą kasą :loveu::loveu::loveu:

Dostalam numer konta i przekazalam Bico, bo to ona bedzie robila przelew, a nie bylam pewna czy jej tez wyslalas. To teraz juz chyba wszystko wiadomo i benia moze liczyc na wsparc ie od Gałeczki ;-)

Posted

Uwaga!
Kwotę 394,5 zł - pozostałość pieniędzy po suni Gałce, przelałam na prywatne konto Lacrimy, skąd kwota ta ma zostać przekazana na wparcie beni po wypadku.

Posted

[quote name='bico']Uwaga!
Kwotę 394,5 zł - pozostałość pieniędzy po suni Gałce, przelałam na prywatne konto Lacrimy, skąd kwota ta ma zostać przekazana na wparcie beni po wypadku.
Łał bardzo serdecznie dziękuję w imieniu dziewczyn a przede wszystkim suni:loveu:
:buzi:
:Rose:

Posted

[quote name='bico']Uwaga!
Kwotę 394,5 zł - pozostałość pieniędzy po suni Gałce, przelałam na prywatne konto Lacrimy, skąd kwota ta ma zostać przekazana na wparcie beni po wypadku.

Myślę, że tak duża kwota - dzięki Soema, Bico i Gałeczko - umożliwi spokojne zdiagnozowanie suni i jej poczatki w DT. Przydałyby się wieści o niej. Kieyd sunia jedzie do Ulv?

Posted

sonikowa napisał(a):
Myślę, że tak duża kwota - dzięki Soema, Bico i Gałeczko - umożliwi spokojne zdiagnozowanie suni i jej poczatki w DT. Przydałyby się wieści o niej. Kieyd sunia jedzie do Ulv?


ja jestem tylko przekaźnikiem i "udostępniaczem" konta, nie podejmuję decyzji w sprawie nie mojej kasy na nim zgromadzonej - to zasługa sonikowej i Soema.

Posted

bico napisał(a):
ja jestem tylko przekaźnikiem i "udostępniaczem" konta, nie podejmuję decyzji w sprawie nie mojej kasy na nim zgromadzonej - to zasługa sonikowej i Soema.

żeby było jasne, to pieniądze od ludzi którzy pomagali Gałeczce :)
Mam nadzieję, że sunia szybko dojdzie do siebie mając wsparcie tylu Ciotek..

Posted

Uff... już jesteśmy. Razem... mam wiadomości złe, bardzo złe, dobre i bardzo dobre.

Dziewczynka jest cudowna, piekna jak marzenie, absolutnie zaden tak mix, benia jak się patrzy. Chuda jest potwornie, żadne zdjęcie tego nie oddaje, preparat anatomiczny to mało powiedziane. Każda kosteczka sterczy jak szpikulec,a u weta, to nie wiedziałam, za co ją łapać, żeby jej nie urazić.....
Ciotka Lacrima wymaglowała nas na wszystkie strony, kazała mi przysięgać, że pokocham maleńką (żebym zadbała) i nie pokocham (żebym oddała do dobrego domu), a dziewczynom (Negri i Figa były ze mną :loveu: - dziekuję!!!) przysięgać, że pomogą przy beniulce i dopilnują. Obejrzała wszystko, w gary zajrzała :evil_lol: Podpisałyśmy obustronnie umowę.

Pogoda nam wybitnie dopisała, pochmurno, ale bez deszczu i nie za gorąco. Idealnie na podróż.

Po debacie i konsultacjach "maleńka" dostała na imię Luna. Księżycowa panienka o miodowych oczach :loveu:

We Wrocku popędziłysmy do weta, do kliniki... Mała ma pobraną krew, wszystkie wyniki jutro. MA zapaskudzone uszy i niepiękną skórę, ale raczej bez strasznych sensacji. No i zostały zrobione zdjęcia RTG. I tu zła wiadomość. Ta bania to wielki nowotwór, zajmuje kość, a bardziej prawdopodobne, że się z kości rozwija :-( Dobra wiadomość- nie ma przerzutów w płucach, ani nigdzie. Wet jest za jak najszybsza amputacja, bo to da Lunie szanse na dłuższe życie bez bólu. Tym bardziej że kość tak zmieniona najprawdopodobniej prędzej czy później pod ciężarem psa się złamie i tak będzie wymagała odjęcia, a wtedy może juz być po ptokach, bo będą przerzuty :shake: Tak, że najpewniej doprowadzamy Lunię do stanu pozwalającego na zabieg i wtedy zaraz będzie operowana.
Luna ma poza tym opatrzone rany na głowie :placz: ostrzyzona wokół nich sierść, obcięte pazury, dostała antybiotyk i steryd (bo się paskudnie drapie), leki do uszu. Jutro powtórka.
Przez całą wizytę u weterynarza, miętolona, podnoszona, kładziona, kłuta sunia ANI RAZU nie warknęła, nie wyszarpnęła się, jedynie usiłowała sie schować do kąta.

A teraz relacja "domowa". Sunia bez najmniejszych oporów weszła do bramy, wlazła bez niczego po schodach- widać, że je zna. Załatwia się chetnie na trawniku, chodzi na smyczy, jeździ z upodobaniem autem. Na moje "oko" była psem domowym, byc może została wywalona, bo się jej łapka popsuła? W domu ładnie się przywitała z psami, zero burkania, darcie japy przez Piksel nie robi na niej żadnego wrażenia. Micha z wodą jest ok. Koty są ok (acha, inni nie gonią = nie gonimy). Uwaliła się na grubym posłanku z wełny przy moim łóżku i robi wrażenie jakby wróciła do siebie....... eeech......

Nie wiem, nie rozumiem i nie chcę zrozumieć, jak można było wywalić TAKIEGO wspaniałego psa, ani tym bardziej, jak można było TAKIEGO psu (a właściwie jakiegokolwiek psa!) skatować siekierą... bo że to była siekiera, to raczej nie mam wątpliwości, pod strupami widać wyraźne ślady ostrza :placz:

Podróż kosztowała 70 zł- koszt paliwa, dziękuję dziewczynom za towarzyszenie i pomoc :loveu:

Posted

Asior napisał(a):
Ulv, czyli amputacja łapki???

Myślę że tak. Na pociechę- poznałam (spotkałam ją kilka razy w lecznicy na UP i oczywiście pogadałam z właścicielami) bernardynkę bez przedniej łapki i radzi sobie znakomicie.

Posted

Jej prawdopodobnie tylko na początku to będzie przeszkadzało, jak nauczy się chodzić na trzech i będzie utrzymywała równowagę to będzie to bez różnicy.
Tak mi się wydaje, po obserwacji innych psów w takiej sytuacji.

Posted

Rzeczywiście wieści i dobre i złe... Trzeba jendak patrzeć na to tak, że chorobę zdiagnozowano i można jeszcze sunie uratować. Amputacja u dużego psa, to problem, ale nie wyrok chyba? Nie znam sie na tym, przyznaję..
Ulv, Lacrima trzymajcie się dziewczyny. Lunieczko, mizianka..

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Myślę że tak. Na pociechę- poznałam (spotkałam ją kilka razy w lecznicy na UP i oczywiście pogadałam z właścicielami) bernardynkę bez przedniej łapki i radzi sobie znakomicie.


dla mnie to zawsze jest straszne :( Brak przedniej łapki u tak duzego psa to tragedia :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...