Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich
Dawno chciałam się tu zalogować ale jakoś się nie składało.. Nie spodziewałam się że mój pierwszy wpis będzie w temacie Tęczowy Most..:-( Straciłam dwie najlepsze przyjaciółki w krótkim czasie. Kora była ze mną 8 lat. Była wymarzonym, wyczekanym prezentem. Przegrała z rakiem:-( Po długiej żałobie zaczęłam tęsknić do normalnego życia - spacerów, zabaw, szczekania. Wzięłam więc Inkę - 2 miesięczną przecudowną sunię również jamniczkę. Jednak nie dane mi było cieszyć się Nią 8 lat.. Nawet rok Zaledwie 2 miesiące. Zginęła potrącona przez samochód. Była przy mnie na smyczy. Ten sk*** wyprzedził i przejechał na zielonym. Nie mogłam nic zrobić, choć cały czas zadręczam się pytaniem: czy na pewno?? jak to się mogło stać?? Mimo, że minęły 4 miesiące aod śmierci Kory prawie rok- jak to możliwe? To wciąż boli tak samo- nie pozbierałam się nie mogę. Ryczę regularnie co kilka dni, wszystko wydaję mi sie bezsensowne. Piszę tutaj w nadziei na zrozumienie bo ze strony osob w moim otoczeniu również rodziny nie mogę na nie liczyć- co za kretynka tak szaleć za psami:-(
Mam również prośbę czy jakaś życzliwa osoba mogłaby wytłumaczyć mi jak dodać wspomnienie swoich przyjaciól na stronie Tczowy Most ?? Pewnie jest to bardzo proste, ale jakoś nie potrafię znaleźć tej opcji. Z góry bardzo dziękuję i pozdtrawiam serdecznie wszystkich użytkowników

Posted

KORA&INKA NA ZAWSZE napisał(a):
Ryczę regularnie co kilka dni, wszystko wydaję mi sie bezsensowne. Piszę tutaj w nadziei na zrozumienie bo ze strony osob w moim otoczeniu również rodziny nie mogę na nie liczyć- co za kretynka tak szaleć za psami:-(


Możesz mieć nie nadzieję ale pewność, że rozumiemy Twoją rozpacz. Nie można tylko zapewnić Cię, że z czasem ten żal minie, bo pewnie pozostanie bardzo długo.

Posted

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Może to dziwne, ale krótko po śmierci Kory wmawiałam sobie, że ten żal za jakiś czas minie. Prawdopodobnie dlatego, że wtedy miałam jeszcze jej namiastkę- zapach w domu, sierść. I zupełnie szalone przekonanie, otwierając dzrzwi, że mnie przywita. Teraz całkowicie dotarło do mnie, cosię stało i mam wrażenie, że Ona znika. To nie znaczy, że o Niej zapominam, ale nie mogę już tak żywo odtworzyć w pamięci momentów, kiedy była ze mną. Z Inką to było tak szybko, że i wspomnień jest mało a chyba nie umiem jeszcze o tym spokojnie myśleć. Ale jedno wiem na pewno. Ten żal z biegiem lat prztłumiony pozostanie ze mną na zawsze:(

Posted

KORA&INKA NA ZAWSZE napisał(a):
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Może to dziwne, ale krótko po śmierci Kory wmawiałam sobie, że ten żal za jakiś czas minie. Prawdopodobnie dlatego, że wtedy miałam jeszcze jej namiastkę- zapach w domu, sierść. I zupełnie szalone przekonanie, otwierając dzrzwi, że mnie przywita. Teraz całkowicie dotarło do mnie, cosię stało i mam wrażenie, że Ona znika. To nie znaczy, że o Niej zapominam, ale nie mogę już tak żywo odtworzyć w pamięci momentów, kiedy była ze mną. Z Inką to było tak szybko, że i wspomnień jest mało a chyba nie umiem jeszcze o tym spokojnie myśleć. Ale jedno wiem na pewno. Ten żal z biegiem lat prztłumiony pozostanie ze mną na zawsze:(

wiesz co, ja tez mam do siebie czasem pretensje ze zapominam np. jak szczekal Kondzio...jaki mial wyraz pyszczka jak sie cieszyl itp...ale to normalne...wazne ze z serca nie znika...

Posted

To prawda. Z serca nasi najlepsi przyjaciele nigdy nie znikną. Ale i tak wyrzucam sobie teraz, że robiłam za mało zdjęć, że Jej kamerą nie nagrałam, że może za mało ją tuliłam i całowałam, choć wiem, że to nieprawda. Nieważne, co by człowiek nie zrobił nie przygotuje się i nie zmniejszy bólu. I dzięki Bogu! Otacza mnie bowiem cała masa ludzi, nie mówiąc o tych którzy są wiecznie zdziwieni, że ja dalej rozpaczam- no bo przecież Inka nie żyje prawie pół roku, Kora niemal rok- to już całkiem powinnam o Niej nie wspominać i zapomnieć, że była. To dla mnie nie do pojęcia, ale możliwe. Bo właśnie znam ludzi z najbliższego otoczenia również, którzy pożegnali swoje psy - choć wątpliwe czy je żegnali i zapomnieli na następny dzień, najdalej za tydzień. O nie, nie mylę się. Nie ukrywali swojego cierpienia, bo go nie było. Zacytuję jedną taką osobę:
"Czemu Ty się przejmujesz? Ja tez uspiłem psa i żyję."
"No rozumiem zginęła, ale to juz przecież tak dawno było". Inny mój znajomy opowiadał jak to mu suczkę ukradli: "No szkoda bo ładna była. Ale przynajkmniej kłopot z głowy" I od innej "życzliwej" duszy usłyszałam, że śmierć Inki mojej bienej Kruszynki Kochanej, to szczęście w nieszczęściu! Osłupiała myślałam: Takim to dobrze. Pożyją ze 20 lat dłużej niczym sie nie martwią. Ale pomyślałam sobie : Bogu dzięki, że jestem taka właśnie kretynką, która od roku ryczy i płacze, rozpacza i ubolewa! Bo jakim byłabym człowiekiem - jak tamci, jeśli zupełnie zlekceważyłabym tyle miłości dawanej mi przez lata bezwarunkowo. I nie czułabym żalu z powodu odejścia najdroższych mi istot? Jestem wdzięczna, że mogłam poznac i pokochać moje dziewczyny i wszystkie inne dobre stworzenia, które spotkałam, że mogłam się przekonać ile moga dać człowiekowi.Nie chcę byc obojętna, jak otaczający mnie ludzie, najzwyczajniej żal mi ich. Nie chcę ochrony przed cierpieniem, to widać cena za tą wielką miłość. Im dłużej myślę o moich dwóch psinach to mimo, iż te rozmyślania zawsze kończą się płaczem, wiem, że one są tego warte i że w porównaniu z tym, co dostajemy od naszych czworonożnych przyjaciól, cena, jaką płacimy po ich odejściu jest niska. Lepiej było przeżyć 8 szczęśliwych lat z Korą, czy nawet 2 miesiące z Ineczką i teraz tęsknić każdego dnia, niz spędzić całe życie bez tych hektolitrów łez ale też bez nich

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...