Mantis Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 I te oczy, takie uśmiechnięte... :D Oj tak, czekamy na więcej zdjęć i obszerną relację z pierwszych chwil z Pańcią :roll: Quote
asher Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 :multi: Chyba po raz pierwszy Gaj ana zdjęciu nie ma smutnych oczek :multi: Czekam na dalsze zdjęcia i relacion :wink: Quote
doddy Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 Oto i szczegółowa relacja. To są zdjęcia z porannego spacerku – mojego z samą Gają. Rano musiałam jechać opłacić pobyt (456zł) i kupić Frontline na kleszczyki i pchełki. Razem zapłaciłam 484zł (żeby była jasność). Oto i zdjęcia z samego spacerku: Po 17 spotkałyśmy się z Panią Martą pod SGGW. Zabrałyśmy rzeczy Gajki (zabawki i posłanko). Tu są zdjęcia końcowe z pobytu Glizdy w Klinice: Przyszedł czas na jechanie do domku. Tu zdjęcia przy i w samochodzie: Wyruszyliśmy w drogę. Gaja ładnie się zachowywała i leżała ze mną. Gdy zajechałyśmy pod dom, Pani Marta wzięła swojego psiaka (Nortona) i podreptaliśmy do pobliskiego lasu, w celach zapoznawczych. Najpierw przedstawiam Wam lokatora domu, czyli Nortona. Jak widać na załączonym obrazku, piłeczka jest jego nieodzownym przyjacielem. Po udanym zapoznaniu zaprowadziliśmy Gaje do nowego domku: A tu pierwsze kroki: Resztę zdjęć ma deszczowa, bo na moim aparacie nie było już miejsca... Powiem Wam, że lepszego domu niż z Panią Marta nie można było sobie wymarzyć. Oby wszystkie psy trafiały w takie ręce... Gaja w domu zachowywała się ładnie. Z początku nie wiedziała co robić i położyła się w przejściu. Stopniowo zaczęła poznawać swój nowy domek. Wyszła za nami na taras... W domu położyła się na miejscu Nortona ;) Jak wychodziłyśmy żegnała nas zza szyby... Wtedy myślałam, że się popłacze ale byłam twarda. Gaja już wiedziała, że zostaje w tym domu na zawsze....... Quote
avii Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 Gaja już wiedziała, że zostaje w tym domu na zawsze....... Buuuuuuuuuuuuuuu .............Doddy --------też sie trzymałam twardo do tego momentu :oops: Ale ..to z radości :angel: :angel: :angel: :smilecol: PIĘKNIE CUDOWNIE --Gajuniu nalezy Ci się szczęśliwy dom :BIG: Quote
Wind Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 doddy, Doskonala fotorelacja! Teraz na pewno nikt nie ma watpliwosci, jaki wspanialy domek znalazlyscie dla Gajuni :-) Wszystkiego najlepszego dla suni i jej nowej Wlascicielki :-) BTW nie wiem co to za dziewczyna jest na zdjeciach w bialej kamizelce, ale jestem na 99% pewna ze widzialam Ja w Klinice dwa tygodnie temu (sobota, albo niedziela) z inna dziewczyna. Ja bylam wtedy na zastrzyku ze swoim chorym yorasem. No wiec ... kogo widzialam? :roll: Quote
Kora Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 Dziewczynki :calus: dobra robota :angel: a p.Marta to ciepla wspaniala osoba i jakiego przystojniaka ma przy sobie, teraz to i Gajeczki :wink: ! Quote
Gryska Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 SUUUUUUUPER!!!!!!!!!!!!!!!!! To codowne, wspaniałe, niesamowite.... no po prostu brak mi słów :) Mama-Gaja dostała na Dzień Matki najpiękniejszy prezent jaki mogła. A My wraz z nią. Cała moja rodzinka sekundowała Gajeczce od kiedy spotkałam się z Jej historią. Wszyscy oglądaliśmy potem reportaż i rodzice wciąż pytali mnie co tam u Glizdusi słychać. I dzisiaj jednym z prezentów dla mojej mamy, była informacja że Gajeczka dostała domek i kochająca pańcię w to święto. I świętujemy :D A Nortonek jest śliczny. Mężczyzna w sam raz dla Gajeczki. Mam nadzieję, że pokocha ją conajmniej tak jak wszyscy dogomaniacy. A Twoja łezka w oku doddy... to ze szczęścia chyba, prawda? Bo przecież nie straciłaś Glizdusi... zyskałaś Szczęśliwą-Glizdusię-Z-Własnym-Domkiem-I-Kochającą-Pańcią :) Na pewno będziesz miała z Nią dalej kontakt.... i My mam nadzieję też :D Tylko już w innym dziale tego forum..... ;) Quote
Wind Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 doddy, Qrcze, nie wiedzialam :oops: Dopiero teraz na zdjeciach, zobaczylam ze juz widzialam ta osobke, czyli jak sie okazuje Ciebie :-) Quote
asher Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 [quote name='Wind']No wiec ... kogo widzialam? :roll: A jak myślisz? :wink: Doddy, ty twarda baba jesteś :wink: Ja czytam i ryczę :wink: A jakbym była na miejscu to chyba spazmów bym dostała :lol: A pani Marta jest cudowna :angel: Bardzo, bardzo serdecznie Panią pozdrawiam!!! Trudno sobie wymarzyć lepszy dom i lepszą włascicielke dla Gai :angel: Quote
pajunia Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 :P :D oh doddy, w koncu sie doczekalam na ta zdjeciowa konferencje. I jak rzadko to robie, ale sie poplakalma z radosci. Jestem niesamowicie wzruszona. Pieknie tam ma, a z <Nortona - kawaler jak sie patrzy.Czy w tej bialej kamizelce to Ty, a ta panna w krotkich wlosach to deszczowa, czy na odwrot? W koncu moze sie dowiem, jak wygladacie? Doddy, jeszcze raz duzo, duzo usmiechow dla was wszystkich- Duza Buzka ode mnie i od moich wszystkich ogonkow, ( psiowych oczywiscie)ktorym oczywiscie zdalam dokladna relacje. Pa :buzi: :laola: :Dog_run: :Dog_run: Quote
doddy Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 Po weekendzie usiądę i przeczytam cały ten wątek od początku do końca... Wtedy będę ryczeć :oops: Pani Marta już niedługo dołączy do naszego grona i sama będzie opisywać losy Gajki. Pani Marto pozdrawiam Panią, bo pewnie Pani też to czyta :wink: Jeżeli mam być szczera, to dziwnie mi będzie nie jeździć codziennie na SGGW... Trudno też mi było się rozstać z Gają (no teraz się popłakałam).... Wiem jednak, że ma super dom! Mi pozostało pomarzyć o takim... Pajunia ja jestem w tym białym. Ja tu siedze przed tym kompem, pociągam nosem a zarazem uśmiecham się.... A teraz zaczyna do mnie dochodzić, że w weekend mam 2 egzaminy i nie miałam czasu zajrzeć w książki... A jak ja mam to wszystko pojąć, skoro myślę cały czas o Gajce?? Szkoda, że wykładowcy nie przyjmują usprawiedliwień :D Quote
deszczowa Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 zdjęcia moje wkleję jutro, bo od tych fotek aparaty nam popadały :oops: i teraz ładują mi się akumulatorki (i moje i aparatu :wink: ) powiem tak: tak mnie zatkało, że Gaja będize mieszkać właśnie u Pani Marty, że mało się odzywałam z wrażenia... najpierw Pani MArta - spokojna kochana osoba, potem dom i ogród...za domem kawałek lasu na posesji :o :D Norton - prawdziwy dżentelmen...Kiedy zobaczył, że dziewczę nieśmiałe, dał jej czas na to, by się oswoiło :P Gajunia świetnie to wykorzystała zajmując jego posłanko, co przyjął z wielką wyrozumiałością :lol: Doddy miała już w planach koczować u Pani Marty, a jeszcze ten widok Gajuni żegnającej nas za szybą balkonu.... nie mogę uwierzyć - ona tam została :angel: takiego domu i takiego opiekuna życzę wszystkim psom na świecie... Quote
asher Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 Doddy, trzeba było poprosić lekarzy z SGGW, żeby ci jakieś zgrabne zwolnienie machnęli :wink: A własnie, jak oba psiaki na siebe zareagowały? Norton to gentelman, widac z pyska, a Gaja na niego jak? Quote
Mantis Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 Doddy, dziękuję, trzymam :kciuki: za egzaminy, całe Dogo trzyma :D, więc strzeżcie się egzaminatorzy ;) Pani Marto, Pani dziękuje szczególnie i cieplutko pozdrawiam, będziemy niecierpliwie czekać na Pani relacje o pięknej parce - Gaja & Norton :loveu: Quote
malawaszka Posted May 26, 2005 Posted May 26, 2005 uhhh REWELACJA!!! nie umiem nic więcej napisać :oops: :angel: :angel: :angel: CUDA się zdarzają :P :D Quote
deszczowa Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 cd zdjęć :D 8) Położyłam się w domu i na razie się nie ruszam Nortonek spokojnie czeka, aż koleżanka się oswoi Gajunia przeszła do salonu wyszłyście na werandę? Idę z Wami ooo! Ogródek też mam Norton – piłkarz uwaga! Idę do Was odpocznę sobie troszeczkę – tyyyle wrażeń to cześć – ja tu zostaję Quote
sylwia_k Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 no to ja jestem z tych kolejnych ryczących, ale ze to z radości ogromnej to moge sobie tak powyć troche :D poza tym jestem sama w biurze wiec nikt nie widzi co robie :wink: ale przeciez musialam to przeczytac i obejrzec te rewelacyjne fotki! Dziewczyny nasze wielkie ogromne buziaki dla Was za wszystko!!! Quote
ania14p Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 Gratulacje! I podziękowania, nareszcie mogę sobie spokojnie popłakać ze szczęścia. Dopiero wczoraj się zalogowałam, ale losy Gaji śledziłam od samego początku, a ze mną cała moja zwierzęca rodzinka Pozdrawiamy Ania z Bezą, Koksem i kotami Quote
lidusia Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 Moja kicia obserwuje mnie zdziwiona swoim jedynym okiem. Standard - ja tez placze. A kicia moja tez miala szczescie w jesieni, ze poszlam wlasnie wtedy do tamtego sklepu i wyciagnelam ja spod balkonu prawie bez oczu. Mysle, ze Gaji juz zostanie w swiadomosci to, ze ludzie potrafia tez byc dobrzy, i ze teraz tylko takich bedzie spotykac. Polamania piora na egzaminach doddy. Moze egzaminator ogladal program i bedziesz mogla pogadac o tym:))) Quote
deszczowa Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 ania14p napisał(a):Gratulacje! I podziękowania, nareszcie mogę sobie spokojnie popłakać ze szczęścia. Dopiero wczoraj się zalogowałam, ale losy Gaji śledziłam od samego początku, a ze mną cała moja zwierzęca rodzinka Pozdrawiamy Ania z Bezą, Koksem i kotami witam serdecznie Cudowną Opiekunkę małego połamańca z "mojej" lecznicy - Koksika :D Quote
asiaf1 Posted May 27, 2005 Posted May 27, 2005 Cudownie, że Gaja ma swój domek i nową rodzinę :angel: Dziewczyny ściskam Was wszystkie za to co zrobiłyście dla suni i jej szczeniaczków :buzi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.