Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dody,
Nasza klinika jest otwarta na dobro zwierzaków
Wczoraj z nimi rozmawiałam i sami proponowali, zeby ktoś ja zaczął oswajać
To pomoże wszystkim...

A ja wczoraj z Doris łaziłam, mój TZ też i nic. Qupalka nie było. Tak więc nadzieja w tobie :roll:

  • Replies 957
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To co Dori robi kooopke tylko przy cioci Kasi :lol:

Dziewczynki dowiedzcie się o której lekarzom bym najmniej przeszkadzała a ja dostosuje i codzinnie postaram sie przyjechać.

Przy okazji mogę Dori wyszkolic z ogólnego posłuszeństwa :wink: Będzie dziewczynka uczona :D

Posted

Doddy,

boszsz, jesteś kochana!!! Jak Ty masz czas? Daj mi swój tel. na priva, to zadzownię i się dogadamy. Ja dziś tam będę około 18.30. Generalnie najlepiej przychodzić właśnie wieczorkiem albo jak masz w innych godzinach czas, to pogadamy z lekarzami i ustalimy, tylko pomóż kobieto!!! W Tobie nadzieja dla tego psa!!! :cry:

Posted

asiuniap napisał(a):
A ile czasu może trwać leczenie? Ona może sama się unicestwić? :cry:


Co masz na myśli?
Głodowanie?

Ja myślę, że każdy w podobnej sytacji by nie chciał jeść
Ale bez obaw. Jak nie będzie chciała jeść, to zostanie pod kroplóweczkę podłączona

Doddy
Kochana!!! :buzi:

Posted

asiuniap napisał(a):
Przede wszystkim martwi mnie to, że nie pije. Z kroplówką chyba nie będzie tak łatwo, może sobie wyrwać :o


asiuniap, nie przesadzaj w koncu jest pod opieka weta, kroplowki sobie nie wyrwie. Kroplowka trwa pare minutek-zapewne w kart.

Ten kaganiec moze ja bardzo stresowac, jesli caly czas w nim jest-to jest najgorsze :( :(

Posted

Słuchajcie a ona nie ma bebesji....
Kleszczy nie znaleziono?
Ja myślałam jeszcze o SGGW. W podziemiach mają duże niebieskie boksy, zaraz obok obserwacji wścieklizny. W sumie tam tylko jeden Pan siedzi wiec jest tam cisza i spokój.

Posted

deszczowa...a jak sunka reaguje na Dori? widziała ją wogóle? moze mała Dori stałaby sie pomostem miedzy nami ludzmi a sunką...oczywiscie z wszelkimi zasadami bezpieczenstwa...ale moze moznaby mała wspuscic i przy otwartych drzwiach do pokoju zobaczyc czy nawiąze kontakt z sunia przez kraty...(sunka oczywiscie w swoim kojcu narazie nie otwarta)...no i ludzie nie w pokoju tylko gdzies poza....i cisza, spokój..moze sie dziewczyny by dogadały...

niepicie wody moze byc zarówno objawem ogromnego stresu jak i choroby...wazne sa te badania krwi.

Posted

tak- ale to było dwa dni temu- a przy takim stresie niedozywieniu itd...choroby rozwijaja sie błyskawicznie...dlatego naciskamy na diagnoze- zobaczcie ile juz psów ma babeszioze...a jest to choroba która strasznie wyniszcza...sa tez inneodkleszczowe i nieodkleszczowe choroby które moze miec sunka...
antybiotyk moze np. nie działac na dana chorobe- on jest podawany na stan zapalny na rane...anie na np. babeszioze.

deszczowa w razie czego sie zadłuze ale bede pomagac- najwazniejsza teraz jest diagnoza...

Posted

O rany, Kasia, super, że będziesz Gaję oswajać! :multi:
Miałam nawet dzwonić do Ciebie w tej sprawie :wink:
Bo bez terapii ona naprawdę może się tam wykończyć :(

Posted

Jaka biedna sunia.... :(
Tyle wycierpiała i była taka dzielna...
Mogę zrobić tylko tyle-przekazać na nią troszkę pieniędzy.
:lol:
Po ostatniej kotce w ciąży, ktorej znalazłam dom i podrzuconemu kocurkowi(też już w domciu) jestem spłukana, zwłaszacza, że nie jestem pełnoletnia , ale jakieś 30-40 zł może więcej mogę skombinować.
Jeśli chcesz , żebym przesłała tą skromną sumkę to najlepiej podaj mi numer konta na maila natkapon@wp.pl albo ewentualnie napisz tutaj.
Pozdrawiamy
Natalka i Nata :D

Posted

nie wiem co napisać...sunię musimy jutro przenieść gdzieś, gdzie jest więcej miejsca...wyłamuje pręty, rzuca się na kraty, lekarze mówią, że się unicestwia....
:cry:

nie daje się wyprowadzić...każdy zabieg to koszmar, bo trzeba ją usypiać....
tyle ludzie jej zrobili krzywdy, a teraz tak ciężko jej pomóc...

szczeniaki przyjechały dziś na odrobaczanie, ciocia Tajdzi kupiła im kaszkę i butelkę ze smmoczkiem. Dobrze im zrobiło possanie smoczka, uspokoiły się i wszystkie padły spać.

Dzieci dzielnej matki, której tak trudno pomóc :cry:

Posted

Kochani,

dopiero teraz jak maluchy się pospały po ciąganiu smoka :wink: mogłam spokojnie wejść na konto i sprawdzić.
Jesteście wielcy!!!
Na lecznie Gai i szczeniorki zebraliśmy 755 złotych

wielkie dzięki!!!
wzruszyłam się :cry: :angel:

jutro będę wiedziała ile wynosi rachunek w mojej lecznicy.
Wszystkim imiennie podziękuję jak się trochę pozbieram!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...