tajdzi Posted April 21, 2005 Posted April 21, 2005 Dziewczyny! Czy potrzebujecie czegoś? Niestety nie dam rady z Wami pojechać w sobotę :(, ale może jakoś inaczej Wam pomogę??? :roll: Quote
Kasiek Posted April 21, 2005 Author Posted April 21, 2005 tajdzi napisał(a):Dziewczyny! Czy potrzebujecie czegoś? Niestety nie dam rady z Wami pojechać w sobotę :(, ale może jakoś inaczej Wam pomogę??? :roll: kochana, a czy bedziesz w Jozefowie? bo tam chrupek ma jakis ludzi do psow. Moglabys ich przejac? Quote
tajdzi Posted April 21, 2005 Posted April 21, 2005 No chyba Chrupek ma ich na niedzielę? :roll: I nie wiem czy nie chce ze mną jechać? :roll: Czy juz mi się pomyliło? Quote
Kasiek Posted April 21, 2005 Author Posted April 21, 2005 Ach to moze Chrupeczek juz o to zadbał, a ja nie wtajemniczona :oops: Wiem ze Ewa martwila sie ze nei bedzie nas w Jozefowie w sobote. Ale jak przelozyla na niedziele to juz nic nie moiwe :) Quote
tajdzi Posted April 21, 2005 Posted April 21, 2005 Nic nie mów :) wszystko wiem :) Jedziemy w niedzielę :) Quote
asiuniap Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Dziewczyny, myślę jutro o Was i suni szczególnie mocno. Niestety tylko to mogę zrobić, ale telepatycznie będę Wam pomagać. Boszz, żeby się udało. pamiętajcie o potencjalnych szczeniakach. :confused: Quote
maw Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 bardzo pilni epotrzebna jest pomoc finansowa na leczenie suni!! W tej sprawei Deszczowa napisze więcej. sunia jest z Radzymina wiec Gminy Warszawskie nie pokryja leczenia..a lepiej nie bede pisala jaka jest alternatywa nie zabrania suni przez dziewczyny. Deszczowa z dziewczynami wytropily 4 pieski (maja je juz w aucie) a sunia w bardzo zlym stanie (chodzi o rane na szyi) czeka pod autem..srodki usypiajace nie podzialaly - czekaja na weterynarza, od czasu do czasu pokazujac jej dzieci przez szybe, zeby nie odeszla Rana jest w fatlnym stanie..!! Deszczowa napisze wiecej..szczeniaczki trafia na "chwile' do domu Deszczowej..zachwyca sie nimi sa 3 czarne 1 bezowe, malutkie grubaski Quote
zakla Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 :( Kurde, co za ludzie:( Biedna suka, i jeszcze te jej szczeniorki:/ Ale dobrze, ze udalo sie je przechwycic;) Zobacze, czy mam cos e skarbonce, jak cos wyskrobie, to dam...:) I czekamy na fotki;) PS. a gdzie bedzie mieszkala sunia?? Quote
kacpru Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 3mam kciuki za dalsze powodzenie akcji.Jak juz wszysyc beda bezpieczni,piszcie! Quote
malawaszka Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 ile mają szczeniaki?? już są do wydania czy za małe??? Quote
tajdzi Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 Z tego co mi wiadomo..(a mogę się mylić) mają kolo 2 miesiecy...I ponoć sącudne i pięknie odkarmione Kochana sunieczka Tak cierpiała, a karmila szczeniurki :( :cry: Quote
deszczowa Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 zajechaliśmy na miejsce - sunia leżała przed sklepem...zaczęłyśmy ją karmić, w mięsie środki uspokajające... szyja w fatalnym stanie - cienki sznurek, a z obu stron zgniłe śmierdzące mięso...sutki nabrzmiałe...ale gdzie szczeniaki.... sunia zaczęła się chwiać, położyła się, ale ciagle była czujna...nie zasnęła...podobno już tak miejscowi próbowali...do nikgo nie podchodzi...mówiono, że padło podejrzenie, że ona dusi komuś kury, więc ją bili widałami...przeganiali... Kasiek pojechała do miejscowego weta, nie chciał przyjechać i pomóc...obdzwoniłyśmy tysiąc lecznic...nikt nie miał czasu...i w końcu moja kochana lecznica zgodziła się... w tymc zasie sunia zaczęła gdzieś iść...przedzierałyśmy się za nią, ale ona była czujna, rozglądała się, czy nikt za nią nie idzie...wiedziałyśmy - idzie do małych... wlazła do stodoły...weszłyśmy za nią, a tam małe ogonki...pozwoliła podejść, jednak małe się bały i były zbyt blisko...czekałayśmy na zewnątrz, aż sunia wyjdzie. Znalazłyśmy 4 szczeniaki. Sunia poszła za nami pod sklep, wet miał przyjechać za 2 godziny...Nęcona szczeniakami sunia została pod sklepem, ale pod koniec poszła...do stodoły...pilnowaliśmy jej...wet przyjechał i w stodole strzelił do niej (ale nie z karabinu, tylko takiej specjalnej lufki). My pilnowaliśmy drzwi. Wet zauważył piątego szczeniaka. Gdy wyniósł sunię, my jeszcze grzebałyśmy w sianie. 5 szczeniaków jest u mnie. sunia w "mojej" lecznicy. Najpier o suni. To owczarek niemiecki - podobno ktoś przywiózł ją tu z Warszawy albo przywiązał w lesie do drzewa, co jest tam nagminne...Podobno się z tego wyliże, rana jest paskudna i robota bedzie ciężka... Kochani, w związku z tym potrzebne są pieniądze na jej leczenie...Ja, Kasiek i Chrupek zapłaciłyśmy za przyjazd weta 200 zł. Pobyt w lecznicy jest za darmo, ale leczenie niestety już nie. Jeżeli ktoś mógłby pomóc ratować tędzielną matkę, pdoam w poniedziałek konto lecznicy. Ten pies jest piękny i taki dzielny, że zasłużył na nagrodę, nieprawda? :cry: Szczeniaki - wszystkie sunie, cztwry czarne i jedna beżowa. Mają 5 tygodni, mam nadzieję, że sporostam zadaniu karmienia i opieki. Jeżeli nie będę prosić o pomoc. Są zdrowe i w dobrej kondycji. Mama o nie bardzo dbała, jestem pełna podziwu. Teraz się najadły i smacznie śpią. :cry: Pomocy!!! ps. zdjęcia potem wklei Maw, bo ja nie mam czasu jako zastępcza mama :oops: Zdięcia suni są spod sklepu, szczeniaki obfotografowane cztery w samochodzie Kasiek. ufff, to był ciężki dzień :cry: Quote
magda13 Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 Trzymam kciuki, żeby się udało złapać taką dzielną mamusię Quote
malawaszka Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 o mamo biedna psina :cry: to straszne, że ktoś powolił jej tak cierpieć z tym sznurem :-( jesteście wspaniałe dziewczyny :klacz: Quote
deszczowa Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 acha, szczeniaki nadają się do adopcji... sunia też - jak dobrze pójdzie za 5 dni będzie już w lepszej kondycji... Pomóżcie, teraz sytuacja mnie przerosła!!! :cry: Quote
Marka Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 Boże, dziewczyny - ale byłyście WSPANIAŁE! Kasiek - dzięki temu, że zwróciłaś uwagę na tą suczkę - URATOWAŁAŚ JEJ ŻYCIE! A być może i wszystkim tym psiakom! To była wspaniał akcja! Deszczowa - trzymaj się, kochana! Jakbyś potrzebowała rąk do pomocy - dzwoń!!! Quote
Katcherine Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 Deszczowa odpocznijcie. nr. konta bardzo by sie przydał. jestescie...niesamowici. teraz my ciut pokombinujemy. Quote
asiaf1 Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 Dziewczyny jesteście cudowne :D Deszczowa tak jak mówiłam dołożę się ale dopiero po 28 jak dostanę pensję teraz mogę tylko pomóc własnymi "ręcami" , jakby co to dzwoń Quote
tajdzi Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 Ja tak samo z kasą niestety, ale jak coś, to przyjadę do Ciebie Deszczowa, pomogę...Co mogę to zrobię... :( Quote
doddy Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 Dziewczyny a co będzie z ONką po tych 5 dniach? I co powiedział lekarz na tą ranę? Jak będzie wyglądać dalsze leczenie? Quote
malawaszka Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 piękna - przepiękna ONka - i maluszki też - znajdziemy im domki szybciutko :kciuki: Quote
Kasiek Posted April 23, 2005 Author Posted April 23, 2005 DESZCZOWA I CHRUPEK - KOCHANE MOJE, dziekuje ze znalazlyscie dzis czas, ze uratowalyscie ta wspaniala sunie! Ale powiedzcie czy mozna zapomniec takiego psa....zdjecia i tak nie oddaja tego jak makabrycznie wygladala ta szyja.... Jeszcze teraz nie moge uwierzyc, ze ona jest juz bezpieczna, ze nic jej nie grozi... Czy wiecie ze ta sunia z tym sznurkiem chodzila tam od grudnia....potworne, potworne... Nigdy w zyciu nie spotkałam tak dzielnego psa...ona dla swoich dzieci zyla, dla nich cierpiała.... Mam nadzieje ze gdzies czeka na nia nowy kochany dom... Jestem szczesliwa, ze spotkalam ja na swojej drodze. Po raz kolejny uświadomilo mi to madrosc zwierzat, ktorej my ludzie czesto nie dorównujemy... Quote
kociabanda Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 Dziewczyny, jesteście fantastyczne. :lol: Brak mi słów. Taka piękna sunia, a szczeniaczki przesłodkie. Na pewno wpłacę pieniądze w poniedziałek i trzymam kciuki za zdrowie mamuni i domki maluchów. :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.