Kasiek Posted April 18, 2005 Posted April 18, 2005 To miała byc piekna niedziela na łonie natury...ale skończyła się jak zwykle..kolejnym znalezionym biedactwem. Wszystko miało miejsce koło Radzymina pod Warszawa we wsi Stare Załubice. Podjechałam pod miejscowy sklep i tu zobaczyłam JĄ. Stała wystraszona z błagającym wzrokiem. Podeszłam bliżej, spłoszyła sie, nie dała do siebie podejśc. Zaczełam jej sie przygladac i wtedy dostrzegłam rzecz makabryczną. Sunia miała szyję całą we krwi, a w jej ranę wrosła obroża z materiału... :cry: To potworne, potworne, kto zrobił jej coś strasznego! Kto śmiał! Zrobiłam wywiad w sklepie. Sunia przychodzi tam od jakiegos czasu, dają jej jedzenie, wiec jest tam codziennie. Nie da sie złapać, bardzo boi się. Nie wiedzą gdzie śpi i gzdie przebywa. Prosili weterynarza o pomoc, odmówił - - nie opłaca mu się to! :evil: I jeszcze jedna rzecz. ma dosc duże wiszące piersi...moze gdzies w lesie, ktory jest obok ma male.... Prosze pomozmy jej! Pojedzmy tam, zrobmy cos! Moze jakis zaufany weterynarz, jakie miejsce gdzie jej pomoga.... Nie moge spac przez nia, wy tez byscie nie mogli, gdybyscie zobaczyli te biedne oczy i ...ta szyje... Quote
Kora Posted April 18, 2005 Posted April 18, 2005 Kasiek, ta miejscowosc podlega Wolominowi Schronisko przy klinice dr.Klamczynskiego ul Sikorskiego 97, nie mam telefonu, ale zadzwon tez do p.Izy Dzialak tef 789 70 61, bo kiedys i Celestynow mial ten teren! Jak nie po dobroci i z obowiazku to zapytaj ile chce, za zlapanie suni? Quote
deszczowa Posted April 18, 2005 Posted April 18, 2005 mam stosowną strzykawkę z żelem po Romusiu i dysponuję swoją osobą... musimy tam jechać!!! Ktoś suni zrobił krzywdę!!! :cry: :evil: Quote
Kora Posted April 18, 2005 Posted April 18, 2005 Deszczowa, ale musicie to zrobic w dzien raczej rano, a potem ja sledzic bo moze byc tragedia! Quote
deszczowa Posted April 18, 2005 Posted April 18, 2005 wiem, przerabiałam to... zostałam przeszkolona, co robić, a w razie czego dobry mój pan doktor zawsze przeprowadzi konsultację telefoniczną... Quote
Marka Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 Kora, z tym Wołominem to nie jest dobry pomysł - mieszkałam kiedyś w tych rejonach bardzo długo - oni nigdy nie mieli schroniska - mają ponoć tylko przytulisko dla ok. 30 psów, a wyłapywanych w tej okolicy wg statystyk jest 200-300 psów rocznie - pytanie - co się potem dalej z nimi dzieje?! Wiem, że na Paluch nie odwożą - bo jak kiedyś byłam na Paluchu ze szczeniakami z działek z tamtych okolic, to mnie Paluch chciał odesłać właśnie do Wołomina... No chyba, że Celestynów? Quote
Kasiek Posted April 19, 2005 Author Posted April 19, 2005 Co prawda umowilysmy sie wstepnie z Desczowa na srode, ale KOra ma racje , na to potrzebny jest caly dzien. Sobota bedzie idealana. Zastanawiam sie caly czas nad tym co powiedziala Deszczowa i Chrupek, czy ona do soboty przezyje. Nie wiem., moze sie mylse ale mysle ze tak. To nie byla rana otwarta z ktorehj lala sie krew , to wszytsko bylo raczej zaschniete, a ten material wrosniety w szyje. Ona na pewno cierpi, to pewne, ale mysle ze przezyje.... Jesli sie mysle piszcie. Kora, jak myslisz TY masz przeciez spore doswiaczenie. Moze uda nam sie zrobic to wlasna reke? Jesli bedziemy mialy ten srodek nasenny. Potem przywiozlybysmy ja do lecznicy Deszczowej i byly pewne, ze jest w dobrych rekach?! Quote
asiuniap Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 Makabra. Zastanawiam się tylko nad potencjalnymiszczeniakami. Jeśli są i ona je zamelinowała gdzieś w lesie? Ją zabierzecie, a co z małymi???Płakać mi się chce. A. Quote
Marka Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 Ktoś tu się musi znać - jak rozpoznać po sutkach u suki, czy są duże, bo suka się wielokrotnie szczeniła, czy dlatego, że aktualnie karmi? Pomóżcie! Quote
asiuniap Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 No właśnie. Pomóżcie! A może moznaby ją jakoś wyśledzić? Już sama nie wiem. Szkoda, że tak daleko mieszkam :( A. Quote
maw Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 a moze da sie ja opatrzeć..nie wiem co jeszcze a później odwieźć.. :-? Quote
malawaszka Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 jak suka karmi to sutki są wypełnione mlekiem - są inne niż po prostu wysiągnięte od wielokrotnych ciąż - są ciężkie i po ściśnięciu powinno pojawić się mleko - o ile Wam na to pozwoli :niewiem: jak szczeniaczki są już kilkutyg. to sutki mogą być trochę pokaleczone - podrapane i pogryzione trzymam za Was :kciuki: bo ot niełatwa sprawa :-( najpierw może sunię śledzić żeby doprowadziła do maluchów - dać coś do jedzenia i ona wtedy powinna iść do gniazda; a potem dopiero łapać irazem z małymi zabrać - o ile są szczenki taka wrośnięta obroża to nie jest łatwy zabieg - widziałam kilka takich na Animal Planet :( tam są martwice skóry i opatrunki trzeba zmieniać potem często Quote
Irkowa Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 Dziewczyny drogie jade z Wami koniecznie trzeba ja posledzic -moze zaprowadzi nas do szczeniat(chociaz mam nadzieje ze ich tam nie ma) Quote
tajdzi Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 Słuchajcie, jak ona się naje to instynktownie będzie biec do swojego miotu. Będzie chciała je nakarmić Deszczowa, w przybliżeniu trzeba ocenić wagę suki, niech dr. Borkowska, albo ten pan (chyba Jakubik??) powiedzą Ci ile środka trzeba dać, żeby ona się uspokoiła i była tylko lekko trzepnięta - to odruchowo poleci tam gdzie są małe... (taka jest tylko teoria) a w praktyce...Moze się przestraszyć, zwiać i tyle :( Moze zatrudnić ekopatrol? Same możecie sobie nie poradzić :(((((((( Quote
asiuniap Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 Trzymam za Was kciuki i wszystko co mam. Nie mogę pracować tylko myślę o tym wszystkim. :onfire: Quote
Kasiek Posted April 19, 2005 Author Posted April 19, 2005 tajdzi napisał(a):Moze zatrudnić ekopatrol? Same możecie sobie nie poradzić :(((((((( a jak to zrobic? czy oni pojada 40 km za warszawe? Quote
teqquila Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 trzymam za was kciuki mam nadzieje ze sie uda !!! :cry: Quote
asiuniap Posted April 19, 2005 Posted April 19, 2005 I co sie dzieje? Dajcie chociaż jakiś ułamek info. Quote
Kasiek Posted April 20, 2005 Author Posted April 20, 2005 Ja, Deszczowa i Chrupek jestesmy umowione na sobote. Kto chetny zapraszam.:) bede dzwonic tez do Ekoptarolu, moze pomoga. Trzymajcie kciuki! Quote
teqquila Posted April 20, 2005 Posted April 20, 2005 ja trzymac bede kciuki z calych sil !! pomogla bym gdyby nie ta odleglosc !! Quote
asiuniap Posted April 21, 2005 Posted April 21, 2005 A do soboty luknie ktoś na nią, czy żyje? Dokarmi? A. Quote
Kasiek Posted April 21, 2005 Author Posted April 21, 2005 Asiuniap nie ma kto!! to jest 40-50 km od warszawy... ja mam tam tylko dzialke, a wlasciwie moi rodzice i nie jestem w stanie tam ot tak pojechac...niestety...a nie znam tez zadnych miejscowych, bylam tam dopiero 2 raz.. nadmienie, ze po pierwszym razie przywiozlam do domu zabiedzonego i zapchlonego kundla...co za miejsce... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.