ladyyork Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Witam , myślałam by stworzyć za pomocą formułowiczów (Hodowców) temat w którym właściciele yorków będą opisywali, przebieg ciąży oraz porody, że hodowcy doświadczeni przekażą swoją wiedzę laikom. Myślałam również by hodowle z uprawnieniami mogły w tym temacie pisać na bieżąco o terminach porodów i posiadanych szczeniętach jak się rozwijają i jak można pomóc by pomóc tym słabszym maleństwom. Wiem że dużo rzeczy można się dowiedzieć na porodówce, jednak mnie chodzi tylko i wyłącznie o yorki ;) Opisujmy przebieg ciaży, porody,wychów jak również na co zwracać uwage by znależ dobrego przyszłego własciciela . Quote
Sandra i Soul :) Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Bardzo fajny temat i napewno przydatny dla 'raczkujących' w tym temacie :lol: Może głupie pytanie ale ciekawość mnie poprostu zjada ... :diabloti: Ile wasze sunie przytyły w ciąży i ile szczylków się urodziło ?? :evil_lol: Quote
ladyyork Posted August 24, 2009 Author Posted August 24, 2009 Jestem ciekawa ile się u mnie urodzi ,moja malusia waży już 3000g a to dopiero 45 dzień ciąży,ma brzuch jak balon i chodzić już nie może prawie:-?, jak maluchy się urodzą to napisze ile przytyła i ile maleństw było;) Quote
zaria Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Z całym szacunkiem, ale nie liczyłabym na większe wsparcie ze strony dużych, wieloletnich hodowli. Powody przynajmniej dwa. 1. Konkurencja. Doświadczenie zdobyte przez lata, kiedy nikt nie podpowiedział co i jak, co skutkowało utratą całych miotów a często i suk ciężarnych, a więc niech i nowi teraz niech się pomęczą, maja straty, będą stanowić mniejsze zagrożenie, przynajmniej w początkowym, kilkuletnim okresie. 2. Brak czasu. Nawet, jeśliby już chcieli podzielić się własną wiedzą, to zwyczajnie nie mają czasu, często nie są internetowi (z racji wieku), zwyczajnie nie wiedzą że mogliby na forach dzielić się własnym doświadczeniem. Wymiana poglądów będzie raczej między mniej doświadczonymi właścicielami. I nie neguję tu wiedzy, często kilkunastoletniej poszczególnych właścicieli, a raczej ich doświadczenia z zakresu rozrodu hodowlanego. Bo to jednak zdecydowanie co innego niż pojedyńcze krycia i porody w skali roku. Quote
Martens Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 To ja się teraz zastanawiam, czy ja mam jakieś wyjątkowe szczęscie, czy po prostu co rasa to obyczaje. Na wiele pytań do różnych dobrych hodowców tylko raz spotkałam się z niechęcią do udzielenia odpowiedzi, rozmowy o rasie, o moich wątpliwościach. I dla mnie to właśnie kryterium rozróżniania hodowców - dobry pomoże, bo zależy mu na psach, na rasie, a nie na tym, żeby trzepać kokosy i żeby konkurencji zdychały psy... Quote
zaria Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Może źle się wyraziłam. Miałam na myśli medium jakim jest forum na Dogomanii. Z całym szacunkiem dla osiągnięć tego forum, ale nie jest ono zbyt popularnym środkiem komunikacji w większości znanych mi yorkowych hodowli. Po prostu to forum jest nieczytane przez większość hodowców, chyba że jakaś afera jest nagłaśniana. Wtedy tak. Zdecydowanie Telefon jest praktyczniejszy i częściej używany. A, że znam trochę to środowisko, z różnych zarówno pozytywnych jak i negatywnych stron, nie omieszkałam podzielić się moimi wątpliwościami. Oczywiście, są jak w każdym środowisku ludzie dobrzy i ci mniej, ale to dotyczy akurat każdej społeczności, czy to psiej czy kociej czy też jeszcze innej. Wystarczy spojrzeć na daty na tym wątku. Zaczęty 4 miesiące temu, wpisów do mojego tu zajrzenia 3, w tym tylko dwóch rozmówców, założyciel wątku Ladyyork i Sandra. Ilu znanych hodowców zechciało się udzielić? I właściwie to powinno wystarczyć za cały komentarz. Więc chyba jednak jakoś nie chcą się dzielić poglądami, przynajmniej na tym wątku. Quote
ladyyork Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 [quote name='zaria']Może źle się wyraziłam. Miałam na myśli medium jakim jest forum na Dogomanii. Z całym szacunkiem dla osiągnięć tego forum, ale nie jest ono zbyt popularnym środkiem komunikacji w większości znanych mi yorkowych hodowli. Po prostu to forum jest nieczytane przez większość hodowców, chyba że jakaś afera jest nagłaśniana. Wtedy tak. Zdecydowanie Telefon jest praktyczniejszy i częściej używany. A, że znam trochę to środowisko, z różnych zarówno pozytywnych jak i negatywnych stron, nie omieszkałam podzielić się moimi wątpliwościami. Oczywiście, są jak w każdym środowisku ludzie dobrzy i ci mniej, ale to dotyczy akurat każdej społeczności, czy to psiej czy kociej czy też jeszcze innej. Wystarczy spojrzeć na daty na tym wątku. Zaczęty 4 miesiące temu, wpisów do mojego tu zajrzenia 3, w tym tylko dwóch rozmówców, założyciel wątku Ladyyork i Sandra. Ilu znanych hodowców zechciało się udzielić? I właściwie to powinno wystarczyć za cały komentarz. Więc chyba jednak jakoś nie chcą się dzielić poglądami, przynajmniej na tym wątku.[/QUOTE] Wiesz co ci powiem ,że najgorsze jest to że masz Racje:placz: Quote
Borówka16 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Zaria,ja nie jestem hodowcą ,ale sądzisz ,że jeśli Tobie umierały szczeniaki i suki ciężarne ,to innym też mają umrzeć ,bo nikt im nie poradził ? W prawdziwej hodowli nie chodzi o zyski ,tylko miłość do psów i danej rasy,dla osoby ,której umrze suka ciężarna lub szczenię nie patrzy na stratę materialną ,tylko płacze ,że przyjaciel mu odszedł ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.