Ada-jeje Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 I taki czlowiek nie moze dostac psa, on sam z soba sobie nie radzi wiec jak my byc dobrym opiekunem dla psa. Agnieszce tez nie ufam. Gdyby ona miala pod sufitem jak nalezy nie zadawala by sie z takim chlopakiem jak Daniel. Quote
andzia69 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Jola - dzięki:loveu::loveu::loveu: gdyby nie ty... nie wiadomo gdzie skończyłyby te biedne psiaki:-(:-(:-( to teraz pisz co i jak,co potrzeba...musimy się sprężyć i znaleźć dobre domki dla nich - można je ogłaszać razem, bo w koncu wiele razem przeszły i są ze sobą zwiazane... ech:-( Quote
Asior Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 no to pięknie.. teraz te osoby które go tak broniły powinny uderzyć się w pierś i przyznać, ze nie miały racji!!!!! Quote
gameta Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Asior, to już nie ważne. Gorzej, że Majro siedzi w schronie :( Tylko Hera załapała się na DT... Quote
Asior Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 wiem, wiem :( To musi być dla niego niezły szok :( Quote
kuba123 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 co masz na myśli Poznałam Daniela i Agę jak chcieli adoptować trzeciego psa- nie dostali, nie podobali mi się potem dostałam info, żeby podjechać i sprawdzić, bo Hera była w ciąży przyszli przed porodem na akcję do SCC, była też Ada, rozmawialiśmy wszyscy- było OK nikt nie przewidział,że tak dobrze grają zrobiliśmy tyle ile mogliśmy jechałam z Agą je odrobaczyć a potem zaszczepić- zapłaciliśmy za to Daniel oddał nam tylko 200 zł a za 9 szczeniaków było znacznie więcej miałam jechać z nimi na kolejne szczepienie, ale urwali kontakt nie odbierali telefonów, nie odpisywali na gg, nie otwierali drzwi mimo,że kilka razy tam byłam wysłaliśmy umowę adopcyjną którą miały iść psy nie my ''podarowaliśmy'' im te psy, ale staraliśmy się zrobić co mozna dla małych koro już żyły Ada zawiozła karmę, Hera wyglądała jak cień po dwóch tygodniach, konsultowaliśmy nawet z wetką w jakich ilościach i co jej dawać,żeby wróciła do formy tak teraz plujemy sobie w brodę, bo te pieniądze mogły iść na inne psy, ale stało się i tego nie zmienimy na pewno nie damy się już tak podejść dobrze, że tak się to skończyło i psy są bezpieczne, a Herze nie grozi już kolejna ciąża Quote
Asior Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 [quote name='kuba123'] rozmawialiśmy wszyscy- było OK nikt nie przewidział,że tak dobrze grają[/QUOTE] mylisz sie.. np Andzia została mocno zbesztana,z ę to wszystko jej wina, a kiedy zaczęła domagać się zabrania psów to ją spacyfikowano, ze przesadza, ze będzie super i takie tam, zresztą nie ona jedna pisała, ze trzeba psy zabierać.. samo dopuszczenie do ciąży było złamaniem umowy adopcyjnej (wiem miał tylko na jednego psa), i dawało możliwość odebrania mu psa.... Quote
kuba123 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 zgadzam się my włączyliśmy się później, nie my wydaliśmy tam psy i nas nie proszono o zajęcie stanowiska w tej sprawie poza tym wszystko wyglądało normalnie i nikt nie przypuszczał, że to takie ''porypy'' jak ja tam jeździłam, to Daniel pracował( jeszcze ) i warunki wydawały się nie najgorsze Quote
Asior Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 to tylko potwierdza, ze NIE WOLNO wydawać NIKOMU psa bez sterylki/kastracji!!! Choćby ta osoba wydawała sie aniołem!!! Quote
Ada-jeje Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Gameta ja nie mam nic przeciwko temu zeby Majro byl w jednym kojcu z Hera w hotelu, nawet tak w pierwszej wersji mialo byc, hotel potwierdzony i przyjmie ich oboje tym bardziej ze moga byc w jednym kojcu. Jak zagwrantujecie deklaracje to chetnie wezme Majro ze schronu i dowioze go do Hery. Andziu to co wstepnie ustaliysmy przez telefon, jednak zdecydowalam sie zrobic inaczej. Jestem zdania ze musimy dac Herze wieksze szanse na wyleczenie, a na pewno nie beda mialy na to czasu osoby ze schronu, mimo ze w schronisku w Gliwicach pracuja wspaniale osoby ale to zawsze 350 psow na glowie nie to co w hotelu, kilka lub kilkanascie. Jak do tej pory z tego hotelu odbieralam juz psy, ktore mialy alergie na karme a hotel opuszczaly w superowej kondycji, z blyszczacym wlosiem. Decyzja co do Majro zalezy tylko od waszej pomocy. Quote
Alicja Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='kuba123'] poza tym wszystko wyglądało normalnie i nikt nie przypuszczał, że to takie ''porypy'' asior te słowa powinny Ci dać odpowiedź na Twoje niesłuszne zarzuty Quote
zerduszko Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='kuba123']zgadzam się my włączyliśmy się później, nie my wydaliśmy tam psy i nas nie proszono o zajęcie stanowiska w tej sprawie poza tym wszystko wyglądało normalnie i nikt nie przypuszczał, że to takie ''porypy'' jak ja tam jeździłam, to Daniel pracował( jeszcze ) i warunki wydawały się nie najgorsze[/QUOTE] Takie zachowanie jak na wątku na pewno nie było normalne. To już powinno dać do myślenia, a nie szukać pozytywów na siłę. Ludzie są coraz cwańsi i mówią nam co chcemy usłyszeć, czasem warto mówić coś nie pomyśli, niezbyt miłuśiego, żeby zobaczyć jak wówczas zachowa się osoba - w milusiej atmosferze to wszyscy są fajni. Bynajmniej nie wyrzucam nikomu, każdy się myli. Cieszę się, że psy odebrane i mam nadzieję, że wszystkie dzieciaki bezpieczne. Quote
Agucha Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='gameta']Asior, to już nie ważne. Gorzej, że Majro siedzi w schronie :( Tylko Hera załapała się na DT...[/QUOTE] Chwila, chwila - przecież oba psy mialy dziś jechać do hoteliku pod Krakowem_!! Ps. Bardzo mi źle z tym, ze moje słowa i podejrzenia się jednak sprawdzily... TFU! I nie zgodze się z tym, że teraz to chodzi tyylko o psy... Chodzi o to, że osoby, które sprawdzały ten dom, stwierdziły, że ludzie są super i nie należy mieć uprzedzeń ;po występach na dogo itp bo to nie wyznacznik i OBIECAŁY trzymać rękę na pulsie od momentu jak dowiedzieliśmy się o ciąży - JAKOŚ NIE WYSZŁO i tyle...:roll: Quote
Iv_ Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='Asior']no to pięknie.. teraz te osoby które go tak broniły powinny uderzyć się w pierś i przyznać, ze nie miały racji!!!!![/QUOTE] Asior, daj spokój, to nierealne. A Daniel na tym wątku dał się poznać tylko jako arogant, niekompetentny, gbur i skończony cham. I żadne "nerwy" nie tłumaczyły jego zachowania, które nota bene było tak mocno bronione. Żal psów tylko i wyłącznie, zarówno dorosłych jak i szczeniaków, które miały mieć tak pięknie, a okazało dno :roll: i znowu trzeba szukać funduszy echhhhh..... Quote
Ada-jeje Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Jak bylam na wizycie w grudniu, to nie mialam pojecia o tym ze ab-agnieszka ma podpisana umwe na psa, gdybym wtedy to wiedziala zareagowalabym tak samo jak w chwili obecnej. Daniel nigdy nie podpisal z nimikm umowy i cale szczescie i tym samym nigdy nie byl wlascicielem psa. Quote
Alicja Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 ja nadal będę upierać się przy nużeńcu , aczkolwiek może być nużyca z alergia miałam ostatnio kontakt z psem u którego wet stwierdził jak u Hery alergię pokarmową a potem w końcu wiejski wet porządnie zbadał i wyszedł nuzeniec jak malowanie Quote
Vectra Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Nużyca jak talala , poszukajcie sobie temat - niekonwencjonalne leczenie nużycy Quote
gameta Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='Alicja']ja nadal będę upierać się przy nużeńcu , aczkolwiek może być nużyca z alergia miałam ostatnio kontakt z psem u którego wet stwierdził jak u Hery alergię pokarmową a potem w końcu wiejski wet porządnie zbadał i wyszedł nuzeniec jak malowanie[/QUOTE] Alicja, zgadzam się z Tobą, mnie to też wygląda na ewidentnego nużeńca. Oczywiście może być coś dodatkowo... Quote
Alicja Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='gameta']Alicja, zgadzam się z Tobą, mnie to też wygląda na ewidentnego nużeńca. Oczywiście może być coś dodatkowo...[/QUOTE] no właśnie może być opcja że coś sie do nużycy jeszcze dokoptowało , ale widziałam psinke , miałam ją na kolanach i porównałam z tym psiakiem chorym na nużyce Quote
Vectra Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 dodam od siebie , jako że moja suka miała nużycę ...iż zeskrobina nie gwarantuje , że się pierwotniaka znajdzie akurat w TYM zeskrobanym kawałeczku skóry ... i dodam , że moją sukę też uparcie leczono na alergię pokarmową .... aktualnie nie ma alergii , nie ma wyłysień dookoła oczu , nie liże też palców , ani się nie drapie ... dostaje karmę , po której alergia by jej dokuczała Nużyca jest następstwem , spadku odporności , spadek odporności jest nasępstwem np przebytej ciąży ... nie dostaje sie alergii z dnia na dzień , nużyce owszem , bo ona na psie jest cały czas .. aby się uaktywniła , potrzeba spadku odporności Quote
Ada-jeje Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 W naszej lecznicy, zeskrobiny nic nie wykazaly, staralam sie zrobic fotki zeby bylo widac jej oczy. Jak odbieralysmy psy Hera bardzo sie drapala, jak by ja pchly oblazly. Quote
Alicja Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='Ada-jeje']W naszej lecznicy, zeskrobiny nic nie wykazaly, staralam sie zrobic fotki zeby bylo widac jej oczy.[/QUOTE] bo zeskrobiny nie zawsze pokażą , a objawy są ewidentne Quote
Vectra Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='Ada-jeje']W naszej lecznicy, zeskrobiny nic nie wykazaly, staralam sie zrobic fotki zeby bylo widac jej oczy.[/QUOTE] czytaj mój post wyżej , skonsultuj też z innym wetem .. zeskrobina nie daje 100% że znajdą się pasożyty .. bo to mimo wszystko cwane bestie są .. tu nie ma dramatu , bo skóra nie wygląda bardzo źle .. temu też nic nie wykazała zeskrobina .... Podawajcie jej coś na odporność - niedrogi , a bardzo dobry Immunodol , do tego ludzki zwykły tran i obrożę preventica przydał by się też może zylexis ... ale najtaniej będzie jak napisałam ... nużycę leczy się długo i lepiej by suka miała nużycę ;) bo to się leczy ... alergii nie. Zresztą te wyłysienia , to typowe objawy nużycowe ... ja przeczytałam wsio co jest w sieci na temat nużycy :diabloti: przemaglowałam kilku wetów .. mogę pisać doktorat Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.