Javena Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Ada-jeje napisał(a):Czy oni sa zalogowani na dogo? Tak. Z tego co czytalam wczesniej .AgaiDaniel -coś takiego. Quote
Agucha Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Są zalogowani pod nickiem - AgaDanielW, parę postów wyżej wklejałam ich wypowiedź odnośnie chętnych znajomych na asty... Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='Agucha']Alicjo... to wiemy, chodzi nam o to czy Państwo u których są psy teraz mają wypisane imienne umowy adopcyjne na siebie? Tj. czy ab-agnieszka bądź inna osoba w czasie późniejszym, takowe z nimi zawarła? [FONT=Arial] jeny ...cały czas piszę , że Hera jest bez umowy ...NIKT o to NIE ZADBAŁ , ani ERKA ani AB-AGNIESZKA .... TYLKO Majro ma umowe , myśle ze na Daniela[/FONT] Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='Agucha']Alicjo, więc co radzisz? Pozwolić im na to, żeby suka za miesiąc się oszczeniła i żeby oni rozporządzili co zrobić ze szczeniętami? nic nie poradzę , sunia się oszczeni lada moment , a nie za miesiąc Quote
Ada-jeje Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 cytat Alicji: a Ada zabrała swoją Perłe z pomocą Policji , teraz jej szuka ??? przepraszam ze nie na temat, odpowiem tylko na pytanie Alicji, Tak Alicjo szukam i zapewniam Cie ze znajde i sprawe doprowadze do konca. Ale Ty nie wywiazalas sie z danego slowa a obiecals isc na wizyte poadopcyjna w JZ do asta Rokiego.Spadam z tego watku bo tu sa madrzejsci, i bardziej doswiadczeni zwlaszcza w pisaniu. Przepraszam. Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='Ada-jeje']cytat Alicji: a Ada zabrała swoją Perłe z pomocą Policji , teraz jej szuka ??? przepraszam ze nie na temat, odpowiem tylko na pytanie Alicji, Tak Alicjo szukam i zapewniam Cie ze znajde i sprawe doprowadze do konca. Ale Ty nie wywiazalas sie z danego slowa a obiecals isc na wizyte poadopcyjna w JZ do asta Rokiego.Spadam z tego watku bo tu sa madrzejsci, i bardziej doswiadczeni zwlaszcza w pisaniu. Przepraszam. [FONT=Arial]Czy ty czytasz czasem Co sie do Ciebie pisze , pisałam Ci na PW że : Nie mam samochodu ani takich dochodów by jeździć kiedy zawołasz do psów.Zobacz na mapie gdzie są Boguszowice , gdzie jest Jastrzębie , nie znam tego miasta i od początku mówiłam że NAJPIERW MÓJ PIES dojdzie do zdrowia , MOJA PRACA zostanie dokończona a potem moge gdziekolwiek jechać jak będę wiedziała JAK TAM TRAFIĆ .Poza tym pisałam ...po 16 .12... Jeszcze raz Ci pisze ... NIE JESTEM Z JASTRZĘBIA . Ja pracuję od 6 najczęściej do 15 , mam rodzine , psa . Jeździsz do Jastrzebia to mogłas podjechać .[/FONT] Quote
Ada-jeje Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Zapewniam Cie Alicjo ze czytam, i to dosc dokladnie, tak jest powiedzialas ze nie dasz rady wczesniej jak w polowie listopada, a pozniej nawet nie raczylas nikogo powiadomic ze nie pojedziesz wogole. Ja skonczylam moja wypowiedz. Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Ada-jeje napisał(a):Zapewniam Cie Alicjo ze czytam, i to dosc dokladnie, tak jest powiedzialas ze nie dasz rady wczesniej jak w polowie listopada, a pozniej nawet nie raczylas nikogo powiadomic ze nie pojedziesz wogole. Ja skonczylam moja wypowiedz. tu sie mylisz ....WIOLA wiedziała , zresztą jest ze mną w kontakcie Żegnam Panią Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Więc dla zainteresowanych (gdyby nie sytuacja , że wyszła sprawa z kasą BB , to NIKT by o Herze nie pamiętał :shake:): 1. sunia do 2 tygodni urodzi 2. Agnieszka była u weta i ma zaświadczenie 3. wet. nie podejmie sie aborcji , Hera jest przebadana , po USG , 4. sterylka będzie po odchowaniu szczeniąt Przykre że przez 4 miesiące NIKOGO suka nie obchodziła a teraz z Policją sie wybieracie ...wstyd szczeniaków być nie powinno , ale są i nic tego nie zmieni Quote
__Lara Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Ciotki, trzeba było pisać do mnie na Pw o ten numer telefonu ihabe, ja też teraz miałam młyn, bo od środy załatwiałam transport jamnika Katowice-Zgorzelec, do tego pies znajomej zgubił się, do tego mam masę innych wątków, a to pytanie gdzieś przepadło w gąszczu postów. Więc proszę Was, jak chcecie numer to napiszcie mi na Pw (nie wiem komu mam go wysłać?). Mam też numer do ciotki publikacji, ona też dysponuje autem. Quote
erka Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='Alicja'] [FONT=Arial]jeny ...cały czas piszę , że Hera jest bez umowy ...NIKT o to NIE ZADBAŁ , ani ERKA ani AB-AGNIESZKA ....[/FONT] W tej chwili tu weszłam i jestem przerażona. Alicjo, nie wiem, czy Hera była moim psem:cool3: Ale z pewnościa była psem, któremu groziło zatłuczenie kamieniami w podkieleckiej wsi, albo zejście w umieralni, zwanej schroniskiem kieleckim. Zupełnie nie znałam nikogo, kto pomaga bullowatym i andzia69 nawiązała kontakt z ab-agnieszką, która przejęła opiekę nad sunią, miała jej znaleźć dt, wysterylizować, bo u nas nie było to mozliwe, a potem szukac ds. Nawet, gdybym nie miałą wypadku , który na ponad pół roku wyłączył mnie z życia, to nie miałbym czasu pilotowac Hery, bo i tak, to co robie juz dawno przekroczyło moje siły i możliwości. Wydawało sie,że oddajemy sunie pod opieke odpowiedzialnej osoby, która w momencie kiedy syytuacja była bez wyjścia zaoferowała pomoc. Nikt nie mógł tego przewidziec. Gdybym poddawała w wątpliwośc uczciwośc i dobre intencje każdej osoby z dogo, prawdopodobnie nie udało by sie pomóc żadnemu zwierzakowi. Nie wiem, co w tej sytuacji robić. Wiem,że do takiego domu nie dałabym żadnego psa, nawet na dt. Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 erka napisał(a):W tej chwili tu weszłam i jestem przerażona. Alicjo, nie wiem, czy Hera była moim psem:cool3: Ale z pewnościa była psem, któremu groziło zatłuczenie kamieniami w podkieleckiej wsi, albo zejście w umieralni, zwanej schroniskiem kieleckim. Zupełnie nie znałam nikogo, kto pomaga bullowatym i andzia69 nawiązała kontakt z ab-agnieszką, która przejęła opiekę nad sunią, miała jej znaleźć dt, wysterylizować, bo u nas nie było to mozliwe, a potem szukac ds. Nawet, gdybym nie miałą wypadku , który na ponad pół roku wyłączył mnie z życia, to nie miałbym czasu pilotowac Hery, bo i tak, to co robie juz dawno przekroczyło moje siły i możliwości. Wydawało sie,że oddajemy sunie pod opieke odpowiedzialnej osoby, która w momencie kiedy syytuacja była bez wyjścia zaoferowała pomoc. Nikt nie mógł tego przewidziec. Gdybym poddawała w wątpliwośc uczciwośc i dobre intencje każdej osoby z dogo, prawdopodobnie nie udało by sie pomóc żadnemu zwierzakowi. Nie wiem, co w tej sytuacji robić. Wiem,że do takiego domu nie dałabym żadnego psa, nawet na dt. no to teraz mamy jasność , tylko szkoda ze nikt wcześniej nie apelował do ab-agnieszki . Sorry ....ja dostałam informacje , ze Hera poszła od Ciebie , więc logiczne wydawało mi sie ze z Agą byłaś w kontakcie , jeśli tak nie było , przepraszam . Naprawde szkoda , że nikt nie zwrócił uwagi na to , że doszło ze str. Agi do zaniedbania tej sprawy . Daniel obiecał ,że Hercia będzie miała zabieg , ale szczeniaczki urodzi . Nie dziwcie sie . Na dogomanii też ratują suki szczenne i szczenięta sie rodzą , a Majro i Hera są RODZINĄ dla chłopaka , spróbujcie postawić sie w sytuacji takiej jakby to WAS spotkało 10 lat wcześniej ... nie było DOGO , kto z was usunąłby ciąże swojej suczce ?? Nie mówie , że to co sie stało jest dobre ...ale stało sie i trzeba z tej sytuacji wyciągnąć wnioski ... A co do Hery i Majro , myśle , ze są one szczęśliwe w tym domu , tylko teraz trzeba aby Majruś pozbył sie klejnotów a Hera za 3-4 miesiące była ciachnięta . Quote
andzia69 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Alicja - teraz to mnie wkurzyłaś - pisałam po 10 razy tu i na innym wątku, ze za kazdym razem jak z Agnieszka gadałam - nawet o dupie marynie - to pytałam co ze sterylką i umową - Agnieszka mówiła, że to ona zadecyduje czy sukę dostaną czy nie i czy będą domem stałym czy nie - do tej pory byli domem tylko i wyłacznie tymczasowym!Ile osób, które wydają znalezione psy na domy tymczasowe podpisuja umowy o dom tymczasowy - ILE???? bo podejrzewam, ze mała garstka - bo ufa czy to dt czy osobie poręczającej za dt - a ten dt był poręczony przez Agnieszkę - więc dlaczego ktoś miał jej nie ufać, skoro do tego momentu i jeszcze parę mies. potem było wszystko ok? O co ci chodzi - Alicja! chcesz teraz zlinczować - kogo? mnie? Erkę? kogo - pytam...i za co - za to, ze uwierzyły? a ty jej nie wierzyłaś? Ja próbowałam znaleźc wyjście z sytuacji patowej i prosiłam o pomoc w znalezieniu czegokolwiek osoby pomagające bullowatym - jest to wszystko na początku wątku - gdybys była uprzejma przeczytac, zanim zaczniesz kogokolwiek o cos oskarżać... więcej mi się już tłumaczyc całej sytuacji nie chce... Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 andzia69 napisał(a):Alicja - teraz to mnie wkurzyłaś - pisałam po 10 razy tu i na innym wątku, ze za kazdym razem jak z Agnieszka gadałam - nawet o dupie marynie - to pytałam co ze sterylką i umową - Agnieszka mówiła, że to ona zadecyduje czy sukę dostaną czy nie i czy będą domem stałym czy nie - do tej pory byli domem tylko i wyłacznie tymczasowym!Ile osób, które wydają znalezione psy na domy tymczasowe podpisuja umowy o dom tymczasowy - ILE???? bo podejrzewam, ze mała garstka - bo ufa czy to dt czy osobie poręczającej za dt - a ten dt był poręczony przez Agnieszkę - więc dlaczego ktoś miał jej nie ufać, skoro do tego momentu i jeszcze parę mies. potem było wszystko ok? O co ci chodzi - Alicja! chcesz teraz zlinczować - kogo? mnie? Erkę? kogo - pytam...i za co - za to, ze uwierzyły? a ty jej nie wierzyłaś? Ja próbowałam znaleźc wyjście z sytuacji patowej i prosiłam o pomoc w znalezieniu czegokolwiek osoby pomagające bullowatym - jest to wszystko na początku wątku - gdybys była uprzejma przeczytac, zanim zaczniesz kogokolwiek o cos oskarżać... więcej mi się już tłumaczyc całej sytuacji nie chce... napisałam , ze dostalam takie info ...przeprosiłam erke czy nie ?? Nie wiem jaką umowe miałyście z Agnieszka , wiem , ze psy miały jechać , ale to sa moje dane z września , teraz jak szukałam czyja Hercia , dostałam takie a nie inne wiadomości Quote
andzia69 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Alicja...nie wazne czyja była Hera...była jednym z tysiecy bezdomnych psów potrzebujacych na cito miejsca i takie się znalazło - jakos wszyscy na początku tego wątku ochali i achali na cześć A.M, a teraz całą winę zwala się na nas - bo od nas była suka... cała ta sytuacja dała mi niezłego kopa...chyba muszę iść na urlop....od dogo... Quote
__Lara Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 A mi się wydaje, że tutaj znowu powraca niestety "sprawa ab-agnieszki".....i braku z nią jakiegokolwiek kontaktu od jakiegoś czasu, zresztą nie tylko to. Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 andzia69 napisał(a):Alicja...nie wazne czyja była Hera...była jednym z tysiecy bezdomnych psów potrzebujacych na cito miejsca i takie się znalazło - jakos wszyscy na początku tego wątku ochali i achali na cześć A.M, a teraz całą winę zwala się na nas - bo od nas była suka... cała ta sytuacja dała mi niezłego kopa...chyba muszę iść na urlop....od dogo... Andzia , bo wyszło tak jak wyszło , że naraz stała się sunią niczyją ... nikt już sie do niej nie przyznał ...były ochy i achy na cześć Agnieszki ...i to BEZ WYJĄTKU ochali ... nie raz nie dwa już sie okazało , ze rzeczywistość okazała sie inna ...ale , skoro stało sie teraz jak sie stało , niech bedzie to dla Nas wszystkich nauczką ,że trzeba od razu papier podpisać , od razu pytać gdzie , kto , co i jak . Wiem , ze szukałaś teraz też pomocy , ale spójrz , gdyby wtedy sprawa była jasna to nie było by kłótni , rozterek , rzucania ,,miesem,, . Andzia ja też mam dość , uwierz , że cała ta sytuacja kosztowała mnie mase nerwów i wydzwonionych telefonów ... jeszcze raz powtarzam nauczka na przyszłość . Teraz jednak skoro jest jak jest , Hara POWINNA zostać w SWOIM już domu , a po szczeniaczkach zostać wysterylizoawna Quote
fioneczka Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 [SIZE="3"]tak jak napisałam na wątku Majro lincz w stylu dogo ludzie zmieszani z błotem.... słowa bodące w godność człowieka.... dużo niepotrzebnych słów ale sensownej chęci pomocy nie widzę .... szkoda Quote
gameta Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 [quote name='fioneczka'][SIZE="3"]tak jak napisałam na wątku Majro lincz w stylu dogo ludzie zmieszani z błotem.... słowa bodące w godność człowieka.... dużo niepotrzebnych słów ale sensownej chęci pomocy nie widzę .... szkoda Przecież wszystko już napisała Alicja. Skoro tak zostało postanowione to nic więcej z tym nie zrobimy. Trzeba było działać wcześniej... Quote
Ada-jeje Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Fioneczka bedzie pomoc, juz na drugim watku napisalam ze jestem umowiona na spotkanie w przyszlym tygodniu, jade na mila rozmowe przy kawie. Quote
fioneczka Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 wiem Ada bo czytam tylko się nie odzywam bo mogę bana zarobić Quote
Tengusia Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 troche sie naszukalam ale mam, watek suki z naszego katowickiego schroniska, historia troche inna ale final taki sam, ludzie tez nie zgodzili sie na sterylke aborcyjna ani na uspienie slepego miotu ale zgodzili sie na uspienie czesci miotu ... z tego co pamietam przyszedl wet i uspil najslabsze szczeniaki z miotu (chyba polowe z calego miotu jesli sie nie myle) ... Ada-jeje skoro jedziesz do mlodych prosze przekonaj ich zeby uspili chociaz czesc slepego miotu mysle ze jest to optymalne rozwiazanie tej sytuacji ... http://www.dogomania.pl/threads/131264-SILESIAA-SKIE-Dzieci-Musimy-pomA-c-w-dorastaniu-i-w-znalezieniu-domkA-w-dla-nich Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.