Monday Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Niech idzie do hotelu. Zobaczymy jak się będzie zachowywać. Jak Zośka była u magdy w hotelu, to Magda pokazywała jedną bullowatą....śliczna dziewczyna. Miała jedną wadę - jakby spotkała się z innym psem, prawdopodobnie by go zagryzła. Poza tym wspaniała, lubiła ganiać za patyczkami, biegać, być z ludźmi :) Myślę, ,ze z Lady nie jest tak źle, Quote
wiking042 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Ja Lady dziś widziałem pierwszy raz. Z bullowatymi nigdy nie miałem do czynienia. I dziś popełniłem błąd :mad:, że tak na żywioł wypuściłem ją z boksu, choć Anhata chciała zapiąć jej smycz. Na szczęście skończyło się na strachu obsługi schroniska (??? nie poznali psa, który jest 1,5 roku w schronie! :shake:) i na powarkiwaniach. Na plus dla Lady niech świadczy fakt, że choć znalazła się oko w oko z jednym psem i w chwilę potem z czarną suczką, która przybiegła mu na pomoc (miazga by z niej została, gdyby pies był zabójcą) Lady tylko warczała i się ustawiała. W chwili, gdy złapałem ją wreszcie za obrożę, całe napięcie z niej zeszło! Pies spokojnie odszedł ze mną i jakby nigdy nic zaczął spokojnie i wesoło spacerować. Wtedy Anhata przejęła pałeczkę i już na smyczy wyprowadziła ją poza schron. I doskonale obie współpracowały. :multi: I jeszcze: na początku Lady nie chciała nawet do mnie podejść i wyjść z boksu. Ja też jej nie znałem, trochę bałem się tak wejść do boksu i wyciągnąć rękę ze smyczą, żeby jej (ręki oczywiście) nie stracić. Ale potem - miód powidło! Lady była potulna jak baranek, zero agresji, brzuch do góry do głaskania itp. psie sztuczki. :evil_lol: Na smyczy chodzi bardzo ładnie. Tylko jak biegała luzem po całym schronisku to się nas w ogóle nie słuchała. No, ale w końcu kim my dla niej byliśmy? Obcymi ludźmi. Myślę, że po przyzwyczajeniu się do człowieka będzie się słuchać. Przemówiło do mnie to jej zachowanie, gdy mogła się rzucić na któregoś psa (i już to z przerażeniem widziałem oczyma wyobraźni...), a nie zrobiła tego, a czując rękę człowieka na karku całkowicie się uspokoiła. Nie znam psychiki tych zwierząt, ale myślę, że to bardzo dobry objaw. A oto ona na dzisiejszym spacerze: Quote
wiking042 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 lilith27 napisał(a): (...) wiking - vide post pierwszy wkleiłam rozlczenie ps. jesli wolisz....mogę kaskę przekazać fizycznie Fajnie. Jak przyjdą wszystkie pieniądze - uaktualnimy. Przekazanie pieniędzy - wedle uznania, no problem. Będziemy się być może widzieć przy okazji podróży do hotelu. ;) Quote
Monday Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Co za usmiech Lady :) SUPER. Bardzo śmierdzi? Kąpiel potrzebna? Quote
andzia69 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Wiking - to, ze nie słuchała się jak biegała luzem to nie dziw się jej - jakbyś wychodził rzadko na spacery to pierwsze cobyś chciał zrobic to oblatać jak najwiecej bez kontroli:), to dla niej taka...rozrywka po dniach spędzonych w bezruchu w celi... dla mnie po waszych opisach to całkiem normalna sucz - a ze nie lubi innych psów - i jak widać nie wszystkich - to tak jak z ludźmi - nie każdy każdego lubi;):) co do reakcji na innych ludzi - mój pies generalnie wszystkich olewa...no chyba, ze zachowują się dziwnie wobec niego, dziwnie wygladają - mają czapki bejsbolówki np, wyczuwa też momentalnie jeśli ktoś nie lubi psów...tak mu zostało po schronie...bardzo wyczuwa kto się go np. boi - wtedy drze japę od razu na takich ludzi...do normalnych "obcych" zachowuje się jak normalny pies - idzie się miziać... czyli sunia jedzie do Donki? tak wyczytałam:) to chyba niedaleko was:) Quote
wiking042 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Jasne, andzia69, całkowicie się z Tobą zgadzam i naprawdę jestem jak najlepszego zdania o Lady. Monday, na mój czuły nos to te amstafki nie śmierdzą tak bardzo. W każdym bądź razie w porównaniu do Grety i Malty różnica jest kolosalna :lol: Quote
wiking042 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Wpłynęły pieniądze za bazarek książkowy, już wszystkie - dzięki nefesza! :lol: Jutro wysyłam książki :multi: Quote
anhata Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 My to sobie możemy gadać, gdybać itd. Nie jesteśmy z nią na co dzień, i nikt z nas jej nie zna. Mnie np. Lady lizała wczoraj po buzi, swoją mordkę przytuliła do twarzy. Alw skąd mam wiedzieć, co ją wkurza. Na psy bardzo źle zareagowała.Na szkoleniu fachowiec pozna, co i jak. Może ją nauczy, żeby spokojnie przechozdiła obok innych piesków. W ten sposób szybciej też znajdzie dom. Dlaczego miała małe zainterresowanie ? Bo schron, starsza i nie wiadomo jak szkolona. Mnie się wydaje, że szybciej znajzdie dom po szkoleniu. Znajdą się osoby zainteresowane, które jej W KOŃCU ZAUFAJĄ. Niech znajdzie dom, I JUŻ NIGDY NIE WRACA DO SCHRONU. Żałuję, że o tym szkoleniu nie napisałam WCZEŚNIEJ. Szkolenie może przyciągnąć ludzi. Ja w tym momencie chce zrobić dla niej tyle, ile jestem w stanie. Nie spodziewałam się, że moja wypowiedż będzie negatywnie odebrana. Quote
anhata Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Na samym początku z dogo trafiłam na taki wątek amstafa z okolic Krakowa. Psiak nie miał powodzenie dopóty, dopóki nie poszedł na szkolenie. Też był niegrzeczny do innych zwierząt. Potem to śie zmieniło. Quote
wiking042 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Może anhata ma rację? Może spróbować dać ją do fachowca, niech oceni? Trzeba to wspólnie dobrze przemyśleć, też ze względu na pieniądze. Teraz mamy już na 2 miesiące i deklaracje na jeszcze jeden miesiąc. We wrześniu będzie mniej, bo zmniejszy się deklaracja anhaty. Ale z drugiej strony może we wrześniu pieniądze już nie byłyby potrzebne, gdyby Lady po szkoleniu znalazła dom? Quote
anhata Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Teraz jedzie do hotelu. Tam też bęzdie obserwowana i bęzdiemy mieli więcej informacji o niej. W tym czasie można pomyśleć o szkoleniu. Można się dogadać. Quote
wiking042 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 anhata napisał(a):Teraz jedzie do hotelu. Tam też bęzdie obserwowana i bęzdiemy mieli więcej informacji o niej. W tym czasie można pomyśleć o szkoleniu. Można się dogadać. Jasne, że tak. Niech ją Donka poobserwuje wreszcie w normalnych warunkach i przy innych psach. I zobaczymy... Quote
tula Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Napisałam post i niechcący go usunęłam:) jesli byłaby taka mozliwość to ja tez jestem za szkoleniem, Donka ją poobseruje i powie nam co o tym myśli. Quote
wiking042 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Dzisiaj z TZ też na chwilę wpadliśmy do schroniska. Wczoraj TZ wpadła w oko jeszcze jedna sunia i obiecała jej, że ją dziś wyprowadzimy. A ponieważ mieszka w boksie z kolegą, wyprowadziliśmy na spacer oba psy. Zdjęcia są kiepskie, psy były bardzo żywe. To też dobre i ufne pieski, bardzo ładnie chodzą na smyczy, czarny najchętniej by się tylko przytulał i poddawał pieszczotom. Jest wykastrowany. Sunia - nie wiem. Jest chyba starsza od pięknotki, ale charakter ma taki sam dobry. Zajrzeliśmy też do Lady. Lady przywitała nas merdaniem ogonem. Usiadła przy samych drzwiach i czekała, żeby ją wyprowadzić. POZNAŁA NAS i bardzo wyraźnie to okazywała. Zupełnie inaczej niż wczoraj. Ale dziś już nie mieliśmy dla niej czasu. Obiecany ma spacer jutro. Bardzo nam szkoda było ją tam zostawiać. Dobrze, że idzie do hotelu i niech już idzie tam jak najszybciej... A oto dzisiejsze nowe pieski. Lilith27, mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe... jutro wkleimy znów zdjęcia Lady :multi: Quote
anhata Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Lilith. kojarzysz tę sunię? to jest ta co do klatki się przytula, zeby ja pomiziac Quote
andzia69 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 anhata napisał(a):My to sobie możemy gadać, gdybać itd. Nie jesteśmy z nią na co dzień, i nikt z nas jej nie zna. Mnie np. Lady lizała wczoraj po buzi, swoją mordkę przytuliła do twarzy. Alw skąd mam wiedzieć, co ją wkurza. Na psy bardzo źle zareagowała.Na szkoleniu fachowiec pozna, co i jak. Może ją nauczy, żeby spokojnie przechozdiła obok innych piesków. W ten sposób szybciej też znajdzie dom. Dlaczego miała małe zainterresowanie ? Bo schron, starsza i nie wiadomo jak szkolona. Mnie się wydaje, że szybciej znajzdie dom po szkoleniu. Znajdą się osoby zainteresowane, które jej W KOŃCU ZAUFAJĄ. Niech znajdzie dom, I JUŻ NIGDY NIE WRACA DO SCHRONU. Żałuję, że o tym szkoleniu nie napisałam WCZEŚNIEJ. Szkolenie może przyciągnąć ludzi. Ja w tym momencie chce zrobić dla niej tyle, ile jestem w stanie. Nie spodziewałam się, że moja wypowiedż będzie negatywnie odebrana. Anhata...to nei tak, ze twoja odpowiedź została odebrana negatywnie. Jeśli szukasz domu dla psa w typie bull to wieszjakiego domu szukasz - nei pierwszego lepszego!Dom musi wiedzieć co to znaczy pies w typie bull - musi znać wady i zalety i czego moze sie spodziewać po takim psie - a to już napisałam.. A to czy szkolenie przyspiesza adopcje...nic bardziej mylnego niestety...w hotelu w Bogatyni siedzi Baron - przeeeepiękny amstaff...siedzi juz jakieś 8 miesięcy , w schronie wcześniej siedział chyba 2 lata...no i niestety domu brak..w tym samym hotelu - ze szkoleniowcem - siedzą i inne bullowate - również długo...i tak mogę wymieniać i wymieniać ponieważ akurat w bullowatych siedzę już ładne parę lat... Zerknij w mój banerek - Lolek - piękny, młody, bezproblemowy psiak...ma ok. 1,5 roku - chetnych brak... nie ma reguły w adopcjiach - nie ma i koniec...przykre, ale prawdziwe:( Quote
wiking042 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 anhata napisał(a): (...) Ja w tym momencie chce zrobić dla niej tyle, ile jestem w stanie. Nie spodziewałam się, że moja wypowiedż będzie negatywnie odebrana. Aniu, dopiero teraz zwróciłem uwagę na to zdanie. I myślę, że nikt negatywnie nie odniósł się do Twojej sugestii. Wszyscy tylko zastanawiają się, co dla psa będzie najlepsze. I na razie uzgodniliśmy, Ty też to napisałaś, że Lady idzie do hotelu pożyć w trochę lepszych, normalniejszych warunkach, i na obserwację. Jeśli Donka uzna, że lepiej dla psa będzie ją przeszkolić, będziemy się nad tym zastanawiać. (Lilith przepraszam, że tak się szarogęszę na Twoim wątku, najwyżej mnie trochę wyprostuj.) Choć - jak widać - dobre papiery nie zawsze na wiele się zdają. Ale mniejsza o to. Psu trzeba stworzyć szansę. Więc zacznijmy od hotelu i zawieźmy ją tam jak najszybciej! :multi: Quote
tula Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Ja jeszcze raz przepraszam za offa ale mam wielką prośbę do dogomaniaków z Radomia:) Dla koników Biafry jest potrzebna dość duża ilość syropu o nazwie Salbutamol, to syrop dla dzieci, ale przez jakiś czas mozna go stosować u koni w zastępstwie innego bardzo drogiego leku weterynaryjnego. Mi udało się zdobyć od mojego weta recepty na 4 sztuki tego syropu, czy macie może jakiś zaprzyjaźnionych wetów, lub lekarzy, którzy mogliby wypisać receptę na choć 1 lub 2 takie syropy? Ja bym te recepty od Was odebrała i wykupiła, fajnie gdyby to było jak najszybciej:) Bedę bardzo wdzięczna za pomoc:) Aha i musi byc syrop nie tabletki. Quote
anhata Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 andzia 69, napisałam Ci na PW, to co miałam do przekazania w tym momencie. Wszelkie dodatkowe uwagi proszę, abyś kierowała do mnie na PW. Quote
anhata Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Nie śpię, więć podrzyuce wątek. Zbliża się burza, więc Lady moze nie śpi. Quote
lilith27 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 dzwonił Pan z chorzowa prosty młody człowiek zdecydowany jest na adopcję Lady mam mieszane uczucia ale wyraził zgodę na umowę i wizytę mieszka w kamienicy z siostrą miał już psa dużego kundelka dzielnica chorzów stary..... może poszukać kogos na wizyte? Quote
wiking042 Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 anhata napisał(a):wiking doszla PW? Nie, Aniu, nic nie doszło... Quote
wiking042 Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 lilith27 napisał(a):dzwonił Pan z chorzowa prosty młody człowiek zdecydowany jest na adopcję Lady mam mieszane uczucia ale wyraził zgodę na umowę i wizytę mieszka w kamienicy z siostrą miał już psa dużego kundelka dzielnica chorzów stary..... może poszukać kogos na wizyte? Myślę, że trzeba sprawdzić adres. Też mam mieszane uczucie, ale nie można zlekceważyć ewentualnej szansy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.