Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ludzie co mam robić?!Mój pies zaczął nie lubić dzieci,gania samochody i rowery,nocą biegnie do ludzi ,szczeka i warczy:placz:.Co mam w tej sytuacji robić? Słyszałam że przy ganianiu za rowerami sprawdza sie zabawa w pszeciąganie.Prosze o pomoc nie chcę że by mój 3 mies szczeniak wyrusł na agresywnego psa:shake:
A i jeszcze dodam że dzisiaj zaczą warczeć na starszą panią więc na niego krzykłam i pocągłam go mocno smyczą.on potem na mnie zaczął warzczeć i mnie ugryzł:-(.Nie wiem co mam już robić peosze o pomoc.:roll:

Posted

moim zdaniem powinnas przy kazdym agresywnym zachowaniem skarcić psa, krzyknąć, szarpnąć smyczą, nie uderzaj psa w pysk bo to moze go jeszcze bardziej zdenerwować i nie przyniesie rezultatów, Jesli bedzie jakas poprawa to nagradzaj go za dobre uczynki. Ja mialem kiedys podobny problem.

Posted

nigdy nie bij/ nie krzycz/nie karc psa, bo tylko pogłębiasz problem

pies ma trzy miesiące i zachowuje się tak masakrycznie? mogłabyś/mógłbyś dokładniej opisać jak ty zachowujesz sie w wyżej wymienionych sytuacjach???

Posted

W psyk nie powinno się bić w ogóle nie dlatego,że to przyniesie gorsze skutki tylko jeśli uderzysz psa w pysk albo w nos możesz nawet go zabić...!

  • 2 weeks later...
Posted

Dobrym sposobem jest też psie przedszkole. Psie przedszkole jest dla szczeniaczków, które ukończyły 3 miesiąc życia. Tylko już nie szarp smyczą jego kruchej szyjki :placz: Jeżeli jesteś z okolic Katowic to mogę polecić Ci fajną szkółkę.

Posted

[quote name='Chapi']W psyk nie powinno się bić w ogóle nie dlatego,że to przyniesie gorsze skutki tylko jeśli uderzysz psa w pysk albo w nos możesz nawet go zabić...!

Po pierwsze co za idiotyczny pomysł - bić psa w ogóle?? I to 3 miesięczne szczenię, które jest jak kilkuletnie dziecko? Jak jego warczenie może być w ogóle agresją - to raczej zaczepki do zabawy, być może niezbyt delikatnej, jeśli pies nie został takiej nauczony.
Pierwsze efekty brutalnego traktowania już są - karcony siłowo psiak zaczyna gryźć :shake: I jeśli nie przestaniesz próbować wychowywać 3-miesiecznego szczeniaka siłowymi metodami (klapsy, szarpanie, krzyki) - to będzie jeszcze gorzej, dochowasz się psa, który bez ostrzeżenia, ze strachu będzie gryzł Ciebie i domowników.

Jak pies gania samochody, rowery, podbiega ludzi - nie puszczaj go na spacerach luzem, żeby nie miał takiej możliwości. Linka 10-metrowa i wybiega się wspaniale bez stwarzania zagrozenia dla siebie i innych. Swoją drogą na spacerach baw się z psem, zabieraj zabawki, których nie ma na codzień w domu, bierz smakołyki i ucz w zabawie poleceń typu "siad", "leżeć"...

Co z tym "nagłym" nielubieniem dzieci? Czy stało się coś przykrego dla psa przy kontakcie z dzieckiem? Czy był nachalnie głaskany, przytulany przez dzieci?

No i polecam linki podane przez karjo2.

Posted

Po pierwsze należy pamiętać, że agresja rodzi agresję. Jak dziecko uderzy dziecko - tamto odda (porównanie trochę niezbyt, ale cóż;))
Po drugie: na naukę nigdy nie jest za wcześnie. Nawet podczas zabawy szczeniak może się zapędzić i należy wtedy zareagować natychmiastowo np. psiak przy zabawie zacznie mocno gryźć - stanowcze "nie wolno!" albo "ee!" Zaniedbanie takiego postępowania doprowadza najczęściej do rozpuszczenia szczeniaka, co w rezultacie oznacza gryzienie w przyszłości. Nie reagując na jego złe zachowanie dajesz mu sygnał, że pozwalasz mu się tak traktować.

Posted

G&R napisał(a):
należy wtedy zareagować natychmiastowo np. psiak przy zabawie zacznie warczeć - stanowcze "nie wolno!" albo "ee!"


Warczenie przy zabawie jest zachowaniem absolutnie normalnym. Szkoda, że nie mam filmiku z zabaw z moją suką - ryk godny lwa, a 100% kontrola tego, co robi zębami ;)

Tak reagować można, gdy szczeniak ugryzie nas za mocno podczas harców - reakcja słowna i koniec zabawy.
Ale negatywne reakcje na samo warczenie są niewskazane, bo tak naprawdę czego uczą - że warczeć nie wolno? A warczenie jest bardzo ważną częścią komunikacji, ostrzeżeniem przed ugryzieniem. Oduczając psa warczenia - oduczamy go ostrzegania.

Posted

Martens napisał(a):
Warczenie przy zabawie jest zachowaniem absolutnie normalnym. Szkoda, że nie mam filmiku z zabaw z moją suką - ryk godny lwa, a 100% kontrola tego, co robi zębami ;)

Tak reagować można, gdy szczeniak ugryzie nas za mocno podczas harców - reakcja słowna i koniec zabawy.
Ale negatywne reakcje na samo warczenie są niewskazane, bo tak naprawdę czego uczą - że warczeć nie wolno? A warczenie jest bardzo ważną częścią komunikacji, ostrzeżeniem przed ugryzieniem. Oduczając psa warczenia - oduczamy go ostrzegania.


W sumie racja, nie myślałam o tym od tej strony;). W każdym razie kontrola musi być.
Moja amstaffka na samym początku wymyślała sobie dość destrukcyjne zabawy. Jak to szczeniak: łapała ząbkami za ubrania, podgryzała komodę itp. Stosując metodę opiasaną wcześniej już nie ma takiego problemu, choć Gudi wciąż ma się za maleństwo;)

Posted

nie wyobrażam sobie takiej agresji - łącznie z takami czy gryzieniem na poważnie przez szczeniaka. może pies jest rozbawiony: powarkuje, zaprasza do zabawy, łapie za ręce a Ty źle odczytujesz jego zamiary??

Posted

Dobra dzięki wam bardzo :pNo warczenie przy zabawie to fakt ,częto warczy.Ale chce zeby mój pies nie ganiał za rowerami jak nie jest na smyczy.jak mój pies mam wiedzieć że tak nie wolno(ja nie bije psa i nigdy nie uderze) ? Czytałam że jak pies pogoni za rowerem(Mój już tak zrobił ze 6 razy) To zawsze ma nagrode.Pomużcie mi co mam robić??

Posted

Skoro pies się zrywa jak jest luzem i bez reakcji na wołanie gna za rowerem - to niestety na czas nauki koniec z puszczaniem luzem. Cała filozofia polega na wyćwiczeniu 100% przywołania - linka uniemożliwia psu pogoń i zlekceważenie komendy "do mnie".

Co robić - wychodzić na długiej lince, zajmować psa zabawą, szkoleniem, zwłaszcza na widok roweru, wołać do siebie i nagradzać smakołykami, zabawkami. Po prostu Twoja osoba i posłuszeństwo musi stać się dla psa atrakcyjniejsze niż pogoń za rowerem, a zanim tak się stanie, pogoń za rowerem musi być uniemożliwiona. Jeśli pies na lince wyrwie się w stronę roweru, skrócić ją tak by nie mógł za nim pobiec, po czym przywołać do siebie i nagrodzić. Żeby psu się utrwaliło: biegnę do roweru - coś mnie zatrzymuje, nie da rady; biegnę do pani - dostaję żarcie.
Tylko niestety przynajmniej na czas nauki - koniec z puszczaniem psa luzem tam gdzie bywają rowerzyści. Jedna udana pogoń = powrót do punktu wyjścia w nauce.

Posted

westieee napisał(a):
Czytałam że jak pies pogoni za rowerem(Mój już tak zrobił ze 6 razy) To zawsze ma nagrode.Pomużcie mi co mam robić??




tak, w pewnym sensie pogoń za rowerem jest nagrodą

pies "odstrasza intruza" -> rower "ucieka" (odjezdża)

Proponuję ćwiczyc skupianie uwagi na przewodniku i odwrażliwianie rowerów, czyli w momencie, kiedy przejezdża rower skupiamy uwage psa na sobie( najlepiej zatrzymując sie i kucajac na przeciwko niego, trzymajac w ręce atrakcyjny smakołyk; w początkowym etapie odwrazliwiania pies powinien byc na smyczy) i nagradzając. Ilość podawanych smaczków zalezy od tego jak bardzo pies jest "nakręcony" na rowery.

Nigdy nie krzyczymy na psa ( co uzna za zachete/motywacje i "pomoc" w odstraszeniu roweru), nie gonimy psa no i oczywiscie to co sama napisałas nie bijemy.

  • 3 weeks later...
Posted

Ja mojego zupełnie przypadkiem oduczyłam ganiania za rowerami. Starsznie się rzucał, aż kiedyś poszliśmy na wycieczkę do Arturówka (jestem z Łodzi, to taki las jest, część Lasu Łagiewnickiego). W Arturówku zaś odbywał się rajd rowerowy. Filip naszczekał dziko na jeden rower, na drugi,trzeci, potem się zmęczył... i zobojetniał. Mój facet jeździ dużo na rowerze, w tym roku wyremontował mój, więc nagle dwóch "wrogów" pojawiło się na terenie należącym do jurysdykcji Filipa. I tu zonk... Co robić... No w końcu chce się przywitać ze mną i z moim partnerem, a po drodze to potwory - no więc je szybciutko oswoił. Od roku nie rzucił się na rower :] Na dodatek w ramach dzwonka dostałam piszczącą gumową mysz - teraz Filip siedzi pod rowerem i wyje, że chce zabawkę :)

Co do agersji, to troszkę dziwne, że taki maluch jest dziki. Skąd go masz w ogóle? Może miał jakieś traumy? Jaka to rasa/typ?
Może spróbuj jak najwięcej przebywac z nim wśród innych psów i ludzi - niech siedzi w kagańcu wśród osób, które wiedzą, jaki jest problem.
Ja oswajałam w ten sposób mojego dzikusa na działce z psami mojego partnera. Najpierw się zarły, a teraz jest płacz, jak się rozstają :) Czasem długi kontakt z czymś, co pies uznaje za zagrożenie, oswaja go z widokiem "wroga" i sprawia, że pies już się nie boi czy nie czuje potrzeby bronić przed nim stada. No i na pewno nie wolno go puszczać luzem, jesli może narobić sobie czy komuś krzywdę, bo nie ma to sensu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...