Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No my też tam chwilę staliśmy i się gapiliśmy na ich pracę, ale nam później było głupio tak się gapić :lol: Trochę filmowaliśmy i te dwie fotki.

Posted

Ja myślę, że nie powinno być jakichś większych konfliktów - na szczęście to pies i sunia, na pewno nagle nie rzucą się sobie do gardeł w walce o przywództwo. :wink:
Bardzo dobrze, że się nie wtrącasz - psy się szybko dogadają same.
Obserwując cockery znajomych i na spacerach zauważyłam, że są to psy dość trudno oddające swoje przywileje - szczególnie jeśli chodzi o względy właściciela. Bywają zazdrosne (i to bardzo). Oczywiście jak zwykle często są to psy rozpieszczone. Na szczęście Twój Tofiik jest dobrze wychowany - prawdziwy gentleman! :lol: Ucałuj parkę od cioci Gosi. 8) :D

Posted

No właśnie co niektórzy się dziwią, że Toffi jest taki opanowany i raczej nie przejawia oznak zazdrości ani w stosunku do Nelci ani tez innych psó. Tylko, że ja zawsze najpierw Toffika głaszcze, jemu daje żarło itp. a dopiero potem Nela czy inne piesy znajomych. ALe jestem mądra :lol: :wink:
Pieski ucałowane. mała się wierci bo właśnie śpi kołami do góry :lol:

Posted

Cockerek - w takim razie jest czego pogratulować! Ja bardzo lubię cocker spaniele (szczególnie amerykańskie :lol: ), ale charakterki niestety miewają delikatnie mówiąc różne... Dlatego gdybym chiała spaniela, wybrałabym chyba springera (kieeeeedyś, jeszcze przed Luką, interesowałam się springerami).
Ale wracając do Neli - moja biała też najchętniej śpi latem kołami do góry - jest jej wtedy chłodniej. :lol: Wygląda bosko!
I proszę mi tu szybko dużo foteczek nacykać!!! :D

Posted

miałam lata temu cocker -spanielkę o przecudownym charakterze,która została oczywiście zdominowana przez młodszą domowniczkę pudla średniego,żyły sobie naprawdę bezkonfliktowo

Posted

Cockerek rzeczywiście może być tak,że Nela sobie podporządkuje w przyszłości Toffika.Posiadając jednego psiaka wychowanie drugiego przychodzi łatwiej bo maluch najczęściej uczy się podpatrując i nasladując zachowania straszego psa.Niejeden raz będziesz zaskoczona tym jak Nela szybciutko się uczy obserwując Toffika.Powtarzam jak papuga za Gosią - bardzo rozsądnie i mądrze podchodzisz do ich wzajemnych relacji :)

Posted

Na tym obrazku, misio wśród misiów :P

Karka, rzeczywiście, mała podpatruje Toffika i robi dokładnie to co on. No mam nadzieję że łapy nie będzie podnosić do siusiania :lol:

Tu była jeszcze grzeczna,

trochę się czaiła


Tu już Nel wampirzyca :P

A tu się troszkę zawstydziła

Tak spi kołami do góry :lol:

A taka jest malutka

Na działeczce


I ze swoim wiernym towrzyszem :P no powiedzmy że wiernym, bo to raczej ona próbuje dotrzymać mu towarzystwa :lol:


Wydaje mi się że już troszkę urosła przez te 2 tyg, jak tu u nas jest 8)

Posted

Tak! W sumie jutro będzie już okrągły 3 tydzień u nas. Ale ten czas leci.
Mam pytanko: dzis troszkę skubałam małej włosy w uszach i ...
1) teraz chodzi i trzepie uszami i drapie się (czy to normalne?)
2) zauważyłam juz troszkę woskowiny więc czym uszy przepłukiwać? I w ogóle jak często i czym i jak powinnam przepłukiwać uszy małej? No i jak często to skubanko w środku?

Posted

Szybko ten czas leci, szybko !!!!
Włoski wtedy, kiedy zobaczysz że już jej urosły, myślę że raz w tygodniu, a z przepłukiwaniem to sama nie wiem........ :oops:

Posted

O rety, ale dużo maltańczyków! Aż 15! Żałuję że nie będę sobie mogła popatrzeć :( Mam nadzieję że wyniki też szybko na stronie umieszczą :roll:

Bognik, tak właśnie zauważyłam że jak ja przywieźliśmy, to miała czyściuteńkie uszka, czyli faktycznie średnio co tydz. trzeba będzie robić. A czy Lharze też wyrywasz?

Posted

Hej Cocerek! Włoski niestety biszonkom usuwać trzeba- przyzwyczajaj małą póki czas, bo Pusia- nieprzyzwyczajona - kiepsko reaguje na ten zabieg. Ta depilacja nic nie boli, nie daj się więc pieskowi oszukac :wink:
Co do czyszczenia- jest wiele płynów do uszek, ja czyszczę po dłuższych spacerach w kurzu, po ulicach miasta (jak byliśmy w górach to mała miała czyściutkie uszy...). Jest wiele dobrych płynów do tego celu, my akurat mamy dr Seidla, ale może być i inny. Używaj raczej czegoś, co małej nie zrobi krzywdy- patyczki kosmetyczne są niestety nie najlepsze, może sie zsunąć watka..ja używam po prostu ręczniczka papierowego, który nawijam na mały palec...No to chyba tyle! Miłego czyszczenia :)

Posted

Cockerek - tak, czyszczę Lharzę, uczyłam ją od małego tego żeby potem nie było problemów :P

Dokładnie, to nic psiaczka nie boli, powodzenia w wyrywaniu i nie tylko :)

Posted

Potwierdzam wcześniejsze wypowiedzi. Wyskubuj jej włos dość regularnie tak by uszka nie zarastały i była lepsza wentylacja , pozatym szybciej przywyknie do tego zabiegu i nie będzie protestować 8) rzeczywiście może trochę główką trzepać - ja po takim solidnym skubaniu wpuszczam odrobinę atecortinu w uszka by nie zrobił się przypadkiem stan zapalny .jest dość spory wybór rożnych płynów do czyszczenia uszu i oczywiście możesz ich używać.Jeszcze dużo nauki przed Wami :wink:

Posted

Dzięki dziewczyny :P
Staram się po trochu przywyczajać ją do wszytskiego, co nie jest łatwe, bo to jest mała wampirzyca i tylko harce jej w głowie :lol: Ale o dziwo przy tych uszkach w miare spokojnie siedziała. Za to czesanie łebka i mała kitka w góle nie wchodzi w grę. Jak zapnę spinkę (po kilku minutach walki) to jest sukces :-?
No i jeszcze mnie cieszy że jak zostaje sama w domu, to nie robi zamętu, tylko grzecznie śpi. Pewnie towarzystwo Toffika trochę w tym pomaga :0

Posted

Cockerek: najlepiej z wyrywaniem i czesaniem maluszka jak on jest zmęczony np. zabawą. Wtedy łatwiej. A kitki to teraz jej za bardzo nie zrobisz, wiem jak było z Lharą, robiłam, ale gumka czy spinki spadały. Teraz zrobię jej spokojnie, poczekaj a zobaczysz :P

Posted

Gosia, bo ja aparat pozyczyłam i dopiero wczoraj mi oddali. Tak więc zaraz nacykałam i oto są :P

Przyłapani na gorącym uczynku - mizianki :lol:



A dzisiaj próbowałam jej robić kitkę, ale małpa jeździła łebkiem po dywanie tak długo aż spinka spadła


Wszędzie łazi za Toffikiem, nawet nauczyła się wskakiwać do jego budy i nawet tam go dręczy. Tak kombinowała...

... wypychana łapą Toffika i tak się nie zrażała

... aż w końcu wlazła - i jaka zadowolona :P

Posted

Nie ma to jak dwa psy. Naprawde swietne fotki, zwlaszcza jak Nela lezy w lapach Toffika. A Toffik taki powazny.

Super, ze masz Toffika i Nel, taka kombinacja zdarza sie rzadko, a jest niesamowicie urocza! :D

Posted

Wiesz Anii, taka kombinacja nie jest moim marzeniem - tak wyszło. Maltańczyk był moim marzeniem, a że spaniel był pierwszy to trudno. Kocham go bardzo i za nic w świecie bym go nie oddała nikomu. Jestem z niego dumna że taki z niego gentelmen :) Ale prawdziwym marzeniem jest mieć małą hodowlę maltanów. Zazdroszczę wam wszystkim, którzy macie kilka psiaków w domu, kupa zabawy i śmiechu, od czasu do czasu takie małe kluseczki :angel: Ale skoro na razie nie mogę tego mieć, to sobie chociaż wasze fotki oglądam :P

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...