mafi Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 chyba już będzie dobrze, oto mój szkrabek :) dzięki pumilo2 za podpowiedź :)
pumilo Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 buźkę ma śliczną i akurat taki ciemniejszy, że fajnie będzie się kiedyś z maltanem komponował ;) nawet nie wie szczylek, jaki szczęściarz z niego......
mafi Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 dzięki dziewczyny :) od razu mnie zauroczył tymi swoimi uszami ;)
kama98 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Kochane dziś moja rodzina zobaczyła Tolusia :) Rodzice bardzo fajnie na niego zareagowali, bez zędnych "ochów" i "achów" ale bardzo miło. Gorzej moje siostra, a jej maż był taki złośliwy i wogóle nie pozwolił dotykać swojej córeczce zabawek które Toluś jej porwał i sie nimi bawił, nie wspominająć, że przez cały dzień nawet go palcem nie dotknoł :( Wiadomo jest mi przykro, ale nic na siłe.... :( Ja kocham mojego szkrabka :loveu: i to wynagradza mi ich skwaszone miny. No niestety są ludzie którzy uważaja, że jeśli pies to na dworze w budzie, i nic nie da się z tym zrobić :shake:
AnnaM Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 oj tak... mój ojciec też ma do psów dystans... teraz jak czasem do nas przyjeżdza lub coś podrzuca to mówi zebym wyszła z tym swoim "wilczurem"... ale nigdy nie lubił psów... i to widac.. nie przejmuj sie...:glaszcze:
mafi Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Pewnie, że nie ma się czym przejmować. Można jedynie współczuć bo nigdy nie zaznają radości jaką daje taki włochaty pupilek :)
invictus hilaritas Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 kama nie masz sie czym przejmowac.. jeszcze zobaczysz ze rodzina cie mniej odwiedza no i grupa znajomych pomniejszy :) ale zostana ci na ktorych zawsze bedziesz mogla polegac :) nie przejmuj sie :)
AnnaM Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 ja pitole... snieg pada...:razz: ciekawe jak judy zareaguje na swój pierwszy w zyciu snieg na nosku ;)
:) Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 AnnaM napisał(a):ja pitole... snieg pada...:razz: ciekawe jak judy zareaguje na swój pierwszy w zyciu snieg na nosku ;) Pewnie sie zdziwi,co to jest.. W takim samym kolorze,jak ona.. A jakie zimne! Paskudztwo :D :D Moje psy lubia snieg.. ALe dopoki nie jest za zimno.. Bo wtedy to jakos tak lapki ida do gory i najlepiej u panci na raczkach :D
AnnaM Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 pokazywałam jej z okna... i tak wszystko zaraz sie rozpuszczało.. ale wpatrywała sie :) moja perełeczka...:loveu:
kama98 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Mój Toluś będzie mógł wyjść z domu dopiero w grudniu, przeciez on zamarznie, chyba bede musiała kupić mu jakieś wdzianko :) Toluś w dziwaczny sposób okazuje zadość, rzuca sie i gryzie ;) Jak rano bierzemy go do łózka to tak sie cieszy i z tej radości gryzie nas po uszach nosie, wchodzi na głowe ;) Wariat :evil_lol:
:) Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 kama98 napisał(a):Mój Toluś będzie mógł wyjść z domu dopiero w grudniu, przeciez on zamarznie, chyba bede musiała kupić mu jakieś wdzianko :) Toluś w dziwaczny sposób okazuje zadość, rzuca sie i gryzie ;) Jak rano bierzemy go do łózka to tak sie cieszy i z tej radości gryzie nas po uszach nosie, wchodzi na głowe ;) Wariat :evil_lol: Ale kazde szczenie tak robi.. ;) Poczekaj jeszcze z rok :diabloti: i sie uspokoi :cool1:
agara Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Witam, po długiej przerwie. Na początku to napisze, ze baaardzo cieszę się, ze pani, p. Kamilo zdecydowała się na REASOWCA, fajnie, że wiemy że niegadamy na darmo ;) Toluś jest przepiękny no i oczywiście śłodki. Jest troche 'wgresywny' w stosunku do malty, ale to pewnie zaraz minie :):) Moja Malta zrobiła sie teraz taka dziwna. Zawsze jak zostawała sama w domu to była grzeczna i spokojna, a teraz wygryza dziury w poznaniu wszystko rozwala... ale nie buty, tylko SWOJE rzeczy. Co do jedzenia, to malta jak my jemy kłądzie się przy stole tyłem do nas z kosteczką i ją je. jak my zaczynamy jeść, a ona nie wie gdzie jest kosteczka to wpada w szał i poprostu biega i piszczy biedactwo moje kochane :* Ja czasu nie mam bo... po 1 szkoła, po drugie szkoła i po 3 szkoła... a no i po 4 treningi :| Pies zaniedbany biedna mała:D Hehe Pozdrawiam Was wszysrkich nie napisałam wszystkiego co chciałam ale jeszcze to uzupełnie... jak tylko znajde czas (czyli w wakacje '07:D:D)
kama98 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 :) napisał(a):Ale kazde szczenie tak robi.. ;) Poczekaj jeszcze z rok :diabloti: i sie uspokoi :cool1: Dziekuje za pocieszenie :evil_lol: Mały łobuziak :loveu:
NNikka Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 kama98 napisał(a):Naprawdę? Czy mogłabys polecić mi jakiegoś konkretnego? Ja mówie ogólnie bo macie wspaniałą Akademię Rolniczą we Wrocławiu i co za tym idzie wielu specjalistów weterynarii. Ostatnio byłam w Warszawie z klubu hodowców firmy Royal na wykładach poświęconych rozrodowi psów które prowadził dr. Niżański z Wrocławia. Rewelacja! :loveu: Ile rzeczy się dowiedziałam! :multi: Natomiast mój york operowany był także we Wrocławiu u dr. Bierzyńskiego. Popytaj kogoś z Wrocławia...
AnnaM Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 kama98 napisał(a):Mz tej radości gryzie nas po uszach nosie, wchodzi na głowe ;) Wariat :evil_lol: Judka robi dokładnie to samo... :evil_lol: skacze do twarzy i całuje... w buzie, nos .. wszedzie :D
kama98 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Dziewczyny mój Toluś dostał rozwolnienie :-( Bardzo sie o niego martwie, i zastanawiam co może byc przyczyną... dziś do karmy dałam mu troszke wody, bo nie chciał jeś suchej, no ale przeciez nic nie powino sie dziać... chodzi cały czas i zjada jakieś rzeczy z podłogi :( odkurzam, zmiatam co chwile, ale wiedomo, że zawsze jakis okruszek czegoś leży... no nie wiem :(
kama98 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Już wczoraj rano zrobił mięką kupke, ale później były normalne, i dzis znowu, nie mam pojęcia co mu szkodzi :(
agara Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Możliwe ze to stres, tęsknota.. co my mieliśmy jak malta przyjechała <ojojoj> słaniała sie i w ogóle strasznie sie baliśmy, ale wkońcu wszystko wróciło do normy, ale pojechaliśmy do weta... Ja pozdrawiam Ciebie Kama i Tolusia i w ogóle wszystkich:) dobranoc.
sarabella Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Hej dziewczyny coś ostatnio smutno na tym forum !! Ciekawe gdzie się podziały Cocerek i Geo?? Cocerek pewnie już szykuje Nelcię :evil_lol: w końcu sobota niedaleko, albo usycha z tęsknoty za Nemi:placz: Kamilko nie denerwuj się jeszcze wiele atrakcji przed Tobą :eviltong: Dasz radę!!!:cool1: Serce Ci podpowie co robić :loveu: No i zawsze możesz liczyć na dziewczyny z dogo :p Pozdrawiam i całuski dla wszystkich psiaków od Ticusia PA!!:calus:
AnnaM Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 sarabella napisał(a): w końcu sobota niedaleko, niedziela :razz: Kamila... jak nie przejdzie to idz do weta ale nie martw sie na zapas... moze zmieniłas karme? a nie powinno sie diametralnie, moze coś chapnął... nie martw sie... ugotuj kurczaczka bez soli pokrój mu i daj troszke.. to jest lekko strawne... no chyba ze jadł co innego zupełnie to nie zmieniaj..
sarabella Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 [quote name='AnnaM']niedziela :razz: NIEDZIELA,NIEDZIELA!! rzeczywiście pomyliłam się sama nie wiem dlaczego napisałam sobota SORRY :eviltong:
Recommended Posts