Cockerek Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Mniam mniam mniam prześliczny !!! :loveu: Kamila, no to masz teraz przekichane, bo cię zamęczymy prośbami o zdjęcia. On jest boski! :loveu: ps. dziękuję za fotkę na swój tel ;)
AnnaM Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 prawda ze fajny :) oj martynaaa... ty zaraz bedziesz miała swojego szczylka... a wtedy... masz przekichane... bo ja cie zamecze prośbami o fotki :D
kama98 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 dziekuje Aniu! Mój Tolus naprawde jest jeszcze śliczniejszy :loveu:
Cockerek Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Ja tam lubię mieć tak przekichane :lol: Żebym tylko tak miała zawsze przekichane to bym była szczęśliwa :lol:
AnnaM Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 kama98 napisał(a):dziekuje Aniu! nie ma za co :) kama98 napisał(a):Mój Tolus naprawde jest jeszcze śliczniejszy :loveu: no napewno :) martyna... :) wieem co masz na myśli :)
Cockerek Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 No Kamila, to opowiedz nam troszkę o nim. Jak od wczoraj minął mu/wam dzień? :cool3: Ile on ma tyg?
invictus hilaritas Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 sliczny jest.. tfu tfu zeby nie zapeszyc :)
kama98 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Toluś wczoraj stresował sie w czasie jazdy pociągiem, bo jechałam osobowym, takim bez przedziałów i cały czas kręcili sie jacyś ludzie i straszny była hałas :( Chciałam go wziąść na kolana ale źle sie tam czuł wiec siedział w torbie, a ja go cały czas głaskałam, nie popiskiwał, ale napewno sie bał :shake: Z pociągu poszliśmy do pracy po Maćka i jak on go zobaczył to mu sie oczy zaszkliły i powiedział, ze jest prześliczny... i powiedział do niego "cześć Toluś" tak ni z tego ni z owego i tak został już Tolusiem :loveu:.....ani słowa o tym ile wydałam.... zero wyrzótów :eviltong:. Przybylismy do domu, Tolus najpierw był taki niemrawy, zrobił odrazu siusiu na mate i kupke (tu już nie trafił :cool3:). Noc mineła spokojnie, troszeczke popiskiwał, a jak rano sie obudziliśmy to tak sie ucieszył :lol:. Bawiliśmy sie piłeczką, chyba mu strasznie ząbki dokuczaja bo cały czas gryzie mi palce, nie wiem czy to normalne?? I dużo śpi, ma też pod oczkami zacieki i spiochy, ale nie da sobie tego dotknąć, troszke mu przemyłam kwasem bornym, ale nie bardzo pomogło. Smuci mnie to, że nie zabardzo chce sie przytulać :( Ale i tak jest najukochańszy na świecie i chce wam wszystkim oficjalnie podziękować:iloveyou:, że namówiłyście mnie na zakup rodowodowego psiaka i że trafiłam na mojego maluszka, Brylanta z zielonego grodu :loveu: Napewno będziemy spotykać sie na wystawach, chcę, żeby mój maluszek swiecił :evil_lol:
Cockerek Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Kamila, no nie wierzę, jeszcze kilka dni temu nie zależało ci na papierku, a tu już się na wystawę szykujesz :lol: Dziewczyny, my to mamy dar przekonywania, kurde, jestem z siebie/nas dumna :lol: NIe martw się że nie daje się na razie przytulać. Musi was poznać i wszystkie kąty. Zobaczysz, jeszcze cię zamęczy lizuchami :loveu: Zapytaj Anię. Judy non stop ładuje jej się na kolana :lol:
AnnaM Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 oj tak... nawet teraz siedzi (spi) mi na kolanach, nie wygodnie mi jak cholera... ale nie mam sumienia sie ruszyć.. przytargałam jej nawet koc zeby sie jej lepiej spało (bo ja koścista jestem a tak ma mieciutko :razz:)
kama98 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 haha :cool3: u mnie by sie wyspała, bo ja koścista nie jestem..... niestety :mad:
AnnaM Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 kama98 napisał(a):haha :cool3: u mnie by sie wyspała, bo ja koścista nie jestem..... niestety :mad: :lol: hahaha
yoasia Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 cześć Dziewczynki :lol: pamietacie mnie jeszcze ?? Kama ---> Toluś jest przekochany i prześliczny :loveu: gratuluje wyboru, którego ja niestety nie podjęłam bo za późno znalazłam to forum , no oczywiście nie powiem, że żałuję, że mam Zizkę bo nie żałuję ani troszkę ale jednak argumenty dziewczyn teraz do mnie docierają i obiecuję, ze już nigdy nie kupię pieska bez rodowodu :shake: moja Zizka ma już prawie 4 msce (bez 11 dni) a pamiętam jak miała 6 tygodni zaledwie, jej jak ten czas biegnie :razz: troszkę mnie tu nie było i nie wiem od czego zacząć:eviltong: hmm więc tak Zizur już nie sika w domku (kupki już daaawno nie robi) i jak chce siku to siedzi pod drzwiami i szczeka :p uwielbia spacery , codziennie obowiązkowe 2 godziny bez przerwy i nie przeszkadza jej ani deszcz, ani wiatr ani 5 stopni , gorzej ze mną ale daję radę ;) jest strasznym czyściochem - jak wracamy z polka a ma choć troszkę brudne łapki od razu biegnie do łazienki i każe się włożyć do wanny :p aha i jest okroooopnie szczekliwa , zwłaszcza o 5 rano jak nie ma się z kim bawić i się nudzi :eviltong: ponadto jest potwornie rozpieszczona przez moich rodziców i jak jej coś nie pasuję to w sekundzie potrafi się tak zdenerwować że bez kija nie podchodź :p (żarcik z tym kijem oczywiście) tylko mnie troche słucha bo generalnie jestem jej idolem i nie opuszcza mnie na krok jak tylko wracam z pracy:p wszystko musi ze mną robić: sprzątać, prasować, czytać i dosłownie wszystko, nawet jak idę do wc czy biorę kąpiel to siedzi przy mnie i nikt nie może jej zabrać bo od razu jest wrzask i potworna złość:shake: troszkę mnie to martwi bo nie mogę z domu bez niej wychodzić tak piszczy strasznie i rzuca się po drzwiach wyjściowych :-( jedynie to jak do pracy rano idę to jest spokój bo wie, że i tak jej nie wezmę choćby nie wiem jak się darła a drzeć potrafi się przeokrutnie ale to wina chyba tego rozpieszczenia bo ją moi rodzice tak nauczyli, ze jak tylko zacznie wrzeszczeć to dostaje to co chce:eviltong: dobrze,że nie wykorzystuje tego przy jedzeniu i jak my coś jemy to ona nie zwraca uwagi bo wie , że jej nie wolno :p jest niesamowicie ruchliwa i energiczna. w ciągu dnia przesypia zaledwie 2 godzinki a resztę spędza na zabawie i już nikt nie ma siły :razz: a jak chce kogos zmusić to podgryza od tyłu za ścięgna achillesa hehe ale z tego co czytałam wasze też tak robiły:diabloti: diabełki małe :lol: no i to chyba tyle z nowości , aha wazy już 2,2 kg (duzo chyba co nie ?:razz: ) ale tak jakby przestała rosnąć, tzn rośnie ale nie tak szybko jak ostatnio jesteśmy już po wszystkich szczepieniach, wszystkie zniosła elegancko , oczka też jakby ładniejsze ma i mniej łzawią mimo, że lata non stop po tym wietrze :razz: jej ale was zanudziłam hehhe , mam nadzieję, ze nie będziecie krzyczeć :p aha i mam jedno pytanko bo się martwię troszkę :-( otóz na karku w miejscu gdzie miała wszytskie szczepionki zrobiło jej się takie zgrubienie pod skórą, taka jakby kulka , która ucieka pod palcami niebolesna bo jak jej to dotykam to nic sobie nie robi z tego i właśnie nie wiem czy to może być jakiś krwiaczek od tych szczepionek ?? czy któryś z waszych piesków miał coś podobnego ? bo nie wiem czy lecieć z nią już do lekarza czy moze poczekac aż samo zejdzie ?? no i to chyba jedyna rzecz, która mnie martwi:-( pozdrawiam i przepraszam za tak długi post :p buziaki dla Waszych psinek :loveu: :loveu:
AnnaM Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 a długo ma to zgrubienie? ja chyba poszłabym jednak do weta... no ale ja to przewrażliwiona jestem :razz:
Cockerek Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 No Aśka, dałaś czadu :lol: Ale ja tam lubię czytać o innych psinkach, że są tak samo zwariowane jak moja Nelcia. Właśnie mnie non stop zaczepia, nie pozwala siedzieć przy komputerze tylko znosi wszytskie zabawki i wrzeszczy :lol: Też lubi ciągnąć za nogawki i podgryzać. Nawet Toffika podgryza za uszy i łapy :evil_lol: A z tą szczepionką to ja myślę, że nic groźnego. Bo czasem robi się własnie takie zgrubienie od zastrzyku i po kilku dniach schodzi.
yoasia Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Cockerek napisał(a): A z tą szczepionką to ja myślę, że nic groźnego. Bo czasem robi się własnie takie zgrubienie od zastrzyku i po kilku dniach schodzi. tylko, że ostatnie szczepienie miała 10 dni temu :-( kurcze ale przedtem tego na bank nie miała więc mam nadzieję, ze to od tego i że zniknie a jak za kilka dni nie zniknie to wtedy pójdziemy Martynko a nową sunię masz już ?? :p
kama98 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 wszystkim dziękuje za miłe słowa dotyczące Tolusia :) Powiedzcie mi prosze czy to normalne, że rzuca sie na moje palce i chce je gryźć? To znaczy chce sie bawić, i pewnie mu ząbki wychodzą i dlatego tak gryzie, ale zastanawiam sie, czy jak teraz mu na to pozwole to jak to będzie w przyszłości? :roll:
yoasia Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 kama98 napisał(a):wszystkim dziękuje za miłe słowa dotyczące Tolusia :) Powiedzcie mi prosze czy to normalne, że rzuca sie na moje palce i chce je gryźć? To znaczy chce sie bawić, i pewnie mu ząbki wychodzą i dlatego tak gryzie, ale zastanawiam sie, czy jak teraz mu na to pozwole to jak to będzie w przyszłości? :roll: hehe to gryzienie to był nasz odwieczny problem na szczęscie Zizka przestała sama, w wieku ok 3 mscy :eviltong: :diabloti: teraz tylko za ścięgna łapie hahhaha a Toluś wyrośnie z tego na pewno jak tylko przestaną go swędzieć dziąsła czyli chyba dopiero jak drugie ząbki mu wyrosną :p
Nesjanna Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 kama98 napisał(a):wszystkim dziękuje za miłe słowa dotyczące Tolusia :) Powiedzcie mi prosze czy to normalne, że rzuca sie na moje palce i chce je gryźć? To znaczy chce sie bawić, i pewnie mu ząbki wychodzą i dlatego tak gryzie, ale zastanawiam sie, czy jak teraz mu na to pozwole to jak to będzie w przyszłości? :roll: Kama - Toluś jest prześliczny i bardzo podobny do mojej Amiśki to że nie całuje narazie - to może tylko narazie - ale niektóre psy nie są całuśne (ja rozróżniam takie które są całuśne i takie które nie są ) a to że gryzie paluchy - to szczeniaki tak mają - nic nadzwyczajnego - trzeba tylko go upominać jak robi to zbyt mocno czyli np piszczeć - wtedy pies się zastanawia .............ooooooooooo chyba ją boli .......... chyba nie wolno tak mocno ......... tak wszystkie szczeniaki się uczą
AnnaM Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Nesjanka napisał(a): a to że gryzie paluchy - to szczeniaki tak mają - nic nadzwyczajnego - trzeba tylko go upominać jak robi to zbyt mocno czyli np piszczeć - wtedy pies się zastanawia .............ooooooooooo chyba ją boli .......... chyba nie wolno tak mocno ......... tak wszystkie szczeniaki się uczą ja mówiłam 'ałaa' i judka przestawała ;)
kama98 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Nesjanka napisał(a):Kama - Toluś jest prześliczny i bardzo podobny do mojej Amiśki Patrzyłam na zdięcie Amiśki na Twojej stronnie, sliczna damulka :) Powiedz mi prosze czy Twoja Amiśka łzawiła, bo Lidka mówiła, że małe nie łzawią i nie będe miała z tym kłopotu, no ale niestety małe przebarwienia są, kepki włosów i na samej górze kępki ma śpiochy, ale nie da sobie ich usunąć. Tak sie szrpie :( Troszke mu przemyłam ale to nie usuneło przebarwień a tym bardziej śpiochów. Jak postępowałś ze swoja Amiśką?
kama98 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Tolek śpi jak aniołek :loveu: A jak sie budzi to istny diabełek :evil_lol:, biega za piłką, rzuca sie do zabawy, no rewelacja, jak leci za piłeczka i nie może wychamować na parkiecie :lol:
AnnaM Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 kama98 napisał(a):jak leci za piłeczka i nie może wychamować na parkiecie :lol: jak wszystkie chyba... judka to samo... :p
kama98 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Dziewczyny Tolek jak wstał zrobił siku dwa razy na............. mate!!! :)
Recommended Posts