Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Malta-GD napisał(a):


a'propos, to dziwczyny, ja mam 13 lat i śpiewam piosenki presleya, varius manx(ale tego "pierwszego"m jak miała 3 lata to w od przedszkola do opola sppiewałam ich piosenkę:P) a także np. "małgośkę" itd, itp:P
Wiec.. nie mówcie że jesteście stare, bo się obraże:P


To całkiem bystra z ciebe dziewczyna jak na 13- latkę:), i widze, ze sukcesy Tv ..brawo
Ja śpiewam choć nie powinnam, bo słoń mi na ucho nadepnąl:p

  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ojj.. nie przesadzaj:)
A jakoś sukcesy... hmm raczej zamiast bystra powinnaś powiedzieć "trudna:P"
Bo po tym "sukcesie" w Od przeczkola... to zaprosili mnie do "Od przedszkola, dla powodzian"(wiesz... ta powódź na oruni..) Ale tam, powiedziałam że mikrofon smierdzi i nie bedę śpiewać..:)
w końcu zaśpiewałam, ale nie to co powinnam, a że to był program LIVE to śpiewałam acapella (oczywiście śpiewałam "Orła Cień" w 3 różnych tonacjach...) ale dzięki temu byłam w gazecie, o!:)
Teraz się z tego śmieje, ale mojej mamie nie zazdroszczę.
Miałam jeszcze kilka innych "koncertów", np. na jarmarku śpiewałam jagódki zamiast "Mówią mi-varius manx" i cała publika ze mna:P No i szpanowałam znajomością węgierskiego:P
Uwielbiałam też Micheala Jacksona(yy.. jak to się pisze:P?) i Budkę suflera-Bo do tanga trzeba dwooojga:)

Ale nie off-topujmy
A jakich rodziców ma twoja:P?

Posted

[quote name='Cockerek']Sama? :-o Nożyczkami jechałaś czy maszynką czy jak? :-o I Mikuś nie protestował? :evil_lol: Nic a nic nie protestował :) normalnie jak zabawka:lol:, obracałam go jak tylko chciałam we wszystkie strony:lol: a on spokojnie sobie stał , siedział albo leżał dogóry brzuszkiem:lol: (to w przypadku gdy mu łapki i brzucholek obcinałam)[SIZE=2] aha i posługiwałam się nożyczkami, to strasznie pracochłonne wbrew pozorom;) maszynki takiej 'psiej' niestety nie posiadam, a jedną 'dla ludzi;)' ostatnio rozwaliłam, tzn... tak głosniej zaczeła chodzic:lol:, wiec nowej wolałam nieruszac :eviltong:

[quote name='"Malta-GD"'] Boszeeeee ale maleńkaaa:-oślicznaaaa:iloveyou:, ile ona tu ma??? jejciu uwielbiam takie foteczki:loveu: tak bezbronnie tu wyszła...słodko
Super też ta fotka w biegu :loveu: fajny ma 'wiatr we włosach' :lol:


Witaj Joasiu!:hand: ślicznego masz maluszka:loveu:

Posted

boze nie nadarzam czytać ;) co nie przyjde jest kilka nowych stron :cool3:

też mam zdięcie judki w kąpieli... takiego szczurka małego :razz:

a co do maltanczyków bez rodowodu i pseudohodowców... to ja na szczescie trafiam na tak dobrych ludzi ktory wyprowadzili mnie z tego błędu jakim jest kupno psa bez rodowodu (Martynka :Rose:)a poźniej pomogli znaleśc moje male szczescie...

boze nawet nie pamiętam czy przywitłam sie znowymi dziewczynam ;) czeeeesc :)

Posted

:lol:
Jak tylko wyciagnełam aparat, popatrzył tak na mnie i na pare sekund 'zastygł' w takiej pozycji:lol!: , jakby chciał albo wiedział że i tak nie odpuszcze mu fotki:lol:;) mój wariat kochany:calus::lol:

Posted

Ale slicznotka;)Wiecie przeczytalam w jakiejs madrej ksiazce ze nasze pieski byly kiedys szczurolapami,zachycona ta wiadomoscia zakupilam nakrecana mysz(badz szczura bo to troszke wiekszych rozmiarow jest:cool3: ),jak go pokazalam malemu to tak zwiewal ze musialam brac na rece zeby sie o sciany nie pozabijal:razz: Ale pozniej zaczely sie ataki na nowego przybysza;D skradanie sie ,lapanie za ogon ,obijanie nim o ziemie(tak zwane katowanie:lol: ) i znowu uciekanie.I jak juz szczurzysko przestaje sie ruszac,szczeka zeby mu go znowu nakrecic:eviltong: Wiec polecam wam,rozbudza ukryte instynkty lowieckie:cool3: To tak apropo myszki ktora sie bawi Judy:)

Posted

jej ależ ona piękna :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

a ja czytałam znowu, że Maltańczyki kiedyś tam były uzywane na wojnie i ich zadaniem było obgryzanie pęcin koniom :razz: ale patrząc na ich rozmiary to jakoś mi się nie wydaje :eviltong:

Dziewczynki szukałam teraz na necie o tej kwarantannie i wiecie co ? wszędzie pisze, że nie nalezy wychodzić aż do 3 szczepienia i to najlepiej jakieś 14 dni po 3 szczepieniu
i wychodzi mi na to, że Zizka jeszcze 6 tygodni ma siedzieć w domku ?? przecież ona zdziczeje jak zobaczy trawkę i innego psa :placz:
czytałam też, że odrobaczanie powinno mieć miejsce tydzień przed szczepieniem a my w książeczcę mamy tak:
II szczepienie 08 wrzesień
II odrobaczanie 20 wrzesień
no i nic nie wiem teraz :placz:

chcieliśmy zabrać małą dzisiaj do cioci na ogród (ma 2 pieski , oba regularnie szczepione, 1 kotek również szczepiony) no ale teraz sami nie wiemy czy ją brać czy nie

podpowiedżcie coś pleasee:shake:

Posted

[quote name='yoasia']

Dziewczynki szukałam teraz na necie o tej kwarantannie i wiecie co ? wszędzie pisze, że nie nalezy wychodzić aż do 3 szczepienia i to najlepiej jakieś 14 dni po 3 szczepieniu
i wychodzi mi na to, że Zizka jeszcze 6 tygodni ma siedzieć w domku ?? przecież ona zdziczeje jak zobaczy trawkę i innego psa :placz:
czytałam też, że odrobaczanie powinno mieć miejsce tydzień przed szczepieniem a my w książeczcę mamy tak:
II szczepienie 08 wrzesień
II odrobaczanie 20 wrzesień
no i nic nie wiem teraz :placz:

chcieliśmy zabrać małą dzisiaj do cioci na ogród (ma 2 pieski , oba regularnie szczepione, 1 kotek również szczepiony) no ale teraz sami nie wiemy czy ją brać czy nie

podpowiedżcie coś pleasee:shake:

Yoasiu sama mówisz, że przeczytałaś. Każdy mały szczeniak i to niezależnie jakiej rasy przechodzi kwarantannę. Nie jest to widzimisię. Chodzi o bezpieczeństwo Twojego psa. Pies może się zarazić nosówką lub parwowirozą od innego dorosłego psa, który jest na to uodporniony, bo przeszedł serię szczepień. Twój pies będzie odporny ( też nie w 100% ) po ostatnim szczepieniu i to po tej ostaniej 2-tyg kwarantannie. Nie ma tu znaczenia, że idziesz do rodziny, w której pieski są zadbane i pielęgnowane. Twój piesek odporny nie jest.
Z pieskiem możesz wychodzić na spacerki jak pisałam wcześniej ale trzymając go na rekach, żeby nie miał kontaktu z psami ( czyli zakaz obwąchiwania itp.)ani z butami obcych osób. Możesz go puszczać na trawkę ale tylko tam,gdzie inne psy nie biegają
Jeśli postanowisz inaczej to na własne ryzyko. Ja bym takiego ryzyka nie podejmowała. Za bardzo kocham mojego psa
Aha, dodatkowo Twój pies jest narażony chyba bardziej. Z tego co pamiętam ma dopiero 6 tygodni, został zabrany zbyt wcześniej od mamy. Więc powinien być tym bardziej chroniony bo tej odporności moze nie mieć. Zastanów się czy warto chwalić się psiakiem, czy raczej zadbać o jego bezpieczeństwo

pozdrawiam

Posted

ależ ja się właśnie chciałam zapytać bo jedne opinie są takie a inne, że potem pies moze zdziczeć jak będzie tyle siedział w domu

ale juz postanowiłyśmy z Mama, że Zizka dzisiaj nie jedzie i będzie siedziała jeszcze w domku min do nastepnego szczepienia (za 2 tygodnie)
po drugim szczepieniu będziemy się zastanawiać co dalej bo wyczytałam, że pierwsza szczepionka nie uodparnia natomiast druga daję już tzw. INDUKCJĘ ODPORNOŚCI i wtedy ryzyko zachorowania jest już dużo mniejsze
no ale zobaczymy, jak za 2 tygodnie będzie lało, wiało i będzie zimno to tak czy siak nie wyjdziemy
a na razie mała będzie wychodziła na balkon żeby uczyć się odgłosów pola, czyli samochodów, szczekania psów itd
i problem mamy bo ja mieszkam na osiedlu i nie ma tu miejsca takiego, ktore byłoby wolne od psów:shake:

no nic 2 tygodnie siedzimy na pewno, potem będziemy się zastanawiać


a jutro zadzwonimy do naszego weterynarza i zapytamy czy ma być to odrobaczanie na tydzień przed szczepieniem czy nie :p

p.s Zizunia dzisiaj skończyła 7 tygodni :multi: :p :roll:

Posted

Yoasiu, ja wiem, że informacje są różne. Ale moim skromnym zdaniem lepiej dmuchać na zimne ;)
A z tym odrobaczaniem to chodzi o to, żeby nie pokrywało się ze szczepieniem czyli odległość między odrobaczaniem a szczepieniem co najmniej tydziń. Bo wtedy psiunia może zareagować wymiotami i odrobaczanie trzeba powtarzać.
Ja z moim Nesstim robiłam tak, że zabierałam go ze sobą wszędzie ale na rękach- pomiędzy szczepieniami. żeby oswajał się z ludźmi i odgłosami innymi niż domowe. Lecz nie pozwalałam na kontakty z innymi zwierzętami i ludźmi obcymi. Rodzinie pozwalałam głaskać. Zabierałam go na trawę, ale daleko od innych psów, w miejsca rzadko uczęszczane. No trochę drogi nadrabiałam. Przynajmniej długi spacer zaliczyłam.
Piesek będzie się socjalizował ale z bezpiecznej "strefy"
Jak bedziecie rozmawiać z weterynarzem to spytajcie, co powinnyście robić. Lekarz na pewno dobrze doradzi. I uważajcie 7 tyg. to maciupcia kluska i piesek jest bardzo narażony na wszelkie infekcje. Nie chciałabyś potem "pluć sobie w brodę", że przecież nie musiałaś....

Pozdrawiam;)

Posted

dokładnie... nie wychodz z nią do zakonczenia kwarantanny, buty chowaj gdzies wysoko aby nie miała z nimi kontaktu... nie ma co sie zastanawiac... jak ma nie wychodzic to nie wychodzić... koniec kropka... ;)
a nie zdziczeje nie martw sie.. ja Judkę bralam do okna i podziwiała ona świat... uwierz mi siedziała dłuzej w domu chyba niż bedzie twoja sunia i wszystko jest ok... nie boi sie zwierzat i ludzi... wrecz przeciwnie z wszystkimi chce sie witać ;)

a ja własnie po raz eNty czytam ten watek od poczatku... :) ile wspomnień... :razz:


a tu moja Judencja kochana, oblizywala sie akurat ;)

Posted

Yoasiu to ze psy sa zdrowe i zaszczepione to nie znaczy ze kontakt z nimi bedzie bezpieczny dla twojego malucha!Zrobisz co uwazasz,ale gadka byla by zupelnie inna gdyby szczeniak mial 3 miesiace a nie 7 tygodni.Mysle ze tu powinna przewazyc odpowiedzialnosc,nie mozna byc w goracej wodzie kapanym jesli chodzi o zdrowie,dziewczyny bardzo dobrze ci radza,maja juz jakies doswiadczenie i mysle ze madrze bylo by gdybys sie ich posluchala;) Sa rozne inne sposoby zeby szczenie poznawalo swiat i zeby czas kwarantanny nie byl czasem straconym.Ja tez mieszkam w mieszkaniu ale bralam malucha w samochod i jezdzilam z nim w miejsca gdzie zywej duszy nie ma:)Nie jest dziki a przedewszytskim jest zdrowy.

Posted

Cockerek napisał(a):
Twoja Judencja ma fajny pigmentos :loveu:

dziekujos muczos... :evil_lol:

cos dzis judka chyba nie jest w formie rozwolnienie miała w nocy i wali takie baki jak dog...:roll: :roll: :roll: teraz mi spi na rekach...


aaaa... zapomniałam... wczoraj judce wypadl zab... bawilismy sie i na piłce zobaczyłam ciutke krwi... zagladam do pycholka i co? i jest dziurka po zebie ;) moja bidulka ;)

Posted

AnnaM napisał(a):

aaaa... zapomniałam... wczoraj judce wypadl zab... bawilismy sie i na piłce zobaczyłam ciutke krwi... zagladam do pycholka i co? i jest dziurka po zebie ;) moja bidulka ;)


Ojej, to zabki juz wypadają w tym wieku? Shamir ma dziś dokładnie 4 miesiace:loveu: czyli za jakies 2 tyg. może zacząć pluc zebami??:lol: :-o

A Judka rzeczywiście pigment ma świetny, te czarne obwódki wokół oczu:cool3: :loveu: ..no i jak zwykle zazdroszczę takiej modelki. My dzis jedziemy gdzieś na odludzie żeby mały pobiegał bez smyczy, bo na normalnym spacerku to niemożliwe, biega 100 km/h:p

Aniu, ile Judka już waży?
A powiem Wam śmieszna historie odnosnie wielkości Shamira. Bylam z nim w czwartek w Poznaniu u psiego okulisty ( na marginesie jestem baaaardzo zadowolona z tego weta, rewelacyjne podejście do zwierząt)i pytam kiedy mozna zrobic zabieg przetykania kanalików. A wet na to - "no piesek musi mieć przynajmniej 3, 4 miesiace". A ja mowie,ze Shamitr ma juz 4 :lol: , tak popatrzyl na białą kulke, do kompa zerknal na date urodzenia, zrobil duże oczy:-o i powiedział: " no rzeczywiście."......:lol: :evil_lol:

Moje słodkie 1,25 kg :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Hihi, Judka jest słodka:) A moja mała dostała dzisiaj szału:D
A co do wypadania zębów, to się u nas dziaało, o oOo!
oczywiście większość zębów same wypadły, ale kilka z nasza pomocą..
Pamiętam "ostatnie dwa" kiedy juz miała jechać na rwanie!
Ale ja sie z nią zabawką przeciągałam i wyrwałam:P
Ale nie bolało, bo ani nie pisnęla, ani się nie oblizywała za długo, ani nic, bawiłysmy się dalej:)
A drugi, to jak złapała mame za nogawkę od spodnia, a mama nie zauwazyła i jakoś tak szarpnęła, ze też wypadł jej ząbek, ale po jakimś zostal odłamek, i mama... kombinerkami go wyciągnęła :]

Posted

Malta, usuń tego jednego posta bo się zdublowało.
Geo, ja Nelci też nie puszczcam bez smyczy. Więc jak idzie na dłuższy spacer, to żeby się wyszalała do woli zapinam ja na długą linkę, ma 10metrów i wtedy biega jak dzikus :evil_lol: Pies jest i szczęśliwy i bezpieczny :D

Posted

Cockerek napisał(a):
Malta, usuń tego jednego posta bo się zdublowało.
Geo, ja Nelci też nie puszczcam bez smyczy. Więc jak idzie na dłuższy spacer, to żeby się wyszalała do woli zapinam ja na długą linkę, ma 10metrów i wtedy biega jak dzikus :evil_lol: Pies jest i szczęśliwy i bezpieczny :D


Musze zakupić taka smycz, bo na razie mam same krótkie. A na spacerek i tak nie poszlismy, bo zaczęło lać:angryy:
Malego wymęczylam w domu, rzucaliśmy mu pilke i aportowal chyba przez godzinę, potem się gonilismy:lol: po całym mieszkaniu. Pies padł, w miedzyczasie wypil 2 miski wody i teraz spi:loveu:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...