Jump to content
Dogomania

**Amstaf Drops po szkoleniu w Bogatynii gotowy do adopcji, POSZUKIWANY DS


Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

trzeba na serio pomyśleć nad zabraniem Dropsa do innego hotelu, gdzieś bliżej centrum, bo tam to nie ma sensu. Nie mam nic oczywiście do opieki nad Dropsem, ale chodzi mi o lokalizację. Tyle czasu i nic nie wypaliło to trzeba teraz spróbować w innym miejscu, tylko gdzie? jakie macie propozycje?
jamor?pewnie ma kosmiczną kolejkę ale zawsze można psa zapisać czekać. Tylko co z pieniędzmi?:( wszędzie będzie drożej niż 400zł:( trzeba będzie chyba popracować nad deklaracjami, bo ostatnio Niemcy jak byli u nas to już wspominali, ze to za długo trwa:(

znacie jakieś zaufane hotele, które poradzą sobie z Dropsem?które szkolą psa, a nie tylko karmią i głaszczą?

Posted

piechcia15 napisał(a):


znacie jakieś zaufane hotele, które poradzą sobie z Dropsem?które szkolą psa, a nie tylko karmią i głaszczą?


mam ten sam problem...i na dodatek chciałabym, żeby to nie był kojec - szukam dla "mojej" Pandzi nawet płatnego tymczasu:( Majga poleciła mi Ajlii - to ok. Łodzi - może też zapytaj?

Ardnas - chyba też ma hotelik, ma bullowate...p. Tomek z Cieszyna - chyba Tomdog czy cos takiego

generalnie to łatwo nie jest:( Panda musi mieć zakrapiane oczy, bo ma zespół suchego oka, do budy nie wejdzie:( kojec by ją zabił....a ma już 10 lat więc...

Piechcia...a może jednak pomysleć, zeby go z powrotem do schronu? juz mi się pomysły kończą:( u Mariamc miejsc nie ma - pytałam już...

Posted

modliszka84 napisał(a):
jamor nie szkoli psów...



hmmm...to dziwne, bo wszędzie czytałam, ze szkoli...p. Tomek z Cieszyna też jest szkoleniowcem...a może Dropsikowi nie potrzebny szkoleniowiec już? przeciez informacji o nim co kot naplakal:(

Posted

no właśnie informacji zero, jak ktoś dzwoni do mnie to nawet nie wiem co odpowiedzieć... :/
Jamor napisał mi że nie szkoli psów, jedynie zapewnia im "atrakcje" w czasie spacerów.


aha uważam że nie jest juz Dropsowi potrzebny szkoleniowiec... nie róbmy z tego psa jakiegoś potwora. tym sposobem i na takim zadupiu on nigdy domu nie znajdą. Niemcy już płacić nie chcą i dziwią się zę tak długo to trwa. Jak przestaną płacić to nie zostanie nam nic innego jak naprawdę oddać Dropsa do schronu :(

Posted

Dropsik ma ciągle ten sam problem który miał (chyba że w ciągu ostatniego czasu coś się zmieniło a ja z obiegu wypadłam)
na powitanie "sprawdza" sobie gościa na ile może sobie pozwolić ... szczypie w doopę

no i żarcie, Pan Marek co prawda potrafi dać mi smaczki nie tracąc przy tym palców ale obca osoba na pewno by paluszki straciła
micha to też coś co Dropsik uważa wyłącznie za swoje i kiedy je nie wolno mu przeszkadzać

to tyle co o nim wiem ...

Posted

andzia69 napisał(a):
hmmm...to dziwne, bo wszędzie czytałam, ze szkoli...p. Tomek z Cieszyna też jest szkoleniowcem...a może Dropsikowi nie potrzebny szkoleniowiec już? przeciez informacji o nim co kot naplakal:(

akurat tego psa to do cieszyna lepiej nie oddawajcie....

Posted

Drops potrzebuje pracy non stop, a nie tylko zwykłych spacerków. Nadal jest agresywny przy misce i na joba na punkcie jedzenia. Dlatego też adopcja jest trudna.

Ajli ma psy tylko w domu z tego co kojarzę, ale zapytam.

dziwny jest dla mnie ten jamor. Co to są atrakcje na spacerze?czyli jak pies potrzebuje właśnie pracy, tresury, posłuszeństwa to on tego nie robi?do tej pory sądziłam, że tam się daje psy trudne, potrzebujące szkolenia...

Tak się zastanawiam, czy Drops jest faktycznie psem adopcyjnym?:( ile jeszcze lat będziemy płacić za...jego życie??:(

nie ma opcji powrotu do schronu...Napewno nie do naszego....

Posted

fioneczka napisał(a):
Dropsik ma ciągle ten sam problem który miał (chyba że w ciągu ostatniego czasu coś się zmieniło a ja z obiegu wypadłam)
na powitanie "sprawdza" sobie gościa na ile może sobie pozwolić ... szczypie w doopę

no i żarcie, Pan Marek co prawda potrafi dać mi smaczki nie tracąc przy tym palców ale obca osoba na pewno by paluszki straciła
micha to też coś co Dropsik uważa wyłącznie za swoje i kiedy je nie wolno mu przeszkadzać

to tyle co o nim wiem ...


no to dla mnie to jest pies nieadopcyjny...
znaleźć na tyle odważną osobę, która nie wystarszy się tego olbrzyma i będzie wiedziała jak się z nim obchodzić to jak wygrać w totka...
Zastanawiające jest tylko jedno, że przecież po kilku miesiącach pobytu u p.Marka dostałyśmy informację że pies jest gotowy do adopcji. No to jak on jest gotowy do adopcji??? Jeżeli teoretycznie prowadzone z nim było szkolenie i po takim czasie nie zostały wyeliminowane podstawowe problemy no to albo z psem jest coś nie tak albo ze szkoleniowcem...

Posted

on nie jest agresywny do człowieka, on szczypaniem w doopę sprawdza na ile moze sobie pozwolić

przez siatkę (małe oczka) dawałam mu smaczki i było ok
ostatnimi czasy jak jeździłam to nie "widziałam się" z |Dropsikiem tak w bezpośrednim kontakcie, to co piszę to info sprzed jakiegoś czasu

przecież dzwoniąc do Pana Marka dostaniecie pełne info na temat jego obecnego zachowania
zdjęcia pewnie też dostaniecie, nigdy z tym problemu nie było

czy w ogóle utrzymujecie kontakt z Panem Markiem czy "tylko" płacicie za hotel?


EDIT
Dropsik to na prawdę fajny psiak ... gdyby znalazł normalnego opiekuna nie byłoby problemów z jego zachowaniem

Posted

od początku kontakt z p.Markiem miała piechcia.

Ja nie mam do nikogo pretensji, tylko uważam że ciężko będzie ze znalezieniem na tyle zdeterminowanej osoby która po takich informacjach chciałaby w ogóle podjąć się opieki nad Dropsem. Psów jest mnóstwo i szczerze mówiąc gdyby mnie ktoś zarzucił od razu takimi informacjami to zwyczajnie poszukałabym sobie innego psa...

Posted

zdjęcia dostajemy co jakiś czas, teraz tez jak z nim rozmawiałam ok miesiąc temu to mówił, że wyśle, ale pewnie zwyczajnie zapomniał. Na zdjęcia nie można narzekać, bo Drops jest chyba jedynym naszym psiakiem hotelowym, który ma tak bogata galerię.
Wg Pana marka pies jest adopcyjny, ale to normalne, ze każdy pies o silnym charakterze jak Drops będzie testował nową osobę. Wie, że Markowi nie wejdzie na głowę, to nie próbuje swoich sztuczek, ale przy nowej osobie już owszem, co uważam za normalne. Tylko najważniejsze aby nowy opiekun był na to przygotowany i wiedział co z tym zrobić.

Dziwne tylko, że przez tyle czasu nie udało się wyrobić tej fobii na tle jedzenia, ze nadal przy misce warczy. To jest niepokojące.

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

jest światło w tunelu ale jak zwykle są i przeszkody...
pojawił sie chłopak, młody jakiś, za 4tyg wraca do Polski na stałe i chciałaby wziąć Dropsa. Interesuje sie rasą, fascynują go stafordy, dużo czytał o nich.Nie miał wcześniej żadnego bullka. Będzie mieszkał sam w domu i podwórko ileś tam arów. Chce psa aktywnego i....mieszka w Zgorzelcu!!! ale.....ma kota w domu:(:( no szlak by to trafił:(:( ale nie poddajemy się, powiedziałam że będziemy myśleć jak wróci do Polski

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...