bela51 Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Bardzo sie zmartwiłlam. Biedna Sonieczka, mam nadzieje, ze wyjdzie z tego choróbska. A co z tym guzem, do leczenia, czy do operowania ? Quote
Redpit Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Ten guz to raczej tylko do operacji, w sumie do usunięcia śledziona. Jeszcze powiedział, że najpierw trzeba by poprawić wyniki nerek, bo jeśli się nie popprawią nie ma po co Sonii otwierać :( Śpi ale jest bardzo słaba i nie wiem, czy będzie w stanie przeżyć operację. Zjadla bardzo maluto kurczaka. Nie wiem co powie wet, który robił jej zabiegi, ale jeśli będzie chociaż 1%... - bo nie wiem czy będę mógło podjąć inną decyzję. Skany z dziś: Quote
Cantadorra Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Redpit, jak będziesz chciał, to skonsultuje z moja wet jej wyniki. Jest niezła w starszych psiakach i ma świetna rękę do operacji. Jeśli guz na śledzionie to rozumiem, ze miała usg. Śledzione można usunąć. Quote
Redpit Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Oczywiście że możesz - każdy głos jest ważny... miała robione dziś USG dlatego to wyszło - fota wyżej (chociaż dla mnie to czarna magia). Nie wiem czy ją rano wezmę, czy tylko z wynikami podjadę bo jest bardzo słaba. Leży, wymiotuje czasem nawet po wodzie (bo nie je), ale chce pić i dostaje co krótki czas. O śledzionie czytałem, że można usunąć - tylko coś z wynikami nerkowymi było nie tak. Wet powiedział, że to może od tego i najlepiej najpierw postarać się wyniki poprawić (nerkowe). Quote
bela51 Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Moj Boze, Sonieczka , biedactwo...:-( Trzymam kciuki, zeby dala rade. Quote
Redpit Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Myślałem, że to od osłabienia, ale doszły inne objawy i myślę, że to http://www.veterynaria.pl/articles.php?id=198 - zespół przedsionkowy :( - są różne przyczyny, ale jeśli to od jakichś przerzutów :placz:. Quote
Cantadorra Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Redpit, to bardzo trudne, ale póki jest szansa, to warto próbować, tym bardziej jeśli bez próby psiak nie przeżyje. Musi to być bardzo ciężkie dla Ciebie i Twojej rodziny. Biedna Sońka, tak mi przykro. Życzę jej, aby wszystko wróciło do normy i była zdrowa. Trzymam kciuki za Sonieczkę, która tyle przeszła w swoim życiu. Daj proszę znać, co powiedział drugi wet.Boję się o Sońkę :( Quote
bela51 Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Cały czas mysle o Sonieczcie. Towarzyszylam jej na dogo od samego poczatku i bardzo chcialabym cieszyc sie jeszcze dobrymi wiesciami. Quote
Redpit Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Zaraz z Sonią jedziemy do weta, byłem rano ale była tylko stażystka - obejrzała wyniki i Sonia ma niewydolność nerek (co mówił też wczoraj wet). Po przyjeździe chciała wyjść na dwór i troszkę się załatwiła. Na podwórku bardzo słabo chodzi - w domu wcale (chyba, że po powrocie z podwórka zrobi parę kroków). Na 11 mamy jechać ją wzmocnić kroplówką i pewnie czymś jeszcze, i zobaczyć co powie wet. Stażystka powiedziała, że trzeba śledzionę usunąć i może nawet dziś zostać by pomóc lekarzowi. :( Quote
Cantadorra Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Sonieczko, trzymaj się dziewczynko........, oby wszystko skończyło się szczęśliwie......... Quote
Redpit Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Dostała kroplówkę, glukozę, antybiotyki - jutro powtórka. W tej chwili, w tym stanie nie nadaje się do zabiegu, mogłaby go nie przeżyć - wczoraj wet powiedział, że trzeba najpierw poprawić jeśli się da nerki - a dziś w sumie to samo usłyszałem. Na razie walczymy, ale takich wyników jeszcze nie widział, że są aż "szalone". Wyniki są bardzo niepokojące. :( Oby dobrze było ... jakiś ten rok z psiakami straszny :( Quote
bela51 Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Martwie sie okropnie , ale mocno trzymam kciuki, aby wyzdrowiała. Ja dobrze, ze ma Ciebie, Redpit. Quote
Redpit Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 :-( U Sońki to już chyba przerzuty, po kroplówkach się nic nie polepsza - a nawet pogorszyło :( Nie je, czasami chce wody, ale po krótkim czasie zwraca. W nocy po jednym razie wymiotowała trochę na brązowo, po krótkim czasie aż chlusnęła i chyba w ciągu godziny jeszcze 2x. Cały czas byłem koło niej i nawet myślałem, że to już... ale też nad ranem myślałem, że się poprawiło bo próbowała się podnosić, ale tylko lekko się podnosi i upada. Wyniosłem ją na podwórko i przed samym już wejściem poleciało z niej :( na czarno. Teraz leży, ciężko oddycha i było widać nim pojechałem do weta, że ją boli :( Byłem o 10 bez niej i powiedziałem o tym. Według weta to nie od śledziony skoro ma krwawienie wewnętrzne. Chciał podjechać od razu, ale przyjedzie po 15 :( można ją też otworzyć, ale tylko by zobaczyć od czego. Wolałbym by ... Quote
Cantadorra Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Redpit, proszę, niech ona nie cierpi, tam gdzie nie ma nadziei. Nawet nie wiesz jak mi przykro, a co dopiero Tobie :( :( Biedna Sońka........ :( Quote
bela51 Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Biedna Sonia, chyba serce mi pęknie...:-( Redpit, tak bardzo Ci współczuje... Quote
Redpit Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 (edited) Przykro mi bardzo :( Słoneczko zaszło o 15.19 :( Przepraszam Soniu :-( - to nie miało tak być. ... a tyle jeszcze ... do 15 byliśmy cały czas przy niej, odeszła na posłanku, niestety teraz trzeba jej znaleźć miejsce, by została z nami :-( a w nocy wydawało się, że chyba jakby lepiej, podnosiła się - ale nie miała sił i kładła się z powrotem... Edited December 4, 2012 by Redpit Quote
Redpit Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 To się nie wkleiło poprzednio z 11.11 - nawet bym nie pomyślał, że za 3 tyg... :( Najpierw Iza, teraz Sonia - ten tyłołaz :shake: :angryy: - w połowie listopada taka żywa, a teraz na posłanku w garażu :( Teraz tylko pozostaje wierzyć w ten TM i że będą tam czekały.:-( Quote
Cantadorra Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 (edited) Żegnaj nieposkromiona Soniu, byłaś pięknym i silnym psem, miałaś swoją rodzinę i dom, odeszłaś wśród swoich. Teraz biegasz swobodnie po drugiej stronie TM.... [*] :( :( Edited December 5, 2012 by Cantadorra Quote
Zofija Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 REDPIT! Nie wiem co napisać. Dziękuję za WSZYSTKO CO ZROBIŁEŚ DLA SONI. MOGĘ SIĘ DOMYŚLEĆ CO CZUJESZ........:-( Współczuję Ci bardzo, bardzo. poślij mi swój numer, proszę-bo straciłam wszystkie kontakty z telefonu. Quote
bela51 Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Redpit, tak trudno znaleźć slowa... Bardzo , bardzo Ci wspólczuje. A rycze własciwie od wczoraj, bo juz mialam zle przeczucia.:-( Zegnaj Sonieczko :-( Quote
Redpit Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Dziękuję - mi także jest żal, że czegoś nie zdążyliśmy z Sońką zrobić - bo zawsze się myśli, że z czymś tam kiedyś zdążymy - coś zrobić, gdzieś pojechać - a potem przychodzi takie coś i ... :( Jestem przeciwnikiem eutanazji a to już 2 psiak :( marzyłem, by nie zdążył przyjechać i może sama odejdzie. Nie widziałem psa, który się może bardzo męczy - ale myślę, że Sonia się już męczyła. Nie było to pojękiwanie, ale takie co jakiś czas dziwne wzdychanie i w tym samym czasie łapka miała też odruch, w nocy próbowała się podnieść, ale zaraz opadała. Też myślałem, że to będzie ten czas, więc chciałem być koło niej. Wiem, że dla wielu to słuszna decyzja, ale dla mnie nie :( - chociaż gdyby nie to męczyłaby się, może udusiła - dla mojej chęci - by żyła. Wet jak przyjechał obejrzał i pytał się chyba 2x czy podajemy, powiedział też, że już się dusi i łapy też spuchnięte już są - a była już chudziutka. Widok jak oddycha przy końcu był całkiem jak u ludzi, którzy też chorują na takie choróbska. Odeszła do końca głaskana przez nas (z córką). Będzie miała miejsce, gdzie był "jej" domek. Quote
bela51 Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Trzymaj sie Redpit.:-( Postapiłes słusznie, choc nawet nie chce sobie wyobrazic, jaki to straszny ból...:-( Nigdy nie musiałam uspic, zadnego z moich psów, nie dlatego, ze jestem przciwna eutanazji ( gdy pies cierpi ) ale tak sie zlozyło... Dobrze, ze byłes przy niej, miala to szczescie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.