bela51 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Rany boskie, a wydawało sie, że to taki dobry dom. Biedna sunia:-( Quote
Cantadorra Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Przykre, no nic Zofija, nie masz jednak snów lękowych! W trudnych chwilach wsluchaj sie jednak w siebie i sny :( Dziewczynki, ogłaszamy suńkę. Jeśli są jakieś pieniądze, to może do Bounty, zeby ogłosila? Quote
ossa98 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Jak to? po jakich tragediach? co to za argumenty? Biedna Sonia:-( Quote
Zofija Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Cantadorra napisał(a):Wiem Ossa, wiem, brak słów..... kurcze jak wróciłam to mam problemy z pisaniem na dogo pojawia mi się do wypełnienia tytuł i treść przy czym na tresc nie mogę wejść. Czemu tak się dzieje-???? Ja Soni wznowię ogłoszenia Quote
bela51 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Kto robił wizyte przedaadopcyjną, bo zapomniałam.? Może teraz trzeba by sprawdzic, czy Sonia nie wisi u tego Pana na łancuchu? Czy ona teraz jest tam bezpieczna? Quote
Cantadorra Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Zofija, krąży informacja, żeby korzystać z przeglądarki Mozilla Firefox. Quote
Zofija Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Cantadorra napisał(a):Zofija, krąży informacja, żeby korzystać z przeglądarki Mozilla Firefox. tylko bnie wiem jak to się robi/zmienia cholera. Jestem cirnka jeśli chodzi o kompa. Na razie mogę pisać wiec napiszę wiecej. Napisałam Panu Mackowi, ze mam nadzieję, ze Sonia bedzie mogła być u niego do momentu znalezienia domu. On napisał, ze tak, ale teraz mi napisał, ze mógłby dołożyć na utrzymanie Soni 100zł/mcznie więc już nie wiem. Jak co to co znowu transport do Lwówka. Zadzwonię jeszcze do niego. Napiszę też do tej dziewczyny, zeby tam pojechała jak moze. Kurcze naprawdę wielka szkoda i tak mi żal Soni-znowu zmiana domu. Mój sen był niestety proroczy. Fakt, ze byłam trochę zaniepokojona bo wcześniej przy żadnym psie tak nie miałam. A tu mi si śniło i obudziłąm się bardzo zaniepokojona. Wytłumaczyłam to psychologicznie sobie. CHOLERA Quote
bela51 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Zosiu, domy nie leża na pólkach w sklepie i nie czekaja. On nie chce tego psa i trzeba zrobic wszystko, aby mogł powrócic, tym bardziej, ze ten pan to sugeruje. Oczywiście, zorientuj się jak wyglada sutuacja jej powrotu do Lwówka. Swoja deklaracje na Sonie oraz deklaracje mojej córki - przywracam. Mysle, ze w tej sytuacji inni tez tak postapia. Quote
Zofija Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Wiesz co wiem, ale ona jak mówił to bardzo kocha psy i miał kilka i bardzo o nie dbał . Wiesz, wiem, ze to niefajne, niepoważne, ale moze naprawdę sobie nie radzi. Ma też problemy zdrowotne. Nie wiem - porozmawiam z nim. Na dogo zjawię się jutro bo spadam do pracy. Quote
figanadrzewna Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 a tak się cudnie domek zapowiadał, ech... Moja deklaracja aktualna Quote
Zofija Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Mam 20 dni na zabranie Soni od Pana Macieja. Płaci 550zł za transport. Dzisiaj się wkurzyłam. Super wziąść psa, a potem się go pozbyć w białych rękawiczkach. Kto pamięta kto ją zawoził. Muszę dzwonić do Pana Kazimierza, zeby przyjął Sonię z powrotem. ROZERWIE MNIE ZARAZ ZE ZLOŚCI. SONIA MA 20 DNI. CIEKAWE CO BY PAN MACIEJ Z NIĄ ZROBIŁ POTEM Quote
bela51 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Zosiu, wiozla ja Tarzanka. Wiedzialam, ze trzeba ja zabrac. Dpbrze, ze chociaz płaci za transport. Quote
Zofija Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 wiesz co mi się ręce trzęsą. Napisałam napw do Tarzanki-pytanie, czy po nią pojedzie????? Bo pewnie już będzie bez noclegu. Ponadto, teraz rozmawiałam z Panem Kazimierzem i nie wiadomo, czy będzie dla niej miejsce w Lwówku w Hoteliku.............. Niektórzy przenieśli deklaracje na inne psy. Emigrantka ma zablokowane pw. Ja pierniczę!!!!!!!!!!!!!!1 Quote
bela51 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Zadzwonie do megii1. Moze ona by miała miejsce. Kocha ONki. Quote
Zofija Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 [FONT=Tahoma]DALSZE LOSY SONI-POTRZEBNA POMOC!!![/FONT] [FONT=Times New Roman]Sonia przez kilka miesięcy była w Hoteliku w Lwówku Śląskim- gdzie naprawdę miała się super. [/FONT] [FONT=Times New Roman]I tam wypatrzył ją Pan Maciej. Była wizyta przed adopcyjna. Pan Maciej zapewniał, że kocha psy miał kilka owczarków- został sam i chce przygarnąć Sonie. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Wizyta przebiegła dobrze, Sonia pojechała. Wydawało sie, ze tak o to mamy kolejne szczęśliwe zakończenie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Niestety. Jakiś tydzień temu dostałam pierwszego maila z informacją, ze Sonia się NIESAMOWICIE LENI (poważny powód) i chyba nie będzie wpuszczana do sypialni i, ze obszczekuje wszystko , a Pan Maciej prowadzi Hotelik. Następny mail był z informacją, ze trzeba Soni szukać domu i Sonia moze być u niego tak długo, aż znajdzie dom. Teraz rozmawiając z nim przez telefon dowiedziałam się, ze Sonia ma 20 dni na to, zeby ją stamtąd zabrać. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Zadzwoniłam do Hoteliku w Lwówku i jest problem z miejscem... Niektórzy deklaracje przenieśli na inne piesy........[/FONT] [FONT=Times New Roman]Tak o to jesteśmy w punkcie wyjścia.[/FONT] [FONT=Times New Roman]SZUKAMY TRANSPORTU, DOMKU TYMCZASOWEGO LUB TANIEGO HOTELIKU!!!![/FONT] [FONT=Times New Roman]BŁAGAM O POMOC!!!![/FONT] Quote
Zofija Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 jeżeli ktoś moze mi pomóc w szukaniu transportu- nie wiem jak wstawiać nowe wątki na transportowym dziale-czy jak to nazwać;) napiszę do ludzi, któryz się skłądali na Sonie zobaczymy. Ale kurcze była też Magda z Łodzi, która nie jest na dogo, a dawała na Sonie 50zł. LUDZIE SĄ OKROPNI! Quote
ossa98 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Ale historia:shake:. I jak tu wierzyć ludziom? Wydawałoby się, że to dojrzały, odpowiedzialny człowiek. Czy on podał w ogóle jakiś jeden sensowny powód dlaczego pozbywa się psa?:angryy: I jeszcze ultimatum stawia - 20 dni albo co? Quote
*Gajowa* Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Domyślam się, że do mnie ktoś dzwonił w sprawie Soni... aktualnie nie mam miejsca dla suni ale skontaktujcie się z Czarodziejką - ona kocha ONki /tak jak ja zresztą/ i czytałam dziś, że ma miejsce. Quote
Czarodziejka Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Własnie czytam wątek. Nieszczęsna sunia, jak można oddać psa, bo się leni? :roll: Miejsce mam na dworze - buda i otoczenie. Mam też kojec. Quote
malibo57 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 [quote name='Zofija']jeżeli ktoś moze mi pomóc w szukaniu transportu- nie wiem jak wstawiać nowe wątki na transportowym dziale-czy jak to nazwać;) napiszę do ludzi, któryz się skłądali na Sonie zobaczymy. Ale kurcze była też Magda z Łodzi, która nie jest na dogo, a dawała na Sonie 50zł. LUDZIE SĄ OKROPNI! Zofija, w sprawie transportu pisz na e-mail ajlii@wp.pl Quote
LAZY Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Ja swoją deklaracje z Soni przeniosłam na Carmen...nie dam rady pociagnąć ich dwóch, tymbardziej ze Carmen i tak 10 zł z Soni wpłat odcięłam. Ale jeśli nie będzie wyjścia to dorzucę coś i dla niej. Cholera jasna. Póki co 20 zł. stałej mogę dać, nie wiem tylko na jak długo. Quote
Zofija Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Mam wstępną rezerwację u czarodziejki:) tylko tak- będę dzisiaj na dogo późno albo wcale-praca. Będę dzwonić do Czarodziejki. Kurde tylko nie wiem jak z deklaracjami. Ach, szkoda gadać! Quote
Tarzanka Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Jeśli trzeba tego transportu to ja mogę jechać tylko kiedy i dokąd? Mogę jechać w każdej chwili. 790 688 360 Quote
bela51 Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Tarzanko, niech Zosia wieczorem zadecyduje. Jest kilka opcji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.