Zofija Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Monia85 napisał(a):Witam! Jestem z Lęborka i dziś telefonicznie z Zofiją uzgodniłam na 98% wizytę w sobotę. I tak chciałam z córką jechać do Łeby na spacerek, więc to może taki dziwny zbieg okoliczności, że trafiłam na to ogłoszenie w całkiem innym wątku. Jeśli zdecydujecie się na domek w Łebie to psinkę mogę z Lęborka zawieść do Łeby, ponieważ jeśli miałąby być przewieziona pociągiem to tylko w Lęborku się zatrzymują, a do Łeby w tym okresie nic nie kursuje. Super- liczymy na Ciebie:) Quote
israel Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Przepraszam, że tak późno ale dopiero dziś odczytałem wiadomość, rzadko bywam na dogo... Przelałem dla Sonii dodatkowo 20 zł. Deklarowałem na Sonię 20 zł co miesiąc, tyle jest tylko w lutym, w marcu 10 zł, a w kwietniu nie ma mnie w ogóle. Przelewy na pewno zrobiłem - mam zrobione zlecenie stałe. Zofija - sprawdź proszę czy na pewno nie doszło - na koncie mam zaksięgowane, że wpłata poszła. Przepraszam, że tak się upominam :oops: ale martwię się teraz, że wpłaty nie dochodzą. Quote
Zofija Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 israel napisał(a):Przepraszam, że tak późno ale dopiero dziś odczytałem wiadomość, rzadko bywam na dogo... Przelałem dla Sonii dodatkowo 20 zł. Deklarowałem na Sonię 20 zł co miesiąc, tyle jest tylko w lutym, w marcu 10 zł, a w kwietniu nie ma mnie w ogóle. Przelewy na pewno zrobiłem - mam zrobione zlecenie stałe. Zofija - sprawdź proszę czy na pewno nie doszło - na koncie mam zaksięgowane, że wpłata poszła. Przepraszam, że tak się upominam :oops: ale martwię się teraz, że wpłaty nie dochodzą. Jasne zaraz sprawdzę mogłam ja coś przeoczyć- koleżanka kopiuje mi wpływy na daszą i sonię razem- a nick na pewno wpisałaś?? Quote
Zofija Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 israel napisał(a):Przepraszam, że tak późno ale dopiero dziś odczytałem wiadomość, rzadko bywam na dogo... Przelałem dla Sonii dodatkowo 20 zł. Deklarowałem na Sonię 20 zł co miesiąc, tyle jest tylko w lutym, w marcu 10 zł, a w kwietniu nie ma mnie w ogóle. Przelewy na pewno zrobiłem - mam zrobione zlecenie stałe. Zofija - sprawdź proszę czy na pewno nie doszło - na koncie mam zaksięgowane, że wpłata poszła. Przepraszam, że tak się upominam :oops: ale martwię się teraz, że wpłaty nie dochodzą. Wpłata doszła i to jako jedna z pierwszych!!!!!!! Okulary se musze kupić cholera! PRZEPRASZAM!!! Quote
Zofija Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 israel napisał(a):przepraszam, że tak późno ale dopiero dziś odczytałem wiadomość, rzadko bywam na dogo... Przelałem dla sonii dodatkowo 20 zł. Deklarowałem na sonię 20 zł co miesiąc, tyle jest tylko w lutym, w marcu 10 zł, a w kwietniu nie ma mnie w ogóle. Przelewy na pewno zrobiłem - mam zrobione zlecenie stałe. Zofija - sprawdź proszę czy na pewno nie doszło - na koncie mam zaksięgowane, że wpłata poszła. Przepraszam, że tak się upominam :oops: Ale martwię się teraz, że wpłaty nie dochodzą. wybacz- sprawdziłąm wpłaty za marzec masz 20!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie wiem skąd mi się to wzieło!!!!!! Mogę tylko powiedzieć, ze z reguły jak liczę to jestem po pracy zmeczona ! Cholera jasna- byłam pewna , ze wszystko mam ok!!!!!!!!!! Jeszcze raz przepraszam, 10zł dodałam do wpłaty za marzec i całosci Quote
Monia85 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Wizyta przed adopcyjna ustalona na jutro po godzinie 14:00. Relację złoże wieczorem. Mam nadzieje, że wszystko będzie ok. Pan przez telefon wydaje się bardzo miły i naprawdę chce pomóc jej. A w Łebie będzie miała jak w kurorcie i plaże do wylegiwania:lol: Quote
bela51 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Zofija, a czy ten Pan wie wszystko o stanie zdrowia Soni? Tak bardzo sie martwie, żeby sie nie rozmyslił. Quote
Zofija Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 bela51 napisał(a):Zofija, a czy ten Pan wie wszystko o stanie zdrowia Soni? Tak bardzo sie martwie, żeby sie nie rozmyslił. Mówiłam, ze miała atak epilepsji. Poza tym nasza Sonia to wulkan energi. No i Pan nie "wygląda" mi na takiego co by choroba miała znaczenie, ale zobaczymy Quote
bela51 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Trzymam kciuki za Sonieczke. Och, jak ja lubie takie charakterne ONki. Ale ona zjadłaby moja Jankę ! Quote
LAZY Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Kciuki zaciśnięte i z niecierpliwością czekam na jutrzejsze wieści! Quote
Monia85 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Wieści są jak najbardziej dobre. Moim skromnym zdaniem to będzie super domek. Moje pierwsze wrażenie telefoniczne i również na żywo bardzo dobre i z każdą chwilą co raz większe. Pan naprawdę przeją się losem suni i jest bardzo zdeklarowany, aby jej dać wspaniały dom na stare lata. A teraz krótko z wizyty: Pan przyjechał po mnie do Lęborka, więc przez całą trasę rozmawialiśmy o jego pieska i o suni-powiedziałam tyle ile wyczytałam na wątku i co przekazała mi Zofija. Pan ma 63 lata i swój ośrodek wczasowy w Łebie. Nie chciał mieć psa młodego, bo jak sam stwierdził, że nie wie ile jeszcze mu jest dane na tym świecie być. Ostatnie jego psy to dwa owczarki niemieckie(powiedział,że ta rasa go urzekła swoim charakterem i przywiązaniem do człowieka, ma nawet kilka książek,nie tylko w języku polskim, na temat tej rasy, więc chyba naprawdę jest nią zafascynowany). Pierwszy żył 16,5 lat, natomiast drugi 11 lat-zmarł na serce za raz po smierci żony w styczniu tego roku. Pokazywał mi zdjęcia tych psiaków i było widać,że są szczęśliwe. Wspominał, że żona miałą mu za złe, że większym zainteresowaniem dażył swoje czworonogi. Pokazywał mi gdzie spał jego pies(nie miał tych owczarków jednocześnie najpierw ten co żył 16 lat, a później drugi). Drugi miał dyspalazję i jeżdził z nim na leczenie do Gdyni, gdzie opowiadał jak przedobżyli jakis lek i ratował go z naszym miejscowym lekarzem. Powiedził,że pieniądze nie mają dla niego znaczenie i chciał ratować swojego psa. Wspomniał coś,że leczenie kosztowało ponad 1000zł,ale cieszył się że go uratował choć nawet lekarz nie widział cienia szansy na przeżycie i zalecał eutanazje. Pies już potem dostawał specjalną karmę na chorą wątrobe. Chyba dla tego pana nie mają znaczenia koszty i nie boi się opieki nad chorym psem,ale przy ataku epilepsji po prostu trzeba dawać systematycznie leki i nie powinno być napadu. Powiedział,że to dla niego żaden problem. Pies miałby spać w sypialni i na pewno będzie miał zapewnione spacery,bo pan je uwielbia. Ostatni jego pies na motorówce z nim jeździł, a samochód specjalnie kupił pod psa, aby wszędzie go zabierać. Na płocie wisi nawet tabliczka specjalnie zrobiono ze zdjęciem jego ostatniego owczarka. Przepraszam za chaotyczne pisanie,ale jesli oczymś zapomniałąm napisać to pytajcie na wątku a ja odpowiem co jeszcze wiem. Quote
Monia85 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Jeszcze jedno. Jeśli ma jechać do Łeby to pan zaproponował dwie opcje: 1. Sam przyjedzie do Cieszyna po psa. 2. Zaproponował przyjazd psa z opiekunem, zapewnia nocleg i wyżywienie na kilka dni,aby pies mógł się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu przy znanej osobie, wspólne spacery i pobyt w nowym domu były by napewno mniej stresujące. Dodam od siebie, że jeśli zdecydujecie się na przyjazd do Lęborka to można tanio pociągiem. Jest bezpośredni z Katowic do Lęborka i mozna kupić taki bilet weekendowy za 60zł i jest ważny w dwie strony. A ja z Lęborka już bym zawiozłą do Łeby. Quote
bela51 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Zatkalo mnie. Może mnie ten Pan tez adoptuje .... A tak poważnie, to wiadomości wspaniałe.:multi: Quote
ewa36 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Ojej :loveu: Cudnie :loveu: Super :loveu: Sonia bidulko masz dom !!!!!!! :loveu::loveu::loveu: Quote
bela51 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Monia85 napisał(a):Jeszcze jedno. Jeśli ma jechać do Łeby to pan zaproponował dwie opcje: 1. Sam przyjedzie do Cieszyna po psa. 2. Zaproponował przyjazd psa z opiekunem, zapewnia nocleg i wyżywienie na kilka dni,aby pies mógł się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu przy znanej osobie, wspólne spacery i pobyt w nowym domu były by napewno mniej stresujące. Dodam od siebie, że jeśli zdecydujecie się na przyjazd do Lęborka to można tanio pociągiem. Jest bezpośredni z Katowic do Lęborka i mozna kupić taki bilet weekendowy za 60zł i jest ważny w dwie strony. A ja z Lęborka już bym zawiozłą do Łeby. Czekamy z niecierpliwościa , az pojawi sie Zofija. To sa wspaniałe wiadomosci. Mysle. ze najlepiej byloby, aby Ona przejechała sie na wycieczke nad morze. No, ąle to nie od nas zalezy. Moniu, więlkie podziekowania, że sprawdzilaś dom naszej Sonieczce:loveu: Quote
LAZY Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Cudowne wieści! Mam nadzieję, że wszystko się uda! Quote
Zofija Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 No nic to wydajemy naszą ulubienicę:)))) Zastanawiam sie tylko, czy ją nie wysterylizować przed oddaniem. Pan Maciej podpisał umowę gdzie się do tego zobowiązał, ale... jak uważacie. Wszystkie nodpowiadamy za Sonię:) Quote
bela51 Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 To chyba odpowiedzialny Pan. Ja też wziełam niewystelizowana suczke ze schronu. U mnie przeszła sterylke , przynajmniej miał ja kto tulić po operacji. Opowiedzcie Panu o wizji ropomacicza a na pewno nie bedzie zwlakał ze sterylizacja. Niech ten psiak zazna wreszcie , co to szczesliwy dom. Na sama myśl, że mogłoby jej sie cos stac przed wyjazdem, ( a wiadomo, że wszystko moze sie zdarzyć podczas operacji) jestem przerazona. Niech jedzie !!! Quote
Zofija Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 bela51 napisał(a):To chyba odpowiedzialny Pan. Ja też wziełam niewystelizowana suczke ze schronu. U mnie przeszła sterylke , przynajmniej miał ja kto tulić po operacji. Opowiedzcie Panu o wizji ropomacicza a na pewno nie bedzie zwlakał ze sterylizacja. Niech ten psiak zazna wreszcie , co to szczesliwy dom. Na sama myśl, że mogłoby jej sie cos stac przed wyjazdem, ( a wiadomo, że wszystko moze sie zdarzyć podczas operacji) jestem przerazona. Niech jedzie !!! ja też tak myślę Quote
Cantadorra Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Podzielam wasze zdanie. Zrobilabym wizyte poadopcyjna i wzielabym nazwisko weta. I... bądź szczęśliwa Sońka, kochana łobuziaro! Quote
Monia85 Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Z tego co opowiadał to swoje psy leczył u tego lekarza. I chyba do niego ma najwieksze zaufanie,bo to on odratował jego ostatniego owczarka, gdy miał zatrutą wątrobę: Frączek Mirosław Gabinet Weterynaryjny Czołgistów 6, 84-300 Lębork 600 627 670 Quote
Emigrantka Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Zatkalo mnie - NIKT MI NIE DAL ZNAC? Sonia, Ty szczesciaro......:lol: Superrrrrrrrrrrrrrrrrrr To kiedy dziewczyna jedzie? Kto ja zawiezie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.