Jasza Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 Ksiaraf - dziękuję bardzo!! :loveu: To już się umówcie z Olą i Wiewiórką jak Wam wygodnie! ;) Zdjęcia psiaków przepiękne!! Same psy - też wspaniałe!! No i super Tata!:loveu: Quote
Kisiaraf Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Już wysłałam PW do Wiewiórki, mam nadzieje, że szybko odpisze :) Ciesze się, że poznam dziewczyny i Iskierke :) Ciesze się, że psiaki mojego Taty Ci się podobają, ja je poprostu uwielbiam. Narazie nie mam psiaka w domciu dlatego korzystam do woli ze spacerków z Gizą ;) Quote
maciaszek Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 [quote name='Jasza']Byłam dzisiaj na pogotowiu. Slabo się czuję. [quote name='Jasza']Jutro jeszcze jadę do kardiologa. Ojej :shake:. Trzymaj się Jaszo. Odetchnij od dogo (bo nie ukrywajmy, żeby bycie tutaj to też stres i to niemały). No i zajmij się swoim zdrowiem, jak wrócisz z urlopu (wypoczęta!). Witaj w klubie sercowców... :shake: Quote
Jasza Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 A ja już nie mogę się doczekać zdjęć Iskierki! Piszcie też wszystko co zaobserwujecie, a co mogłoby być przydatne do ogłoszeń. Jaka ona jest tak naprawdę? Czy ciągle taka przestraszona? Jak reaguje na dzieci? Jak na suczki i psy? Czy jechałyście z nią tramwajem, czy jeszcze musi do tego dojrzeć? Czy lubi się bawić? W schronisku powiedziano mi, że jest spokojna. W drodze ( ciężkiej) do Sosnowca mijaliśmy kilka psów i tylko się obwąchiwały, była spokojna, zainteresowana. Jak się zobaczyły z Perełką to też spokojnie było... Ale teraz Wasze spostrzeżenia są na wagę zlota, ważne jest wszystko cokolwiek zaobserwujecie. Jak się z nią spotkasz Ksiaraf, to ją uściskaj ode mnie! Quote
__Lara Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Super, że ciotka Kisiaraf się zgłosiła do zdjęć :loveu: Quote
Jasza Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 Teraz dopiero przeczytałam Maciaszku to co napisałaś wyżej... Ja na Dogo się stresuję, ale i tak jest to dla mnie swoista psychoterapia. Naprawdę. Dzisiaj w pracy, juz pod sam koniec, pokłóciłam się z jednym kolegą, na psie tematy oczywiście. Jest to osoba, która nie ma, nie chce mieć i nigdy nie miała psa ani kota. Parę dni temu zrugał mnie za to, że wykastrowałam swojego psa. Temat rzeka, nie będę opisywać, bo wszyscy z nas chyba często muszą tłumaczyć jak jest to ważne i o co w ogóle chodzi. A dzisiaj zaczęło się niewinnie, od tematu naszego wyjazdu w góry, oczywiście z Reksiem. Kolega stwierdzil, że pies w górach to nieporozumienie. Że każdy pies powinien chodzić bez względu na porę i miejsce w kagańcu.. W końcu oznajmił, że psy powinny dla świętego spokoju zniknąć z powierzchni ziemi. On na przyklad nie życzy sobie mieć z nimi do czynienia... A że ludzie wyrządzają psom większą krzywdę niż psy ludziom ( moje wtrącenie) odrzekł, że nic go to nie obchodzi, bo to on jest CZŁOWIEKIEM i jest czymś lepszym, a psy to są TYLKO psy i są czymś gorszym.. Z taką satysfakcją to powiedział, z takim zadufaniem.. Nie wytrzymałam! Powiedziałam mu, że mój pies jest pod każdym względem CZYMŚ lepszym niż on, i że gdybym miała wybierać, to nie zastanawiałabym się przez moment.. Był szczerze zdziwiony!! Powiedział, że on, gdyby miał do wyboru człowieka i komputer to wybrałby człowieka.. Roześmiał mi się w twarz, kiedy mu na to odrzekłam, żeby się nie ważył porównywać mojego psa do jakiegokolwiek przedmiotu!!!! A jak już dodałam, że pies czuje, kocha i myśli... Nie chcielibyście widzieć jego rozbawionej gęby..:angryy: Zapytał, czy uważam, że życie psa jest ważniejsze niż życie człowieka.. Odpowiedziałam, że dla mnie samo bycie człowiekiem nic nie znaczy, że Homo Sapiens nie zasługuje bezwarunkowo na szacunek i podziw tylko dlatego, że przynależy do rodzaju ludzkiego. Są przecież ludzie którzy są tak podli i źli, że powinni zniknąć z powierzchni ziemi, nie mówiąc już o tym, żebym im była winna poszanowanie!!:angryy: Nazwał mnie nienormalną wariatką, a ja już ze łzami w oczach odpysknęłam, że wolę być nienormalna według jego norm, niż mieć taki jak on system wartości! Na koniec tylko dodam, że jest to "osobnik" który nigdy nie pałał do mnie szczególną sympatią, ani też ja go nie lubiłam. I pomyśleć, że chociaż przez myśl mu przemknęło, że ważniejszy jest dla mnie niż mój sierściuch, którego od oseska ( no prawie..) wykarmiłam z ręki, który jest ze mną na dobre i złe, z którym się rozumiemy bez słów... No a teraz to już będzie chyba trzecia wojna światowa. Przepraszam, że tak chaotycznie piszę, tym bardziej, że to wątek Iskierki, ale musiałam to z siebie wyrzucić. I już mi lepiej... Quote
__Lara Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Jaszo... brawa dla Ciebie!!! Nie dałaś się! Ja pewnie po takim czymś też bym miała łzy w oczach albo wcześniej wybuchłabym płaczem. Widzisz, a takie typy potrafią się tylko bezczelnie śmiać, takie ma serce i wrażliwość. Współczuję jego dziewczynie/ narzeczonej/ żonie/ partnerce i dzieciom. Jakby mi ktoś powiedział, że mój Bursztynek jest niepotrzebny i ma zniknąć z powierzchni ziemi... ahhh, płakałam po jego śmierci jak bóbr. Dziś jest już inaczej, ale to też dzięki dogo. Dla mnie to też taka psychoterapia. Poza tym są tu ludzie, o których wiem, że mają taki sam szacunek dla psiego (i nie tylko) życia jak ja. Potrafią się zachwycać nad psem godzinami, przytulać do psa, miziać, po prostu go kochać. Jaszo, omijaj tego gościa szerokim łukiem. Niech Ci nie wywołuje więcej przykrości. A swoją głupią gadkę zachowa dla siebie. Kochana Jaszo, chętnie bym Cię teraz wyściskała! Quote
Jasza Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 Moja mama mi powiedziała kiedyś: "Trzymaj się z daleka od ludzi, którzy nie lubią zwierząt." I to się sprawdza. Wyobrażacie sobie świat bez Waszych psów? Bez mrużącej oczy w słońcu Dagusi? Bez Frani siedzącej dostojnie na kanapie? Bez Perełki wdrapującej się na kolana? Bez Białasa z Maciaszkowej galerii? Bez Kornelii taplającej się w kałużach? Bez nich wszystkich... Quote
__Lara Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Jasza napisał(a):Moja mama mi powiedziała kiedyś: "Trzymaj się z daleka od ludzi, którzy nie lubią zwierząt." I to się sprawdza. Wyobrażacie sobie świat bez Waszych psów? Bez mrużącej oczy w słońcu Dagusi? Bez Frani siedzącej dostojnie na kanapie? Bez Perełki wdrapującej się na kolana? Bez Białasa z Maciaszkowej galerii? Bez Kornelii taplającej się w kałużach? Bez nich wszystkich... Jaszo, nie mów mi... takie życie jak dla nas to chyba nie miałoby sensu, dla nas psiarzy, bo te zwierzaki wypełniają całe nasze życie. Quote
maciaszek Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 My sobie nie wyobrażamy, ale niestety ta ziemia nosi takich palantów, którzy sobie wyobrażają i którym te istoty wręcz przeszkadzają. Najlepszy przykład opisałaś powyżej. Ok, nie chce mieć psa, niech nie ma, ale niech nie gada bzdur lub celowo nie robi przykrości innemu człowiekowi, który akurat psy kocha. Podziwiam Cię za to, że wdałaś się z głupkiem w dyskusję. Tylko z drugiej strony szkoda Twoich nerwów i w efekcie zdrowia... To już nasz ból - ta swoista nadwrażliwość, której wiele osób (nawet tych psiolubnych) nie rozumie. Mnie się oberwało ostatnio od TZta, że poświęcam czas i emocje na ratowanie psa, który jest 170 km od Katowic, jak pewnie na sąsiedniej ulicy jest 5 innych w potrzebie. A ja będę jechała po tamtego i wiozła go kolejnych kilkadziesiąt km od Katowic. Taka dziwna męska, pokręcona logika :(. A najgorsze, że mówią wtedy rzeczy, które bolą, są przykre. A my niestety, z tą naszą nadwrażliwością, nie potrafimy przejść nad tym do porządku dziennego i olać, prawda? ;) I nawet jak nam się wydaje, że nas coś nie rusza, to prawda jest taka, że gryzie to naszą podświadomość i wcześniej czy później wylezie... _Lara słusznie napisała - ja też współczuje bliskim tego palanta od Ciebie z pracy. Nie trzeba kochać psów i mieć na ich punkcie fizia, ale to, co on mówił świadczy tylko o tym, że nie jest dobrym człowiekiem. I pewnie drugiemu człowiekowi też by nie pomógł. Trzymaj się Jaszo, pamiętaj, że tu zawsze możesz się wygadać :). I dbaj o swoje nerwy/zdrowie! Jesteś tego warta. A gdyby nie Twoja wrażliwość, to nie byłoby tego wątku i nie czekalibyśmy teraz na fotki Iskierki :). Quote
mamanabank Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 maciaszek napisał(a): Taka dziwna męska, pokręcona logika :(. A najgorsze, że mówią wtedy rzeczy, które bolą, są przykre To ja powiem na pocieszenie, że z facetami nie zawsze jest tak źle. Ile razy miałam nadzieję, że mój mąż wykaże się rozsądkiem i powstrzyma mnie przed przyciągnięciem kolejnego psa do domu na tymczas lub na stałe, a ten zawoził mnie tam gdzie chciałam i pomagał przywozic te psiny do domu, albo zajrzyjcie na wątek Jamora (hotel u Jamora), az trudno uwierzyć, że mężczyźni mogą tak bardzo przjmowac się losem zwierząt Quote
mamanabank Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 A i oczywiście czekam bardzo na zdjęcia Iskiery ;) Quote
__Lara Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 mamanabank napisał(a):To ja powiem na pocieszenie, że z facetami nie zawsze jest tak źle. Ile razy miałam nadzieję, że mój mąż wykaże się rozsądkiem i powstrzyma mnie przed przyciągnięciem kolejnego psa do domu na tymczas lub na stałe, a ten zawoził mnie tam gdzie chciałam i pomagał przywozic te psiny do domu, albo zajrzyjcie na wątek Jamora (hotel u Jamora), az trudno uwierzyć, że mężczyźni mogą tak bardzo przjmowac się losem zwierząt To prawda, zdarzają się wyjątki :cool1: mój TZ z reguły też mnie wspiera w psich sprawach, ba, stał się teraz nawet bardziej wrażliwy :cool1: jak idziemy ulicą to zaraz mnie się pyta jak zobaczy psa jaka to rasa :p:loveu: Quote
Wiewiórka Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Ten osobnik- masakra. Iskierka nie jest typem psa który wstanie ucieszony jak wejdziesz do pokoju i zacznie na ciebie skakać i merdać ogonkiem. Ona za dużo przeszła, boi się skoczyć i okazać radość, tylko podniesie pyszczek i spojrzy tymi nieufnymi ale pięknymi oczkami. Nie umie się bawić, jak się coś głośniej powie zaraz ucieka w kąt, nie jest konfliktowa, nie narzuca się, nie wchodzi w nocy do łóżka jak Perełka np;) Na dzieci nie zwraca większej uwagi. Ma w sobie coś takiego za co można ją pokochać mimo że nie jest jak reszta która poza człowiekiem świata nie widzi. Ma te swoje blizny po ugryzieniach, ale jest naprawdę pięknym psem. Jest bardzo grzeczną sunią, tylko ciągnie na smyczy ale nad tym się popracuje;) Nauczyła się jeździć tramwajami, nie sprawia większych problemów, do psów jest spokojna, nie szuka zaczepki. Czy jest szansa że ktoś Iskierkę pokocha? I ją nauczy kochać? Quote
__Lara Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Iskierka musi jeszcze mieć trochę czasu żeby bardziej zaufać człowiekowi :) jak dobrze, że Jasza ją wypatrzyła w tym schronie! Quote
iwona213 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 wrzucać ją do gazety na przyszły tydzień czy jeszcze czakamy?? jeśli tak to proszę o dobry tekst dla niej, jak tekst jest dobry psiak idzie do domu... kto napisze?? Quote
__Lara Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 iwona213 napisał(a):wrzucać ją do gazety na przyszły tydzień czy jeszcze czakamy?? jeśli tak to proszę o dobry tekst dla niej, jak tekst jest dobry psiak idzie do domu... kto napisze?? A jak długi ma być ten tekst? Quote
iwona213 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 mniej wiecej takie... Mam na imię Bella, mieszkam w schronisku w Gliwicach, to jest mój dom, nie pamiętam innego. Prawdopodobnie wyrzucił mnie ktoś jak byłam bardzo maleńka. Teraz szukam prawdziwego domku. Jestem spokojnym, łagodnym, grzecznym pieskiem, prawdziwym przytulakiem. Zostałam wysterylizowana, obiecuję, ze jak się mną zaopiekujesz nie będę sprawiała kłopotów. Tak bardzo chciałabym mieć swój domek, swojego Pana, swój koszyczek, miseczkę i chociaż jedną małą zabawkę... Quote
Jasza Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 Maciaszku, ja wlaśnie dlatego tutaj sie tak rozpisałam, bo wiedziałam, że Wy zrozumiecie! Dziękuję! Wiewiórko, pięknie piszesz o Iskierce! Biedna mała, trzy lata w schronisku, a co przedtem, to się tylko możemy domyslać... Wieści dobre, fajnie, że nie jest agresywna w stosunku do innych psow. To ważne. Laro, Ty tak fajnie o Kornelii napisałaś...może wymyślisz jakiś tekst dla Iskierki? Ja też coś dzisiaj naskrobię, ale nie wiem co mi z tego wyjdzie..:oops: Iwona213 - wrzucaj ją, wrzucaj!! Quote
Jasza Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 "Jak było kiedyś, kiedy byłam maleńką Iskierką – nie pamiętam. Nie pamiętam czy był przy mnie człowiek. Nie pamiętam dotyku jego dłoni, nie pamiętam jego głosu… Nie wiem, co stało się z moją mamą…. Jedyne co pamiętam, to strach i głód. Ciasną klatkę w schronisku. Brud i inne duże psy, które chyba mnie nie lubiły, bo jak tylko próbowałam zbliżyć się do miseczki z jedzeniem, gryzły mnie i odpędzały.. Nie wiem, jak długo to trwało, rany na mojej głowie zaczęły się już goić, więc chyba minęło dużo czasu… I nagle, zupełnie przypadkiem, Pewnego słonecznego dnia, ktoś wyciągnął mnie z klatki! Założył czerwoną obróżkę i zabrał ze sobą… Dalej się bałam, ale tak bardzo się cieszyłam, że zostawiam za sobą to straszne miejsce! Teraz leżę na miękkim kocyku i nie wiem, czy to wszystko mi się czasem nie śni? Czy ktoś mnie jeszcze pokocha? Już prawie mi się udało..już prawie…." Taki tekst. Może Lara wymyśli coś lepszego. Quote
__Lara Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Jasza napisał(a):Maciaszku, ja wlaśnie dlatego tutaj sie tak rozpisałam, bo wiedziałam, że Wy zrozumiecie! Dziękuję! Wiewiórko, pięknie piszesz o Iskierce! Biedna mała, trzy lata w schronisku, a co przedtem, to się tylko możemy domyslać... Wieści dobre, fajnie, że nie jest agresywna w stosunku do innych psow. To ważne. Laro, Ty tak fajnie o Kornelii napisałaś...może wymyślisz jakiś tekst dla Iskierki? Ja też coś dzisiaj naskrobię, ale nie wiem co mi z tego wyjdzie..:oops: Iwona213 - wrzucaj ją, wrzucaj!! Jasne, wieczorem spróbuję! :lol: Quote
Kisiaraf Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Jaszo tekst jest świetny :multi: Wczoraj Wiewiórka napisała dopiero wieczorkiem umówiłyśmy się na dzisiaj. Jade tak koło 14. Postaram foteczki wrzucić jak najwcześniej. Wieczorkiem porobie ogłoszenia z pięknym tekstem Jaszy :) Quote
Jasza Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 Dziękuję! Można by dorzucić do tego garść konkretow. Że jest średniego wzrostu, lagodna... No i zdjęcia jak będą! Już się nie mogę na nie doczekać! Quote
Kisiaraf Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Poznałam Iskierke jest CUDNA!!! Nie jest nawet tak strasznie wystraszona, w samochodzie siedziała grzeczniutko. Na smyczy strasznie ciągnie i nie zna żadnych komend. Jest bardzo przytulaśnym pieskiem. Na boku ma takie śmieszne maciupkie plamki z brązowej sierści. Biedna ma tą blizne po pogryzieniu na głowie ale jest widoczna dopiero po pochyleniu nad psiulkiem. Ja się poprostu zakochałam. Po jej poznaniu jestem 100% pewna, że to ta sama Iskierka co z banerka(właśnie te plameczki na boku ma) Właśnie wgrywają się fotki na fotosika-pewnie to troszke potrwa. Ja dziś mam gości więc nie mam szans teraz poogłaszać. Ale jak pójdą chętnie siąde do ogłoszeń. Czy możemy liczyć na allegro od jakiejś dobrej duszyczki? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.