ewelinabuck Posted September 28, 2013 Author Posted September 28, 2013 a tu z synciem w Londynie -maly ma juz prawie 3 miesiace Quote
Alicja Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 Po Bucku wogóle nie widać lat ,jest super :cool2: a Natusia podziwiam na FB ;) Quote
*Magda* Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 http://imageshack.us/a/img854/6423/d0n9.jpg :loveu: Quote
Asiaczek Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 Prawie 12 lat ma pies, a w ogóle po nim tych lat nie widac:) super sylwetka, temperament.... Pogratulować:) Pzdr. Quote
*Magda* Posted December 1, 2013 Posted December 1, 2013 http://imageshack.us/a/img401/8971/9az9.jpg jakie mam wielkie oczy :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted December 25, 2013 Posted December 25, 2013 Mały Rozkoszniak:) http://imageshack.us/a/img802/4357/c7e2.jpg pzdr. Quote
lucky23 Posted December 25, 2013 Posted December 25, 2013 :tree1::tree1::tree1: [FONT=arial black]Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku! [/FONT] Natalia & Kuchciak & Xena Quote
ewelinabuck Posted February 12, 2014 Author Posted February 12, 2014 (edited) [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/449x390q90/849/7395.jpg[/IMG] 21.03.2002-12.02.2014 [*] o godz 19.25 przegral walke z choroba [B]„Śpij piesku, śpij… już odpocząć trzeba Może będziesz miał swój kawałek nieba Może będzie tam piękniej niż tu teraz Może spotkasz tych, których tu już nie ma… Śnij, piesku śnij… w snach jest zawsze pięknie Ciepły dom, miejsca dość na twe wierne serce Przyjdzie czas spotkać się potarmosić uszy lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć Lecz dziś sobie śnij a czas łzy osuszy” Kocham Cie[/B] Edited February 12, 2014 by ewelinabuck Quote
Rinuś Posted February 12, 2014 Posted February 12, 2014 Już ppisałam na FB ale...no po prostu mnie zatkało...dawno mnie tak czyjaś śmierć nie wstrząsnęła... :( Na co Bucek chorował? Miał 12 lat, piękny wiek... Biegaj Bucusiu tam za Tęczowym Mostem...Ewelina trzymaj się... jeden z moich ulubionych psów z dogomanii... Swiat jest niesprawiedliwy :-( Quote
ewelinabuck Posted February 12, 2014 Author Posted February 12, 2014 mial nowotwor odbytu i doszly jeszcze nerki......dzis spuchly mu przednie lapy, byl juz przerazliwie chudy bo nie chcial jesc wypijal tylko hektolitry wody , postanowilam zeby dalej juz nie cierpial........... Quote
*Magda* Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 Przeczytałam o tych spuchniętych łapach i przypomniała mi się moja Tiamat-suka w typie ONka :placz: Też odeszła przez nowotwór :( Ja już wtedy byłam w Niemczech. Ona została z mamą, bo nie mogłam mieć psa w wynajętym mieszkaniu :shake: Wetka prawie codziennie przyjeżdżała do niej i ściągała jej wodę z tych łap. Wszystko po to, żeby doczekała mojego przyjazdu, żebym mogła się z nią pożegnać. Miałam być za 2 tygodnie. Tydzień przed moim przyjazdem, pies przestał wstawać na łapy. Poddałam się i zadzwoniłam do wetki, żeby pojechała jej dać zastrzyk, żeby już nie cierpiała :( Nie zdążyłam się z nią pożegnać :placz::placz: Minęło 10 lat, a to boli nadal tak samo :placz: Quote
ewelinabuck Posted February 13, 2014 Author Posted February 13, 2014 przykro mi [*] magdabroy ...... nie ma go..........:( jest godzina u nas prawie 8 -czas na spacer:( ....... Quote
justysiek Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 trzymaj się Ewelka:buzi: a Ty piesku biegaj bez bólu (*) to, że pozwoliłaś mu odejść by już nie cierpiał świadczy tylko o Twojej wielkiej miłości do niego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.