Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Isadora7 napisał(a):
Będa lepiej schodzić jak dacie jakieś zdjęcie, jakies informacje do dopisania.

Jeśli chodzi o mnie - w CK będę niestety dopiero tak jakoś za tydzień, więc nowych zdjęć nie zrobię do tego czasu, ale może ktoś inny się skusi
A jakie inne info by się przydały?

Posted

Sally (od Koanka) napisał(a):
Jeśli chodzi o mnie - w CK będę niestety dopiero tak jakoś za tydzień, więc nowych zdjęć nie zrobię do tego czasu, ale może ktoś inny się skusi
A jakie inne info by się przydały?


Co sie dzieje z psiakiem, co i czy było robione (badania itp)

Posted

W zeszłym tygodniu Nadziejka zażywała kąpieli;) Nieźle jej idzie pływanie.
Zachęcanie do chodzenia wywołuje jej sprzeciw i opór przeciwko dręceniu piesecka:evil_lol: Cwaniara porusza się całkiem nieźle, kiedy myśli, że nikt jej nie widzi, natomiast prowadzenie jej gdziekolwiek wymaga od "prowadzacza" sporo cierpliwości, bo pannica co kilka kroków się kładzie:razz:

Zdaniem niektórych Nadzieja wykombinowała sobie, że taka chora i biedna wywołuje współczucie, które przekłada się na skakanie wokół niej, podsuwanie najlepszych kąsków i miejscówkę w ciepłym pomieszczeniu - kto by z tego rezygnował?:evil_lol:

Posted

O tak ;) San ma rację ;)
Nadzieja chyba bardziej musi pokonać barierę psychiczną niż fizyczną. Jej jest tak dobrze. Jeść pod nos, pić pod nos, co nasika i wydali to posprzątają, kocyk wymienią...
Tak jak pisała San, Nadzieja w ubiegłym tygodniu była pływać, w tym tygodniu też pojedzie :) To taka forma rehabilitacji :)

Posted

Nowe fotki ze strony:







Czyż nie jest piękna? :loveu::loveu::loveu:

Martwi mnie suńka, skoro z jej psychiką jest tak źle...

Już 14 cegiełek a jeszcze 6 dni :multi:

Nie wiem nic o żadnych nowych badaniach. Wiem, że trwa rehabilitacja suńki (po operacji) i że zmuszona całkiem nieźle chodzi... Na stronie jest informacja, że "Niestety – kondycja psychiczna Nadziei jest bardzo zła i rekonwalescencja po zabiegu znacznie się opóźnia. Nasza podopieczna sama nie wykazuje chęci współpracy – dopiero zmuszona do chodzenia pokazuje, że wychodzi jej to świetnie. Wierzymy, że Nadzieja w końcu się przełamie i rehabilitacja ruszy do przodu."

Chciałabym ją odwiedzić, ale teraz ciężko. Nie wiem, kiedy mi się to uda.

Posted

Mamy sytuację krytyczną - grozi nam likwidacja schroniska!
Sytuacja jest bardzo skomplikowana i niepewna. Wiem jedno - w każdej sytuacji, cokolwiek się stanie, musimy wyadoptować jak najwięcej psów! Wiem, że wiele już pomogliście, ale jestem zmuszona znowu prosić was o pomoc - zwłaszcza ogłoszeniową i jakąkolwiek inną, jaka mogłaby pomóc znaleźć Nadziejce dom i już w nowym domu kontynuować rehabilitację...

Posted

Dopóki mamy siły do walki o tę istotę ona będzie miała nadzieję:loveu::loveu::loveu:
Pamiętajcie, że jeśli nie my to nikt inny nie wyciągnie do niej pomocnej dłoni:-(:-(

A oto zdjęcia z dzisiaj z zza krat ale specjalnie takie zrobiłam aby oddać dodatkowo smutek jakim ta sunia jest przepełniona, dookoła psiaki skaczą, szczekają a Ona leży i patrzy smutno tak jak by patrzyła na to z innej perspektywy :-(:-( Serce pęka:placz::placz:





Posted

Hopaj Mała !!!
Jutro się widzimy. Masażyk, spacerki i te sprawy.
Wytarmosimy uszka.

LIKWIDACJA AZYLU !!! :placz:
PODZIEL SIĘ SERCEM.
TROCHĘ MIŁOŚCI I CIEPŁY DOMEK POTRZEBNY DLA MAŁEJ OD ZARAZ.

Posted

Jak Szachrajka wrzuci zdjęcia to zobaczycie jak bardzo zmieniła się Nadziejka. Już sobie truchta, podbiega, poszliśmy na taki maleńki spacerek :multi: Była cudna. Zdarza jej się, że podejdzie do wolontariusza Z WŁASNEJ WOLI... Nadal najchętniej leżałaby w kuchni i się nie ruszała, ale te takie drobne rzeczy, to że podejdzie, że kawałek potruchta, daje nadzieję... Gdyby znalazł się tylko ktoś, dla kogo znalazłaby siłę (zarówno w sensie dosłownym jak i przenośnym), by ćwiczyć te nóżki, to już byłoby całkiem pięknie... Fizycznie jest z nią coraz lepiej, tylko psychika...
KTO DA JEJ POWÓD BY WALCZYĆ?

Posted

Nadziejka dziś wypuszczona z kojca pierwszy raz zaczęła biegać po terenie schroniska, a nie chciała uciekać do kuchni! :)

Jak tylko przechodzi się koło jej kojca to stoi i czeka, żeby ją pogłaskać... no i ten jej zabójczy uśmiech...rozbrajający... :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...