Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Informacja z 11 września

[quote name='Sally (od Koanka)']Podobno domek fajny, tacy bardzo zaangażowani. Ale biedni na razie muszą ją na 3 piętro wnosić :crazyeye:
Trzymam kciuki, że nauczy się po nich chodzić.


Informacja z 17 września
[quote name='Sally (od Koanka)']
Mamy sytuację krytyczną - grozi nam likwidacja schroniska!
Sytuacja jest bardzo skomplikowana i niepewna. Wiem jedno - w każdej sytuacji, cokolwiek się stanie, musimy wyadoptować jak najwięcej psów! Wiem, że wiele już pomogliście, ale jestem zmuszona znowu prosić was o pomoc - zwłaszcza ogłoszeniową i jakąkolwiek inną, jaka mogłaby pomóc znaleźć Nadziejce dom i już w nowym domu kontynuować rehabilitację...

Informacja z 7 września

[SIZE=2]Nadal trwa także rehabilitacja Nadziei – suczki u której przeprowadzono skomplikowany zabieg nastawiania zwichniętych łap. Niestety – kondycja psychiczna Nadziei jest bardzo zła i rekonwalescencja po zabiegu znacznie się opóźnia. Nasza podopieczna sama nie wykazuje chęci współpracy – dopiero zmuszona do chodzenia pokazuje, że wychodzi jej to świetnie. Wierzymy, że Nadzieja w końcu się przełamie i rehabilitacja ruszy do przodu.. (cytat ze strony)


________________________________________________



Psina trafiła do nas tylko i wyłącznie dzięki pewnej Pani, która jako jedyna spośród setek osób przejeżdżających obok zwróciła na Nią uwagę. Nasza podopieczna PRZEZ TYDZIEŃ czołgała się przy skrzyżowaniu w Siewierzu, w okolicach głównej drogi prowadzącej do Warszawy.Codziennie przejeżdża tam mnóstwo osób, ale nikt poza tą jedną osobą nie zareagował. Suczka leżała tam w upale, w deszczu, w dzień i w nocy coraz bardziej tracąc siły. Zaraz obok był sklep, bar, domy - wszystkim podobno było jej żal, ale nikt nie zamierzał nic z tym zrobić! Psinka czołgała się lub leżała i czekała, czekała, czekała... Z informacji jakie uzyskaliśmy wynika, że została w tym miejscu wyrzucona z samochodu - pomimo tak potwornego losu, jaki zgotował jej "właściciel" suczka nie ruszyła się z miejsca i ciągle z nadzieją wypatrywała kogoś, kto nigdy już po nią nie wrócił. Nie mogliśmy zatem nazwać jej inaczej niż NADZIEJA.



Okazało się, że Nadzieja w wyniku urazu (najprawdopodobniej wypadku samochodowego) nie potrafi w ogóle chodzić, tylko się czołga i to z trudnością. Ten stan musiał trwać minimum 3-4 tygodnie. Prawdopodobnie dlatego została porzucona - właścicielom żal było pewnie pieniędzy na leczenie i trzymanie takiego darmozjada (tak niestety traktowane są na wsiach psy...).


Zaraz gdy otrzymaliśmy telefon z informacją o psiaku wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na miejsce. Przy Nadziei cały czas czekała Osoba, która ją znalazła - Pani ta nakarmiła suczkę, uspokajała ją.. Suczka została przez nas natychmiast zabrana i następnego dnia (interwencja miała miejsce w nocy) pojechała do weterynarza na pełną diagnostykę. Okazało się, że Nadzieja ma bardzo silne zwichnięcie stawów, jednego w przedniej łapie, drugiego w tylnej. Przy każdej próbie podniesienia się lub chodu kości tarły o siebie powodując ogromny ból. Próba ręcznego nastawienia kości na odpowiednie pozycje nie powiodła się, dlatego weterynarz podjął decyzję o operacji.




W poniedziałek Nadzieja przeszła bardzo skomplikowaną, 7 - godzinną operację! Obecnie potrzebuje dużo spokoju i łagodnego, cierpliwego podejścia, gdyż po takim zabiegu, pomimo silnych leków, psu towarzyszy ból. Możemy tylko wyobrazić sobie jak bardzo cierpiała suczka - w pierwszych dniach po przyjęciu, jeszcze przed operacją nie było z nią żadnego kontaktu, Nadzieja nie chciała być dotykana, warczała, pokazywała zęby, obawialiśmy się, że ma bardzo trudny charakter, nie jest oswojona z człowiekiem i współpraca z nią po operacji będzie na prawdę trudna. Tymczasem, gdy tylko poczuła się lepiej, okazało się, że jest to niezwykle łagodna i pogodna psinka, która pozwala robić przy sobie dosłownie wszystko. Dzisiaj zrobiła pierwsze postępy - o własnych siłach przeszła kilka kroków!
(cytat ze strony)






Teraz Nadzieję czeka jeszcze długie leczenie, oraz rehabilitacja!!!


Pieniądze wpłacać można na konto:
Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt"
ul.Korczaka 9/6
42-600 Tarnowskie Góry
PKO BP 73 1020 2368 0000 2402 0161 3033
z dopiskiem - Dla Nadziei


Proszę o pomoc dla niej! To naprawdę świetna suczka...



Album zdjęć Nadziei:
Picasa Web Albums - sarewa1 - Nadzieja#

BANEREK


[quote name='Sally (od Koanka)']Coś mi nie idzie ten banerek... Zrobiłam parę, ale żaden mi się nie podoba...
Wrzucę je, ale mam nadzieję, że ktoś zrobi jeszcze...







Z nowym zdjęciem


Dziękujemy za pomoc :loveu::
Jkp - 200

Dziękujemy za ogłoszenia
Majqa
www.owi.pl
www.drobne.centrumofert.pl
www.olx.pl
www.przygarnijzwierzaka.pl
www.kokosy.pl
Alegratka.pl
www.bono-polska.pl
www.pineska.pl
www.neeon.pl
www.dwukropek.pl

telezoo
Vegie
www.adopcjapsa.pl
www.eoferty.com.pl
www.kupiepsa.pl
www.argetto.pl
www.gumtree.pl
www.ojoj.pl
Zwierzęta | i-Bazar.pl
www.rozglos.net

www.oglosze.pl
www.psy.elk.pl
www.ogloszenia.aleokazja.pl
www.najpewniej.pl
www.petworld.pl
www.oglosili.pl
www.petsy.pl
Gablota - Ogłoszenia Darmowe
www.nalepka.info
www.szerlok.pl

Piękne allegro cegiełkowe, za które bardzo dziękujemy Isadorze7 :loveu:
Ma tylko nadzieję i okrucieństwo wspomnień. (736482880) - Aukcje internetowe Allegro

I wyżróżnione allegro by Ihabe :loveu:
Nadzieja mix owczarka gaśnie w schronisku (737663536) - Aukcje internetowe Allegro

Tekst do ogłoszeń, napisany również przez wspaniałą Majqę jest w 42 poście

I za to, że po prostu jesteście też dziękujemy :loveu:
Nie opuszczajcie Nadziei i niech nadzieja was nie opuszcza!

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam nadzieję ,że w nagrode za dzielność Nadzieja doczeka sie prawdziwego domu. Temu KOMUS kto jedyny sie przejął jej losem bardzo dziękuje za ... bycie ludzkim.Przelałam dziś 200 dla suczki .

Posted

jkp napisał(a):
Mam nadzieję ,że w nagrode za dzielność Nadzieja doczeka sie prawdziwego domu. Temu KOMUS kto jedyny sie przejął jej losem bardzo dziękuje za ... bycie ludzkim.Przelałam dziś 200 dla suczki .


Dziękuję ogromnie w imieniu Nadziei :loveu::loveu::loveu:

Posted

Postaram się udziubać jakiś banerek, chociaż nie jestem specjalnie zdolna w tej kwestii. Gdyba jakaś zdolniejsza ciotka się tu zjawiła, to byłabym wdzięczna...
Nie wiem, co dokładnie dostaje Nadzieja teraz. Wiem tylko, że przeszła 7 godzinną operację. Postaram się jednak wszystko wywiedzieć.
Dla mnie to wszystko jest jakieś niemożliwe. Jak ludzie mogli ją zostawić tyle czasu w takim cierpieniu?! :shake:
Dziękuję wam wszystkim, że tu jesteście :loveu:. Nie opuszczajcie Nadziei i niech nadzieja was nie opuszcza...

Idę dziubać banerek

Posted

Zdjęcia miały być i są, tyle, że na aparacie...
Zrobiłam Nadziei kilka jak leży, kilka jak je i kilka jak stoi ;)
Za to nie mam kabla do aparatu :roll: postaram się jutro coś wykombinować...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...