Sally (od Koanka) Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Informacja z 11 września [quote name='Sally (od Koanka)']Podobno domek fajny, tacy bardzo zaangażowani. Ale biedni na razie muszą ją na 3 piętro wnosić :crazyeye: Trzymam kciuki, że nauczy się po nich chodzić. Informacja z 17 września [quote name='Sally (od Koanka)'] Mamy sytuację krytyczną - grozi nam likwidacja schroniska! Sytuacja jest bardzo skomplikowana i niepewna. Wiem jedno - w każdej sytuacji, cokolwiek się stanie, musimy wyadoptować jak najwięcej psów! Wiem, że wiele już pomogliście, ale jestem zmuszona znowu prosić was o pomoc - zwłaszcza ogłoszeniową i jakąkolwiek inną, jaka mogłaby pomóc znaleźć Nadziejce dom i już w nowym domu kontynuować rehabilitację... Informacja z 7 września [SIZE=2]Nadal trwa także rehabilitacja Nadziei – suczki u której przeprowadzono skomplikowany zabieg nastawiania zwichniętych łap. Niestety – kondycja psychiczna Nadziei jest bardzo zła i rekonwalescencja po zabiegu znacznie się opóźnia. Nasza podopieczna sama nie wykazuje chęci współpracy – dopiero zmuszona do chodzenia pokazuje, że wychodzi jej to świetnie. Wierzymy, że Nadzieja w końcu się przełamie i rehabilitacja ruszy do przodu.. (cytat ze strony) ________________________________________________ Psina trafiła do nas tylko i wyłącznie dzięki pewnej Pani, która jako jedyna spośród setek osób przejeżdżających obok zwróciła na Nią uwagę. Nasza podopieczna PRZEZ TYDZIEŃ czołgała się przy skrzyżowaniu w Siewierzu, w okolicach głównej drogi prowadzącej do Warszawy.Codziennie przejeżdża tam mnóstwo osób, ale nikt poza tą jedną osobą nie zareagował. Suczka leżała tam w upale, w deszczu, w dzień i w nocy coraz bardziej tracąc siły. Zaraz obok był sklep, bar, domy - wszystkim podobno było jej żal, ale nikt nie zamierzał nic z tym zrobić! Psinka czołgała się lub leżała i czekała, czekała, czekała... Z informacji jakie uzyskaliśmy wynika, że została w tym miejscu wyrzucona z samochodu - pomimo tak potwornego losu, jaki zgotował jej "właściciel" suczka nie ruszyła się z miejsca i ciągle z nadzieją wypatrywała kogoś, kto nigdy już po nią nie wrócił. Nie mogliśmy zatem nazwać jej inaczej niż NADZIEJA. Okazało się, że Nadzieja w wyniku urazu (najprawdopodobniej wypadku samochodowego) nie potrafi w ogóle chodzić, tylko się czołga i to z trudnością. Ten stan musiał trwać minimum 3-4 tygodnie. Prawdopodobnie dlatego została porzucona - właścicielom żal było pewnie pieniędzy na leczenie i trzymanie takiego darmozjada (tak niestety traktowane są na wsiach psy...). Zaraz gdy otrzymaliśmy telefon z informacją o psiaku wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na miejsce. Przy Nadziei cały czas czekała Osoba, która ją znalazła - Pani ta nakarmiła suczkę, uspokajała ją.. Suczka została przez nas natychmiast zabrana i następnego dnia (interwencja miała miejsce w nocy) pojechała do weterynarza na pełną diagnostykę. Okazało się, że Nadzieja ma bardzo silne zwichnięcie stawów, jednego w przedniej łapie, drugiego w tylnej. Przy każdej próbie podniesienia się lub chodu kości tarły o siebie powodując ogromny ból. Próba ręcznego nastawienia kości na odpowiednie pozycje nie powiodła się, dlatego weterynarz podjął decyzję o operacji. W poniedziałek Nadzieja przeszła bardzo skomplikowaną, 7 - godzinną operację! Obecnie potrzebuje dużo spokoju i łagodnego, cierpliwego podejścia, gdyż po takim zabiegu, pomimo silnych leków, psu towarzyszy ból. Możemy tylko wyobrazić sobie jak bardzo cierpiała suczka - w pierwszych dniach po przyjęciu, jeszcze przed operacją nie było z nią żadnego kontaktu, Nadzieja nie chciała być dotykana, warczała, pokazywała zęby, obawialiśmy się, że ma bardzo trudny charakter, nie jest oswojona z człowiekiem i współpraca z nią po operacji będzie na prawdę trudna. Tymczasem, gdy tylko poczuła się lepiej, okazało się, że jest to niezwykle łagodna i pogodna psinka, która pozwala robić przy sobie dosłownie wszystko. Dzisiaj zrobiła pierwsze postępy - o własnych siłach przeszła kilka kroków! (cytat ze strony) Teraz Nadzieję czeka jeszcze długie leczenie, oraz rehabilitacja!!! Pieniądze wpłacać można na konto: Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt" ul.Korczaka 9/6 42-600 Tarnowskie Góry PKO BP 73 1020 2368 0000 2402 0161 3033 z dopiskiem - Dla Nadziei Proszę o pomoc dla niej! To naprawdę świetna suczka... Album zdjęć Nadziei: Picasa Web Albums - sarewa1 - Nadzieja# BANEREK [quote name='Sally (od Koanka)']Coś mi nie idzie ten banerek... Zrobiłam parę, ale żaden mi się nie podoba... Wrzucę je, ale mam nadzieję, że ktoś zrobi jeszcze... Z nowym zdjęciem Dziękujemy za pomoc :loveu:: Jkp - 200 Dziękujemy za ogłoszenia Majqa www.owi.pl www.drobne.centrumofert.pl www.olx.pl www.przygarnijzwierzaka.pl www.kokosy.pl Alegratka.pl www.bono-polska.pl www.pineska.pl www.neeon.pl www.dwukropek.pl telezoo Vegie www.adopcjapsa.pl www.eoferty.com.pl www.kupiepsa.pl www.argetto.pl www.gumtree.pl www.ojoj.pl Zwierzęta | i-Bazar.pl www.rozglos.net www.oglosze.pl www.psy.elk.pl www.ogloszenia.aleokazja.pl www.najpewniej.pl www.petworld.pl www.oglosili.pl www.petsy.pl Gablota - Ogłoszenia Darmowe www.nalepka.info www.szerlok.pl Piękne allegro cegiełkowe, za które bardzo dziękujemy Isadorze7 :loveu: Ma tylko nadzieję i okrucieństwo wspomnień. (736482880) - Aukcje internetowe Allegro I wyżróżnione allegro by Ihabe :loveu: Nadzieja mix owczarka gaśnie w schronisku (737663536) - Aukcje internetowe Allegro Tekst do ogłoszeń, napisany również przez wspaniałą Majqę jest w 42 poście I za to, że po prostu jesteście też dziękujemy :loveu: Nie opuszczajcie Nadziei i niech nadzieja was nie opuszcza! Quote
auraa Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Biedna:-(. To cierpienie w oczach jest przerażające. Quote
Dorothy Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 o rety. Biedna i piekna. Ma takie niesamowite oczy! Quote
Sally (od Koanka) Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 Dziękuję Wam, że jesteście :loveu: Quote
Macho Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Jutro postaram się zrobić Nadziei kilka nowych fotek :) Dodam tylko, że jak widzi smaczne jedzonko to się uśmiecha ;) Quote
Dorothy Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 to dobry znak:-) co mowi lekarz? kiedy bedzie mogla stanac na nogi i szukac domu? Quote
Sally (od Koanka) Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 Jutro też postaram się być w CK i odwiedzić Nadzieję... Quote
Ukryty Smok Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Witam! Melduję się na wątku. Dobrze rozumiem cierpienie suczki...:-( Pzdr, Ukryty Smok Quote
Sally (od Koanka) Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 auraa napisał(a):dobrze, że jest lepiej! Niestety nadal potrzebne jest leczenie... a ono wymaga środków :-( Quote
szachrajka14 Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 ale będzie dobrze mamy tyle aniołów schroniskowych i tych które pomagają choc nie są wolontariuszami że nie może byc inaczej Quote
jkp Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 Mam nadzieję ,że w nagrode za dzielność Nadzieja doczeka sie prawdziwego domu. Temu KOMUS kto jedyny sie przejął jej losem bardzo dziękuje za ... bycie ludzkim.Przelałam dziś 200 dla suczki . Quote
Sally (od Koanka) Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 jkp napisał(a):Mam nadzieję ,że w nagrode za dzielność Nadzieja doczeka sie prawdziwego domu. Temu KOMUS kto jedyny sie przejął jej losem bardzo dziękuje za ... bycie ludzkim.Przelałam dziś 200 dla suczki . Dziękuję ogromnie w imieniu Nadziei :loveu::loveu::loveu: Quote
Sally (od Koanka) Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 Postaram się udziubać jakiś banerek, chociaż nie jestem specjalnie zdolna w tej kwestii. Gdyba jakaś zdolniejsza ciotka się tu zjawiła, to byłabym wdzięczna... Nie wiem, co dokładnie dostaje Nadzieja teraz. Wiem tylko, że przeszła 7 godzinną operację. Postaram się jednak wszystko wywiedzieć. Dla mnie to wszystko jest jakieś niemożliwe. Jak ludzie mogli ją zostawić tyle czasu w takim cierpieniu?! :shake: Dziękuję wam wszystkim, że tu jesteście :loveu:. Nie opuszczajcie Nadziei i niech nadzieja was nie opuszcza... Idę dziubać banerek Quote
Sally (od Koanka) Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 Coś mi nie idzie ten banerek... Zrobiłam parę, ale żaden mi się nie podoba... Wrzucę je, ale mam nadzieję, że ktoś zrobi jeszcze... Quote
Sally (od Koanka) Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 Dorothy napisał(a):piekna sunia, zaglądam, Oj tak, piękna :loveu: Quote
Sally (od Koanka) Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 Dobranoc kochana :loveu: Quote
Sally (od Koanka) Posted August 16, 2009 Author Posted August 16, 2009 auraa napisał(a):podnoszę sunieczkę!!!!!!!!!! I ja też! ;) Quote
Macho Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Zdjęcia miały być i są, tyle, że na aparacie... Zrobiłam Nadziei kilka jak leży, kilka jak je i kilka jak stoi ;) Za to nie mam kabla do aparatu :roll: postaram się jutro coś wykombinować... Quote
Sally (od Koanka) Posted August 18, 2009 Author Posted August 18, 2009 Macho napisał(a):Fotki są na kompie! :) Później wrzucę :) Tak! Tak! Tak! Ale jeszcze dzisiaj? Bo jutro wyjeżdżam... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.