ihabe Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 [video=youtube;tROOR16CIF0]http://www.youtube.com/watch?v=tROOR16CIF0[/video] ten filmik powie Wam jak bardzo kochałam Pixelka. Pixelek!!!!:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
ihabe Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Kochana Fizia poniżej napisała: "Ci, których kochamy nie umierają, bo Miłośc to Nieśmiertelność" to wspaniałe słowa, będę je pamiętała...... Quote
yashica Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Wzruszyłam się... na prawdę dziękuje Wam ,w swoim imieniu,że zaopiekowaliście się Pikselkiem. Większośc ludzi porzuca psy z róznych względów- większośc nie chcę zgodzić się na adopcje z racji wieku psiaka. Miał u Was wspaniałe 4miesiące życia. I wiesz co?Myślę,że mimo tego,iż nie byłaś z Nim do końca to on wie jak wiele dla Was znaczył. Moja Figa także odeszła 4sierpnia br. Właściwie w nocy z 4/5 sierpnia o 2:22 w nocy. była z nami 10,5roku... i dla nas jej odejście było także wielkim szokiem. Cieszy mnie,że Piksel był z Wami i że dożył tak sędziwego wieku. Cieszy mnie to,że są jeszcze tacy ludzie jak Wy. Pozdrawiam ciepło!i myślę o Pikselku. Quote
zmierzchnica Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Biedny Pixelek...:-( Ale na ten krótki czas, na chwilę, był szczęśliwy. Miał na kogo czekać, miał kogo witać, w kogo się wtulić... To Wasza zasługa. Gratuluję serca, odwagi i siły - bo niełatwo przyjąć takiego staruszka ze świadomością, że nie będzie przy nas zbyt długo... Jak się cieszę, że byliście przy nim, że te ostatnie dni spędził kochany! To tak wiele znaczy... W lipcu znalazłam bardzo starą, zaniedbaną cocker spanielkę. Była głucha, ślepa, chora na serce, z ogromną raną z tyłu. Leżała na drodze - zostawiona, żeby ktoś ją przejechał. "Właścicielowi" nawet nie chciało się skrócić jej cierpienia. Zrobił to weterynarz, do którego sunię zawiozłam... To było takie okropne - nie mogłam nic jej dać. Ona mnie nie znała, nie rozpoznawała, a ja byłam przy jej śmierci i nie mogłam jej dać nawet odrobiny miłości i poczucia bezpieczeństwa! Nie mogłam uspokoić słowem, mój dotyk - obcy dotyk, ją przerażał... Dlatego w Waszym cierpieniu za Pixelkiem niech będzie proszę odrobina radości - bo to cierpienie wskazuje na to, że go kochaliście. Że on kochał Was. Piszesz, że przy jego odejściu nie było Cię przy nim... Ale byłaś przez cały ten czas. On się nie bał, bo wiedział, że jesteś - nawet jeśli nie przy nim, to gdzieś jesteś. Tak jak zostawiony na chwilę pies nie boi się, bo wie, że właściciel jest, nawet jeśli go nie widzi. To przecież bardzo ważne, to poczucie, że nie jest sam... Dlatego współczuję Wam z całego serca, ale i trochę cieszę się - że byliście przy nim do końca. I dziękuję, że dajecie mi i innym wiarę, że są ludzie, którzy mają w sercu tak wiele miłości, by dać ją nawet małemu, zapomnianemu, staremu pieskowi... Pixelku [*] Quote
ihabe Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 zmierzchnica napisał(a):Biedny Pixelek...:-( Ale na ten krótki czas, na chwilę, był szczęśliwy. Miał na kogo czekać, miał kogo witać, w kogo się wtulić... To Wasza zasługa. Gratuluję serca, odwagi i siły - bo niełatwo przyjąć takiego staruszka ze świadomością, że nie będzie przy nas zbyt długo... Pixelku Wiesz wtedy o tym nie myślałam. Nie myślałam też , że przez 4 miesiace mozna tak pokochać psa, mozna tak bardzo się zbliżyć i to do dziadka, niewidomego, prawie głuchego i bardzo chorego. Ale każdy dzień dawał nam nowe doświadczenia i poznawaliśmy się. Moje pozostałe psiaki ( 3) były zazdrosne, że często brałam go na ręce i przytulałam, czesałam jego sierść albo poprostu siedziałam z nim. Teraz psiaki zrozumiały dlaczego to robiłam:-(:-( Dziękuję Wam za słowa tak ciepłe. Quote
Energy Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Pixelku maleńki (*) biegaj po tęczowych łąkach... Ihabe bardzo, bardzo mi przykro:-(:-(:-( Quote
ihabe Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 yashica napisał(a): Moja Figa także odeszła 4sierpnia br. Właściwie w nocy z 4/5 sierpnia o 2:22 w nocy. była z nami 10,5roku... i dla nas jej odejście było także wielkim szokiem. Cieszy mnie,że Piksel był z Wami i że dożył tak sędziwego wieku. Cieszy mnie to,że są jeszcze tacy ludzie jak Wy. Pozdrawiam ciepło!i myślę o Pikselku. Jestem z Tobą kochana w Twoim nieszczęściu tak samo jak Ty. Nie ważne czy psiak był z nami miesiąc czy 10 lat. Figunia i Pixelek były przez nas kochane i wiedziały, ze są bezpieczne. Figuniu:placz: Quote
Energy Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Ihabe Pixelek dobrze wiedział, że go kochacie i czuł się u Was bezpiecznie. Zresztą trafił do super domu. Myślę, że może chciał odejść podczas Twojej nieobecności żeby nie widzieć Twojej rozpaczy... Quote
clo Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 iwonko ja juz ci napisalam w mailu co mysle..i jak jest mi glupio..j do ciebie o sprawach bierzacych..najpierw glupiego maila..a tu taka tragedia..nie wiedzialam przepraszam...chce tylko powiedziec ,ze dzieki temu iz mialam przyjemnosc cie poznac osobiscie to wiem,jak cudowna jestes osoba i wiem tez ,ze pikselek lepiej nie mogl trafic..a. te 4 miesiace..to byly napewno 4 najlepsze miesiace jego zycia..jestescie wspanialymi ludzmi i niesamowita rodzina..i teraz pikselek bedzie nad wami czuwal..i sie wami opiekowal tam z groy tak jak wy opiekowaliscie sie nim..on niebo mial u was..tak samo jak figusia u yashici...te psy znaly juz wczesniej teczowy most bo raj znalazly juz na ziemi...i teraz z gory sie wmai opiekuja i czekaja by kiedys znow sie spotkac.. Quote
fizia Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 "Ci, których kochamy nie umierają, bo Miłośc to Nieśmiertelność" E. Dickinson Iwonko tak mi przykro...:-( Coż więcej mogę napisać - wiem niestety jakie to uczucie stracić takiego przyjaciela... Clo ma rację - Pixelek, Figusia miały Niebo na ziemi - pozostaje tylko życzyć innym psiakom, żeby trafiały do tak wspaniałych Domów. Daliście Pixelkowi najszczęśliwszy chwile, o jakich być może zawsze marzył. Mieliście odwagę Go pokochać, mimo, że wspólnego czasu było już niewiele - i za to należy się Wam ogromny szacunek. Trzeba wierzyć w to, że teraz jest szczęśliwy, nic Go już nie boli i zawsze będzie z Wami. Pixelku kochany... Quote
ihabe Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 [quote name='Energy']Ihabe Pixelek dobrze wiedział, że go kochacie i czuł się u Was bezpiecznie. Zresztą trafił do super domu. Myślę, że może chciał odejść podczas Twojej nieobecności żeby nie widzieć Twojej rozpaczy... ale ja go tak bardzo prosiłam przed wyjazdem aby na mnie czekał. Długo go tuliłam i płakałam prosząc. Mój Piotruś mąż jest bardzo wspaniałym człowiekiem i walczy razem ze mną o lepsze życie psiaków ale wtedy to juz miał mnie lleko dość i mówił, żebym się nie wygłupiała, że juz musimy jechać, że dzieci czekają....że z Pixelkiem wszystko będzie ok:-( Pixelek jak wyjechałam podobno, tak mówi moja mama, która się opiekowała psiakami u mnie podczas mojej nieobecności, bardzo tęsknił, truptał jak szalony i nie mógł sobie znaleźć miejsca. A potem nagle się pogorszyło, nie przyjmował juz tabletek i przestał jeść. Lekarz jak przyszedł do nas na wizytę stwierdził,że Pixelek juz bardzo cierpi i że ma wewnętrzne krwawienie, wątroba juz przestała funkcjonować i podjął decyzję o eutanazji, gdyż tak się z nim umówiłam, że to On zadecyduje. Wiem, że podjął dobrą decyzję gdyż 4krotnie ratował Pixelka i stawiał go na nogi, dając mu zamiast miesiąca aż 4 miesiące. Dając Pixelkowi i mnie wspaniałe 4 miesiące, których nigdy nie zapomnę:-(:-( Ale gdy patrzę na jego zdjęcia to płaczę od razu, gdyż tak bardzo chciałabym go przytulić:-(:-( Quote
Moria Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Iwonko i napewno jeszcze go przytulisz i spotkacie sie tylko teraz on czeka na ciebie. Jesteście cudownymi ludzmi. Serdecznie pozdrawiam. Quote
ihabe Posted August 18, 2009 Author Posted August 18, 2009 Pixelek, żyje w moim sercu każdego dnia. Jest psiak, który tak jak Pixelek kiedyś potrezbuje pomocy: http://www.dogomania.pl/forum/f1159/misiek-przezyl-wlasna-smierc-teraz-pilnie-prosi-o-finanse-na-hotelik-pabianice-141975/index12.html Proszę zajrzyjcie na wątek, pomóżmy mu:-( Quote
ihabe Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 ktoś powiedział, że czas uleczy wszystkie rany. Moja jednak tak wolno się leczy :-( Pixelku:placz: Quote
ihabe Posted August 25, 2009 Author Posted August 25, 2009 Och Pixelku Ciężko mi przychodzi nie myśleć o Tobie mój futrzaku kochany :-(:-( Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie, choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze . Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko . . . A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę : on w r ó c i . Choć może w innym futerku . [Franciszek Klimek] Quote
ihabe Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Pixelku, to juz dwa miesiące jak Cię nie ma przy mnie.:-(:-(:-( Twoją obecność czuję na każdym kroku ale tak bardzo mi Ciebie brakuje kochany mój pieseczku:-(:-(:-( Quote
clo Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 iwonko pamietamy o pixelku....napewno jest mu teraz dobrze i z gory cie obserwuje:)i czuwa Quote
ihabe Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Klaudusiu, jak to miło spotkać się na wątku Pixelka:loveu: Pamiętasz jak zawoizłam Gufiaczka do Wioli, to był mój debiut na Dogo?:loveu: No i właśnie w drodze powrotnej pojechalam po Pixelka, tam go zobaczyłam pierwszy raz i wieczorem był juz u nas:loveu::loveu::loveu: Ciężko mi jest bez niego:-(:-( Mówcie co chcecie ale bez Niego to juz nie jest to samo:-(:-( zaczęłam redagować swoją stronkę www.bezdomnepsy.pl, jeśli chcesz abym tam wrzuciła jakiegos Twojego psiaka to daj znać... buziaki Quote
clo Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 o iwonko nic nie mowilas ,z emasz strone;)a czy moge sie podlaczyc i tez jakos pomagac?:)))no wlasnie pamietam jak wiozlas gufiaczka...nigdy ci tego nie zapomne bo jestem dozgonnie wdzieczna:))))tyle nam pomoglas..trzeba iwonko bysmy nadal dzialaly razem bo nam ciezko z fizia bez ciebie;(tak zawsze milej i razniej:))a ta stronka jest dla wszystkich psow?w razie co sluze pomoca tez graficznie tzn moze nie do konca ja ale moj maciek:))bo on robi strony internetowe:))mozna by jakos polaczyc sily:)) w razie co pisz do mnie na maila kstawyska@poczta.onet.pl to wszystko obgadamy:)) bo ja mam kilka kandydatow:))) a co do pixelka to wyobrazam sobie jak musi ci byc ciezko...i ja wiem ,ze te nasze slowa to tylko marna pociecha...bo ta pustka co zostaje jest najgorsza...ale dalas mu tyle szczescia na starosc na te ostatnie chwile ,ze lepiej nie mogl trafic! Quote
clo Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 nie wiedzialam,ze to wlasnie wracajac od gufiaczka wzieliscie pikselka...to byl piekny dzien dwa psy,dwa starenkie dziadki...i tyle szczescia dla nich... moj pikselek imiennik twojego jest jeszcze mlody ale chyba jest cos w tym imieniu nawet;)bo on tez jest taka rybka najkochansza moja:) Quote
fizia Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Rzeczywiście to był jakiś magiczny dzień dla tych dziadeczków Ihabe - wielkie dzięki dla Was!!!:loveu: A stronka super, oby pomogła jak największej ilości psiaków! Quote
Moria Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Napiszę że od przyjazdu Gufiego raczej zaraz po przyjezdzie Gufiego wszystko sie pokreciło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.