Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

deer_1987 napisał(a):
No ja akurat zawsze mialam takiego spokojnego psa to roznicy nie widze :) Wyglaszcz mordke!

No właśnie. Pokazywałam te film kilku osobom, za każdym razem słyszałam pytanie "yyy a co tutaj jest nadzwyczajnego ?" ... Po prostu mam bardzo zestresowanego psa, o czym wiedziałam, ale jakoś teraz dotarło to do mnie

Posted

[FONT=Georgia]:roll: wyobrażam sobie że cięzko Ci się patrzy na tak odmienioną Borę, pewnie stale zastanawiasz się czy aby na pewno wszystko jest tak jak powinno być ... trzymaj się Madzia i wygłaskaj Borę[/FONT]

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]:roll: wyobrażam sobie że cięzko Ci się patrzy na tak odmienioną Borę, pewnie stale zastanawiasz się czy aby na pewno wszystko jest tak jak powinno być ... trzymaj się Madzia i wygłaskaj Borę[/FONT]

Tak, patrzę na nią i po prostu jej nie poznaję. Moja mama jest przerażona jej stanem. Była z nią właśnie na dworze, to wróciła strasznie zmartwiona. Uważa że to leczenie jest złe, że nie tak powinna się zachowywać... Sama już nie wiem co mam o tym myśleć.
Wykiziam małą od Cioci Żonkilowej.

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]Uważam że czasami warto zaufać wetowi...szczególnie jak się ma do czynienia z na prawdę dobrym i kompetentnym człowiekiem.[/FONT]

Komuś ufać trzeba. Mnie się już wszystkie pomysły pokończyły. Teraz czas na większą artylerię.

Posted

B po staremu. Apetyt ma po byku ;) Mniej sika - oszczędza mnie w nocy - chyba czytała co tu wypisuję i zlitowała się trochę nade mną.

Przedwczoraj zaczęła kuleć, myślałam że to bioderka bo pogoda się popsuła i padało. Masowałam, oszczędzałam ale nie przechodziło. Zaczęłam dokładnie oglądać podusie, znalazłam wbity kamyczek (taki jak łebek od szpilki) wyjęłam, dojrzałam następny wbity głębiej - wyjełam... potem kolejny. Okazało się że ranka jest dość głęboka, a coś tam się w niej błyszczy. Wzięłam mamine okulary, zdezynfekowałam igłę i zaczęłam grzebać w rance. Po chwili wyjęłam kawałek szkła, poleciało troszkę krewki. Odkaziłam, wysmarowałam maścią. Ranka jest wąska ale głębka, nie jest opuchnięta, nie krwawi, brzegi gładkie. Założyłam opatrunek, skarpetę (B oczywiście obrażona). Dziś wygląda to zdecydowanie lepiej, zasklepiło się, nawet nie widać że cokolwiek sie tam działo. A co najważniejsze mała nie kuleje.

Posted

deer_1987 napisał(a):
Duzo glaskow dla niej! Dzielna mala jest!

Dzięki. A pewnie że dzielna ;) Ani drgnęła jak jej grzebałam igłą. Bardzo spokojnie leżała, cierpliwa Misia.

Kupeczki robi dwa razy dziennie, takie już bardziej "zdrowe", ale apetyt ma przeokropny. Pije takie ilości wody, jakby miała kaca i jest wiecznie głodna. Lata za mną,żebym jeść dała. Daję po troszeczku, ale porcji jedzenia nie zwiększam bo mi sie małpa roztyje.

Pojawiły się jakieś dziwne wyłysienia na udkach, dlatego we wtorek badamy tarczycę, bo minie to troszkę niepokoi.

Posted

[FONT=Georgia]Cieszę się że jest ciut lepiej!
I oby z tarczycą było wszystko ok.

Szkła są zmorą. Ostatnio przed pracą wyszłam z Salsą dosłownie na 5 minut żeby tylko się wysikała, po powrocie się położyła dalej spać a ja wyszłam. Jak wróciłam to mama mi powiedziała że rozcięła sobie rano łapę i zakrwawiła jej fotel :roll:[/FONT]

[FONT=Georgia]Nawet jej ze smyczy nie spuszczałam więc chodziła wolno i bez żadnych szaleństw.[/FONT]

Posted

Migori napisał(a):

Pojawiły się jakieś dziwne wyłysienia na udkach, dlatego we wtorek badamy tarczycę, bo minie to troszkę niepokoi.

Wylysienia i brak odrastania futra ma Niunia ale ona bierze steryd od listopada... wlasnie te wylysienia i ten glod to sa jej jedyne skutki uboczne na ta chwile.

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]Cieszę się że jest ciut lepiej!
I oby z tarczycą było wszystko ok.

Szkła są zmorą. Ostatnio przed pracą wyszłam z Salsą dosłownie na 5 minut żeby tylko się wysikała, po powrocie się położyła dalej spać a ja wyszłam. Jak wróciłam to mama mi powiedziała że rozcięła sobie rano łapę i zakrwawiła jej fotel :roll:[/FONT]

[FONT=Georgia]Nawet jej ze smyczy nie spuszczałam więc chodziła wolno i bez żadnych szaleństw.[/FONT]

No właśnie. B też popyla na smyczy, bo na osiedlu jej nie puszczam, za dużo syfu. Musiała sobie to zrobić więc gdzieś na chodniku. Ludzie to są barany, tłoczą te butelki byle ubaw był i hałas

Posted

Zaczęłyśmy już 3 op. sterydu, jeszcze jedno i zaczniemy schodzić z dawki.
Suczyna na działce, gania za piłką aż padnie.






Róże w tym roku mają przepiękne kwiaty. To chyba dzięki słońcu i sporym opadom

Posted

[quote name='deer_1987']To powinno niedlugo ustac z tym piciem i sikaniem[/QUOTE]
I tak jest lepiej. W nocy wstaję tylko raz, na szczęście. Teraz to mała jest wściekle głodna, co skrzętnie wykorzystuję i ją szkolę. Jest tak głodna, że pięknie pracuje za suchą karmę. Odnawiam jej komendy, przypominam kto tutaj jest od wydawania poleceń.

Posted

[quote name='deer_1987']no widzisz do czego sie ten glod przydaje :razz:[/QUOTE]
Pewnie dla Ciebie właścicielki spokojnych psów to nic takiego, ale dzięki lekom i właśnie temu skupieniu na jedzeniu udaje się mijać psy bez agresji i wyrywania rąk. Spokojnie mija psy, idąc przy nodze, burczy pod nosem, unosi fafle ale już sie nie rzuca, nie szarpie, nie ujada. Chce jej pokazać, przy okazji tej kuracji, jak można się zachować, że może być spokojna i nie odstawiać szopek. Mam nadzieje, że wbiję jej to do łba na tyle mocno, że po odstawieniu leków wyuczone zachowanie zostanie. U niej agresja wynika z lęku.

Posted

[FONT=Georgia]śliczna działkowa dziewczyna :loveu: na słoneczku baterie podładowała ;)


oo to chyba muszę zacząć rudej aplikować coś co spowoduje że będzie taka wygłodniała i wtedy ją wycisnę na spacerkach ;)
[/FONT]

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]śliczna działkowa dziewczyna :loveu: na słoneczku baterie podładowała ;)


oo to chyba muszę zacząć rudej aplikować coś co spowoduje że będzie taka wygłodniała i wtedy ją wycisnę na spacerkach ;)
[/FONT]
To że mała taka głodna to ten negatywny skutek uboczny leczenia, ale jakoś trzeba sobie radzić... Jadłaby non stop. Wiecznie głodna, przez to troche pobudzona, no ale co zrobić. Je więc często a mało, tak żeby nie przekroczyć dobowej dawki. Na spacerze aplikuje jej nawet całą porcję obiadową. Poza tym, żal nie wykorzystać takiego apetytu :) Bez specjalnego głodzenia psa.

Już sie nie mogę doczekać jak zaczniemy schodzić z dawki... Jeszcze troszkę.


Przyznaj się, Ty głodzisz biedną Salsunie :placz::placz::placz: Ona jest taka biedna, mizerna, chudziutka... Zobacz te jej oczy :placz::placz::placz: :evil_lol:

Posted

[FONT=Georgia]Pewnie że warto wykorzystać to że ma taki apetyt teraz.
Mam nadzieję że Bora po zejściu ze sterydu wróci do normalności z jedzeniem i piciem.

E tam...oszczędność musi być. Stwarza problemy więc chyba nie sądzisz że zasługuje na nie wiadomo jakie dawki jedzenia, wystarczy taka ilość coby nie padła ;)
[/FONT]

  • 2 months later...
Posted

Byłyśmy we wrześniu nad morzem ;)


Całą ekipą, na 4 dni. Suka spisała się wybitnie. Nie podejrzewałam że będzie tak grzeczna, usłuchana, spokojna. Po całym dniu spacerów padała na pysk i spała do rana.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...