Basia1968 Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 no i jak sytuacja? zgłosiła się hebanowa że może sprawdzić co i jak bo jest często w Chorzowie. Quote
ala123 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Czyli rozumiem,żę hebanowa czeka na adres i namiary na kobietę , aby tam pojechać? Dora1020 pewnie wieczorem pojawi się na wątku. Quote
Basia1968 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 tak - tak to zrozumiałam i tak pewnie jest. Quote
hebanowa Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Tak;),na pewno sprawdzę czy ona tam jest. Czekam tylko na jakieś dane. Quote
Basia1968 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 podajcie dziewczynki te dane niech ta sprawa jak najszybciej się rozwikła:-( Quote
Szarotka Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Trzeba miec pewnosc czy Kropka dalej tam gdzie miala byc. Quote
Szarotka Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Dostalam pw od osoby u ktorej przebywa Lora. Wstawie je tutaj. "Czesc, to ja znalazlam Kropke vel Lore. Nie mam tej aktywacji z forum jeszcze wiec nie moge pisac w watku tylko na pm :/ Mam 100% pewnosc,ze Lora to Kropka. Dzisiaj wymacalam pod uchem ubytek siersci po przetoce." No jasne, nie dziwie sie,ze nie macie pewnosci. Nie mozecie mi przeciez wierzyc na slowo. Ja mam ta pewnosc bo psa mam na zywo :smile: Sama jestem ciekawa reakcji tej babki z chorzowa i jej tlumaczen. Mozesz przekazac w watku,ze Lora ma ta blizne? Poza tym, abstrahujac od afery, Lora jest cudownym psem! Jest w niej tyle pokory... jest przegrzeczna w domu,zalatwia sie na zewnatrz. Jest niezwykle posluszna (nie wskakuje na tapczany chociaz na poczatku chciala,ale w mig zrozumiala zakaz) i pogodna, a przy tym nie narzucaja sie. Jest wielkim pieszczochem,ale jak czlowiek przestaje zwracac na nia uwage od razu odchodzi na poslanie. Nie wiem jak ktos mogl sie jej pozbyc.... na dodatek dwukrotnie.Te wiesci tez mozesz przekazac w watku :smile: Pozdrawiam i dziekuje za posrednictwo ;-)) " Jest 99 % ze Lora i Kropka to ten sam piesek, ale mimo wszystko trzeba sprawdzic osobe, ktora Kropke wziela, zeby nie bylo cienia watpliwosci. Quote
Basia1968 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 trzeba koniecznie sprawdzić - podobnych psiaków jak Kropeczka jest mnóstwo. Trzeba nawiedzic babe:angryy::angryy: Podajcie namiary na babę hebanowej Quote
ala123 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Dora1020 wysłała namiary hebanowej - dostałam taką informację na PW. Czekamy zatem na wynik wizyty i relację hebanowej. Quote
hebanowa Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Witajcie.Byłam ,Kropeczki nie ma tam;),ale może i dobrze. Basia opowie resztę. Quote
monika083 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 hebanowa napisał(a):Witajcie.Byłam ,Kropeczki nie ma tam;),ale może i dobrze. Basia opowie resztę. to bylo do przewidzenia ,za duzo szczegolow sie zgadzalo.. Ale i dobrze ,bo teraz chociaz bedziemy miec kontakt z nowym domkiem. Nie rozumiem tylko tego krecenia bylej wlascicielki:shake: Mam nadzieje ,ze zaden psiak do niej nie trafi.Na czarne kwiatki trzeba babe zglosic. Quote
Basia1968 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Po rozmowie z hebanową wyjaśniam co następuje: Kropeczki nie ma - niby uciekła. Na 99,9% jest to ta właśnie błąkająca się sunia, która teraz jest u babci tej dziewczynki. Chorzów uwaga! nie dawać tam psiaka absolutnie!!! Hebanowa bardzo bardzo dziękuję - jesteś niesamowita, jak dobrze, że pojawiłaś się na wątku. :loveu::loveu: Ps. gdybym mogła wyrazić swoje prawdziwe emocje odnośnie tego "domu" i tego co sie stało mój tekst zawierałby jedynie wykrzykniki, słowa na k.., emotikonki: :angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad: i jeden Bóg wie co jeszcze. Quote
Basia1968 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 nie ma sensu pisać wszystkiego, bo to i tak nic nie zmieni. Ale kurcze życze "Pani" wszystkiego naj naj w drugą stronę - oby to "dobro", które dała temu psiakowi wróciło do niej w poczwórnej wielkości. Ile dobra dasz tyle dobra do Ciebie wróci. Na czarne kwiatki prosze umieścić z podaniem nazwy ulicy /bez nr domu/. jesli dziewczynka zgodzi się hebanowa zrobi zdjęcia sunieczce. Boże psinko jak mi żal, że trafiłaś do takiego piekła. Ale teraz juz dobrze będzie. Quote
bianka0 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Biedne maleństwo,nie miałam wątpliwości,że na zdjęciu to ona. Znowu,tyle pracy i serca wielu osób ,tyle radości przy każdym postępie w socjalizacji Kropeczki,a potem trafia psinka do koszmarnego domu. Najważniejsze że szczęście jej nie opuściło i trafiła na ludzi z sercem. Nie będę nawet informowała p.Eli co zdarzyło się z Kropeczką bo jej serce pęknie. Szczęscia Kropko już w dobrym,nowym domku.:lol: Quote
Basia1968 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 a ja się zapytam - czy była spisywana umowa adopcyjna?? bo kurcze o koszty przewozu /narobiłam sobie wrogów/, leczenia trzeba by sie upomnąc:angryy::angryy: Jak "Pani" wnuczek czy wnuczka to czyta to niech przekaże: mamy tutaj rewelacyjnych prawników i mogą "upomnieć" się w imieniu dziewczyn, które poniosły koszty o ich zwrot :angryy::angryy: Quote
hebanowa Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Kropeczka uciekła podobno na spacerze z wnukami:roll:. Będąc u niej próbowała wydostac sie przez okno:roll:,więc Pani nie mogła otwierać okien (a to suterena),dodam,że pani pali :shake:. Pani stwierdziła ,że lepiej ,że to teraz się stało,bo gorzej by było jakby się przyzwyczaiła do niej. Powiedziała ,ze nie ma numeru do nikogo "od Kropeczki'. Podobno jest 'psia mamą '-tak powiedziała ale nienawidzi kotów:shake:. Quote
Basia1968 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 dobrze hebanowa, że to napisałaś, bo ja mam..... nerwice na to babsko:angryy::angryy: Quote
monika083 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 [quote name='hebanowa']Kropeczka uciekła podobno na spacerze z wnukami:roll:. Będąc u niej próbowała wydostac sie przez okno:roll:,więc Pani nie mogła otwierać okien (a to suterena),dodam,że pani pali :shake:. Pani stwierdziła ,że lepiej ,że to teraz się stało,bo gorzej by było jakby się przyzwyczaiła do niej. Powiedziała ,ze nie ma numeru do nikogo "od Kropeczki'. Podobno jest 'psia mamą '-tak powiedziała ale nienawidzi kotów:shake:. slow mi brak.... Poza tym z tym numerem to tez przekret bo przeciez dzwoniliscie do niej ,gdy Kropka byla juz w nowym domu i baba klamala ,ze jest u niej. Quote
hebanowa Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Wydaje mi sie ,że pani nieświadoma ,że można ileś wysiłku włożyć w ratowanie psa:roll:. Mówiłam ,że pies po przejściach to wymaga ogromnej uwagi itp,a ona stwierdziła ,że przecież on po przejściach to juz przebywał u kogoś(czyli doszedł do siebie)i ,że niby brała psa w pełnej formie psychicznej i fizycznej. W efekcie chyba trzeba się cieszyc ,że ta mała przezyła bo w okolicy trasa szybkiego ruchu i inne super ruchliwe ulice. Quote
gameta Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 ręce opadają :angryy: Głupie babsko, któr ma nas wszystkie za idiotów - czy myślała, że jak powie przez telefo, że pies jest, to nikt nie sprawdzi ??? :angryy: Dokładnie - kwestia umowy - czy jest, co w niej jest - pociągnijcie babę do odpowiedzialności, odechce się jej bycia łikendową psia mamą :angryy: Resztę co chciałabym powiedzieć daruję sobie, bo za to dają bana :angryy: Quote
hebanowa Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Pani nie była niemiła..zaprosiła mnie na kawe..była u niej jakas kumpela... No ale nie dociekałam czemu nie chciała powiedzieć telefonicznie o ucieczce pieska ,skoro twierdziła ,że nie ma numeru:roll: Wydaje mi się ,ze to ją przerosło,Kropeczka była nerwowa,,załatwiała się na początku ..skakała do okna... już dalej nie pytałam:roll:. Może sie Pani bała przyznać.... trzeba sobie zdać sprawę ,ze tutaj istnieje jeszcze zwyczaj wypuszczania psa rano -niech sobie pobiega,jadąc samochodem widuje te same psy biegające luzem albo koczujące pod swoja kamienicą. Aczkolwiek Pani twierdzi ,że pies uciekł ze smyczą na spacerze. Quote
gameta Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 hebanowa napisał(a):Pani nie była niemiła..zaprosiła mnie na kawe..była u niej jakas kumpela... No ale nie dociekałam czemu nie chciała powiedzieć telefonicznie o ucieczce pieska ,skoro twierdziła ,że nie ma numeru:roll: Wydaje mi się ,ze to ją przerosło,Kropeczka była nerwowa,,załatwiała się na początku ..skakała do okna... już dalej nie pytałam:roll:. Hebanaowa, odemnie wielki szacun, że tam byłaś, ale na litość - nie broń jej. Jak ją przerasta niech chomika sobie kupi :cool1: To typ baby, która za chwilę będzie chciała kolejnego psa :angryy: Quote
hebanowa Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Z mojej strony Pani uświadomiłam ,ze pieski ze schronisk sa po strasznych przejściach ,ze często trzeba poł roku ,żeby doszły do siebie,,,nie mówiac ,ze odchorowują fizycznie ileś miesięcy a weci to są strasznie drodzy:cool3:....itp. Zrobiłam wywiad ,a dziewczyny zrobią co uważają za słuszne w tej sytuacji. Quote
Szarotka Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Hebanowa zalatwilas sprawe bardzo dobrze, nie ma sensu sie z Pania przepychac, to juz sprawy nie zalatwi. Na cale szczescie piesek jest w dobrych rekach i teraz juz wiemy na 100%, ze to Kropka. Swietnie, ze sie to tak zakonczylo. Oczywiscie trzeba uwazac, zeby tej Pani nie wyadoptowac innego psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.