luka1 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 To wszystkie fotki jakie zrobiłam - jakos nie było myślenia o fotografjach. Sunia jest śliczna - i strrrrasznie chuda, Pani u której przebywała faktycznie jej nie dawała jeść. Nawet nie bardzo trudno było ja zapakować do auta. Na widok puszki sunia przybiegła do nas i zaczeła jeść. Ja ją cup na smycz, a Lilak zaczęła zbierać maluchy do skrzynki. Jeden maluch bał sie wyjść z pod naczepy ale ciotka Lilak pogadała do malca i w końcu go capnęła. Póżniej to juz tylko smorek był śliczny. Dojechałyśmy z malcami i koniec. Straciłyśmy koło a tym samym autko interwencyjne - Kto ma niepotrzebne koło????? Quote
adam Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Pieniadze wplacilem dzisiaj rano, popoludniu powinny byc juz na koncie fundacji. Mam pytanie gdzie obecnie przebywa sunia, bo w przyszly weekend chcialbym ja odwiedzic i przywiezc jej worek karmy, obroze i smycz i troche innych rzeczy? Quote
Ziutka Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 [quote name='adam']Pieniadze wplacilem dzisiaj rano, popoludniu powinny byc juz na koncie fundacji. Jak tylko pieniążki dojdą to napiszemy :lol: i bardzo dziękujemy za wpłatę i pomoc dla Jany (bo takie imię dostała ;)) [quote name='adam']Mam pytanie gdzie obecnie przebywa sunia, bo w przyszly weekend chcialbym ja odwiedzic i przywiezc jej worek karmy, obroze i smycz i troche innych rzeczy? Sunia w tej chwili przebywa na na krótkim tymczasie w Michałowicach u naszej znajomej...a dlatego krótkim, że w sobotę przyjeżdża tam inny piesek na DT i nasza sunia pojedzie na inny tymczas dalej...ale musiałyśmy ją stamtąd wczoraj zabrać bo cholera wie co by temu babsztylowi do łba strzeliło jak Ona taka nieogarnięta :angryy: więc sunia sobie troszkę pojeździ ale jej to chyba nie przeszkadza bo podobała się jej jazda...a maluchy spały do góry brzuszkami :loveu: Adam a może byś chciał odwiedzić naszą amstaffkę (bardzo łagodna :lol:) i jej maluszka :-( ? Ona tak bardzo chce do człowieka :placz: potrzebuje się przytulić do kogoś i wyjść na spacerek a za mało rąk żeby to wszystko czasami ogarnąć :shake: Tutaj jej wątek : http://www.dogomania.pl/forum/f28/sochaczew-astka-lesna-malec-szukaja-domu-143811/ edit : Właśnie zajrzałam na konto i doszła wpłata dla suni od p. Magdaleny M. z Warszawy (nie piszę nazwiska bo modzi się czepiają) : 150,- Serdecznie dziękujemy :) Quote
adam Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Imię bardzo ładne. Pasuje do niej. Wiesz Ziutka poki co zaangazowalem się w los Jany i na tym poprzestane. Postaram się jej pomoc. Nie chce angazowac sie w los zbyt wielu pieskow bo zbyt mocno to przezywam. Czy Jana i jej dzieci były juz odrobaczane, bo jesli nie to moge w przyszły weekend przywiezc preparat na odrobaczenie? Quote
luka1 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 Jana jest odrobaczona, zaszczepiona, maluch też dostały na odrobaczenie. Nie są zaszczepione bo chyba za małe. Quote
sonia&me Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Adam ale preparat możesz przynieść,przyda się dla innych:cool3: i nie musisz się przy tym angażować :lol: Absolutnie Cię rozumiem ale tyle bid potrzebuje pomocy:shake: ja bym tak chiała przyjechać Wam pomóc..Poszło by się na spacer,zaprzyjaźniło:roll: Tylko dlaczego to tak daleko?:placz::placz::placz::placz: Quote
Ziutka Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Adam...doszła Twoja wpłata :lol: Bardzo dziękujemy :multi: Quote
luka1 Posted August 16, 2009 Author Posted August 16, 2009 dostałam nowe fotki i nie moge zmusić komputerby je wstawił :mad: Quote
Lilek Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Oj, Luczko, to zmuś go, zmuś.Komputery to są wredne cholery:evil_lol::evil_lol::evil_lol:.Rymnęło mi się.A są jakies wieści o niuni i maluszkach? Quote
adam Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Witam wszystkich. Nie było mnie kilka dni, pojechalem na swieto konika polskiego na mazury, wzialem swoje dwa psy i psa mojego brata, ktorym sie aktualnie opiekuje, w samochodzie bylo wesolo;) Mam pytanie jak sie miewa Jana, mam nadzieje ze dobrze. Czy moglbybyscie podac mi dokladny adres pod ktorym przebywa Jana, jesli nie tutaj to na moj email adamrowicki@gmail.com, poniewaz w niedziele planuje wybrac sie na wycieczke i ja odwiedzic, przywioze tez troche rzeczy. Quote
agnieszka32 Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Słodkie maluszki :loveu: Kochana sunia, jak dobrze że ma opiekę i nie siedzi pod tym wozem :angryy::-( Quote
adam Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 czołem, mam dobra wiadomość, tu do kliniki przychodza tacy fajni mlodzi ludzie ze szczeniakiem na parwowiroze, znaleziony, martwia sie lecza, widac ze zalezy im na losie tego psiaka. Bardzo dobrzy ludzie. Rozmawialem z nimi na temat Jany. Sa zainteresowani;-) W srode mam im podrzucic plytke ze zdjeciami, bo nie maja na razie dostepu do internetu. Mam pytanie za ile mniej wiecej Jana bedzie gotowa do adopcji mam na mysli kiedy odkarmi szczenieta i przejdzie sterylizacje? Quote
luka1 Posted August 18, 2009 Author Posted August 18, 2009 Jana wraz ze szczeniakami zostanie przeniesina do naszych znajomych. Nie chcę przedwczesnie nic wróżyć ale :cool3: Quote
luka1 Posted August 18, 2009 Author Posted August 18, 2009 nie, spokojnie wszystko działa zgodnie z planem. Quote
adam Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 tak bardzo podoba mi sie ten pies. Szkoda ze sam mam juz dwa;) i nie moge jej adoptowac. Bardzo prosze o jej adres bo zalezy mi, aby ja odwiedzic i przywiezc jakies smakolyki. Panstwo ktorzy sa zainteresowani jej ewentualna adopcja przychodza codziennie do kliniki ze szczeniakiem, wiec bede z nimi rozmawiac. Maja domek z ogrodkiem, pieski beda mieszkac w domu. A ich szczeniakowi bedzie weselej dorastac w towarzystwie suczki. Quote
adam Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 czesc, jak sie czuje Jana? Gdzie obecnie przebywa? Bardzo prosze o odpowiedz Quote
malagos Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 luka1 napisał(a):nie, spokojnie wszystko działa zgodnie z planem. a jaki to plan? i czy obejmuje odwiedziny adama? Quote
luka1 Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Psina w tym domu tymczasowym miała byc tylko kilka dni. Tu czekała na powrót znajomych z wakacji. Teraz została przewieziona do domku gdzie pozostanie jeśli nie na zawsze to na dłużej. Bedzie musiała nabrac sił i ciałka bo jest strasznie wynędzniała. Choć wet twierdzi że nic jej nie jest tylko mało ostatnio jadła :cool3:. Przejdzie potem zabieg sterylizacji. Co dalej - państwo zadecydują. Dwa maluch maja już potencjalne rodziny. Quote
adam Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 czołem, to bardzo sie ciesze ze z Jana wszystko w porzadku, ale nadal nie wiem gdzie obecnie przebywa, a chcialbym do niej pojechac i ja zobaczyc i tak jak napisalem wczesniej zawiezc jej kilka rzeczy. Pisalem juz to pytanie kilka razy i wciaz dostaje wymijajace odpowiedzi. Jesli nie mozna podac danych kontaktowych tutaj to tak jak juz wczesniej pisalem moj email adamrowicki@gmail.com tel 600027410 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.