GoskaGoska Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 WĄTEK ZAKŁADAM NA PROŚBĘ MARII23, PIESEK MIESZKA NA ULICY, JEST ŁAGODNY DO LUDZI I ZWIERZĄT. śpi tam gdzie go nie przegonią:placz: sam zdany na siebie :placz: JAK POMOC? - DAĆ DOM STAŁY LUB DT - MOŻE KTOŚ MA ŚRODKI NA ODPCHELNIE LUB ODROBACZENIE - POTRZEBNA JEST DLA NIEGO KARMA - NO I KASA NA HOTEL - POTRZEBUJE LAWINY OGLOSZEN - NR DO KONTAKTU: 504 252 274 pies jest cały czas na ulicy :( FUNADJA zrobila mu allegro cegilkowe jesli znajdą się fundusze to psiak będzie ratowany: Wplaty prosze kierowac na konto fundacji z dopiskiem "darowizna -DLA SZARIKA -oraz podac nick allegro. Fundacja For Animals O /Wrocław 33 1370 1170 0000 1706 4855 2201 Jest równiez allegro cegiełkowe, ale lepiej wpłacać na konto bezpośrednio by uniknąć płacenia prowizji za allegro. http://allegro.pl/item709745173_blagamy_o_pomoc_dla_szarika.html rozliczenie: wplat na konto nie bylo. Przekazala osoba 3 nie zwiázana z dogo 200zl - ktore trafily do marii i marii przekaze 'kwity' Szarik potrzebuje pomocy na cito a oto bohater wątku: Quote
GoskaGoska Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 zostawiam sobie wiecej miejsca na foty, bo dzis juz nie mam sily ich wgrywac Quote
mari23 Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Dziękuję!:loveu: i Szarik dziękuje!:loveu: A może ładniejsze imię ktoś mu nada?;) Quote
GoskaGoska Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 a nich będzie Szarik :lol: może ktos do imienia będzie miał sentyment Quote
hajaa Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 Piesek jest we Wrocławiu ? Mam FRONTLINE, jeżeli się przyda. Quote
GoskaGoska Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 hajaa napisał(a):Piesek jest we Wrocławiu ? Mam FRONTLINE, jeżeli się przyda. haaja piesek jest w Legnicy, ale jesli moze to proszę wyslij to listem polecony do marii23 a ja ci oddam za wysyłkę tego listu to będzie gdzies 5,5zl - tylko ten frontiline masz dla duzych psów- powyzej 20kg? A marii jakbyś mogła to prześlij adres od wysyłki hajaa na prviat. Bo to będzie najszybsze rozwiązanie . Dziękujemy haaaja a ja proszę o nr konta by zrobic przelew za wysylkę pocztą. Tylko wlasnie listem polecony priorytetem, bo paczki podrozaly bardzo. dajcie znac czy się zgadzacie na moją propozycje. chyba ze haaja mieszka gdzies w poblizu muchobor wielki to ja weznę do ciebie i nadana do marii. Quote
hajaa Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Mieszkam na Pilczycach. Ja wyślę ten frontline, tylko dajcie adres na priv ;) To jest ten dla psów powyżej 20 kg. Quote
GoskaGoska Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 juz do Marysi pisała, ale ona kurcze pewnie w pracy i wieczorem zajrzy:roll: Quote
mari23 Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 zajrzałam w pracy:evil_lol: jakże mogłabym wytrzymać i nie zajrzeć... We wrocławiu pracuje mój syn, tylko on pociągiem jeździ (przez Wrocław - Muchobór i W-w Nowy Dwór) - może tą drogą? Zaraz lecę szukać piesiowi jakiegoś lokum, bo spać w nocy nie mogę - myślę, czy mu tam się krzywda nie dzieje - zapytałam wczoraj męża:cool3:.... siódmy pies w domu? :crazyeye: nie przytoczę, co powiedział:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
GoskaGoska Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 a wyslalalas adres do haaja? Ja osobiscie nie jestem zmotoryzowana więc tak bieganie po pociągach zeby cos przekazac to za duza strata czasu, bo sie muszę z jednego autuobusu do drugiego przesiadac, wiec wole pokryc koszty wysyłki. Quote
mari23 Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Adres wysłałam, a może uda mi się i kogoś wysłać, Pilczyce to od "naszej" strony Wrocławia, tylko świateł i wahadeł :shake:mamy po drodze strasznie dużo teraz, dlatego ludzie wola pociągiem jeździć. Ogromne dzięki!:loveu: Quote
hajaa Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Adres mam. Jutro wyślę priorytetem. Jeżeli uda mi się dzisiaj zahaczyc o mojego weta to dorzucę tabletki na odrobaczenie, ale nie obiecuję, bo mogę się z czasem nie wyrobic ;) Quote
GoskaGoska Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 haaja to proszę daj mi nr konto to przeleję za wysylkę pieniązki Quote
hajaa Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Nie trzeba, niech chłopakowi na zdrowie idzie ;) Quote
GoskaGoska Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 to w takim razie dziękujemy w imieniu pieska :loveu: jejku zeby go z ulicy tylko gdzies bezpiecznie ulokowac:roll: Quote
mari23 Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 GoskaGoska napisał(a):a nich będzie Szarik :lol: może ktos do imienia będzie miał sentyment Imię mi się skojarzyło bardziej z jego kolorem niż filmem, ale to rzeczywiście "sentymentalne" - miejmy nadzieję, że przyniesie mu szczęście, to wspaniały pies!:loveu: Zrobiłam dziś sporo kilometrów - najpierw sama, potem z Szarikiem - jest już bezpieczny, zdążyłam chyba w ostatniej chwili. Ale po kolei: Uprosiłam "doktorów" - który facet odmówi kobiecie błagającej ze łzami w oczach :evil_lol:- zgodzili się, więc szybko po niego pojechałam - patrzę, a tu nad leżącym spokojnie psem jakiś...:diabloti::angryy::mad: użyję jednak słowa: dzieciak wymachuje ręką drażniąc biedaka... pies spokojnie tylko patrzył, na mój widok gówniarz uciekł, a pies dał się zapiąć na smycz, zjadł przyniesione przeze mnie parówki ,ale nie bardzo chciał stamtąd odejść - ciągnął jednak z powrotem, ale jak tylko otworzyłam drzwi - sam pięknie wskoczył do samochodu, był bardzo spokojny i grzeczny całą drogę, mało tego - on jakby wyładniał - oczy radosne, kolory żywsze, nie takie szare - nawet przez chwilę mi głowę na nogach położył a potem próbował polizać - nie miałam żadnych kłopotów podczas jazdy, a podróżowaliśmy tylko we dwoje -opiekuna do pomocy nie znalazłam. W przychodni to samo - pospacerowałam z nim - bardzo ładnie idzie na smyczy - w boksie został grzecznie, nawet w zęby mu zajrzałam, ale doktor nie odważył się sprawdzić, ile ma lat:evil_lol: - nie jest stary - tyle na razie stwierdził. No i najgorsze - pożegnanie... był spokojny, tylko lekko "zapłakał", jak odchodziłam, za to ja jeszcze ryczę:-(:placz: Ja się naprawdę nie nadaję to takiej "misji" - przez łzy drogi prawie nie widziałam jadąc do domu, a i teraz nie lepiej ze mną... pomyślcie tylko - taki spokojny, mądry, na pewno był w mieszkaniu i jeździł w samochodzie - jak ktoś mógł go tak po prostu wyrzucić ??? jak??? on spod bloku nie chciał iść, za mną płakał - a ten.... :mad::mad::mad::mad::mad: nie moge juz pisać:-(... Quote
GoskaGoska Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 no to najwazniejsze, ze go przyjeli i pies bezpieczny. Czy on tak moze byc do czasu znalezienia domu? I co mu teraz potrzebne procz domu? Quote
GoskaGoska Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 sluchajcie i Maria zlota kobieta i ta lecznica - przydaloby sie karma dla niego Quote
milosnicy zwierzat Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 [quote name='mari23']Imię mi się skojarzyło bardziej z jego kolorem niż filmem, ale to rzeczywiście "sentymentalne" - miejmy nadzieję, że przyniesie mu szczęście, to wspaniały pies!:loveu: Zrobiłam dziś sporo kilometrów - najpierw sama, potem z Szarikiem - jest już bezpieczny, zdążyłam chyba w ostatniej chwili. Ale po kolei: Uprosiłam "doktorów" - który facet odmówi kobiecie błagającej ze łzami w oczach :evil_lol:- zgodzili się, więc szybko po niego pojechałam - patrzę, a tu nad leżącym spokojnie psem jakiś...:diabloti::angryy::mad: użyję jednak słowa: dzieciak wymachuje ręką drażniąc biedaka... pies spokojnie tylko patrzył, na mój widok gówniarz uciekł, a pies dał się zapiąć na smycz, zjadł przyniesione przeze mnie parówki ,ale nie bardzo chciał stamtąd odejść - ciągnął jednak z powrotem, ale jak tylko otworzyłam drzwi - sam pięknie wskoczył do samochodu, był bardzo spokojny i grzeczny całą drogę, mało tego - on jakby wyładniał - oczy radosne, kolory żywsze, nie takie szare - nawet przez chwilę mi głowę na nogach położył a potem próbował polizać - nie miałam żadnych kłopotów podczas jazdy, a podróżowaliśmy tylko we dwoje -opiekuna do pomocy nie znalazłam. W przychodni to samo - pospacerowałam z nim - bardzo ładnie idzie na smyczy - w boksie został grzecznie, nawet w zęby mu zajrzałam, ale doktor nie odważył się sprawdzić, ile ma lat:evil_lol: - nie jest stary - tyle na razie stwierdził. No i najgorsze - pożegnanie... był spokojny, tylko lekko "zapłakał", jak odchodziłam, za to ja jeszcze ryczę:-(:placz: Ja się naprawdę nie nadaję to takiej "misji" - przez łzy drogi prawie nie widziałam jadąc do domu, a i teraz nie lepiej ze mną... pomyślcie tylko - taki spokojny, mądry, na pewno był w mieszkaniu i jeździł w samochodzie - jak ktoś mógł go tak po prostu wyrzucić ??? jak??? on spod bloku nie chciał iść, za mną płakał - a ten.... :mad::mad::mad::mad::mad: nie moge juz pisać:-(... co za dziecko:angryy: dobrze że jest bezpieczny uff teraz szukamy mu domku przydałby się mu banerek(ja nie umiem tego jeszcze:shake:) Quote
GoskaGoska Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 ja od pon mogę zająć się ogloszeniami - a ty juz xmatix moze robic allegro? zrobilabys jemu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.