Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Heh, to jestem chyba jedynym zadowolonym z tego strzelania Policji. Moja foksterierka jest już trochę opolowana, i jedyne co ją w tym upale przywracało do życia to właśnie te strzały. Pewnie myślała że zaraz będzie mogła coś przyaportować :)

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Reyes
Posted

flashka-g napisał(a):
Tu nie chodzi o psy biegajace po torze, ale tak jak bylo w warszawie psy biegaly za ringaiem honorowym kolo zadaszenia na trybunach.Juz nie wiem czy byly to 2 czy 3 bielgi jeden kij...chodiz o to ze taki np. belg moze przez chwile podleciec do psa ktory np nie trawi innych mimo ze jest na smyczy i zacznie sie jatka. naprawde na wystawie trzeba brac szytsko pod uwage. Fakt faktem ze takie psy sie najczesciej wprowadza do tego ze na smyczy to i w kagancu, ale czasami normalnemu psu moze cos obbić, przeciez psy takze maja rozne dni u humory.

Podpisuje się pod tym ;)

Posted

Musiałek napisał(a):
Ok dziewczyny - dajmy spokój, w sumie belgi przy takim upale okazały się zrównowazone i nie zaiteresowane innymi psami :lol:

w sumie nic złego się nie stało :lol: i tak trzymać

lepiej powklejajcie jakieś zdjęcia co by popatrzec na psie piękności :lol:


Jeszcze gwoli uzupełnienia - nasze psy nie podlecą do innych psów ani tych na smyczy, ani tych luzem, bo tak się składa, że one wszystkie mają w domu swoje stada (co najmniej jeszcze jeden pies, a czasem dwa), i swoich kumpli z treningów i naprawdę inne psy mają gdzieś, nie jest to dla nich żadna atrakcja. A jak stoją przy torze agility i czekają na swoje wejście, to już w ogóle głuchną i ślepną na wszystko inne. Tam pod tym ringiem były przez moment luzem psy czekające na swoją kolej w pokazach - psy kilkuletnie i dobrze wyszkolone. A te młode w tym czasie SPAŁY na trybunie i zostały obudzone na siusiu na kilkanaście minut przed wejściem na BISy.

Posted

A ja dopiero wczoraj wieczorem wróciłam do domu:eviltong:.

Nam świadectwo zdrowia i zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie weterynarz sprawdzał, więc opłacało się po nie jechać do weterynarza:cool1:.
Ringi także i moim zdaniem były ciut za małe, nie można było się porządnie z psem rozpędzić.

Wystawiałam 4,5 letnią amstaffkę, która dopiero debiutowała na wystawowym ringu! Mała w statyce zaprezentowała się bardzo fajnie (jak na debiut;)), w ruchu już gorzej, ale tu się nie dziwie. Ogólnie, to jestem zadowolona;).
Na ringu amstaffów sędziowanie szło bardzo sprawnie i szybko. Pan Opara zapraszał całą stawkę na ring, ale zaraz po zaprezentowaniu psów w biegu (jedno kółeczko) wszystkim kazał zejść i oceniał po jednym psie, zapraszając przy tym wystawcę i pieska pod namiot:bigok:. Wielki plus dla niego!
Nasza amstaffka calutka była przykryta mokrym ręcznikiem i cały czas miała zmienianą wodę w misce na świeżą i chłodną. Nawet przed wejściem na ring nie ćwiczyłam z nią, żeby suńki nie męczyć.

Wielkie gratulacje dla wszystkich!
Dzięki za śliczne zdjęcia (tym razem nawet sporo collaków się na nie załapało:multi:)!

Posted

Gazuś napisał(a):
PARSONKU - jak poszło malutkiej sznaucerce na ringu? Bo rozumiem, zdążyłaś z nią pójść?


Tak zdążyłam, Sunia bardzo ładnie się zaprezentowała, a sędzina dała jej ocenę mało obiecującą :shake: . Mysza jest dość mocnej budowy, a sędzina wybierała drobne osobniki.

Ale odbiałam sobie z moimi białasami w niedzielę - pies bob, cwc, cacib, suka cwc, res. cacib i skończyła ch pl :multi:

Guest Reyes
Posted

$andwich napisał(a):
A ja dopiero wczoraj wieczorem wróciłam do domu:eviltong:.

Nam świadectwo zdrowia i zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie weterynarz sprawdzał, więc opłacało się po nie jechać do weterynarza:cool1:.
Ringi także i moim zdaniem były ciut za małe, nie można było się porządnie z psem rozpędzić.

Wystawiałam 4,5 letnią amstaffkę, która dopiero debiutowała na wystawowym ringu! Mała w statyce zaprezentowała się bardzo fajnie (jak na debiut;)), w ruchu już gorzej, ale tu się nie dziwie. Ogólnie, to jestem zadowolona;).
Na ringu amstaffów sędziowanie szło bardzo sprawnie i szybko. Pan Opara zapraszał całą stawkę na ring, ale zaraz po zaprezentowaniu psów w biegu (jedno kółeczko) wszystkim kazał zejść i oceniał po jednym psie, zapraszając przy tym wystawcę i pieska pod namiot:bigok:. Wielki plus dla niego!
Nasza amstaffka calutka była przykryta mokrym ręcznikiem i cały czas miała zmienianą wodę w misce na świeżą i chłodną. Nawet przed wejściem na ring nie ćwiczyłam z nią, żeby suńki nie męczyć.

Wielkie gratulacje dla wszystkich!
Dzięki za śliczne zdjęcia (tym razem nawet sporo collaków się na nie załapało:multi:)!

No to gratuluje udanego debiutu :multi:

Guest Reyes
Posted

$andwich napisał(a):
Tak, daje łapkę na komende, nawet obcym;). I uwaga, bo lubi całować! Sędziego na ringu też chciała cmoknąć:eviltong:.

Kiedyś pseudo-pit znajomej chciał mi dać buzi... z wyskoku... mało niezostałam boxerem... :razz:

Posted

Zeliika napisał(a):
Wlasnie ze wzgledu na to, ze co roku powtarzaja sie negatywne opinie, na wystawy do Warszawy nie zglaszam, mimo, ze to moj oddzial. Musialby byc zaproszony jakis na prawde super sedzia, zebym sie skusila, a to niestety na wystawach warszawskich sie nie zdarza. :shake:

No właśnie, po doświadczeniach z Torwarem i wystawą prawie na wysypisku śmieci (a raczej składzie złomu), przestaliśmy odwiedzać stolicę.:mad:
A tak fajnie było kiedyś na wyścigach ! Wprawdzie bywaliśmy tylko na wiosennej krajówce, ale zdaje się i CACIB-owe w lipcu były fajne.
Nie mogłoby być tak jak w innych miastach, że z góry co roku wiadomo , gdzie jest wystawa ?

Posted

sirion napisał(a):
Nie mogłoby być tak jak w innych miastach, że z góry co roku wiadomo , gdzie jest wystawa ?

To akurat nie zawsze jest w gestii organizatorów. Związek nie dysponuje własnym terenem, trzeba coś wynająć i podejrzewam, że wszystko rozbija sie o kasę, bo koszt wydzierżawienia kawałka trawnika w stolycy bije rekordy, niestety :angryy: .
Ja też miło wspominam wystawy na wyścigach i zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie można się dogadać w tej kwestii. Wyścigi stoją na skraju przepaści i każdy zastrzyk finansowy by się przydał, każda złotówka jest na wagę złota, a tu nie ma gdzie zorganizować wystawy, wszędzie jest za ciasno (i podejrzewam, że pomimo tej ciasnoty nadal jest horrendalnie drogo).

Posted

flashka-g napisał(a):
a czy wystawa organizowana przez o. warszawski musi sie koniecznie odbywac w stolicy?? moze lepiej by bylo gdzies pod Warszawa.


dokładnie!
W Legionowie jets mały stadionik więc organizują w NDM i problem z głowy....

Posted

Wystawa Warszawska to Wystawa Warszawska, ale przecież są też przedmieścia stolicy ;) a np. u nas w Aleksandrowie o. Falenicy jest mnóstwo wszelkiego rodzaju zacienionych pól, wystarczy wykosić, postawić ringi i mamy wystawę :cool3: (swego czasu był kiedyś pomysł, żeby zorganizować taką wystawę wszelkiego rodzaju psów ;))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...