Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzidtka napisał(a):
Agasia czy moge fotki lhasaczki wklejac w inne miejsca w necie , wysłać hodowczyni itd ? czy dostanę zgodę autora ? :)


Oczywiście... ;)

Posted

Musiałek napisał(a):
wow wow wow

no tutaj to ja się nie zgadzam :lol: ponieważ w I grupie prawie wszystkie psy mają instynkt jedne większy drugie mniejszy w poszczególnych rasach.

ale belgi absolutnie nie są JEDYNE z niewielu :diabloti: :diabloti: ponieważ ja mogę wypisac tu bardzo dużo !!

Goddy napisała JEDNE Z NIEWIELU, a nie JEDYNE, a czegoś takiego jak JEDYNE Z NIEWIELU to w języku polskim nie ma. :cool3:

A wracając do wypowiedzi Dzidtki - uprzejmie proszę o nierzucanie kalumni na rasę na zasadzie własnych uprzedzeń i przeinaczania faktów. :angryy: :mad:

Po pierwsze - nie było na tej wystawie, żadnej osoby z TRZEMA belgami. Najwięcej przynależnych do 1 osoby, to były 2 sztuki belgów. To, że ktoś w pewnym momencie trzymał 3 czy nawet 4 smycze z belgami na drugim końcu nie oznacza jeszcze, że był z 3 czy 4 belgami. :diabloti:

Po drugie - żaden belg nie chodził luzem po terenie wystawy. One zresztą w ogóle nie chodziły po terenie wystawy, tylko tyle co z trybuny na ring i z powrotem, a wtedy były na ringówkach. Belgomaniacy w przeciwieństwie do właścicieli niektórych innych ras dbają o swoje psy i nie włóczą ich po słońcu w 35-stopniowym upale. Jeśli ktoś chciał sobie obejrzeć jakieś psy na ringach, to swojego psa zostawiał na trybunie w cieniu pod opieką innego belgomaniaka, bo tak się składa, że wszyscy się znamy, lubimy, nasze psy razem się szkolą i spotykają nie tylko na wystawach. Nie ma więc problemu z zostawieniem własnego psa czy psów nawet na dłuższą chwilę pod opieką właściciela innego belga. Chociaż konkurujemy ze sobą na ringach wystawowych czy sportowych, nie ma między nami wrogości, jaka charakteryzuje właścicieli psów wielu innych ras. :eviltong:

Po trzecie - luzem biegały belgi w pokazach agility, bo raczej trudno by było, żeby robiły to na smyczy. ;) Czasem jeden czy drugi belg siedział lub leżał luzem pod krzesłami na trybunie. Żaden z tych psów nie był bez opieki, jeśli się przemieszczały to najwyżej 2 metry w jedną czy drugą stronę w rzędzie, gdzie siedzieli belgomaniacy.

Po czwarte - jedyna sytuacja, gdy 3 belgi zostały spuszczone ze smyczy miała miejsce z tyłu za trybuną, gdy psy zostały wyprowadzone na siusiu. Poza Asią W., jej dwiema sukami oraz mną i moim psem nie było tam żywego ducha. Owszem, jeśli ktoś się odwrócił na trybunach, bo bardziej interesowało go to, co się dzieje poza trybuną, niż konkurs Młodego Prezentera odbywający się w tym czasie na ringu głównym, to mógł nas i nasze psy zobaczyć. I to raczej nas niż psy, bo żadna z nas ułomkiem nie jest, więc jeśli ktoś widział nasze psy, to musiał również widzieć, że psy są pod opieką. Całe to "zajście" nie trwało nawet 5 minut, bo psy zaraz po załatwieniu się wróciły do cienia na swoje miejsca na trybunie i tam zostały natychmiast zapięte na smycze.

Po piąte - na temat charakteru belgów możemy podyskutować z kimś, kto ma jakiekolwiek pojęcie o tej rasie i zna ją nie tylko z plotek czy sporadycznych kontaktów z pojedynczymi psami, które absolutnie nie są reprezentatywne dla całej populacji. Ja też znam histeryczne i lękliwe psy różnych ras - w tym także ras ozdobnych - rzucające się ze strachu na wszystko i wszystkich (mające zresztą równie histerycznych i lękliwych właścicieli), ale nie twierdzę, że taka jest cała rasa czy grupa, bo za mało się na tych psach znam, żeby ryzykować uogólnienia. Rozumując tak jak Dzidtka, na pierwszym miejscu na liście ras agresywnych umieścić można np. jamniki czy yorki. :cool3:

Posted

Dzidtka napisał(a):
co do belgów nie będę sie rozpisywać, latały luzem, było ich 3 i tego sobie nie wymysliłam


Skoro tak, to radzę przejść się do okulisty.

Posted

Co do psów biegających luzem.Ja nie widziałam Belgów,tylko Grzywki i nie miałam nic przeciwko temu,bo nic sie nie stało.Wystarczy tylko przeczytać regulamin wystaw i sprawa jest jasna,dodać trochę wyobrażni i sprawa skończona.Mó pies jest super spokojny,pozbawiony agresji,ale jak poczuje cieczkę to.......!Nie pomyślał nikt o tym,że jeśli mój pies nie zaatakuje,to może to zrobić inny?!:crazyeye:

Posted

Dzidtka napisał(a):
mam świetny wzrok, nie wiem czy to były psy jednej osoby były 3 a jeden uciekł ze spacerku (bo były luzem) , Wermut ?

Nie uciekł, tylko po załatwieniu się wrócił na swoje miejsce w cieniu na trybunie. Tak, to był Wermut - mój pies. I dotyczy to sytuacji, którą opisałam jako "po czwarte". Dodam jeszcze, że w ciągu 7 godzin na wystawie to były jedyne 2 czy 3 minuty, kiedy ten pies był spuszczony ze smyczy - za trybuną, gdzie nie było innych ludzi i psów oprócz naszych. :evil_lol:

Posted

BeataG napisał(a):
Goddy napisała JEDNE Z NIEWIELU, a nie JEDYNE, a czegoś takiego jak JEDYNE Z NIEWIELU to w języku polskim nie ma. :cool3:



Super że jesteś świetną polonistką - nie zmienia to faktu że, nie są JEDNE Z NIEWIELU - bo jest tych ras wiele :cool3: :cool3:

Posted

BeataG napisał(a):
Nie uciekł, tylko po załatwieniu się wrócił na swoje miejsce w cieniu na trybunie. Tak, to był Wermut - mój pies. I dotyczy to sytuacji, którą opisałam jako "po czwarte". Dodam jeszcze, że w ciągu 7 godzin na wystawie to były jedyne 2 czy 3 minuty, kiedy ten pies był spuszczony ze smyczy - za trybuną, gdzie nie było innych ludzi i psów oprócz naszych. :evil_lol:


2-3 minuty ? :) nie uciekł tylko wrócił ? ok wrócił ale bez Twojej wiedzy bo pytałaś się czy wrócił... punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :) w każdym razie sytuacja miała miejsce i nikt mi nie powie, że sobie wymysliłam, albo ze mam problemy ze wzrokiem :)

Posted

Dzidtka napisał(a):
2-3 minuty ? :) nie uciekł tylko wrócił ? ok wrócił ale bez Twojej wiedzy bo pytałaś się czy wrócił... punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :) w każdym razie sytuacja miała miejsce i nikt mi nie powie, że sobie wymysliłam, albo ze mam problemy ze wzrokiem :)


A to w takim razie nie o mojego psa chodzi. :evil_lol: Nie pytałam czy wrócił, bo doskonale widziałam, gdzie pobiegł, byłam parę metrów za nim, a w tym miejscu mógł albo wrócić na swoje miejsce albo rozpłynąć się w powietrzu, a takich zdolności mój pies - chociaż belg - jednak nie ma. :cool3:

Guest Reyes
Posted

Zaznaczam że ja tam lubie belgi ale uwazam że psy na teranie pokazu powinny być choćby na jakiś linkach. I choćby ze względu na włascicieli mniejszych psów którzy boją sie o swoje pociechy:cool1:

Posted

Reyes napisał(a):
Zaznaczam że ja tam lubie belgi ale uwazam że psy na teranie pokazu powinny być choćby na jakiś linkach. I choćby ze względu na włascicieli mniejszych psów którzy boją sie o swoje pociechy:cool1:


Ani na pokazach, ani na zawodach agility psy nie mogą być na żadnych linkach, nie mogą mieć nawet na sobie obroży. Ze względu na wymogi bezpieczeństwa i regulamin tego sportu. A właściciele innych psów (niekoniecznie tylko mniejszych, bo małe psy też biegają w agility) powinni się raczej podszkolić w regulaminie agility. I zapewniam Cię, że nie mają się czego bać - pies biegnący po torze agility nie widzi nic innego. Innemu psu może stać się krzywda tylko gdy wbiegnie na tor, a do tego chyba rozsądny właściciel nie dopuści.

Posted

nidhogg napisał(a):
a ile widzialas ?;)


Jak pisalam Asia, Andzia byla momentami luzem, ale oba mlode na smyczach, a i to widzialam ja nie w tlumie psow, ale pod trybuna.

Posted

GRATULACJE dla wszystkich zwycięzców tych małych i tych dużych:multi:
mam prośbę - czy ktoś byłby uprzejmy odać mi nazwę suczki Bichon Havanese z klasy pośredniej i jej rodziców oraz hodowcę, niestety na stronie związku nie ma już katalogu.

Z góry dziękuję
Hawan

Posted

herbina napisał(a):
A mnie zafascynował Komondor
Niestety ten warszawski był mocno brudny :cool3::shake:


Ja mialam zupelnie inne odczucia. Jak go zobaczylam to pomyslalam sobie: "Jaki ladny, zadbany komondor". Pewnie, ze nie byl snieznobialy, ale przy tej szacie to chyba trudno utrzymac sniezna biel. Natomiast w porownaniu do komondora, ktory spaceruje czasem po Polach Mok. w W-wie ten naprawde byl czysciutki (powiem, ze tamten, ktorego widzialam byl moooocno szary a stac trzeba bylo po zawietrznej... ;) )

Posted

HAWAN napisał(a):
GRATULACJE dla wszystkich zwycięzców tych małych i tych dużych:multi:
mam prośbę - czy ktoś byłby uprzejmy odać mi nazwę suczki Bichon Havanese z klasy pośredniej i jej rodziców oraz hodowcę, niestety na stronie związku nie ma już katalogu.

Z góry dziękuję
Hawan


Proszę
CACI,kremowa (ch.Szilivasvaradi Bajnokdaniell - ch. Szeged szepe zitus)
hod. Lozic Zelijko

Posted

Musiałek napisał(a):
wow wow wow

no tutaj to ja się nie zgadzam :lol: ponieważ w I grupie prawie wszystkie psy mają instynkt jedne większy drugie mniejszy w poszczególnych rasach.

ale belgi absolutnie nie są JEDYNE z niewielu :diabloti: :diabloti: ponieważ ja mogę wypisac tu bardzo dużo !!


No niestety Iwonko, podobno nie wszystkie. Hodowla tylko pod katem eksterieru po ilus pokoleniach sila rzeczy oslabia instynkty. Oczywiscie niektore psy moga je zachowac, ale niejako przypadkiem. Masz to, na co selekcjonujesz. Instynkt do pracy jest tak zlozona cecha, ze nie mozna oczekiwac, ze sam sie utrzyma (utrzymuje sie mniej wiecej tak, jak uroda u psow rozmnazanych przez kilka pokolen bez papierow z psem sasiada).
Nie wiem na ile mozna wierzyc slowom naszego jedynego polskiego specjalisty od pasienia, ale np. jesli chodzi o instynkt pasterski, to np. PON-y prawdopodobnie w wiekszosci go calkowicie utracily (a szkoda, w 1994 widzialam w Zakopanym prawdziwa pracujaca przy owcach PON-ke - nie wiem czy z papierami, ale wygladala jak typowy PON). Zakladam, ze duzo ich nie widzial, ale pewnie cos w tym jest. Na seminarium bylo tez widac jak bordery z linii show jednak albo nie maja tego instynktu, albo w wiekszosci maja go w roznym stopniu oslabiony. Widac tez bylo jak inaczej reaguja nawet zupelnie surowe psy po uzytkowych rodzicach (Tosca, Arsi).
Ciekawe, ze wydaje sie, iz niezle zachowal sie u wielu corgi. Wiec pewnie zalezy to od rasy.
W przypadku belgow chodzi pewnie bardziej o inne instynkty niz o instynkt pasterski, ale sytuacja jest analogiczna.

Posted

BeataG napisał(a):
Ani na pokazach, ani na zawodach agility psy nie mogą być na żadnych linkach, nie mogą mieć nawet na sobie obroży. Ze względu na wymogi bezpieczeństwa i regulamin tego sportu. A właściciele innych psów (niekoniecznie tylko mniejszych, bo małe psy też biegają w agility) powinni się raczej podszkolić w regulaminie agility. I zapewniam Cię, że nie mają się czego bać - pies biegnący po torze agility nie widzi nic innego. Innemu psu może stać się krzywda tylko gdy wbiegnie na tor, a do tego chyba rozsądny właściciel nie dopuści.


Tu nie chodzi o psy biegajace po torze, ale tak jak bylo w warszawie psy biegaly za ringaiem honorowym kolo zadaszenia na trybunach.Juz nie wiem czy byly to 2 czy 3 bielgi jeden kij...chodiz o to ze taki np. belg moze przez chwile podleciec do psa ktory np nie trawi innych mimo ze jest na smyczy i zacznie sie jatka. naprawde na wystawie trzeba brac szytsko pod uwage. Fakt faktem ze takie psy sie najczesciej wprowadza do tego ze na smyczy to i w kagancu, ale czasami normalnemu psu moze cos obbić, przeciez psy takze maja rozne dni u humory.

Posted

Aussie napisał(a):
No niestety Iwonko, podobno nie wszystkie. Hodowla tylko pod katem eksterieru po ilus pokoleniach sila rzeczy oslabia instynkty. Oczywiscie niektore psy moga je zachowac, ale niejako przypadkiem. Masz to, na co selekcjonujesz. Instynkt do pracy jest tak zlozona cecha, ze nie mozna oczekiwac, ze sam sie utrzyma (utrzymuje sie mniej wiecej tak, jak uroda u psow rozmnazanych przez kilka pokolen bez papierow z psem sasiada).
Nie wiem na ile mozna wierzyc slowom naszego jedynego polskiego specjalisty od pasienia, ale np. jesli chodzi o instynkt pasterski, to np. PON-y prawdopodobnie w wiekszosci go calkowicie utracily (a szkoda, w 1994 widzialam w Zakopanym prawdziwa pracujaca przy owcach PON-ke - nie wiem czy z papierami, ale wygladala jak typowy PON). Zakladam, ze duzo ich nie widzial, ale pewnie cos w tym jest. Na seminarium bylo tez widac jak bordery z linii show jednak albo nie maja tego instynktu, albo w wiekszosci maja go w roznym stopniu oslabiony. Widac tez bylo jak inaczej reaguja nawet zupelnie surowe psy po uzytkowych rodzicach (Tosca, Arsi).
Ciekawe, ze wydaje sie, iz niezle zachowal sie u wielu corgi. Wiec pewnie zalezy to od rasy.
W przypadku belgow chodzi pewnie bardziej o inne instynkty niz o instynkt pasterski, ale sytuacja jest analogiczna.


Ula, pewnie że nie wszystkie :evil_lol: , dlatego napisałam mniej lub bardziej u różnych osobników różnych ras - patrz Blusik - ma instynkt choć patrząc na rodziców nie spodziewałabym się tego. :cool3:

Posted

Ok dziewczyny - dajmy spokój, w sumie belgi przy takim upale okazały się zrównowazone i nie zaiteresowane innymi psami :lol:

w sumie nic złego się nie stało :lol: i tak trzymać

lepiej powklejajcie jakieś zdjęcia co by popatrzec na psie piękności :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...