Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszystkie osoby, które chcą użyć naszego tekstu do ogłoszeń psów z ubojni mają naszą zgodę.


Nasza klasa już pokazuje tekst i zdjęcia.
Tam też ludzie piszą, płaczą, współczują i mam nadzieję, że pomogą!

  • Replies 412
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

waldi481 napisał(a):
Niezwykle ciekawa była wypowiedż pewnego prawnika właśnie w sprawie tej,,smalcowni,,Żeby się tylko nikt nie zdziwił...Dziwnie podkreślał i to kilkakrotnie możliwośc ukarania tej kobiety karą grzywny w wysokości 500 zł...Ciężka będzie walka o kare oj,ciężka..
E

Uffff ,az 500zł
a ja mam taka propozycje
skoro działali i leczyli jak w osiemnastym wieku
powinni być ukarani tez jak w omawianym wieku
wypalic ogniem do ostatniej deski,do ostatniego zdzbła trawy
AMEN:-(:mad:

Guest Elżbieta481
Posted

Amen.
Wszystkim co dorabiają się na krzywdzie tych psów-teraz i w przeszłości-niech im Bóg sekunduje:angryy:
E/W

Posted

Takie było nasze założenie.
Długo z zuzlikiem i Lacrimą myślałyśmy nad tym co napisać (one same chyba to przyznają;)). Tekst miał być napisany od serca, nie koloryzowane, po prostu tak jak było lub wyglądało...
Miał być szczery, prawdziwy a ponadto wzruszający, aby ukazać cierpienie tych zwierząt.
One teraz mają tylko nas i jeśli my im nie pomożemy to nikt inny tego nie zrobi.:-(

Myślę, że nasze zamiary się udały.

Posted

Puszczę też informacje jak "dobry" jest taki smalec i co może się stać spozywając go. Nie wiem ile osób jeszcze wierzy w te brednie, więc coś tam nawymyślam;)

Czekam na numer konta.

P.S. Jak jakies informacje nie będa się zgadzać, to dajcie znać.

Posted

NatiiMar napisał(a):
Puszczę też informacje jak "dobry" jest taki smalec i co może się stać spozywając go. Nie wiem ile osób jeszcze wierzy w te brednie, więc coś tam nawymyślam;)

Czekam na numer konta.

P.S. Jak jakies informacje nie będa się zgadzać, to dajcie znać.

Wszystkie informację są w pierwszym poście.


A co do tego smalcu, tooo wydaje mi się, że jeszcze są i będą tacy ludzie, który wierzą w zdrowotną moc czegoś takiego...

Posted

[quote name='mosii']jest koniecznosc przewiezienia suki ode mnie w inne miejsce
mamy zalatwiony dobry hotel w Krakowie ale beda potzrebne pieniadze....

Z kazdym psem trzeba pracowac pojedynczo, to ze były kilka dni w jednym kojcu to sytuacja tymczasowa.

Suka została bezpiecznie przewieziona w nowe miejsce.

Z uwagi na specyfikę sytuacji i biorąc pod uwagę dobro psa nie jest brana pod uwagę na razie adopcja.
Trzeba trochę Ciotki pobyć z nią, poznać lepiej, pokazać psiemu psychologowi. Trzeba fachowo pomóc tej biednej dziewczynie odnaleźć się w świecie zupełnie dla niej nieznanym :-(

Nazwijmy ją jakoś. Może i dziewczyny jeszcze tam w ubojni dały jej jakiejś imię (nie pamiętam), ale wiecie: nowe życie - nowe imię.

Posted

[quote name='LACRIMA']Suka została bezpiecznie przewieziona w nowe miejsce.

Z uwagi na specyfikę sytuacji i biorąc pod uwagę dobro psa nie jest brana pod uwagę na razie adopcja.
Trzeba trochę Ciotki pobyć z nią, poznać lepiej, pokazać psiemu psychologowi. Trzeba fachowo pomóc tej biednej dziewczynie odnaleźć się w świecie zupełnie dla niej nieznanym :-(

Nazwijmy ją jakoś. Może i dziewczyny jeszcze tam w ubojni dały jej jakiejś imię (nie pamiętam), ale wiecie: nowe życie - nowe imię.

która to sunia?? Sa jej zdjęcia w pierwszych postach??

Posted

[quote name='florida_blue']Paulina, piękny opis... Ta sunia mieszkala w chlewie, w betonowym boksie... to własnie ona jest na tym zdjęciu:

To właśnie ona jeszcze w Kłobucku.

Posted

[quote name='LACRIMA']Suka została bezpiecznie przewieziona w nowe miejsce.

Z uwagi na specyfikę sytuacji i biorąc pod uwagę dobro psa nie jest brana pod uwagę na razie adopcja.
Trzeba trochę Ciotki pobyć z nią, poznać lepiej, pokazać psiemu psychologowi. Trzeba fachowo pomóc tej biednej dziewczynie odnaleźć się w świecie zupełnie dla niej nieznanym :-(

Nazwijmy ją jakoś. Może i dziewczyny jeszcze tam w ubojni dały jej jakiejś imię (nie pamiętam), ale wiecie: nowe życie - nowe imię.
cioteczki a moze Nirwana ? na to nowe zycie w zyciu niuni...:klacz::klacz::klacz::iloveyou:brawo wielkie za uratownie tych psich biedakow :loveu::loveu:

Posted

Informacje,które otrzymałam dzisiaj...
W związku z tym,ze łatwiej bedzie pracować indywidualnie z beniami z kłobuckiej ubojni psów...bernardynka,która była u mosii jest już w wyspecjalizowanym hoteliku pod Krakowem.Ma tu oddzielny kojec i wybieg...Magda będzie pracowała z nią indywidualnie, zabezpieczona ma być też pomoc behawiorysty.
Przewidywane koszty,to 15zł+vat...daje to miesięcznie kwotę 570zł.
Do tego doszedł też koszt przewiezienia suki...tj.140zł(paliwo) i 26zł(bramki-autostrada)

Mam nadzieję niedługo przekazać informacje nt pozostałych dwóch beniów.
Jeden pozostał u mosii.


Na dzień dzisiejszy zaksięgowany został wpływ Finetty- 500zł.

Pamiętając jeszcze,że i dt jest płatny, i potrzeba koniecznie pomocy psychologicznej...zwracam się ponownie z apelem...POMÓŻCIE!!!...
...te cztery benki z mordowni-dosłownie- muszą nauczyć się żyć nim pójdą do ds...MY musimy mieć pewność,że w nowych warunkach nie zagubią się!!!
POMÓZCIE!!!

Konto do wpłat jest w pierwszym poście...

Posted

[quote name='ulvhedinn']Kurcze ja już się pogubiłam... one są wszystkie na DT? Szukają DT? Bo jak rozumiem, na razie się nie kwalifikuja do szukania DS...? :oops:

Hahaha...śmiałabym się pełnym głosem,gdybym za każdym razem nie zaczynała od podliczania i aktualizowania tak szybkich zmian!...a więc śmiech mój nieco na histerię zakrawa!:oops:

Ulv...beniów z ubojni przekazanych Fundacji biafry jest 4! ! jest na hotelu u mosii,1 na hotelu u Magdy pod Krakowem,2 będą w płatnym dt pod Krakowem.


Wcześniej doliczyłam się jeszcze dwóch benków...malucha 3 miesięcznego...został umieszczony przez Fundację FA w płatnym dt,w którym będą dwa w/w benie i ...
Nie wiem gdzie jest jeszcze jeden benio...chyba suka...w ds?...w dt?...nie wiem.

"Bo jak rozumiem, na razie się nie kwalifikuja do szukania DS...? :oops:"

...no,cóż- wypowiem jedynie swoją opinię...

Tak duże psy,przetrzymywane w skrajnie patologicznych warunkach i poddawane skrajnie patologicznemu procederowi, i biorące w nim udział...nawet milczącego świadka!- bez wcześniejszej i profesjonalnej oceny, obserwacji, socjalizacji nie mogą być wydane do ds!
Nie możemy przecież dziś wiedzieć jakie piętno zostało w nich odciśnięte!
Uważam ,iż skrajną nieodpowiedzialnością byłoby przekazanie tak wielkich,silnych i często świadomych swej masy psów w ręce niedoswiadczonych, choć z wielkim sercem ludzi.
Pomoc i litość też muszą być mądre i odpowiedzialne...
...muszą zabezpieczać dobro obydwu stron-i psa, i człowieka.

Posted

Ok, przepraszam, że zapytałam. Już uciekam.
I delikatnie przypomnę, że miałam bernardynkę po przejsciach, która była bardzo trudnym (acz kochanym) psem, o paru innych problemowcach nie mówiąc i kompletnie zielona nie jestem. Raczej miałam na myśli, czy coś konkretnego- zdrowotnie, lub psychicznie u psów "wylazło"..... :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...