Paulina_mickey Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 LACRIMA napisał(a):W Glorii u Magdy zakochała się pewna rodzina. Jutro będę wiedziała więcej. Wiem tylko, że wiedzą o jej przeszłości i nadal zachwyceni. To może się w końcu coś ruszy :kciuki: Quote
Biafra Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Państwo zainteresowani Glorią mieszkają 10 km pod Krakowem. Pani pracuje w szkole, Pan jest cały czas w domu gdyż uprawia róże. Dużo róż :lol: Na miejscu prowadzą także kwiaciarnię. Mają dom, 3 hektary ogrodu z łączką, drzewami, roślinami ozdobnymi. Gloria będzie mieszkała w domu. Ma już przygotowany wielki ponton do spania, na który Pan właściciel mówi becik :evil_lol: Państwo byli w weekend w hotelu żeby poznać Glorię, sunia bardzo ich polubiła, cały czas wywalała brzuch do głaskania. Dzisiaj domek został sprawdzony i przepytany na miejscu na wszystkie okoliczności. Ponieważ Gloria jest bardzo gruba i ma wiszące sutki poczekamy ze sterylizacją. Umówiłam się z Panią że za jakieś pół roku przywiozą Glorię do Krakowa na sterylizację do lecznicy, którą im wskażę. Jutro zawożę sunię do nich. Quote
zuzlikowa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Dzisiaj działania i decyzje należą do Was, konsekwencje ich poniesie ktoś inny!...i oby były one pozytywne. Quote
Asior Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 zuzliku, o co chodzi.... nie rozumiem Twoich słów :roll: Quote
LACRIMA Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Biafra dopilnuj tylko tej sterylizacji. Ja wiem od Magdy, że teraz jeszcze nie można. Tzn może i dałoby radę, ale skomplikowane i ryzykowne. Fajnie, że się udało, bo gruba już nie mogła się doczekać. Mosii mówiła mi, że musi znaleźć sposób na Ramzesa. Wg niej pies powinien zmienić otoczenie. Bez psów. U mosii ze zrozumiałych powodów jest to niemożliwe. I albo jakiś kameralny tymczas, blisko z człowiekiem, albo szukać odpowiedniego domu. Ramzes do ludzi bardzo łagodny, ostry do psów (nawet bardzo) i lęk przed smyczą, sznurkiem itp. Żadna obroża. Ma chłopak jakieś koszmarne wspomnienia. Monika będzie próbowała z szelkami. Quote
Ksera Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Wczoraj kochana Rufcia pojechała, choć bardzo nie chciała, za długo u mnie była, przyzwyczaiła się, pokochała całym swym psim sercem. Wyczesywanie a bardziej szarpanie skołtunionego futra uwielbiała, bo była przy mnie, kąpiel, choć bała się wody też dzielnie zniosła, chodziała za mną jak cień. Dobrze, że będzie spała w domu, bo mnie już o 5 rano wołała:mad:, jest najwierniejszym psem pod słońcem :iloveyou:. Quote
Paulina_mickey Posted September 10, 2009 Author Posted September 10, 2009 Ksera napisał(a):Wczoraj kochana Rufcia pojechała, choć bardzo nie chciała, za długo u mnie była, przyzwyczaiła się, pokochała całym swym psim sercem. Wyczesywanie a bardziej szarpanie skołtunionego futra uwielbiała, bo była przy mnie, kąpiel, choć bała się wody też dzielnie zniosła, chodziała za mną jak cień. Dobrze, że będzie spała w domu, bo mnie już o 5 rano wołała:mad:, jest najwierniejszym psem pod słońcem :iloveyou:. Oby wszystko się ułożyło :kciuki: Quote
Paulina_mickey Posted September 13, 2009 Author Posted September 13, 2009 Jak tam psiaki się mają? Quote
Paulina_mickey Posted September 20, 2009 Author Posted September 20, 2009 Paulina_mickey napisał(a):Jak tam psiaki się mają? Cytuję sama siebie. Przydało by się rozliczenie i nowe wiadomości. Quote
zuzlikowa Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 Ksera napisał(a):Wczoraj kochana Rufcia pojechała, choć bardzo nie chciała, za długo u mnie była, przyzwyczaiła się, pokochała całym swym psim sercem. Wyczesywanie a bardziej szarpanie skołtunionego futra uwielbiała, bo była przy mnie, kąpiel, choć bała się wody też dzielnie zniosła, chodziała za mną jak cień. Dobrze, że będzie spała w domu, bo mnie już o 5 rano wołała:mad:, jest najwierniejszym psem pod słońcem :iloveyou:. Czy są wieści z domku? Co u pozostałych beniów? Quote
Biafra Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Rufcia -Gloria, zaaklimatyzowała się w nowym domku. Państwo są nią zachwyceni. Jest bardzo grzeczna i towarzyska. Pani martwi sie jedynie, że sunia bardzo się leni. Płatami zrzuca starą sierść oraz mało je. Uspokoiłam Panią, że u Magdy w hotelu też niewiele jadła. Chyba sama robi sobie dietę. Ma sporą nadwagę. A jak urośnie jej nowe, czyste futro to dopiero się okaże jaki to jest piekny pies :loveu: Dora wczoraj pojechała na sterylizację . Lekarze planowali także operację plastyczną skóry na brzuchu - pod warunkiem, że sterylka przejdzie szybko bez żadnych komplikacji. Dora ma bardzo wiszącą skórę na sutkach. Same gruczoły znajdują się blisko brzucha, jedynie skóra odstaje do kolan :roll: Po godz. 12 mam dzwonić do lecznicy czy Dora już się wyspała :loveu: Quote
Biafra Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Wpływy na Bernardyny do 24.09 50,00 asia_pl24 5,00 ajax123 5,00 mila_350 20,00 martha888 25,00 piratinos 900,00 Finetta -------------------- 1 005,00 zł wydatki : 366,00 zł za hotel Glorii - to mniej niż zakładaliśmy, bo Gloria znalazła dom Quote
LACRIMA Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Mam zdjęcia Dory. Dostałam mailem. Jutro postaram się wkleić. Ramzes otworzył się. Jest kochany i przylepny. Dał radę smyczy i wychodzą na spacery. Szaleje za Moniką i od razu brzuch do głaskania. Jest grzeczny i kochany. Potrzebował trochę więcej czasu, ale dał radę. Mosii jest bardzo zadowolona. Quote
Paulina_mickey Posted September 26, 2009 Author Posted September 26, 2009 [quote name='LACRIMA']Mam zdjęcia Dory. Dostałam mailem. Jutro postaram się wkleić. Ramzes otworzył się. Jest kochany i przylepny. Dał radę smyczy i wychodzą na spacery. Szaleje za Moniką i od razu brzuch do głaskania. Jest grzeczny i kochany. Potrzebował trochę więcej czasu, ale dał radę. Mosii jest bardzo zadowolona.[/quote] Bardzo fajnie czyta się takie wiadomości. :multi: Quote
Spinca Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Ciotki, mam na DT małe coś ze smalcu, zajrzyjcie, proszę http://www.dogomania.pl/forum/f28/szczeniak-ze-smalcowni-147570/ ..... i przepraszam za offa Quote
Biafra Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Dora dalej jest w szpitalu. Jej stan jest ciężki. Podczas sterylizacji już się okazało , że na stole operacyjnym w znieczuleniu zrobiła kupę z krwią. Podczas sterylki tkanki krwawiły bardziej niż normalnie. pies ma niską krzepliwość krwi. Dostała zastrzyki przeciwkrwotoczne i kroplówki. Po sterylce wybudziła się szybko i bez żadnych komplikacji. Męczyła ją biegunka ciemnobrunatnego koloru. Została dwa dni na obserwacji na antybiotykach i lekach przeciwbiegunkowych. Brałyśmy pod uwagę stres związany z zamknięciem i izolacją gdyż Dora jest bardzo lękliwa. Na niedzielę została wypisana na próbę. Zawiozłam ją do Magdy do hotelu, siedziała sobie na trawiastym wybiegu , dostawała kleik ryżowy z wołowiną ale nie tknęła nic. Dużo piła i woda przez nią przelatywała :-( Rano wróciła do szpitala. Przepustka nic nie dała. Jutro będą szczegółowe badania krwi. Najgorzej , że nie ma konkretnej diagnozy, bo objawy są bardzo nietypowe. Dora nie reaguje też na leki. Wzmożone krwawienie przy zabiegu, krwawienia z przewodu pokarmowego oraz dodatkowo dzisiaj w nocy od leżenia zrobiły jej się paskudne krwiaki na sutkach :roll: Podejrzewamy także zatrucie :shake: w ten sposób działają trutki na szczury i pestycydy. Powodują mikrowylewy.Działają z opóźnieniem. Miesiąc temu miała badaną krew i wszystko było w normie. Domek tymczasowy twierdzi , że do momentu wyjazdu do lecznicy wszystko było dobrze. Pani Ania nie zauważyła żeby pies miał biegunkę. Nie zauważyła także, że Dora jest bardzo zapchlona. Rokowania są niepomyślne :-( Quote
Anna_33 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Nie zauwazyla, ze jest zapchlona i ma biegunke....nie skomentuje....bo nie mam czasu na bany teraz. Rozumiem, ze nie mozemy jej na tym etapie pomoc..tylko z calych sil kciuki..? Quote
Biafra Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Dora bez zmian. Cały czas pod kroplówką. W nocy zrobiła jedną kupę , bardzo brzydką. Nic nie je. Jest osowiała. Czekamy na wyniki badania krwi. Quote
Anna_33 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Jakies wiesci>?Znowu za pozno sie ocknelam, pewnie juz spisz.. Quote
Biafra Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Dalej nie mam żadnych konkretów z lecznicy :shake: Nie pogarsza się. Nie polepsza się. Wepchnęły jej na siłę budyń RC Convalescence przed południem i wieczorem. Teraz odprawiamy modły, że gdyby raczyła to jakoś wchłonąć to zamówimy jej saszetki z mięsną galaretką z tej samej linii. To jest plan A. Nie może byc wiecznie na kroplówkach. Planu B nie ma :shake: Quote
zuzlikowa Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Doro,maleńka, już czas zabrać się za siebie i nie dawać się...już tego miałaś za dużo...pozbieraj się mała! Quote
Anna_33 Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 A jak finansowo sobie radzicie? Przeciez chyba nie jest za darmo leczona? Quote
Biafra Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Anna_33 napisał(a):A jak finansowo sobie radzicie? Przeciez chyba nie jest za darmo leczona? Nie za darmo. Lecznica wystawia normalne rachunki. Dzisiaj Dora trochę lepsza. Wczorajszy budyń Convalescence chyba ją przytkał , bo jedynie sika. Ani w nocy, ani przez dzisiejszy dzień zero kupy. Dzisiaj kochana Pani wetka ugotowała jej kleik z ryżu z kurczakiem. Dora początkowo zainteresowała się jedzonkiem i parę razy pomoczyła język. Resztę trzeba było jej popchać ;) Cały czas dostaje też kroplówki. Dostaje leki na wątrobę- bo wyniki wyszły lekko podwyższone Do tego lekka leukocytoza - dostaje antybiotyk I troszkę jest brzydkich parametrów, które mogą wskazywać na niewielkie zmiany nowotworowe :shake: Podejrzany najbardziej jest zgrubiały sutek z wybroczynami. Jeśli Dora wyzdrowieje trzeba usunąć jej listwy mleczne Trochę dużo jak na jednego psa :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.