AniaP Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 Mokka napisał(a): Gdybyś chciała pełnowymiarowy (5-6m.), to jego cena brutto wyniesie też ok. 1000zł Yhm, to fakt. :( A czy większość używanych tuneli ma taką długość? I czy dla psiaka ma znaczenie długość tunelu 3 metry, a 5-6 metrów? :hmmmm: Może to śmieszne pytanie, sorry, ale nie wiem :oops: , a jak już kupić tunel za taką kasę, to dobry. Albo czy może z jakiś powodów właśnie lepszy jest dłuższy tunel? :hmmmm: Mokka napisał(a):cena brutto wyniesie też ok. 1000zł, czyli tyle, ile kosztował nas tunel z Reno. No tak, ciągle słyszę ceny: 600 zł, 700 zł, 1000 zł czyli trzeba szybko zbierać do skarbonki, bo chyba jednak taniej się nie da. A jak będę się tak zastanawiać, to nawet tunele z Ikei znikną i :lmaa: :( :oops: :evil: . Quote
I-w-o-n-a Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 Tunel 3m jest fajny do nauki, a raczej do oswojenia psa z tunelem - wchodząc do tunelu pies widzi juz jego koniec. Problem pojawia się gdy chcesz ćwiczyć wygięty tunel. Podstawy można na nim spokojnie zrobić. Ja bym wolała mieć od poczatku długi tunel (zawsze można go skrócić). Z drugiej strony lepiej 3m tunel niż żaden. Quote
PARSONRK Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 Koło może być z opony górala lub motorka crossowego, ale widziałam też z koła ratunkowego :D Co do długości tuneli, jak pies będzie chciał przechodzić przez np 3-metrowy, to równie dobrze będzie przechodził 5-metrowy. Najważniejsze jest posiadanie takiej przeszkody, jej długość zależy od waszych finansowych możliwości :wink: . Wiadomo każdy by chciał mieć wymiarowy i profesjonalny tunel, ale czasem trzeba się zadowolić półśrodkami typu tunel z ikei długości1,5 m :D Quote
AniaP Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 No toście mnie dziewczyny teraz długością tego tunelu trochę podłamały :( , to jednak powinnam pomyśleć o 5-6 metrach? :hmmmm: Ale jak nie dam rady kasowo, to pewnie, że się zadowolę i tymi 3 metrami. 8) PARSONRK napisał(a):Wiadomo każdy by chciał mieć wymiarowy i profesjonalny tunel, ale czasem trzeba się zadowolić półśrodkami typu tunel z ikei długości1,5 m No jak z Ikei, to zaszaleję na dwa tunele albo nawet na trzy i jakoś je połączę w jeden i wtedy to będę miała długaśny. A jak nie z Ikei, to na allegro są takie podobne i w podobnej cenie. :silly: A ciekawe ile metrów ma ten tunel ze "slanów" :hmmmm: , bo jak ok. 6-ciu, to nawet bardziej by się chyba opłacało ściągnąć od nich niż szukać i zamawiać u nas. :roll: PARSONRK napisał(a): Koło może być z opony górala lub motorka crossowego, ale widziałam też z koła ratunkowego No i tak właśnie myślałam, że od jakiegoś motoroweru albo poprostu koło ratunkowe. :evillaug: :thumbs: Quote
I-w-o-n-a Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 W Reno tunel 5m kosztuje 4 450 koron czyli na dzień dzisiejszy 608,76 zł, tunel 6m - 4 750 koron, czyli 649,80 zł :) W Slanach tunel (nie wiem jakiej długości - 5 albo 6 m) kosztuje 173 euro czyli 695,20zł. Quote
AniaP Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 I-w-o-n-a napisał(a): W Slanach tunel (nie wiem jakiej długości - 5 albo 6 m) kosztuje 173 euro czyli 695,20zł. No widziałam ile kosztuje i dlatego: AniaP napisał(a): A ciekawe ile metrów ma ten tunel ze "slanów" , bo jak ok. 6-ciu, to nawet bardziej by się chyba opłacało ściągnąć od nich niż szukać i zamawiać u nas. Bo 6-metrowy z tej firmy z Rudy Śląskiej wyjdzie ok. 1000 zł. :( I-w-o-n-a napisał(a):W Reno tunel 5m kosztuje 4 450 koron czyli na dzień dzisiejszy 608,76 zł, tunel 6m - 4 750 koron, czyli 649,80 zł A Reno to też Czesi? Mają stronę www? :confused: Quote
I-w-o-n-a Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 Sa z Czech, strona www: http://www.kkzetor.cz/reno/ Quote
PARSONRK Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 No działać działać. Ja już się cieszę na nasze spotkania :wink: Quote
AniaP Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 [quote name='I-w-o-n-a'] Sa z Czech, strona www: http://www.kkzetor.cz/reno/ Dzięki za adres. :P Też ładne te przeszkody i tunel jest fajnie wykonany: takie tuneliki przyszyte na wierzchu i wpuszczony jakiś kabel (?), tylko jak, czym go złączyć? :hmmmm: [quote name='PARSONRK'] No działać działać. Ja już się cieszę na nasze spotkania No, my się tak szybko nigdzie nie pokażemy. :shake: Najpierw musimy się wprosić do kogoś na jakiś trening i nauczyć się jakiś metod szkolenia, bo z trenerem u nas krucho. :( A poza tym Asti... na seminarium w pewnym momencie zwiała z placu ze strachu, na imprezie "Z psem za pan brat" też się czegoś przestraszyła w czasie próby i zwiała z placu, więc...? Nie wiem jak to będzie w grupie psów. :( A jeszcze dzisiaj ktoś mnie lekko wkurzył na temat sensu uczenia Asti agility, więc... na pewno zdobędę ten tunel i nauczę małą się go nie bać. :peace: Wszystkich innych przeszkód też ją sama nauczyłam pokonywać, nikt mi nie pomagał, nie pokazał, nie podpowiadał, więc jak się nie boi kładki, huśtawki i palisady, to co tam dla nas taki tunel? :silly: Też nam nie straszny. :cunao: Quote
I-w-o-n-a Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 Ania, może Białystok? Ja se chyba wystartuje :evilbat: jak uzbieram na przejazd :roll: A czego ona sie boi? Tłumu, hałasu? Jesli dużo z psem ćwiczysz i pies jest napalony na przeszkody to zwraca mniejsza uwagę na świat zewnetrzny. Co nie oznacza że nad jej lękiem nie trzeba pracować - fobie lubią się pogłebiać i generalizować. Popracuj nad skupieniem psa na sobie, popracuj nad przywołaniem,nad wasza więzią - naucz że jak sie czegoś przestraszy do niech leci do Ciebie. Tu masz przydatne artykuły na stronie klikerowej: http://kliker.pieski.eu.org/Teoria/bar.php http://kliker.pieski.eu.org/Teoria/strach.html Quote
AniaP Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 I-w-o-n-a napisał(a): Popracuj nad skupieniem psa na sobie, popracuj nad przywołaniem,nad wasza więzią - naucz że jak sie czegoś przestraszy do niech leci do Ciebie. No pracujemy od szczeniaka bez przerwy: przedszkole, PT, drugie PT i teraz obedience. Gdyby nie ciągła "szkoła", to nie wiem co by dzisiaj był z niej za kłębek strachu. :( Sama się czasem martwię, że jeszcze trochę lęków w niej zostało mimo takiej pracy. :( Ale nie raz ktoś kto pamięta Asti z czasów przedszkola podziwiał, kiedy spotkał ją w szkole po jakimś czasie, jak się zmieniła na plus :Rose: , więc postępy są jednak spore, skoro obcy to widzą :) , ale... Sheltie są wrażliwe na wszelkie dźwięki, na hałas, na krzyki, a po drugie Astucha ma trochę instynktu pasterza i musi pilnować swojej pańci. :silly: I na tych imprezach jak kręciłyśmy się po terenie, to nie było żadnych problemów. (Na spacerach zresztą też nie boję się puszczać ją luzem, bo nie mam z nią problemów, a nawet jak się czegoś przestraszy, to mogę zatrzymać jej ewentualną ucieczkę albo ją przywołać.) Powiedziałabym nawet, że podobało jej się, bo tyle ciekawych rzeczy się działo dookoła i jeszcze można było bez końca terroryzować dzieci, żeby głaskały psa i zaczepiać inne psy, żeby się z Asti pobawiły i tyle psich znajomości można było zawrzeć, a jeszcze czasem ktoś przystawał i podziwiał jaki śliczny z niej piesek :P (a na słowo "śliczny" to ona jest łasa :lol: ). Ale jak weszłyśmy na tor, to już mniej pewna siebie była. To była dla niej zupełnie nowa sytuacja, nowy teren, obce psiaki, które szybko śmigały po torze i królowały na nim, no i pańcia też się zbyt pewnie tam nie czuła, a piesio pewnie to odczuwał. :( I wystarczyło, że na seminarium, jak Asti przechodziła przez tunel, z drugiej strony do tunelu wpadł inny piesio i... już się Asti przestał tunel podobać i trudno ją było nakłonić do powrotu na plac. :evil: A na drugiej imprezie musiał ją jakiś hałas wystraszyć, ale ja nawet nie zarejestrowałam co to było, bo przecież przez kilka godzin w tym hałasie siedziałyśmy. Tyle tylko, że nigdy nie biegała na obcym torze, nigdy nie biegała wśród gapiów. :nerwy: I-w-o-n-a napisał(a): Jesli dużo z psem ćwiczysz i pies jest napalony na przeszkody to zwraca mniejsza uwagę na świat zewnetrzny. No właśnie biegania przez przeszkody nie ćwiczę z nią dużo, a nawet ostatnio sporadycznie. :oops: Po pierwsze bardziej się do tej pory skupiałyśmy na PT i obedience, a po drugie - ile można biegać tą samą kombinację, w końcu obydwu nam się to nudzi, więc muszę coś wykombinować z torem i przeszkodami, żeby móc układać różne kombinacje. Dzisiaj sobie troszkę pobiegałyśmy i widziałam jak pychol jej się śmieje :P , ale gdyby któryś psiak zaczął koło niej biegać, to... obawiam się, że zrobiłaby mu miejsce. :x Obecność innego psa na torze jeszcze ją rozprasza, bo nie ma okazji ćwiczyć w towarzystwie. :( Mimo, że przecież cały czas ćwiczy PT i obedience w grupie psów i wtedy jej nie przeszkadzają. :niewiem: A tematy klikerowe poczytam, dzięki. :P Quote
I-w-o-n-a Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Do oswojenia psa z zawodami fajne są różne klubowe zawody - możesz się wprosić :evilbat: do kogoś na trening. Jeśli masz chociaz troche mobilne przeszkody to staraj się ćwiczyć w różnych miejscach. Najlepiej byłoby ćwiczyć na różnych przeszkodach, w różnych klubach - niestety mało realne. Jak mojemu psu zmieniłam slalom to w ogóle nie wiedział co ma z tym zrobić :evilbat: Ćwiczysz sama z Asti czy ktoś czasami jest z Tobą? Jak reaguje na jedną osobę/jednego psa? Sprawdź z jakiej odległóści nowy pies/człowiek jest OK. Stopniowo zmniejszaj odległóść, zwiększaj liczbe osób/psów - psy obowiązkowo pod kontrolą własciciela (na smyczy). Może ona nie denerwuje się nowymi psami/ludźmi ale tak reaguje na Twój stres? Mnie np. zawsze troche stresuje jeśli ktoś przygląda się jak ćwicze z psem. Teraz sama siebie odwrażliwiam i specjalnie ćwicze przy ludziach w parku :lol: Uważaj na to jak reagujesz jak pies się przestraszy - często właściciel pogłebia lęki psa. Generalnie - nic na siłe, wszystko powoli i bardzo ważne - musisz kontrolować otoczenie - żadnych luźno biegających psów kiedy trenujecie. Ona jest nakręcona na piłke? Quote
AniaP Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 No i tyle się napisałam i wszystko mi zniknęło. :cry: Całą odpowiedź muszę zaczynać od nowa :motz: . Quote
I-w-o-n-a Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 :lol: Nie denerwuj sie tak :wink: Ja dziś nie mogłam zasnąć bo rozmyslałam jak wykarczuje mój nowy śliczny terenik (krzaki po 2m), w końcu usnełam coś ok. 5, a o 8 miałam telefon. Pan chyba troche zdziwiony jak mu ziewałam do słuchawki i mamrotałam cos niezrozumiałego :lol: Wiecie jaka trawa jest droga? Nasiona na 40m2 kosztują 20 zł. No a ja potrzebuje na 1 000m2 gdzieś no czyli 500zł sama trawa. Chore ceny mają :evil: Może sobie wykopie płachty trawy z jakiegoś boiska? :stupid: Quote
AniaP Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 I-w-o-n-a napisał(a): Ćwiczysz sama z Asti czy ktoś czasami jest z Tobą? No niestety sama. :( Ciągle nie ma u nas żadnych zajęć ani żadnej grupy agility. :shake: Przez jakiś czas przyjeżdżałyśmy sobie raz w tygodniu, żeby pobiegać sobie po torze, kiedy w szkole zupełnie nie było zajęć i plac był cały wolny. Ale przez wakacje zawsze mi coś wypadało i teraz tylko przy okazji zajęć obedience kilka razy przebiegamy sobie tor i to wszystko. :oops: I najwyżej wtedy czasem jakiś psiak z naszej grupy kręci się też po torze. I-w-o-n-a napisał(a): Może ona nie denerwuje się nowymi psami/ludźmi ale tak reaguje na Twój stres? Jak jakiś inny pies pojawia się na torze, to Asti jakby robiła mu miejsce, odsuwa się trochę na bok. Ale ja też wtedy czekam aż tamten pies skończy. Więc ona papuguje moje zachowanie? :hmmmm: Nie uczę Asti pojedynczych przeszkód, bo ona śmiga przez nie wszystkie bez problemu, więc przebiegamy od razu cały tor. A przypadkowe psiaki raczej ćwiczą sobie pojedyncze przeszkody. Tor jest ustawiony tak: stół, slalom, opona, huśtawka, palisada, opona, kładka. Więc jeśli inny pies ćwiczy slalom, to nie chcę go rozpraszać, ani wystraszyć Asti jak rozpędzona wpadnie na psiaka. Nie umiemy jeszcze ćwiczyć w grupie, bo nie mamy ku temu okazji. Chociaż jak jeden pies ćwiczy na torze, to inny powinien z niego zejść? :hmmmm: I-w-o-n-a napisał(a): Uważaj na to jak reagujesz jak pies się przestraszy - często właściciel pogłebia lęki psa. Generalnie - nic na siłe No właśnie muszę się kontrolować, żeby jej przez swoją głupotę nie zniechęcić. Chociaż w szkole nie ma takich stresujących sytuacji. Najwyżej jak ćwiczymy na torze i jakiś pies wchodzi do szkoły albo wychodzi z zajęć, to mimo, że przechodzi od nas jakieś 20-30 metrów, Asti musi sprawdzić kto to i co się tam dzieje, ale to jest po prostu rozproszenie, a nie strach. A na tych imprezach jak Asti się przestraszyła, to bardzo źle zareagowałam. :oops: No wiem, że psa się nie łapie :oops: , ale... żadne namawianie nie skutkowało i mała nie chciała do mnie wrócić, niby nie krzyczałam, ale pewnie ona czuła, że wszystko się we mnie gotuje, bo nie wiedziałam co zrobić, no tak i czuła jeszcze moją bezradność, a jak ją chciałam złapać, to oczywiście uniki i zwiewanie. :evil: Co powinnam wtedy zrobić? Zignorować jej zachowanie, odejść, zmienić temat, poczekać aż sama do mnie przybiegnie? Ale z drugiej strony jak pozwolę jej na fanaberie, jak skapnie się, że może sobie rządzić po swojemu, że może odmówić, to nie będę miała nad nią kontroli. :hmmmm: I-w-o-n-a napisał(a): Ona jest nakręcona na piłke? No niestety nie. :shake: Ostatnio nakręca się na taki warkoczyk ze sznura, ale z tym to też różnie bywa. Najlepiej zawsze skutkują smakołyki, może też dlatego, że ostatnio konia z kopytami mogłaby zjeść, a niestety muszę ją ograniczać. Oj, wredna pańcia. :silly: Quote
AniaP Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 I-w-o-n-a napisał(a): Wiecie jaka trawa jest droga? Nasiona na 40m2 kosztują 20 zł. No a ja potrzebuje na 1 000m2 gdzieś no czyli 500zł sama trawa. Chore ceny mają To rzeczywiście masz nie lada problem. :( Qrcze, no właśnie dlaczego to wszystko tyle kosztuje? Przeszkody, wynajęcie terenu, trawa, ogrodzenie, barak... Na zorganizowanie takiego toru, to już powoli będzie trzeba mieć majątek. :evil: Quote
I-w-o-n-a Posted August 23, 2005 Posted August 23, 2005 Moje rady - nie ucz jej czegoś takiego że jak jakis pies się pojawi to wy kończycie ćwiczyć. Jeśli jakiś pies przyszedł sobie i ćwiczy to ty skacz proste kabinacje, tak aby nie wpaść na tamtego i zachować jakis odstęp między psami. Nie masz mozliwości przeniesienia tych przeszkód? Cały czas biegasz tą sama kabinacje? Dwa - jesli zaczynasz z psem ćwiczyć przy ludziach i innych psach i nic nadzwyczajnego się nie dzieje to średnio ułozony pies będzie potrafił ćwiczyć w takim lekkim rozproszeniu. Jesli natomiast zaczynasz ćwiczyć na pustej przesztrzeni i nagle ktoś/coś się pojawi to jest to bardzo rozpraszające dla psa - no bo stało się coś "niezwykłego" - nie wiem czy jasno sie wyraziłam. Żeby pies się tak nie rozpraszał polecam ci ćwiczyć skupianie uwagi, ćwiczenie prostych rzeczy kiedy dużo sie dzieje itd. Jesli ćwiczycie i pies się roproszył (a wiesz że nie zareaguje na twoje wołanie) to po prostu poczekaj, bacznie obserwuj psa i sowicie nagródź za popatrzenie się na ciebie. Pies robi to co mu sie opłaca. Jesli bardziej interesujące jest stanie i patrzenie się gdzieś tam to to właśnie będzie robił. Staraj się być bardziej atrakcyjna dla psa - rózne zabawki, rózne, pyszne jedzenie. Jeśli pies się czegoś przestraszy, np. worka na śmieci, to najlepiej powolutku podchodzić psa do źródła strachu, nagardzając psa za każdy kroczek. Podejśc, dotknąć "straszydła", głosno sie smiać itd. (psy lubią teatralność :wink: ). Pierwsze i najwazniejsze co musisz zrobić - ustalić co ją przestraszyło, czego sie boi. Hałasu (jakiego?), podniesionej ręki, szybkiego ruchu obcej osoby...... trudno mi cokolwiek tobie doradzić nie wiedząc czego pies się boi. Na stronie klikera masz opisane odwrazliwianie, świetna metoda do zmienienia nastawienia psa na straszna rzecz, ja wykorzystałam do oduczenia agresywnego reagowania na inne psy. Poczytaj o CS - psy kiedy się stresują wysyłają Calming Signals, czyli sygnały uspokajające. Możesz kupić książke Turid Rugaas "Sygnały uspokajające" - dostępna w karusku, kosztuje 20zł. Możesz tak próbowac uspokajac psa kiedy on sie denerwuje. Jeszcze jedno - pies nie ma fanaberii, jak sie czegoś boi to sie po prostu boi. Musisz jej powoli pokazać że to straszydło nie jest wcale takie złe. Ale jedno ale - opisze to na przykładzie. Dziecko biegnie po trawie i nagle się przewraca. Pierwsza mamusia biegnie do dziecka, krzyczy "o Boże,nic ci sie nie stało?", "moje biedne maleństwo" i przytula dziecko, które najprawdopodobniej zacznie płakać. Druga mamusia podchodzi, podnosi i otrzepuje dziecko, mówi śmiejącym sie głosem że "nic się nie stało, idź się bawić dalej". Wiem ze strasznie choatyczna ta moja wypowiedź, ale spałam tylko 3h. Quote
AniaP Posted August 24, 2005 Posted August 24, 2005 I-w-o-n-a napisał(a):Nie masz mozliwości przeniesienia tych przeszkód? Cały czas biegasz tą sama kabinacje? Niestety tak. :( Przeszkody są za ciężkie, żeby je przestawiać i są ustawione na stałe. Nie są moje, ćwiczymy na terenie szkoły i nikt ich nigdy nie przestawiał. Od... no nie powiem już od kiedy czekamy na nowy tor, z którym będziemy mogli sobie szaleć na małym placu. Niestety nie wiem czy do końca roku ten tor stanie, bo szkoła w ub. roku zmieniła siedzibę i ciągle są jakieś inne priorytety. :( Mogę jedynie spróbować ze slalomem i stołem, no i z hopkami nie ma problemu. A'propos hopków, czy dla psa ma znaczenie czy hopki są białe czy bardzo kolorowe? Ktoś mi ostatnio powiedział, że psy mniej chętnie skaczą przez takie hopki jak podpowiadają na stronie klikerowej, zrobione z białych rurek pcv. Prawda to? :hmmmm: I-w-o-n-a napisał(a): Jesli ćwiczycie i pies się roproszył (a wiesz że nie zareaguje na twoje wołanie) to po prostu poczekaj, bacznie obserwuj psa i sowicie nagródź za popatrzenie się na ciebie. Bosze, że też wcześniej o tym nie pomyślałam, żeby nagradzać już samo spojrzenie na mnie. :oops: I-w-o-n-a napisał(a): Jeśli pies się czegoś przestraszy, np. worka na śmieci, to najlepiej powolutku podchodzić psa do źródła strachu, nagardzając psa za każdy kroczek. Podejśc, dotknąć "straszydła", głosno sie smiać itd. (psy lubią teatralność ). A to wiem. :oops: Ona jest bardzo ciekawskim psiakiem, więc z tym nie ma problemu. Nie wpada w jakąś panikę i nawet jak w pierwszym odruchu odskoczy na bok albo zacznie odbiegać, to od razu wołana wraca do mnie. A potem razem spokojnie sprawdzamy co za straszydło tak psa przestraszyło. Często przestraszy się szczekania psa. Bardzo tego nie lubi i chyba nawet wiem dlaczego. :roll: I-w-o-n-a napisał(a): Druga mamusia podchodzi, podnosi i otrzepuje dziecko, mówi śmiejącym sie głosem że "nic się nie stało, idź się bawić dalej". To też wiem, żeby nie uspokajać. W szkole od przedszkola wbijali nam to do głowy od pierwszej lekcji. :lol: A teraz te same metody stosujemy jak czasem mieszka u nas 9-miesięczna córeczka mojego braciszka, a że już raczkuje i rozrabia na całego, to... wcześniejsze psie lekcje się przydają. :silly: Quote
AniaP Posted August 24, 2005 Posted August 24, 2005 Dopiero w tej chwili mogłam sprawdzić pocztę z całego dnia i... :o dostałam jeszcze jedną informację w sprawie tunelu. :B-fly: Qrcze, nie wiem czy da się go gdzieś jeszcze taniej załatwić? :hmmmm: A odpowiedź m.in. brzmi: "Koszt wykonania tunelu o średnicy 0.6m i dł. 6m wyniesie 480,- netto". Ciekawe tylko skąd im się wzięło akurat to 6 m, bo ja pisałam, że tunel powinien mieć długość minimum 3m. :P I jeszcze: "Przy zapotrzebowaniu na większe ilości przewiduję rabaty." Tylko nie wiem jeszcze co to znaczy "większe ilości". :niewiem: Quote
Mokka Posted August 25, 2005 Posted August 25, 2005 [quote name='AniaP']Dopiero w tej chwili mogłam sprawdzić pocztę z całego dnia i... :o dostałam jeszcze jedną informację w sprawie tunelu. :B-fly: Qrcze, nie wiem czy da się go gdzieś jeszcze taniej załatwić? :hmmmm: A odpowiedź m.in. brzmi: "Koszt wykonania tunelu o średnicy 0.6m i dł. 6m wyniesie 480,- netto". Ciekawe tylko skąd im się wzięło akurat to 6 m, bo ja pisałam, że tunel powinien mieć długość minimum 3m. Może ktoś się zna na rzeczy? :D PS Czy mogłabyś mi przesłać na priv namiary na tę firmę? Quote
I-w-o-n-a Posted August 25, 2005 Posted August 25, 2005 AniaP napisał(a): "Koszt wykonania tunelu o średnicy 0.6m i dł. 6m wyniesie 480,- netto." ha ha ha :lol: chyba napisałysmy do tej samej firmy bo ja dostaam identyczna odpowiedź. Słuchaj może sobie zamówimy razem? Zawsze to jakis rabacik :evilbat: Quote
AniaP Posted August 25, 2005 Posted August 25, 2005 [quote name='AniaP'] Ciekawe tylko skąd im się wzięło akurat to 6 m, bo ja pisałam, że tunel powinien mieć długość minimum 3m. Napisałam do nich prawie nocą i już dostałam odpowiedź :o , że ktoś już pytał o taki tunel. :lol: [quote name='I-w-o-n-a'] chyba napisałysmy do tej samej firmy bo ja dostaam identyczna odpowiedź. Na to wygląda. :cunao: Mokka i Iwona, prześlę Wam na prv namiary na tą firmę i odpowiedź o rabatach. Może rzeczywiście: Słuchaj może sobie zamówimy razem? Zawsze to jakis rabacik Quote
frruzia Posted August 25, 2005 Posted August 25, 2005 AniaP a moge spytac gdzie cwiczysz? Szukam ostatnio miejsca gdzie mozna z psem cwiczyc. Quote
AniaP Posted August 25, 2005 Posted August 25, 2005 frruzia napisał(a): AniaP a moge spytac gdzie cwiczysz? Hm, nie wiem czy to można nazwać ćwiczeniem czy tylko bieganiem po przeszkodach? :hmmmm: I w dodatku jeszcze ostatnio za bardzo się do do tego nie przykładamy. :oops: frruzia napisał(a): Szukam ostatnio miejsca gdzie mozna z psem cwiczyc. A jesteś z Poznania? :roll: Byłoby miło razem pobiegać. :B-fly: Quote
frruzia Posted August 25, 2005 Posted August 25, 2005 tak jestem z Poznania Figa niedawno skonczyla rok i mysle ze mozemy juz zaczac cwiczyc. Podobno na Piastowskim jest tor tylko troche zdewastowany chce sie tam wybrac i zobaczyc jak wyglada Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.