Ingusia Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 http://newsandviews.akzonobel.com/Regulars/Our+People+Schetters.htma na stronie: http://www.medicineonearth.org/display.php?id=481 jest cv tego naukowca od Nobivac Piro i kontakt do niego. Zaraz napiszę meila gdzi już można kupić szczepionkę i dam znać Quote
dorotak Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 Ingusia napisał(a):Zaraz napiszę meila gdzi już można kupić szczepionkę i dam znać Super, będę wdzięczna za informację. A czy polski oddział Intervetu jakoś uzasadniał, dlaczego nie planuje wprowadzenia tej szczepionki? Przecież ostatnio nawet w gazetach podnoszą larum, że jest prawie epidemia :roll: Quote
Flaire Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 dorotak napisał(a):A czy polski oddział Intervetu jakoś uzasadniał, dlaczego nie planuje wprowadzenia tej szczepionki? Przecież ostatnio nawet w gazetach podnoszą larum, że jest prawie epidemia :roll:Korespondowałam kiedyś z Panią, która jest kimśtam w polskim oddziale interwetu. Jak znajdę do niej kontakt to napiszę i spytam. Ale to będzie mogło być dopiero po 18 maja i najlepiej jakbys mi przypomniała, bo bez tego na bank zapomnę. Quote
Ludek Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 A czy ktos coś wie na temat obroży firmy Beaphar? Quote
Ingusia Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 Dostałam takiego maila od Intervet: "Let me please introduce myself. I am Product Manager in the Companion Animal Team within the International Marketing Department of Intervet International in the Netherlands and responsible for Nobivac Piro. Nobivac Piro will be firstly introduced in France, followed by other European countries. Unfortunately, I cannot give you the exact date of the launch and cannot tell you at this stage when it will be available in Poland. However, I can tell you that we are doing our best to have Nobivac Piro available soon in order to protect dogs against babesiosis. As soon as Nobivac Piro will be introduced in Poland our local organisation will inform the veterinary market." Szczepionka nie jest wieć jeszcze dostępna. Pozostaje cierpliwie czekać i zabezpieczać psy przed kleszczami. Pozdrawiam wszystkich pogromców kleszczy. Quote
Sajko Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 Mój Barik chorował na babeszjozę w zeszłym kwietniu :( miał postać pomiędzy nad ostrą i ostrą, bardzo szybko ścięło go z nóg, plus był taki, że dzięki temu natychmiast był leczony, nie wymagał kroplówek ani nic takiego. Z tego co wiem o pierwotniaku, który wywołuje babeszjozę, niezwykle szybko mutuje, co powoduje, że "nasze" kleszcze przenoszą formę bardziej zaawansowaną babesi niż np. kleszcze amerykańskie... dlatego, mimo, iż interesuje mnie ta szczepionka, mam wątpliwości co do jej skuteczności na naszych "zaawansowanych" pierwotniakach. I z własnego doświadczenia, jeśli mocz jest już ciemny, często oznacza to już uszkodzenia nerek i może być zbyt późno. Pierwsze oznaki to wysoka gorączka, spłycenie oddechu, jadłowstręt. Mojego Barika zaatakowało głównie wątrobę, więc efekt jest taki, że nie chce jeść, a mięsem, jak się gorzej czuje, można go straszyć :-? I pamiętajmy, że kleszcze oprócz babeszjozy, szczególnie niebezpiecznej dla psów, mogą przenosić również boreliozę, odkleszczowe zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych... Quote
darek Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Witam! Ktoś pytał o obroże firmy Beaphar-mozna je kupić w dobrych sklepach zoolog. mają na celu odstraszać(nie zabijają),jeżeli już przyjdzie nam kupic obroże tej firmy,to najskuteczniejsze będą ze znaczkiem S.O.S. kosztują ok 20-25 zl(dla szczeniat i dla dorosłych psów) te tańsze(za jakieś 6-10 zł)nie są warte zakupu,oczywiście to moje zdanie.Pozdrawiam. Quote
darek Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Aha-są wodoodporne,mój pies miał taką dla szczeniąt w zeszłym roku i ani jednego kleszcza nie miał,ale to nie oznacza,że inny pies nie złapie. Quote
asher Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Mam dwa pytania - długi weekend spędziłam z psami na Śląsku. Tamte kleszcze są zupełnie inne, niż w Warszawie - duuużo mniejsze, przez co niestety trudne do wyciągnięcia... Niestety nie udało się wykręcić paskudztw w całości... Weterynarz uspokoił mnie kiedyś, że taka głowka kleszcza wyjdzie z psa jak drzazga i faktycznie tak sie dzieje, mam jednak obawy, czy ta pozostałośc kleszcza, jeśli ten był nosicielem pierwotniaków, nie zarazi psa babeszją? Wyciągnęłam kleszcza nieługo po tym, jak się wbił, więc teoretycznie nie zdążyłby psa zakazić, no ale część w psie została :-? I czy babeszją pies może się zarazic jeśli kleszcza... zje? Moje burki ze smakiem wcinają trawę, a wiadomo, że w niej często sa kleszcze :-? Quote
Agnes Posted May 8, 2005 Posted May 8, 2005 a o to najlepszy dowod na to, ze kleszcze sa wszedzie - trawa na isedlu czy las/laka - wlasnie wyjelam Azie ogromnego kleszcza musial sie wbic spokojnie dzien wczesniej, moze 2 dni? A gdzie byl? Miedzy placamina przedniej lapie - cud ze w ogole go zobaczylam, bo w takim miejscu sie nie spodziewalam. Aza od ponad 2 tygodni chodzi tylko na spacery krotkie na osiedle - ma cieczke...uwazajcie :( Quote
Olcia Posted May 8, 2005 Posted May 8, 2005 te osiedlowe paskudzstwa sa grozniejsze od tych lesnych oddalonych od miasta, greta chora 4 razy przy blokowych kleszczach, baks przez 17 lat mial miliony kleszczy a ani razu nie byl chory a mieszkal sobie na dzialce w srodku lasu Quote
Agnes Posted May 8, 2005 Posted May 8, 2005 no no...ty mnie tu nie strasz :roll: Aza oczywiscie nosi bayerowksa obroze...ech mam nadzieje, ze nic jej nie bedzie :( Quote
Olcia Posted May 8, 2005 Posted May 8, 2005 Agnes napisał(a):no no...ty mnie tu nie strasz :roll: Aza oczywiscie nosi bayerowksa obroze...ech mam nadzieje, ze nic jej nie bedzie :( ech po 4 razie ratowania grety przestalam juz wierzyc w jakiekolwiek obroze, spraye, kropelki, bylo stosowane wszystko i co z tego jak nie dalo zadnegfo rezultatu Quote
Agnes Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 czyli jakiego? :o ze pies w ogole nie lapal kleszczy?? zaden srodek nie daje Ci takiej gwarancji... Quote
Olcia Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 ze pies nie chorowal na babeszjonze, suka ma 2,5 roku a juz 4 razy byla chora Quote
Agnes Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Olcia widocznie mieliscie na tyle pecha, ze suka lapala kleszcze chore - no na to tym bardziej nitk gwarancji nie da :( Ale ja bym nie rezygnowala z srodkow p kleszczom - to wg mnie jeszcze wieksze ryzyko... Quote
Olcia Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Agnes napisał(a):Olcia widocznie mieliscie na tyle pecha, ze suka lapala kleszcze chore - no na to tym bardziej nitk gwarancji nie da :( Ale ja bym nie rezygnowala z srodkow p kleszczom - to wg mnie jeszcze wieksze ryzyko... caly czas maja obroze i sa spryskane, ale nie wierze juz w ich skutecznosc, i kazdy kleszcz to pytanie co bedzie Quote
sezamka Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Zastanawiam sie czy temat jest juz zamkniety?:) bo od 2005 roku nie ma w nim nowych postow;> ALE, zarydzykuje;] CO Z TA SZCZEPIONKA? (Nobivac Piro) Quote
Stonka Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Wyjęłam mojemu psu kleszcza 2 miesiące temu. To sznaucer-miniaturka. Wczoraj była bardzo osowiały , więc wybrałam się do weta diagnoza była okropna-babeszioza. Wet nie robił badania krwi, tylko odrazu podał przeciwciała (czy coś w tym rodzaju) w każdym bądź nie bądź razie mocny lek i do tego coś przeciwko drgawkom. Wcześniej pies nie wymiotował i dał radę chodzić. Po podaniu leku (w 2 godz później) zaczął zwracać. Powtórzyło się to w nocy (około2) i rano około 8-dwa razy.Teraz leży i śpi. Nie wiem jakie ma szanse na przeżycie, lekarz nie chciał mi powiedzieć, bo bał się, że się rozkleję w pokoju. Jeżeli wasz zwierzak też był zagrożony chorobą, to czy jesteście w stanie mi odpowiedzieć ile mniej-więcej może trwać leczenie? Po ilu dniach możne nastąpić poprawa, bądź powiedzieć "pies nie ma szans" i oszczędzić mu cierpień- uspać. Jakie są szanse, że przeżyje? Quote
anetak Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 Stonka napisał(a):Wyjęłam mojemu psu kleszcza 2 miesiące temu. To sznaucer-miniaturka. Wczoraj była bardzo osowiały , więc wybrałam się do weta diagnoza była okropna-babeszioza. Wet nie robił badania krwi, tylko odrazu podał przeciwciała (czy coś w tym rodzaju) w każdym bądź nie bądź razie mocny lek i do tego coś przeciwko drgawkom. Wcześniej pies nie wymiotował i dał radę chodzić. Po podaniu leku (w 2 godz później) zaczął zwracać. Powtórzyło się to w nocy (około2) i rano około 8-dwa razy.Teraz leży i śpi. Nie wiem jakie ma szanse na przeżycie, lekarz nie chciał mi powiedzieć, bo bał się, że się rozkleję w pokoju. Jeżeli wasz zwierzak też był zagrożony chorobą, to czy jesteście w stanie mi odpowiedzieć ile mniej-więcej może trwać leczenie? Po ilu dniach możne nastąpić poprawa, bądź powiedzieć "pies nie ma szans" i oszczędzić mu cierpień- uspać. Jakie są szanse, że przeżyje? jak sie piesek czuje? Quote
anndzia Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Ja z Sajgim chodzę zawsze na tzw. Psie Boisko, gdzie trawa jest dosyć niska, potem na takie alejki, gdzie psiarze chodzą (też niska trawa), a potem na górkę tzw. Mercedes (bo koło salonu Mercedesa), tam już wyższa trawa, ale Sajgi się tam nie wpycha, bo nie lubi, a potem na wielgaśną góro-łąkę, gdzie trawa też wysoka, ale jak już pisałam, Sajgi chodzi tylko ścieżkami, jeśli jest to chodnikiem, bo nie lubi wysokiem trawy. Wchodzi tam tylko, gdy ma duża potrzebę. W związku z tym, czy Sajgi ma niebezpieczeństwo załapania babeszjozy? I czy na Śląsku już jest inwazja tego choróbska? Pozdrawiam! Quote
figa33 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Kleszcze są wszędzie , w miastach , lesie , na wsi, niezależnie od rejonu kraju. Szczyt występuje na wiosnę i późnym latem. Nie ma rady trzeba psy oglądać po spacerach. Quote
Martens Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Moja suka przez kilka dni wychodziła tylko na wygolony trawnik przed blokiem, nawet nie zbliżała sie do krzaków i też złapała kleszcza... Quote
ewahm Posted November 13, 2012 Posted November 13, 2012 [quote name='Ingusia']Producentem Nobivac Piro jest holenderska firma Intervet International B.V. Dzwoniłam do polskiego oddziału Intervetu i uzyskałam informację, że wprowadzenie tej szczepionki na rynek polski nie jest w ogóle planowane. Napisałam e-mail do Holandii gdzie szczepionkę można kupić. Na razie brak odpowiedzi więc chyba do nich zadzwonię. Mam zamiar sprowadzić tą szczepionkę. Mój husky w zeszłym roku miał babeszjozę - był zabezpieczony Frontline, w tym roku zachorował ponowinie - właśnie kończymy leczenie - był zabezpieczony Expotem i obrożą Preventic. Tydzień po założeniu obroży znaleźliśmy pod samą obrożą wielkiego opitego kleszcza, wielce żywotnego!!! Mimo tych środków cały czas wyjmujemy mu codziennie po kilka kleszczy - a pies chodzi wyłacznie po osiedlu w centrum Wawy... dlatego ja już nie mogę ryzykować 3 babeszji i chce poza środkami zapobiegającymi dodatkowo zabezpieczyć psa szczepionką. W internecie czytałam, że ma ona dużą skuteczność a naukowiec otrzymał już za nią szereg nagród. jak znajde to podam link do tej strony.[/QUOTE] Mój border colli miał babeszię 4 razy: w listopadzie, w lutym - ostry przebieg - dzięki szybkiemu wykryciu przeżył, potem został zaszczepiony Nobivaciem PIRO i chorował jeszcze dwa razy - raz bardzo łagodnie bez leków, drugi raz wprawdzie z antybiotykiem, ale też bardzo łagodnie. Uważam, że dwa ostatnie razy przeżył tylko dzięki szczepionce. Gdyby nie ona, nie zorientowałabym sie na czas w powadze sytuacji i byłoby po psie. Od lata wiem, że Nobivac Piro jest wycofany z polskiego rynku i szukami możelwości ściągnięcia z zagranicy. Czy ktoś wie, gdzie to można zdobyć? Quote
gryf80 Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 może spróbuj poszukać w czechachczy na słowacji,albo w niemczech Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.